Awatar użytkownika
mork
Tormentor
Posty: 598
Rejestracja: 3 lata temu

Re:

mork rok temu

yog pisze:
rok temu
Toć tam jest perka od samego początku :p

A i Katatonia co by miała grać, jak nie gotyki? :O
Katatonia nie poszła w tematy około-progresywne? Gotyk zdaje się grali jakoś w tych środkowych wydawnictwach do Dead End Kings, może już i wcześniej.
It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease

Tagi:
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14225
Rejestracja: 4 lata temu

yog rok temu

Katatonia poszła w gotycki emo-prog :)

A bohaterowie tematu z Paradise Lost mają dziś premierę Obsidian i nowy teledysk z plumkaniem - Darker Thoughts.

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 613
Rejestracja: rok temu

Szajtan rok temu

Nie brakuje tu ani ciężkich riffów, ani growlu Holmesa ani charakterystycznych melodii Mackintosha. "Obsidian" rozwija zaprezentowaną na "Medusie" syntezę doświadczenia i wypracowanego przez lata stylu połączoną z powrotem do muzycznych korzeni zespołu.

Awatar użytkownika
mork
Tormentor
Posty: 598
Rejestracja: 3 lata temu

mork rok temu

Obsidian miód. Na pewno równie dobre co Medusa (jak nie lepsze). Był bardzo blisko The Plague Within który jednak nadal pozostaje nr. 1.

Fajnie, że jest znacznie więcej czystych wokali, których na Medusa Nick trochę poskąpił.
It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease
HUMAN
Tormentor
Posty: 1201
Rejestracja: 4 lata temu

HUMAN rok temu

Szajtan pisze: Nie brakuje tu ani ciężkich riffów, ani growlu Holmesa ani charakterystycznych melodii Mackintosha. "Obsidian" rozwija zaprezentowaną na "Medusie" syntezę doświadczenia i wypracowanego przez lata stylu połączoną z powrotem do muzycznych korzeni zespołu.
Jeśli muzyczne korzenie zespołu to płyta Draconian Times to można się zgodzić.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14225
Rejestracja: 4 lata temu

yog rok temu

No, mam wrażenie, że wielu komentatorów uważa, że jak mamy na płycie jakieś para-growle, to zaraz jest to powrót do dawnego Paradise Lost.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 613
Rejestracja: rok temu

Szajtan rok temu

Ten okręt wciąż żegluje od dobrych kilku lat tym samym kursem z drobnymi korektami.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1872
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot rok temu

Hajasz pisze:
rok temu
Śmieszne to są kolejne płyty dla tzw. majors, która dyskretnie poprosiła aby było mniej darcia mordy a więcej śpiewania i nadstawiania rowa.

Słabo wyszło a pochylnia była bardzo śliska więc jak polecieli w dół tak ciężko było się zatrzymać bo przecież komercyjne granie dawało tyle radości i nie ważne, że w międzyczasie zespół kilkakrotnie był na linii rozpadu bo jedni chcieli dalej grać ciężko a drudzy woleli granie dla pizdeczek.
Czy rozpad to nie wiem. ale na pewno mocno się chyba rozczarowali efektami tych metamorfoz. Dla mnie te dwie płyty dla EMI są po prostu denne. I nie chodzi mi o zmianę stylu. Są kiepskie muzycznie.

@yog ja rozumiem subiektywna opinia, ale ignorowanie genialnego Gothic to podchodzi pod szukanie tanich prowokacji. ;-)
mork pisze: Obsidian miód. Na pewno równie dobre co Medusa (jak nie lepsze). Był bardzo blisko The Plague Within który jednak nadal pozostaje nr. 1.

Fajnie, że jest znacznie więcej czystych wokali, których na Medusa Nick trochę poskąpił.
Mnie Medusa rozczarowała. Nawet nie potrafię chyba wskazać konkretnego kawałka, który by mnie stamtąd jakoś zainteresował, gdy już płyty nie słucham. Ot jakś tam porcja muzyki, bez echa.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14225
Rejestracja: 4 lata temu

yog rok temu

Ja Gothic nie ignoruje, dla mnie to się zwyczajnie czas z tą płytą - tymi aranżami, tym brzmieniem - obszedł niesłychanie brutalnie. Tak jak z tiamatowym Clouds. Tego się słuchać dziś bez uśmiechu zażenowania i politowania nie da.

