Awatar użytkownika
Nebiros
Tormentor
Posty: 581
Rejestracja: 4 lata temu

Ataraxie

Nebiros 2 lata temu

Obrazek

Obrazek

Temat z dedykacją dla @pp3088. Francuska ekipa założona w 2000r. pochodząca z Rouen wykonująca toporny, pełen zniszczenia i konania Funeral Doom z ogromną dawką ciężkiego Deathu. Bardzo niedoceniony zespół, rozkładający na łopatki ciężarem i gęstą atmosferą. Ich muzyka jest kurewsko brutalna i intensywna, klimatyczna, pełna emocji i jak dla mnie stanowi totalną definicję hybrydy Funeral Doom'u i Death metalu. Największym znakiem rozpoznawczym Ataraxie jest jak dla mnie totalnie niepowtarzalny, potępieńczy wokal Jonathana, pełen agonii i rozpaczy.

Panowie jak dotąd wydali 3 pełne albumy i kilka demówek oraz splitów, z czego najwyżej stawiam debiut - ten album pozostawia po sobie tylko zgliszcza i emocjonalną pustkę, jednakże każda ich płyta ma coś w sobie i wszystkie ich pozycje są po prostu obowiązkowe. Jeżeli ktoś ma tendencje do muzycznego masochizmu, zapędy do rycia swojej psychy odjechanymi wokalizami i lubuję się w disEMBOWELMENT'owej odsłonie FDM czy podchodzą mu Deathowe zagrywki Evoken z "A Caress of the Void" to jest to kapela, z którą czym prędzej powinien się zaznajomić.

Skład:
Jonathan Théry - Bass, Vocals (2000-present) Funeralium, Void Paradigm, ex-Hyadningar, ex-Bethlehem, ex-Despond, ex-Reign of Evil
Pierre Sénécal - Drums (2000-present) Chaos Dei, Mythrim, ex-Hyadningar
Frédéric Patte-Brasseur - Guitars (2001-present) Conviction, Funeralium, Stabwound, Mourning Dawn (live), ex-Wormfood, ex-Despond
Hugo Gaspar - Guitars (2014-present) Forsaken Peddlers, Malemort, ex-Fatum Elisum, ex-Last Offender
Julien Payan - Guitars (2014-present) Sordide, Void Paradigm, Telümehtår (live), ex-Hyadningar, ex-Yuck
▼ Byli muzycy
Sylvain Estève - Guitars (2000-2014) Stabwound, ex-Drastik
Clément - Guitars (2000) ex-Reign of Evil
Dyskografia:
2001 - Live in Rouen [split]
2003 - The Other Path [demo]
2003 - Live Doomination [demo]
2005 - Slow Transcending Agony
2008 - Anhédonie
2009 - Bethlehems Bastarde [split]
2009 - Schatten aus der... Bethlehem / A Tribute to Dictius Te Necare [split]
2011 - Project X [kompilacja]
2013 - L'être et la nausée
2019 - Résignés




MA: https://www.metal-archives.com/bands/Ataraxie/10030
BC: https://ataraxie.bandcamp.com/music
Ostatnio zmieniony 22 wrz 2018, 21:37 przez Nebiros, łącznie zmieniany 1 raz.
Belzebóbr pisze: a ja jak najbardziej słucham muzyki z tidala i spotifaja, o wiele lepsze to i poręczniejsze niż słuchanie z jakichś śmiesznych CDków. Przynajmniej można się do głośnika na bluetooth podłączyć

Tagi:
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 981
Rejestracja: 4 lata temu

PanLisek 2 lata temu

Horda w stosunku do kapeli doomowej brzmi trochę śmiesznie :)
Awatar użytkownika
Nebiros
Tormentor
Posty: 581
Rejestracja: 4 lata temu

Nebiros 2 lata temu

Hmm niech Ci będzie, blok ekipa może być? :)
Belzebóbr pisze: a ja jak najbardziej słucham muzyki z tidala i spotifaja, o wiele lepsze to i poręczniejsze niż słuchanie z jakichś śmiesznych CDków. Przynajmniej można się do głośnika na bluetooth podłączyć
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 981
Rejestracja: 4 lata temu

