Awatar użytkownika
Nebiros
Tormentor
Posty: 630
Rejestracja: 5 lata temu

Funeral (NOR)

Nebiros 3 lata temu

Obrazek

Obrazek

Funeral - norweski zespół doom metalowy, powstały w 1991r. w Drammen. Początkowo zespół wykonywał rozpaczliwie przytłaczający Funeral Doom/Death Metal, w szczególności na debiucie oraz w mniejszym stopniu na dwójce, natomiast później zrobiło się już bardziej doom-gotycko. Charakterystyczną cechą muzyki Norwegów jest wiodący, kobiecy wokal w mocno operowym stylu, natomiast na dwóch pierwszych albumach nie brakuje również sporej ilości klasycznego głębokiego growlu. Debiut jest istnie smętnym i dramatycznym dziełem, jak dla mnie, będącym całkowitą definicją starego, smutnego i powolnego Doomu. Tak jak ogólnie nie trawie kobiecego wokalu w Metalu, tak tutaj wypada on wyjątkowo korzystnie - rozpacz i łzy wręcz leją się z ich muzyki, podejrzewam, że dla niektórych słuchanie "Tradegies" przy stanach poważnego smutku czy depresji mogłoby się skończyć, lekko mówiąc, co najmniej źle - w ramach ciekawostki i podrasowania klimatu dodam, że gitarzysta i basista Funeral popełnili w latach 2003 i 2006 samobójstwo.

Dla mnie ten zespół to praktycznie tylko pierwsze dwie płyty, zależnie od humoru. Są one jednak na tyle wybitne, że w zupełnosci mi wystarczą. "Tradegies" z pewnością jest płytą o wiele poważniejszą w klimacie i przekazie, natomiast stricte muzycznie lepiej wypada "In Fields...", będąc zarazem mniej surowym i nieco bardziej przebojowym dziełem. Paradoksalnie sięgam po nią nieco częściej, niż po debiut, tylko i wyłącznie z tego powodu, że jest łatwiejsza w odbiorze i łatwiej się jej tak na co dzień słucha.

Ciężko porównać Funeral z jakimkolwiek innym znanym mi zespołem, głownie za sprawą wokalu, jednak gdybym miał ich z kimś stylistycznie zeswatać, to postawiłbym na jakaś wypadkową między początkami My Dying Bride, a powiedzmy Thergothon. Ekipa, z totalnie niezrozumiałych dla mnie powodów, często omijana i niedoceniana wśród fanów doomu... a szkoda, wszak pierwsza płyta została wydana w 1995, co de facto czyni Funeral jednymi z pionierów gatunku.



Skład:
Anders Eek - Drums (1991-2003, 2004-present), Guitars, Vocals (1991-1993), Guitars, Vocals (backing) (2011) Fallen, Clouds (live), ex-The Flesh, Bergtatt, ex-Glittertind, ex-Myrkskog, ex-Odium
Erlend E. Nybø - Guitars (2007-present) Cor Scorpii, ex-Silent Vanquish, ex-Fallen
Rune Gandrud - Bass (2010-present) Mourning Sun, ex-Mistur, ex-Bergtatt
Sindre Nedland - Vocals (2010-present) In Vain, Solefald (live), ex-Myrkgrav (live)
André Aaslie - Keyboards (2016-present) Abyssic, Gromth, Images at Twilight, Profane Burial
Magnus Olav Tveiten - Guitars (2017-present) ex-In Vain
▼ Byli muzycy
Thomas Angell - Guitars (1991-1997)
Einar Andre Fredriksen - Bass, Vocals (1993-2003) (R.I.P. 2003) ex-Anti-Chord, ex-The Flesh, ex-Paradigma
Christian Loos - Guitars (1994-2003, 2004-2006) (R.I.P. 2006) ex-Fallen
Toril Snyen - Vocals (1994-1995)
Øystein Rustad - Vocals (1996)
Sarah Eick - Vocals (1997)
Idar Burheim - Guitars (1999-2003) 1349, ex-Antaios
Hanne Hukkelberg - Vocals (female) (1999-2003) ex-Unspoken Names, Hanne Hukkelberg, ex-Haze
Kjetil Ottersen - Keyboards (2001-2003), Bass (2004), Guitars (2004-2007) Caoimhín, Omit, Vestige of Virtue, ex-Desiderium, ex-Vagrant God, ex-Desolation Squad, Diagnostic, In_zekT, ex-Disiplin, ex-Fallen, ex-Odium
Frode Forsmo - Vocals, Bass (2004-2010) Vestige of Virtue, ex-Minas Tirith, ex-Tulus, ex-Old Man's Child
Mats Lerberg - Guitars, Vocals (2006-2017) I Swear Damnation, ex-Brent av Frost, ex-Raven Tongue, ex-Silent Vanquish, ex-Fallen, ex-Forbidden Forest, ex-Glittertind
▼ Muzycy koncertowi
Jon Robert Solbakken - Guitars Voluspaa (live), ex-Unspoken Names, ex-Vulture Lord