Płyty dla EMI denne nie są, a już z pewnością nie są kiepskie muzycznie. Znam parę osób, które starego Paradise Lost nie słuchają, bo taka muza nie leży w ich spektrum zainteresowań, a takiego Host słuchają z przyjemnością, jako udanego i interesującego zastępnika Depeche Mode czy jakichś gotyków pokroju Sisters of Mercy. Osobiście, bardzo lubię. Z Believe in Nothing mógłbym się zgodzić, że jest tragiczna, gdyby nie totalnie zajebisty szlagier World Pretending czy zacny Divided. Większość płyty niestety bardzo słaba.

Obie są sto razy ciekawsze od mizernej Medusy, będącej takim niby to pseudo-powrotem, niby to nie do końca i ostatecznie staje w tak szerokim rozkroku, że zmiażdżyła sama sobie jajca w tym szpagacie między quasi-growlowaniem a udawaniem nowego Amorphis.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3820
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz rok temu

Zsamot pisze:
rok temu
Czy rozpad to nie wiem. ale na pewno mocno się chyba rozczarowali efektami tych metamorfoz.
O proszę jak kolega mądrze napisał. Można tylko zapytać jeszcze skąd te rozczarowanie? Ano stąd, że jak fani mają wybór w postaci prawdziwego Depeche Mode czy tam Sisters Of Mercy a jakąś kopią w dodatku nagraną przez zespół metalowy to wybór jest zawsze jeden. Fakt drugi to bycie w majors, która tak jak to było kiedyś miała kaprys na zespół metalowy, który sprzedaje sporo płyt jednak nie na tyle aby zadowolić wydawcę oraz co jest powszechną praktyką w tego typu wytwórniach musieli się zmierzyć z osobą tzw. specjalistą od wizerunku. Jak widać i słychać też zderzenie było dla nich bardzo bolesne.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1872
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot rok temu

Ty masz zawsze gotowe tezy...

Ja widzę świat w szarości, nie w systemie zero-jedynkowym...

Może rzeczywiście mieli ochotę na inne granie. Chcieli spróbować w tym innym tonie, zwłaszcza po mocno eksperymentalnym One Second.

Nie wiem. Ty pewnie wiesz, wszak każdego w mig rozszyfrujesz, jego motywacje i predyspozycje.

Prawda jest taka, że 2 płyty dla EMI i tyle ze współpracy. Pewnie obie strony były zadowolone. Stąd następna, bardzo udana - już była dla GUN. Kiedyś czytałem wywiady z kapelami, co przeszły do takich większych labeli, mówili wprost- wszystko łatwiejsze, bardziej profesjonalne, nie było nacisków, tylko... współpraca taka bezosobowa, właśnie profesjonalna. W zwykłej wytwórni metalowej są gwiazda, czują się kimś, tam... ot paroma kolesiami, co to się pojawili i nikt im za sam fakt nagrania Gothic kawy nie zrobi. ;-)
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3820
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz rok temu

To najgorsze co może się stać czyli widzieć świat w szarości to tak jak powiedzieć kobiecie, że jest przeciętna. Nie ma nic bardziej obraźliwego dla nich.

Skoro widzisz wszystko na szaro to generalnie słuchasz tam sobie czegoś aby coś słuchać. Też tak można, przecież robi tak cała rzesza fanów disco polo.

Ale aby nie wchłonęła mnie szarość to polecam poczytać o najsłynniejszych dealach z majors czyli zespołami z Earache. Tak wiem, że było trochę inaczej bo tam szef wytwórni sprzedał ich gigantom ale efekt był taki, że poza Morbid Angel reszta po takiej przygodzie albo się rozpadła albo niewiele brakowało.

