Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3207
Rejestracja: 9 lat temu

Katatonia

dj zakrystian

Obrazek
Katatonia to obok Anathemy, Paradise Lost i My Dying Bride prekursorzy klimatycznego grania z pod znaku death/doom metalu.

Pierwsze dwie płyty to absolutny kanon gatunku i kamień milowy w rozwoju ambitniejszego, nastawionego na klimat metalu. Wielowątkowe kompozycje, budowanie z wagnerowskim rozmachem atmosfery pustki i rozczarowania zabawą zwaną życiem.

Od trzeciej przełomowej Discouraged Ones, Katatonia skierowała swe zapatrywania w kierunku rockowych brzmień czy gotyckiego grania, pozostając jednocześnie w swoich bardzo charakterystycznych klimatach, nie odżegnując się zupełnie od doom metalu, co dało swoisty ewenement mogący uchodzić za rock/metal depresyjny.

Kolejna zmiana nastąpiła z płytą The Great Cold Distance, gdzie do sprawdzonej już formuły ekipa Jonasa Renske i Andersa Nystroma dorzuciła patenty rodem z rocka progresywnego oraz math metalowe rozwiązania rytmiczne. Cokolwiek sądzić o współczesnych dokonaniach kapeli pozostaje ona w czołówce bardziej ambitnego i nastrojowego grania, choć towarzyszą mu już zgoła odmienne emocje co na epokowych dziełach.