PanLisek 2 lata temu

Może być :)
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1310
Rejestracja: 3 lata temu

pp3088 2 lata temu

Byś się Panie Lisie o muzyce wypowiedział :D

Kapela jak już wspomniana mocno niedoceniana. Zwłaszcza w ramach funeral doomu gdzie spora część zespołów to powtarzanie w kółko tego samego riffu z okazjonalnymi zmianami tempa (pozdrowienia dla pana Stijna van Cautera). W muzyce Francuzów pełno jest elementów death metalowych, które pięknie uzupełniają majestatyczne doomowe pejzaże. Wspomniane partie nadają kompozycjom wyjątkową jak na ten gatunek dynamiczność, a przy tym czynią muzykę jeszcze bardziej opętaną i przytłaczającą. Nad wszystkim góruje bardzo dobry wokal, który od czasu do czasu śpiewa sobie po francusku. I to tez nadaje kolorytu.

Jeżeli miałbym wskazać najlepszy album to bez wątpienia wybrałbym debiut - zarówno ze względu na jakość kompozycji jak i ze względu na ładunek sentymentalny. 2 jest trochę gorsza, a 3... niewiele ustępuje debiutowi. Z drugiej strony Anhédonie* jest na tyle dobrą płytą że nie zasługuje na ostatnie miejsce, więc na sam koniec wrzucam demówkę The Other Path - solidny death doom, ale nic więcej ponad rzemieślniczą solidność tam nie nagrali.

Udzielali się w dwóch splitach, które jasno wskazują jaka kapela miała na nich wielki wpływ:

2009 - Bethlehems Bastarde [split]
2009 - Schatten aus der... Bethlehem / A Tribute to Dictius Te Necare [split]


* - lekcja ogólno-poznawcza: Anhedonia (fr. anhédonie) – brak lub utrata zdolności odczuwania przyjemności (zarówno zmysłowej, cielesnej jak i emocjonalnej, intelektualnej czy duchowej) i radości.

Panowie blisko związaniu z Funeralium, również warte sprawdzenia.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 981
Rejestracja: 4 lata temu

PanLisek 2 lata temu

pp3088 pisze:
2 lata temu
Byś się Panie Lisie o muzyce wypowiedział :D
Niestety nie jestem takim entuzjastą, moje zainteresowania funeral doomem zaczynają się i kończą na Esoteric, Evoken i tych elementach w twórczości Gnaw Their Tongues. Muszę mieć dzień na takie granie.
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1310
Rejestracja: 3 lata temu

pp3088 2 lata temu

PanLisek pisze:
2 lata temu
pp3088 pisze:
2 lata temu
Byś się Panie Lisie o muzyce wypowiedział :D
Niestety nie jestem takim entuzjastą, moje zainteresowania funeral doomem zaczynają się i kończą na Esoteric, Evoken i tych elementach w twórczości Gnaw Their Tongues. Muszę mieć dzień na takie granie.
To świetnie się składa, bo jak lubisz Evoken to i Ataraxie się Tobie spodoba. Z prostego powodu - to dość dynamiczny funeral :D
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
Nebiros
Tormentor
Posty: 581
Rejestracja: 4 lata temu

Nebiros 2 lata temu

pp3088 pisze:
2 lata temu
Panowie blisko związaniu z Funeralium, również warte sprawdzenia.
No, równie świetny twór. Poznałem dopiero po Ataraxie, a mając świadomość, że udzielają się Ci sami członkowie to wiedziałem czego mniej więcej się spodziewać, ale granie momentami jeszcze mroczniejsze i niekiedy o wiele prostsze i surowsze.
Belzebóbr pisze: a ja jak najbardziej słucham muzyki z tidala i spotifaja, o wiele lepsze to i poręczniejsze niż słuchanie z jakichś śmiesznych CDków. Przynajmniej można się do głośnika na bluetooth podłączyć
HUMAN
Tormentor
Posty: 1138
Rejestracja: 4 lata temu

HUMAN 2 lata temu

w miarę możliwości spróbuje zmierzyć się z bohaterami tematu , dawno ,dawno doomu nie słuchałem ,ale te 20 lat temu byłem w miarę obeznany no trudno nadal uwielbiam stare MDB , Evoken no i przede wszystkim wielkie diSEMBOWELMENT
Awatar użytkownika
Nebiros
Tormentor
Posty: 581
Rejestracja: 4 lata temu

Nebiros 2 lata temu

HUMAN pisze: w miarę możliwości spróbuje zmierzyć się z bohaterami tematu , dawno ,dawno doomu nie słuchałem ,ale te 20 lat temu byłem w miarę obeznany no trudno nadal uwielbiam stare MDB , Evoken no i przede wszystkim wielkie diSEMBOWELMENT
To już powinno wystarczyć, żeby obadać Ataraxie. Tak jak Pepe mówił - jest to dosyć dynamiczny doom, więc nawet jeżeli ktoś futerałów nie słucha z przeświadczenia, że go "nudzą" czy "zbyt mało się w nich dzieje", no to komu jak komu, ale Francuzom tego zarzucić nie można. Zdarzają się u nich nawet niekrótkie blastowe sekcje, o masie porównywalnej do XIX-wiecznej lokomotywy i sile rażenia sowieckiej bomby kasetowej.