Swego czasu nawet Satyricon opisywał swoją przygodę z majors narzekając, że poza profesjonalizmem nie mieli nawet 1% takiego wsparcia jak Robie Williams, który był w tej samej wytwórni. Tylko on sprzedawał 80 milionów płyt a Satyricon 150 tysięcy z założonego przez Sony 1 miliona.

Można sobie opowiadać jakie to życie jest w takiej wytwórni ale będąc tam debiutantem presja jest z każdej strony a każdy włożony dolar musi się zwrócić trzykrotnie. No i znowu przypomniała mi się słynna scena z filmu Narodziny Gwiazdy gdzie artysta dowiaduje się, że musi tak wyglądać, tak się poruszać i że teledysk trzeba nakręcić, na który ktoś już ma gotowy scenariusz. Rozdział wygląda tak, że ty masz grać a resztę zostaw profesjonalistom.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 2418
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: BLACK METAL

Pan Efilnikufesin rok temu

KASA MUSI SIĘ ZGADZAĆ!

Nie napisałem tego złośliwie.
Lubię plakaty o treści szatanistycznej.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1872
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot rok temu

Hajasz pisze:
rok temu
To najgorsze co może się stać czyli widzieć świat w szarości to tak jak powiedzieć kobiecie, że jest przeciętna. Nie ma nic bardziej obraźliwego dla nich.

Skoro widzisz wszystko na szaro to generalnie słuchasz tam sobie czegoś aby coś słuchać. Też tak można, przecież robi tak cała rzesza fanów disco polo.

Ale aby nie wchłonęła mnie szarość to polecam poczytać o najsłynniejszych dealach z majors czyli zespołami z Earache. Tak wiem, że było trochę inaczej bo tam szef wytwórni sprzedał ich gigantom ale efekt był taki, że poza Morbid Angel reszta po takiej przygodzie albo się rozpadła albo niewiele brakowało.

Swego czasu nawet Satyricon opisywał swoją przygodę z majors narzekając, że poza profesjonalizmem nie mieli nawet 1% takiego wsparcia jak Robie Williams, który był w tej samej wytwórni. Tylko on sprzedawał 80 milionów płyt a Satyricon 150 tysięcy z założonego przez Sony 1 miliona.

Można sobie opowiadać jakie to życie jest w takiej wytwórni ale będąc tam debiutantem presja jest z każdej strony a każdy włożony dolar musi się zwrócić trzykrotnie. No i znowu przypomniała mi się słynna scena z filmu Narodziny Gwiazdy gdzie artysta dowiaduje się, że musi tak wyglądać, tak się poruszać i że teledysk trzeba nakręcić, na który ktoś już ma gotowy scenariusz. Rozdział wygląda tak, że ty masz grać a resztę zostaw profesjonalistom.
To przecież ja to napisałem. Właśnie m. in. Satyricon miałem na myśli, z tym byciem w dużym labelu.

Ty masz Hajasz jakąś fiksację z tym disco polo... Obejrzyj Zenka, bo każdemu przypinasz jakąś "łatkę" z tym związaną...

Najgorsze to widzieć właśnie świat zero - jedynkowo, jak dziecko. Dorastanie to właśnie dostrzeganie odcieni. Ale nie mam ochoty na puste polemiki z kimś, kto do każdej rozmowy wchodzi jak do salonu z gumiakami i wypisanym niedbale flamastrem napisem na koszulce "ja mam kurwa racje". Otóż nie Hajaszu, nie masz. I możesz sobie oczywiście swoje zaklinanie rzeczywistości Hajaszu uskuteczniać. Ale prawda jest taka, że w ogóle nie czytasz innych wypowiedzi, tylko wklejasz swoje schematy i pozycji starego wujcia z petardą: no ja Wam kurwa szczeniaki powiem, jak świat wygląda"...
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3820
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz rok temu

Zsamot pisze:
rok temu
To przecież ja to napisałem. Właśnie m. in. Satyricon miałem na myśli, z tym byciem w dużym labelu.
Ooo napisałeś a gdzie? Bo wiesz kończę litra i mogę nie widzieć ale nic takiego nie widzę bo przecież temat jest o Paradise Lost a nie Satyricon.

