Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13528
Rejestracja: 4 lata temu

Mourning Beloveth

yog 2 lata temu

Obrazek

Mourning Beloveth to irlandzka kapela grająca absolutnie wyjebany doom/death metal w estetyce zbliżonej do największych klasyków gatunku.

Zespół istnieje od 1992 roku.

Obrazek

Ciężkie, melodyjne i bezlitosne riffy, cudowna perkusja i coś, co stawia w moim rankingu tę kapelę na równi z największymi klasykami My Dying Bride - wokale. Znakomity growl przeplatany wspaniałym czystym zawodzeniem. Absolutna czołówka w historii tego gatunku. Dwa pierwsze albumy - Dust i The Sullen Sulcus naładowane przebojami stawiającym włosy na ciele, gitarowymi wycieczkami w głąb mroków duszy, łamaną rytmiką i - kurwa - TE WOKALE! Kult eternal.

Trzeci album - już dwupłytowy, A Murderous Circus - również wyborny i swego czasu słuchałem go niezmiernie często, ale kiedyś mnie poratował w trudnej sytuacji i niestety od tego czasu źle mi się kojarzy ;)

Słyszałem jeszcze A Disease for the Ages, ale już mi tak nie wszedł, bo w tamtym okresie moje zainteresowanie doomem spadło niemal do zera i słuchałem jedynie znanych i lubianych już tworów. Od tego czasu Irlandczycy nagrali jeszcze dwa albumy, z czego ostatni - Rust & Bone - wyszedł w 2015 roku.

Grali kiedyś w Polsce, na koncert przyszła dosłownie garstka osób.

Moje osobiste podium ekstremalnego doomu prezentuje się następująco:

1. My Dying Bride - Turn Loose the Swans
2. Katatonia - Dance of December Souls
3. Mourning Beloveth - Dust

Skład:
Timmy Johnson - Drums (1992-present)
Frank Brennan - Guitars, Vocals (clean) (1992-present) ex-Old Season
Darren Moore - Vocals (1992-present) ex-Karnayna, ex-Morphosis
Brendan Roche - Bass (2006-present) Sol Axis, ex-Kingdom, ex-Abaddon Incarnate, ex-Sinister Demise
Pauric Gallagher - Guitars (2009-present) Malthusian, ex-Decayor
▼ Byli muzycy
Brian Delaney - Bass (1992-1998), Guitars (1998-2009)
Adrian Butler - Bass (1998-2006) ex-Liquid Graveyard, ex-Kingdom
▼ Muzycy koncertowi
Dave Murphy - Bass (2015-present) Death the Leveller, Mael Mórdha, ex-Pagan Reign


Dyskografia:
1996 - Burden [demo]
1998 - Autumnal Fires [demo]
2001 - Dust
2002 - The Sullen Sulcus
2003 - Pendulum Neraka Jahanam [split]
2003 - Mourning Beloveth / Lunar Gate [split]
2005 - A Murderous Circus
2008 - A Disease for the Ages
2009 - Mourning Beloveth / Wreck of the Hesperus [split]
2013 - Formless
2013 - Somnolent Harmony [kompilacja]
2015 - Rust & Bone
2020 - Don't Walk on the Mass Graves [split]




MA: https://www.metal-archives.com/bands/Mo ... oveth/3928
BC: https://mourningbelovethofficial.bandcamp.com/music
BC: https://mourning-beloveth.bandcamp.com/music
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Tagi:
HUMAN
Tormentor
Posty: 1136
Rejestracja: 4 lata temu

HUMAN 2 lata temu

KLASYK !!!!
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1310
Rejestracja: 3 lata temu

pp3088 2 lata temu

Debiutancki "Dust' nigdy mnie do końca nie przekonało - owszem uważam to za dobra, ba nawet bardzo dobrą płytę, ale dopiero dwójka mnie powaliła na kolana. "The Sullen Sulcus" bo o nim mowa to materiał wybitny w tym gatunku. Każdy kawałek niszczy i dobija. Począwszy od otwieracza "The Words That Crawled" na którym mamy morderczy riff wstępny przez opętańcze "It Almost Looked Human" na melancholijnym zamykaczu kończąc. Dualizm wokalny na tym albumie jest chyba najlepszym tego typu duetem w kategorii death doomowej.

Potem było różnie. Morderczy cyrk to spadek formy, a A Disease for the Ages bardzo z kolei lubię mimo że mniej dołujące dzieło im tam wyszło. Formless jak dla mnie faktycznie bezkształtne, te ponad 80 minut mnie wymęczyło i nie zamierzam wracać.

Ostatnią Rust and Bone mam na CD-eku i też lubię, ale materiał ewidentnie jest za krótki. To powinna być EP-ka.

Z kapel epigonów chyba najbardziej czystą formę zachowali. Nie ma tu miejsca na klawisze i melodyjki, ale nie jest to też death metal. Proporcje są idealnie zachowane.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13528
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

Kurde no nie wiem, jak dla mnie to chyba właśnie dwa ich najlepsze kawałki to są otwierający debiut The Mountains are Mine i rozkładające na łopatki Autumnal Fires. Esencja doomu. The Sullen Sulcus, mam wrażenie, równiejszy niż Dust.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13528
Rejestracja: 4 lata temu

yog rok temu

Po 5 latach od ostatniego wydawnictwa, jeden z najznamienitszych przedstawicieli doom/deathu, Mourning Beloveth, powrócił za sprawą Ván Records ze splitem-przestrogą Don't Walk on the Mass Graves z The Ruins of Beverast, na którym znalazły się dwa niemal dziesięciominutowe opusy, w tym I Saw a Dying Child in Your Arms bohaterów tematu.

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1310
Rejestracja: 3 lata temu

pp3088 rok temu

Jaram się, ciekawy zespół do splitu. Jutro obadam! Van records jak zawsze nie zawodzi, jedna z najlepszych wytwórni od wielu lat.

All hail Mourning Beloveth! Stay doom!
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"

Wróć do „Doom / Stoner / Sludge Metal”