Dyskografia:
1993 - Tristesse [demo]
1994 - Beyond All Sunsets [demo]
1995 - Tragedies
1997 - Demo '97 [demo]
1999 - Demo '99 [demo]
2001 - In Fields of Pestilent Grief
2006 - Tragedies / Tristesse [kompilacja]
2006 - From These Wounds
2008 - Demo 2008 [demo]
2008 - As the Light Does the Shadow
2011 - To Mourn Is a Virtue
2012 - Oratorium



MA: https://www.metal-archives.com/bands/Funeral/3438
BC: https://funeraldoom.bandcamp.com/music
BC: https://funeral-doom.bandcamp.com/music
Belzebóbr pisze: a ja jak najbardziej słucham muzyki z tidala i spotifaja, o wiele lepsze to i poręczniejsze niż słuchanie z jakichś śmiesznych CDków. Przynajmniej można się do głośnika na bluetooth podłączyć

Tagi:
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15648
Rejestracja: 5 lata temu

yog 8 mies. temu

Nie wiedziałem, że oni tyle płyt wydali. No to dziś jest kolejna (3 kawałki poniżej):

Destroy their modern metal and bang your fucking head
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1750
Rejestracja: 5 lata temu

dj zakrystian 8 mies. temu

Znam tylko demo i pierwszy album. Mocno przytłaczająca i chora na swój sposób muzyka. Niby podobieństwo do MDB jest, ale więcej tu czystej depresji, niż uwznioślonej melancholii. Zespół znany też z tego, że grało w nim dwóch samobójców. Basista jest na okładce Abbysic Hate i widać, że gość ma dosyć życia.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1435
Rejestracja: 5 lata temu

pp3088 7 mies. temu

From These Wounds z 2006 to przepiękny album. Z chórkami i cudowną atmosferą. Zakochasz się w nim yogu. Pięknie na nim grają skrzypeczki a wokalista ma bardzo emocjonalne czyste wokale.



Bardzo lubię też In Fields of Pestilent Grief - jedyny ich album gdzie śpiewa kobita, mianowicie Hanne Hukkelberg. Babeczka ukończyła szkołe muzyczna w Oslo, ma jakąś tam norweską nagrodę. Trochę ciekwego info: "She sings into pop, jazz and art rock genres, she also plays guitars, piano and drums and she is known for the use of non-traditional instrumentation such as kitchen implements, flagpoles and bicycle wheels."

2008 - As the Light Does the Shadow - trochę rozwinięcie From These Wounds ale nie aż tak wybitne. Dobra płyta i tyle.

Debiut i demka słuchałem, nigdy mnie jakoś nie sponiewierały. Ot funeralik na poziomie. Do ojców żałożycieli gatunku bez startu, ale zdecydowanie lepsze od większości epigonów.

Od 2011 zespół stał się zwykłym przeciętniakiem. Zniknęły skrzypeczki i chórki ale najgorszym problemem są miałowe riffy. Rzemieślniczo odegrana i skomponowana nuda.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"

Wróć do „Doom / Stoner / Sludge Metal”