Dzisiaj ktoś na SB dowalił się do Bogusia, że ten wyjebał z tekstem, że nie jest czytane ze zrozumieniem? I co powiesz na osiedlu, że jesteś Płomień?
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1872
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot rok temu

Dzisiaj ktoś na SB dowalił się do Bogusia, że ten wyjebał z tekstem, że nie jest czytane ze zrozumieniem? I co powiesz na osiedlu, że jesteś Płomień?
Właśnie m. in. Satyricon miałem na myśli, z tym byciem w dużym labelu.
Ty to chyba polski w szkole za jajka i wieprzowinę skończyłeś...

Napisałem - miałem na myśli, nie że wymieniłem.

I daruj te opisy fabularne: kończę litra, miej litość dla mej przepony...

A wracając do meritum - słyszałem dwa kawałki z nowego albumu, mam nadzieję, że w całości to będzie lepiej brzmiało...
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3820
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz rok temu

Zsamot pisze:
rok temu
Napisałem - miałem na myśli, nie że wymieniłem.
No to teraz @yog robota dla ciebie aby zrobić tak na forum aby dało się czytać w myślach Szamota. Spróbujesz?
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1872
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot rok temu

Jakiś wątek, kto wie??? ;-)

W każdym razie - pozdrawiam. Bo złościć się na Twe bzdury nie zamierzam. ;-)

Aha, Paradajsi poczekają, bo się mi wątek z PWS otworzył i sobie słucham fajnego transu... Idealnego do pracy intelektualnej (a raczej quasi... pisanie prac na zamówienie...).
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1173
Rejestracja: 4 lata temu

dj zakrystian rok temu

Ja tylko dorzucę tak od siebie, że z Paradajsami było tak kiepsko po Shades of God, że wreszcie mogli się utrzymać z muzyki, ale Hajasz pewno napisze, że ich marzeniem było nagrać chujowe demo na niestrojących gitarach przy pomocy dyktafonu i na tym zakończyć karierę. Przecież w graniu nie chodzi o rozwój, poszerzanie horyzontów, doskonalenie swojej sztuki a wypicie jabola w piwnicy ;)
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2246
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex rok temu

Kurcze, nadal mi tu coś nie pasuje. Rozumiem tą czasową fuzję jaką Paradajsi tworzą po latach próbowania umieszczenia swojego stylu w kilku stylistykach. Czasami nabiera to fajnego flow, gdzie buja to wszystko jak np. "Fall From Grace", który najmocniej kojarzy mi się z PL, który najbardziej lubiłem. Później ten album kroczy jakby w nicość. Nie jest to zła muzyka, ale ten okręt o którym wspomina @Szajtan płynie cały czas w nieokreśloną stronę, a przydałoby się zawinąć od czasu do czasu do portu. Takim portem jest właśnie dla mnie wspomniany utwór. Gdyby album zakotwiczyłby wokół tego schematu myślę, że byłoby znacznie lepiej, a tak mamy faktycznie utrzymany poziom poprzedniczki.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
pro
Fallen Angel Of Doom
Posty: 321
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Łódź

pro rok temu

Album zyskuje po kilkukrotnym wysłuchaniu. W aucie znakomicie wchodzi. Bardzo dobra płyta.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14225
Rejestracja: 4 lata temu

yog rok temu

Dwa razy posłuchałem i nawet pozytywne zaskoczenie, taka mieszanka faktycznie starych paradajsów z gotyckimi rockami. Przez starych paradajsów to rozumiem melodyjki nieco przywodzące wspomnienia płyt z okresu od Shades of God po Draconian Times. Ale może mi się odmieni, bo Medusa mi się też całkiem podobała ze 3 razy, a później już nie mogłem jej zdzierżyć. No, w każdym razie zdaje się, jakby było na tym Obsidian lepiej. Okładka z kolei strasznie brzydka i od czapy, jak na mój gust.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 613
Rejestracja: rok temu