Się powtórzę, ale odhumanizowane, pełne agonii i cierpienia wokalizy i zawodzenia to jak dla mnie ich najlepszy i najbardziej rozpoznawalny element. Nie wiem czy znam innego gardłowego, który by potrafił w swojm głosie zawrzeć tyle emocji co Jonathan. Jak dla mnie mistrzostwo.
Belzebóbr pisze: a ja jak najbardziej słucham muzyki z tidala i spotifaja, o wiele lepsze to i poręczniejsze niż słuchanie z jakichś śmiesznych CDków. Przynajmniej można się do głośnika na bluetooth podłączyć
Awatar użytkownika
Nebiros
Tormentor
Posty: 581
Rejestracja: 4 lata temu

Nebiros 2 lata temu

Czwórka, czyli "Résignés" wychodzi 8 marca!

Belzebóbr pisze: a ja jak najbardziej słucham muzyki z tidala i spotifaja, o wiele lepsze to i poręczniejsze niż słuchanie z jakichś śmiesznych CDków. Przynajmniej można się do głośnika na bluetooth podłączyć
Awatar użytkownika
Nebiros
Tormentor
Posty: 581
Rejestracja: 4 lata temu

Nebiros 2 lata temu

Wałek z nowego placka:

Belzebóbr pisze: a ja jak najbardziej słucham muzyki z tidala i spotifaja, o wiele lepsze to i poręczniejsze niż słuchanie z jakichś śmiesznych CDków. Przynajmniej można się do głośnika na bluetooth podłączyć
HUMAN
Tormentor
Posty: 1138
Rejestracja: 4 lata temu

HUMAN 2 lata temu

jak wrażenia z całości
Awatar użytkownika
Nebiros
Tormentor
Posty: 581
Rejestracja: 4 lata temu

Nebiros 2 lata temu

HUMAN pisze:
2 lata temu
jak wrażenia z całości
W zasadzie dopiero teraz przesłuchałem ją w całości, bo zaistniały ku temu odpowiednie okoliczności (ależ mi się rymnęło).

Moje pierwsze, bardzo wczesne wrażenia są takie, że jest kurwa naprawdę zajebiście. Sporo punktów wspólnych z poprzedniczką, ale konkretnie rozwiniętych. Krążek jest jak dla mnie bardziej rozbudowany kompozycyjnie, mniej tu powtarzania tego samego, a więcej budowania klimatu i rozwijania riffów. Co ciekawe, od strony produkcyjnej i brzmieniowej wypada to wszystko odrobinę mniej zadziornie i mniej surowo, niż w zasadzie wszystkie poprzednie płytki, a jednak mimo to atmosfera jest istnie dramatyczna i przejmująca.

Wydaje mi się, że mniej tu jest wokalowania, a więcej gitarowania... z jednej strony może trochę szkoda, bo wokal to wg mnie jeden z ich najciekawszych muzycznych elementów, ale z drugiej mamy do czynienia tu z tyloma zajebistymi, gitarowymi patentami, że praktycznie nie daje się jego braku odczuć.

Na ten moment jestem w stanie tylko tyle napisać, sporo tu będzie odkrywania i trawienia tego kąska (w końcu to prawie 1,5h odhumanizowanego funeral death/doom'u).

Trudny kawał muzy. Jest to Ataraxie pełną gębą, ale na pewno nie jest to odgrzany kotlet, lecz kolejny w chuj ciekawy, klimatyczny i kurwesko ciężki pocisk od Francuzów.
Belzebóbr pisze: a ja jak najbardziej słucham muzyki z tidala i spotifaja, o wiele lepsze to i poręczniejsze niż słuchanie z jakichś śmiesznych CDków. Przynajmniej można się do głośnika na bluetooth podłączyć

Wróć do „Doom / Stoner / Sludge Metal”