Skład:
Jonas Renkse - Drums (1991-1998), Vocals (lead), Guitars, Keyboards, Programming (1991-present) Korda, ex-Bloodbath, ex-October Tide, ex-Melancholium, ex-Tearstained, ex-Wisdom of Crowds
Niklas Sandin - Bass (2010-present) Lik, ex-Amaran, ex-Chaosys, ex-Life Eclipse, ex-Dark Eden (live), Aoria, ex-Sodomisery, ex-Bloodbath (live), ex-Shadows Past, ex-Lamia Antitheus, ex-Siebenbürgen, ex-Slavegrid
Daniel Moilanen - Drums (2015-present) Runemagick, ex-Mnemonic, ex-Heavydeath, Den Tunga Döden, ex-Dracena, ex-Lord Belial, ex-Sandalinas, ex-The Project Hate MCMXCIX, ex-Bloodbath (live), ex-Grindnecks, ex-Relevant Few, ex-Notre Dame (live), ex-Engel, ex-Pen Expers
Nico Elgstrand - Guitars (2025-present) ex-Entombed A.D., ex-Terra Firma, ex-Entombed
Sebastian Svalland - Guitars (2025-present) Hypocrisy (live), Pain (live), Letters from the Colony, ex-In Mourning, ex-Lindemann (live)
▼ Byli muzycy
Anders Nyström - Bass, Keyboards (1991-1993), Guitars, Programming, Vocals (backing) (1991-2025), Vocals (lead) (1993) Bloodbath, ex-Diabolical Masquerade, ex-Bewitched, ex-Melancholium
Guillaume Le Huche - Bass (1992-1995) ex-Hostile Reaction (live), ex-Eyekon, ex-Mynjun, ex-Agone, ex-Mindwatch, ex-Rising Shadows, ex-Significance
Fredrik Norrman - Guitars (1994-2009) October Tide, Uncanny, ex-Trees of Eternity, Thenighttimeproject, ex-Kryptan (live), ex-Fulmination, ex-Tearstained
Mikael Oretoft - Bass (1997-1998) IRM, ex-Devoured, ex-Mindwatch
Mattias Norrman - Bass (1999-2009) Kryptan, Moondark, October Tide, ex-Dellamorte, ex-Trees of Eternity, South of You, Subdive, Thenighttimeproject, ex-Interment, ex-Uncanny
Daniel Liljekvist - Drums (1999-2014) Ambassadors of the Sun, Disrupted, Grand Cadaver, Ikhon, Vorder, ex-Komotio, ex-Mercury Rust, ex-V, ex-In Mourning, ex-Knout, ex-Subdive
Per Eriksson - Guitars (2010-2014) Ghost (live), ex-21 Lucifers, ex-Genocrush Ferox, ex-Hostile, ex-Komotio, ex-Metal Against Coronavirus, ex-Bloodbath
Roger Öjersson - Guitars (2016-2024) ex-Tiamat, ex-Blindead 23 (live), ex-Kamchatka, ex-No Fear Tattoo Rhythm & Blues Revue, ex-Vildsvin
▼ Muzycy koncertowi
Daniel - Guitars (1991-1992)
Victor Takala - Guitars (1993-1995) Doomherre, ex-Eyekon, ex-Mindwatch, ex-The Broke
Kristian Pook - Guitars (1993)
Mikael Åkerfeldt - Guitars, Vocals (backing) (1993-1994), Guitars (1997) Opeth, Storm Corrosion, ex-Steel, ex-Bloodbath, ex-Eruption, ex-Sörskogen
Mikael Oretoft - Bass (1996-1997) IRM, ex-Devoured, ex-Mindwatch
Kennet Englund - Drums (1996) Interment, Moondark, Uncanny, ex-Dellamorte, Subdive, ex-Centinex, ex-Demonical
Niklas Sandin - Bass (2009-2010) Lik, ex-Amaran, ex-Chaosys, ex-Life Eclipse, ex-Dark Eden (live), Aoria, ex-Sodomisery, ex-Bloodbath (live), ex-Shadows Past, ex-Lamia Antitheus, ex-Siebenbürgen, ex-Slavegrid
Per Eriksson - Guitars (2009-2010, 2023) Ghost (live), ex-21 Lucifers, ex-Genocrush Ferox, ex-Hostile, ex-Komotio, ex-Metal Against Coronavirus, ex-Bloodbath
Daniel Moilanen - Drums (2014-2015) Runemagick, ex-Mnemonic, ex-Heavydeath, Den Tunga Döden, ex-Dracena, ex-Lord Belial, ex-Sandalinas, ex-The Project Hate MCMXCIX, ex-Bloodbath (live), ex-Grindnecks, ex-Relevant Few, ex-Notre Dame (live), ex-Engel, ex-Pen Expers
Bruce Soord - Guitars (acoustic) (2014) Bruce Soord, The Pineapple Thief, ex-Wisdom of Crowds
Tomas Åkvik - Guitars, Vocals (backing) (2014-2016) Bloodbath, Lik, Nale, ex-Chaosys, ex-The Resistance (live)
JP Asplund - Percussion (2014)
Nico "Dyngwie" Elgstrand - Guitars, Vocals (backing) (2022, 2023, 2024-2025) ex-Entombed A.D., ex-Terra Firma, ex-Entombed
Milly Evans - Guitars (2024) Terrorvision, Tony Wright (live), ex-Paradise Lost (live)
Sebastian Svalland - Guitars (2024-2025) Hypocrisy (live), Pain (live), Letters from the Colony, ex-In Mourning, ex-Lindemann (live)
Dyskografia:
1992 - Jhva Elohim Meth [demo]
1992 - Rehearsal '92 [demo]
1993 - Dance of December Souls
1995 - For Funerals to Come... [EP]
1996 - Primordial / Katatonia [split]
1996 - Brave Murder Day
1996 - Jhva Elohim Meth / Alone Walkyng [split]
1997 - Sounds of Decay [EP]
1998 - Saw You Drown [EP]
1998 - Discouraged Ones
1999 - Tonight's Decision
2001 - Teargas [EP]
2001 - Last Fair Deal Gone Down
2001 - Tonight's Music [single]
2003 - Ghost of the Sun [single]
2003 - Viva Emptiness
2004 - Brave Yester Days [kompilacja]
2005 - The Black Sessions [kompilacja]
2006 - My Twin [EP]
2006 - The Great Cold Distance
2006 - Deliberation [EP]
2007 - July [EP]
2007 - Live Consternation [live]
2009 - Night Is the New Day
2010 - Day and Then the Shade [single]
2010 - The Longest Year [EP]
2012 - Buildings [single]
2012 - Dead End Kings
2012 - Lethean [single]
2013 - Introducing Katatonia [kompilacja]
2013 - Last Fair Day Gone Night [live]
2013 - Dethroned & Uncrowned
2014 - Kocytean [kompilacja]
2015 - Sanctitude [live]
2016 - The Fall of Hearts
2017 - Proscenium [EP]
2017 - The Great Cold Distance (Live in Bulgaria with the Orchestra of State Opera - Plovdiv) [live]
2020 - Lacquer [single]
2020 - Behind the Blood [single]
2020 - The Winter of Our Passing [single]
2020 - City Burials
2020 - Dead Air [live]
2021 - Mnemosynean [kompilacja]
2022 - Melancholium [boxed set]
2022 - Atrium [single]
2022 - Austerity [single]
2022 - Maximum Metal Vol. 275 [split]
2023 - Sky Void of Stars - EP [EP]
2023 - Birds [single]
2023 - Sky Void of Stars
2023 - A Sunset Choir for the Daylight Harvest [EP]
2025 - Lilac [single]
2025 - Lilac EP [EP]
2025 - Temporal [single]
2025 - Nightmares as Extensions of the Waking State