Szajtan rok temu

Jest to klasyczna płyta w ostatnich dwudziestu latach działalności zespołu, w której czas się zatrzymuje, a wzdychanie nieubłaganie wędruje ku dawnym dziejom.
Awatar użytkownika
hedvika
Posty: 63
Rejestracja: 2 lata temu

hedvika rok temu

Ja jestem zachwycona, rytmiczne partie mnie urzekły. :D
touch me, I'm sick
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 769
Rejestracja: 4 lata temu

EdusPospolitus rok temu

Niezła ta nowa płyta, dałem radę wysłuchać całej za jednym podejściem więc to już coś :) tym razem czuć że pomysły Paradajsów nie opuszczają.
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14225
Rejestracja: 4 lata temu

yog rok temu

Mystic Production pisze:Nowy album Paradise Lost, "Obsidian", uplasował się na 5 miejscu ogólnopolskiej listy sprzedaży OLiS!!!

Wersja winylowa znalazła się na pozycji nr 1!!!
Edit: Jeszcze trochę międzynarodowych list przebojów:

Obrazek
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pogan696
Tormentor
Posty: 518
Rejestracja: 4 lata temu

Pogan696 rok temu

Obsidian to taki greatest hits. Jest tam wszystko co nam serwowali. Tak jakby mieli się, żegnać. Świetnie się tego słucha i motywuje do odsłuchu wcześniejszej dyskografii. Paradise Lost to teraz taki "najfajniejszy" doom-owy klasyk. Pełna profeska.
Awatar użytkownika
hedvika
Posty: 63
Rejestracja: 2 lata temu

hedvika rok temu

Obejrzałam ostatnio film o kulisach powstania i technikach wykonania dzieła, jakim jest okładka płyty Draconian Times i chciałam się tym z Wami podzielić :D

Autorką jest Holly Warburton.



ObrazekObrazekObrazek
touch me, I'm sick
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1872
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot rok temu

Ech, wspaniałe czasy kaset...Metal Mind zawsze "dbał" o Paradise lost, świetne wywiady, plakaty, no i najważniejsze- porządne wkładki do kaset. Osobiście to wolę grafiki i i klimat Icon, ale te zawsze będą też takie bajkowe, obiecujące coś więcej niż tylko muzykę...
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
pampa
Master Of Puppets
Posty: 105
Rejestracja: 4 lata temu

pampa 11 mies. temu

Ostatnio wsłuchuję się w ,,Obsidian" bardzo dobry album!!! Fajne kawałki nawiązanie do starych motywów z pierwszych płyt!!!!
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1872
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 11 mies. temu

pampa pisze:
11 mies. temu
Ostatnio wsłuchuję się w ,,Obsidian" bardzo dobry album!!! Fajne kawałki nawiązanie do starych motywów z pierwszych płyt!!!!
Po mocno zachowawczej poprzedniczce, najnowszy jest rzeczywiście bardzo dobrym albumem.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14225
Rejestracja: 4 lata temu

yog 6 mies. temu

Paradise Lost zamierza jutro na bandcampie wydać Gothic Live At Roadburn Festival 2016, co ma dość jednoznaczny tytuł. Wydawnictwo zapowiada animacja Costin Chioreanu do Shattered, chyba prezentowana już na wymienionym festiwalu właśnie, o ile dobrze rozumiem.

Destroy their modern metal and bang your fucking head
HUMAN
Tormentor
Posty: 1201
Rejestracja: 4 lata temu

HUMAN 6 mies. temu

Chyba posłucham, chociaż "Gothic" znam / znałem na pamięć.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14225
Rejestracja: 4 lata temu

yog 6 mies. temu

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 804
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 6 mies. temu