MA: https://www.metal-archives.com/bands/Katatonia/6
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem

Tagi:
Lis
Moderator globalny
Posty: 2065
Rejestracja: 9 lat temu

Lis

Wszystko do Discouraged Ones, i z nią włącznie świetne. Tonight's Decision też dobra, troszkę przebojowa, ale to wcale nie musi być wadą. Last Fair Deal Gone Down słuchałem najmniej z tego środowego okresu. Brakowało mi tam jakiegoś wyraźnego punktu zaczepienia, a przynajmniej wtedy tak mi się wydawało. Viva Emptiness jakoś do połowy, jest parę całkiem fajnych numerów, ale zaczynają też już przynudzać. The Great Cold Distance lubię najbardziej z tych późniejszych. Gdzie jak to wspomniał autor wątku, odświeżyli formułę, wpletli trochę psychodelii, pokręcili rytmiką, bardzo fajna płyta. Night is the New Day już nie mogłem słuchać, jakieś rozwodnione to wszystko. Dead End Kings to wady poprzedniczki x3, chyba nawet nie wytrzymałem te 2-3 podejścia do końca. Kolejna jak teraz sprawdzam na metal archives, to akustyczna wersja poprzedniej, o zgrozo. Z ostatniej nie słyszałem nawet jednej piosenki, źle zrobiłem?
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3207
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

Moim zdaniem warto. O ile z początku ciężko było mi strawić dwa ostatnie lp Katatonii, tak od czasu koncertu w Progresji inaczej podchodzę do tematu. W wersji live te nowe utwory wypadły przekonująco i nawet lepiej jak wersje studyjne. Fall of Hearts zawiera parę świetnych momentów, trochę smęcenia i trochę przekombinowanych jak na takie granie motywów. Podobnie jak Dead End Kings jest nierówną płytą ale na pewno nie słabą.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Gruby Wiór
Fallen Angel Of Doom
Posty: 398
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Ziemia Żelaza

Gruby Wiór

Nieciekawy zespół i pedalski w swej płaczliwości.
Jeśli metal to jest tort, a Slayer to jego wisienka, to ja kurwa nie chcę być na tych urodzinach.
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3207
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

No tak, powinni radośnie nakurwiać w wuwuzele
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18421
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Ryszard pisze: 9 lat temu Katatonia (...) doomu raczej nigdy nie grali i powinni lądować gdzieś dalej.
Chyba dawno nie słyszałeś debiutu :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Ryszard
Tormentor
Posty: 2899
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard

Je rajt...

Obrazek
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18421
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Chyba nie sugerujesz, że Dance of December Souls to black metal, a nie doom? ;p
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Ryszard
Tormentor
Posty: 2899
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard

W rzeczy samej. O ile pamiętam tak identyfikowali się sami muzycy. Ze ewolucja z blackowej estetyki. Posluchaj Sadness....

Zaraz pogoogluje.... tak na wszelki wypadek :D
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18421
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Ale Ryszard, tam są jakieś ślady blacku, melodyjnego może nawet, ale trzon tej muzy to kurewsko mizantropijny, surrealistyczny doom, obraz smutku i rozpaczy poza ludzkim pojmowaniem praktycznie. Ta ich płyta dała im miejsce wśród 4 najważniejszych zespołów tego nurtu, znaczy się ekstremalnego doom metalu w wersji nie-funeralowej.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Ryszard
Tormentor
Posty: 2899
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard

No ale im tego nie odmawiam...

Zdaje się że to nowe już bliżej progów czy postów



Oczywiście mogę się mylić... chociaż jaką muzykę gra PL czy K ujmując ich całościowo, biorąc pod uwagę wszystkie okresy działalności?
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
Ryszard
Tormentor
Posty: 2899
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard

Jakie 4 miejsce? Przez kogo? Gdzie?

W ujęciu DDM czy D jako całości?

Dałeś lepszą zmianę niż ja z dzisiejszym pokrętłem wywodów w tym wątku.
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18421
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Toć nie od dziś wiadomo, że 3x Peaceville + Katatonia stworzyły wszystkie doom/death/gothice

[modę na nie]
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Ryszard
Tormentor
Posty: 2899
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard

Academy Studio / Mags ;) te rejony... Jukejska trójka to słyszałem ale wielka 4ka? Haha. Dobre.

Następną sprawą będą demówki ktatonia... ;)



Kiedyś granice między wczesnym death metalem a przednorwegiowym blackiem były delikatne i subtelniejsze. Celtic Frost Samael Taranis... Katatonia. Początkowo wolny black metal, potem blak doom a następnie..?
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18421
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Bardzo fajne demko, taki lekko progresywny, melodyjny black/doom z tego jest, dziś obok debiutu moje ulubione ich wydawnictwo.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Ryszard
Tormentor
Posty: 2899
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard

Kiedyś operowano innymi okresleniami. To było grubo przed internetem i boomem informacyjnym. Muzyka była prostsza, mniej różnorodna, min z powodu braku wszystkich możliwych wpływów, tak naprawdę nie zrodzonych jeszcze. Założę się że każdy wracający po latach do jakiejś kompletnie NIEZROUMIAŁEJ kiedyś płyty, usłyszy i opisze ją inczej niż poprzednio.
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18421
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Mi by kiedyś przez myśl nie przeszło, żeby Katatonię black metalem nazywać i uważałem, że to doom/death jak My Dying Bride.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6321
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Ryszard pisze: 9 lat temu O ile pamiętam tak identyfikowali się sami muzycy. Ze ewolucja z blackowej estetyki.
Dobrze pamiętasz. Jak korespondowałem z Blackheimem w okresie pierwszego demo to otwarcie mówił, że grają black metal.

Obrazek
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18421
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Blakkheim to chyba panda na mordzie 24/7 wtedy ;) Z Diabolical Masquerade też w podobnym czasie zaczynał, a tam pełen asortyment rekwizytów od kandelabra ze świecami poczynając.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Ryszard
Tormentor
Posty: 2899
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard

Ja na nich lałem bo zdradzali metal na rzecz krain łagodności i odwrót od brutalizatorki. Starsi ode mnie uważali pierwsze sukcesy Tiamat czy MDB za hańbę.
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1604
Rejestracja: 9 lat temu

pp3088

Ryszard pisze: 9 lat temu Ja na nich lałem bo zdradzali metal na rzecz krain łagodności i odwrót od brutalizatorki. Starsi ode mnie uważali pierwsze sukcesy Tiamat czy MDB za hańbę.
Starsi a głupsi, cóż często domena ludzi którzy nie rozumieją, że muzyka się zmienia. Nie ma co słuchać takich ludzi.

Natomiast fakt, że Katatonia była uznawana za black metalowy zespół to nic nowego, wystarczy zobaczyć ich tribute:

https://www.discogs.com/Various-Decembe ... ter/390381
► Pokaż
Foscor - Midwinter Gates
Foscor - Gateways Of Bereavement
Beatrik - The Northern Silence
Forest Stream - Without God
Aeveron - Shades Of Emerald Fields
Xasthur - Palace Of Frost
Wyrd - In Silence Enshrined
Geist - Love Of The Swan
Dark Fortress - Endtime
Loss) - Brave
Forest Of Shadows - Rainroom
Helevorn - 12
Forgotten Tomb - Nowhere
Hel Feat. Winterheart - Cold Ways
Farsot - I Break
Fragile Hollow - Saw You Drown
October Falls - For Funerals To Come...
Wszystkie kawałki z DODS grane przez black metalowców, potem jest jeszcze Forgotten Tomb oraz Farsot. BMD to z kolei zespoły death doom, a 2 z DO to jakieś gothici. Wszystko w rodzinie.