Kurwa, fajny wokal.
pitbull
Master Of Puppets
Posty: 197
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Rzeszów

pitbull 6 mies. temu

:cry: Dziwna sprawa, mnie najmocniej wciągnął pierwszy i ostatni kawałek, szczególnie ten ostatni najlepiej ryje banię, ale to chyba u Paradisów standard, że ostatnie kawałki najbardziej majestateczne i głębokie. W sumie album oceniam na 8/10.
KRZYSZTOF KAROŃ: www.historiasztuki.com.pl www.wiedzaspoleczna.pl kanał www.youtube.com/HISTORIASZTUKI2011 oraz czwartkowe programy z Krzysztofem Karoniem o 19:00 w telewizji wRealu24.pl https://www.youtube.com/channel/UCiwsDg ... Q/featured
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14225
Rejestracja: 4 lata temu

yog 6 mies. temu

Symbol of Life po raz pierwszy (oficjalnie) na winylu, sumptem samego zespołu:

https://www.omerch.com/shop/paradiselost/
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2246
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 5 mies. temu

Fajny ten "Gothic" na żywo, ale mam wrażenie, że publika nie najlepiej się tam bawiła... Nick potwierdza swoją wysoką formę, ale wróć to był 2016 gdzie wchodził właśnie ponownie na te najlepsze obroty.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1872
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 5 mies. temu

Też mnie miło zaskoczył, początkowo miałem to olać, ale jakoś włączyłem... i zostałem z tym na kilka dni. Klimat oddany, Nick w formie, zresztą reszta też. Zatem mocno polecam tym, co mają jakiś deficyt starego PL. Co prawda nie są to jakieś inaczej odegrane numery, ale maja swój klimat, jednoznacznie zarazem będąc osadzonymi w tamtym starym okresie. Cholernie udana koncertówka.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
mork
Tormentor
Posty: 598
Rejestracja: 3 lata temu

mork 4 mies. temu

It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease
Awatar użytkownika
Pogan696
Tormentor
Posty: 518
Rejestracja: 4 lata temu

Pogan696 4 mies. temu

Zrzutka.pl. Jakbym po pandemii miał wjebać na koncert Paradise Lost z takim Holmes'em, to bym pierdolnął przed szczepionką sepuku. Stary, nic nie chcący dziad. Żałosne video.
pitbull
Master Of Puppets
Posty: 197
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Rzeszów

pitbull 4 mies. temu

Pogan696 pisze:
4 mies. temu
Zrzutka.pl. Jakbym po pandemii miał wjebać na koncert Paradise Lost z takim Holmes'em, to bym pierdolnął przed szczepionką sepuku. Stary, nic nie chcący dziad. Żałosne video.
:D A może trochę więcej szacunku do starszych? Każdy może mieć gorszy dzień, a może cichy covid lub jakaś inna grypka. Holmes sprawia wrażenie jakby ledwo trzymał się na nogach, miał Parkinsona, albo zarwał noc/coś mu zaszkodziło, do tego tacy nieruchawi i sztywni. Oby to tylko taka chwilowa niedyspozycja, ale co tu dużo mówić, ludzie się starzeją, a o struny trzeba dbać. Holmesa raczej nie znam od tej strony co Lemmego, tzn. rozedrgany po alko i narkotykach. Lemmy jechał na amfie, a wiemy wszyscy, jakie są długotrwałe skutki jej brania - choćby neurologiczne. Holmes raczej nie gustuje w narkotykach i ostrym piciu, przynajmniej mi nie wygląda na entuzjastę zalewania bani i ćpuństwa.
KRZYSZTOF KAROŃ: www.historiasztuki.com.pl www.wiedzaspoleczna.pl kanał www.youtube.com/HISTORIASZTUKI2011 oraz czwartkowe programy z Krzysztofem Karoniem o 19:00 w telewizji wRealu24.pl https://www.youtube.com/channel/UCiwsDg ... Q/featured
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Posty: 54
Rejestracja: 4 mies. temu

TheAbhorrent 4 mies. temu

Nie widzę w tym nagraniu nic niezwykłego. Nawet spoko się słucha. A gościu ma 50 lat i depresję. Może bierze psychotropy albo leki na stabilizację emocjonalną? Ciężko po takim czymś tryskać energią.
Nie cierpię pisać postów.
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1173
Rejestracja: 4 lata temu

dj zakrystian 4 mies. temu

Holmes ostro dawał swego czasu w palnik. Do tego ma deprechę i 50 na karku. W tym wieku i po wieloletnim nadużywaniu alko zdarzają się niedyspozycje. Jeszcze parę lat temu zajebiście dał radę na płytach Bloodbath. On trochę jak Hetfield. Zależy czy popłynie w alko i jest chujowo, albo na trzeźwo wraca do formy.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
pitbull
Master Of Puppets
Posty: 197
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Rzeszów

pitbull 4 mies. temu

TheAbhorrent pisze:
4 mies. temu
Nie widzę w tym nagraniu nic niezwykłego. Nawet spoko się słucha. A gościu ma 50 lat i depresję. Może bierze psychotropy albo leki na stabilizację emocjonalną? Ciężko po takim czymś tryskać energią.
:) O, o tym nie wiedziałem, że ma depresję. W sumie nic ciekawego, ale to teraz takie modne mieć deprechę, zastanawia tylko, skąd mu się to wzięło? Jakieś kryzysy życiowe, jakaś trauma? Aha, alko to depresant, nadużywanie alko może doprowadzić do depresji. Rzeczywiście, po mocnej szprycy to może to tak wyglądać. Niech się chłop wysypia i regeneruje. A w tym wieku każde kilka lat do przodu to wielki postów w formie, wszystko na starość się kumuluje i daje potem znać. Dlatego w sumie cieszę się, że alko, fajek i narkotyków zawsze trzymałem się z daleka.
Ostatnio zmieniony 15 maj 2021, 23:28 przez pitbull, łącznie zmieniany 2 razy.
KRZYSZTOF KAROŃ: www.historiasztuki.com.pl www.wiedzaspoleczna.pl kanał www.youtube.com/HISTORIASZTUKI2011 oraz czwartkowe programy z Krzysztofem Karoniem o 19:00 w telewizji wRealu24.pl https://www.youtube.com/channel/UCiwsDg ... Q/featured
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14225
Rejestracja: 4 lata temu

yog 4 mies. temu

O kurwa! Wokalista / autor tekstów legendy doomu ma depresję! Szok :o Pewnie moda :D
Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore
Tormentor
Posty: 3770
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 4 mies. temu

Holmes jest tutaj wręcz w rewelacyjnej kondyncji wokalnej. Powinni płyty nagrywać na żywo, bo ta wymuskana wersja studyjna jest przy tej strasznie spedalona.
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1173
Rejestracja: 4 lata temu

dj zakrystian 4 mies. temu

deathwhore pisze:
4 mies. temu
Holmes jest tutaj wręcz w rewelacyjnej kondyncji wokalnej. Powinni płyty nagrywać na żywo, bo ta wymuskana wersja studyjna jest przy tej strasznie spedalona.
A kupiłeś płytę z wersją studyjną i zapłaciłeś 75 proc podatku za nią? Pewno stąd niezadowolenie.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Blasphemous Goat
Posty: 1
Rejestracja: 4 mies. temu

Blasphemous Goat 4 mies. temu

deathwhore pisze:
4 mies. temu
Holmes jest tutaj wręcz w rewelacyjnej kondyncji wokalnej. Powinni płyty nagrywać na żywo, bo ta wymuskana wersja studyjna jest przy tej strasznie spedalona.
A ta nie jest wymuskana? Chłopie, ja na początku myślałem, że to z CDka leci. Się ma pieniądze, się robi live'y zmiksowane lepiej niż polskie płyty
deathwhore
Tormentor
Posty: 3770
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 4 mies. temu

Zmiksowane jest fajnie, ale ciężko to nazwać wymuskanym, zwłaszcza przy albumie. Nawet nie od strony miksu, ale edycyjnej. Jak na moje ucho gitary nie są dublowane, wokal nie brzmi jak edytowany, zostawili mu sporo takich drobnych niedociągnięć, które normalnie się usuwa. Słychać że całość jest dość żywa, a nie zrobiona w studio.
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian

Wróć do „Doom / Stoner / Sludge Metal”