Nawet debiut takiego Forgotten Tomb to cudowna zrzynka z DODS.
Dobrze pamiętasz. Jak korespondowałem z Blackheimem w okresie pierwszego demo to otwarcie mówił, że grają black metal.
Chodzi o demo czy rehearsal? Bo ten rehearsal z 91 to w sumie czysty blaczor.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 2186
Rejestracja: 9 lat temu

Blind

Obrazek

Urocze chłopaki! Zwłaszcza Blackheim ze swoją delikatną, kobiecą urodą. Na pewno miał branie wśród rówieśniczek :D

Lubię całą "Brave Murder Day", trzeci kawałek to jest taki emocjonalny przechuj, że słucham bardzo rzadko, bo mi najzwyczajniej w świecie ciężko. Tekst mi pewną osobę przypomina... Nieważne. Potem to lubię pojedyncze utwory: I Break, My Twin, July. Przyjemne granie.
yog pisze: 4 lata temu polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!
TITELITURY pisze: 4 mies. temu Na złość rodzicom dam dupy koledze z brokułem na głowie !
Awatar użytkownika
Pogan696
Tormentor
Posty: 702
Rejestracja: 9 lat temu

Pogan696

Początki Katatonii to dla mnie historyczny trzon doom'ewgo death. A to, że pierniczyli o tym, że grali black to młodzieńcze pierdolenie, które było dość modne wtedy. Każdy chciał być true, a malowanie pysków i toporki były na porządku dziennym. Dance of December Souls miało może jakieś wpływy black z melodyjnym nastrojem, ale to i tak brzmi jak mariaż pierwszych anglosaskich tuzów z dość chłodnym skandynawskim brzmieniem. Brave Murder Day już w dużym stopniu ukazywało charakter kapeli. Dość surowa gra i znaczna doza głębszych emocji (Day). MDB rozkminiało o fatalizmie, "miłości aż po grób", dekadencji, Paradise Lost obracał się w klimatach gotyku, "życiówy", itp. Discouraged Ones to już emocjonalna petarda. Jonas Renkse ma tendencje to fałszu, ale brzmi za to prawdziwie. Coś jak John Haughm z Agalloch. Cała płyta to kopalnia hitów. Najlepszy album. Tonight's Decision to składny, rytmiczny album. Dużo deprechy i znacznego wkładu emocjonalnego. Też klasa. Last Fair Deal Gone Down leci już w stronę rockowych klimatów i tu już czuć zmianę klimatu. Mimo dobrych kompozycji, maniera wokalna nie do końca mi podchodziła w tym koncepcie. Robi się tu, tururu. Zbyt przystępnie się robi. Od Viva Emptiness już dałem sobie siana z dalszymi odsłuchami.

Death doom często jest traktowany jest jako oddzielny gatunek przez to przypisuję się mu jakieś ramy. Jest to jednak pochodna doom i death, które tak samo mogą mieć wiele twarzy. Stąd te problemy z klasyfikacją twórczości poszczególnych kapel. Jednak całość ma jakieś korzenie i jednym z nich jest Katatonia, mimo "oskarżeń" o black, gothic można zrozumieć rozkmine w temacie ;).
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6321
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

pp3088 pisze: 9 lat temu Chodzi o demo czy rehearsal? Bo ten rehearsal z 91 to w sumie czysty blaczor.
Teraz już nie pamiętam ale chyba chodziło o Jhva Elohim Meth, które mi wtedy wysłali.

Co do samej muzyki to prawie pokrywa się lista słuchanych płyt z tą od @PanLisek tylko ja jeszcze uwielbiam EP'kę For Funerals To Come i niesamowity kawałek ze splitu z Primordial. Scarlet Heaven to jeden z najlepszych utworów jaki nagrali. Kompletnie nie czaję tej ich nowej wizji muzycznej więc daruję sobie słuchanie tych smętów a i na koncerty ich też się nie zapuszczam bo można tylko wpaść w objęcia Morfeusza.

Obecnie to zespół z kategorii tych zatraconych, kompletnie pogubionych w rozwoju. Pamiętam jeden koncert w czeskiej Ostravie, to chyba był okres jakoś po wydaniu Tonight Decision, kiedy na owym gigu zagrali kilka kawałków z tej i poprzedniej płyty w aranżach jak z debiutu. Wszyscy byli w sporym szoku a chłopaki mięli ubaw na scenie.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4853
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Trochę kiedyś o nich rozpisałem na poprzednim forum, gdzie mi pewien kutas zajebał "parę" wpisów...

Od kasetowego szaleństwa pierwszych materiałów, po licencyjne kasety z Mystic - genialne "Brave...", po ostatnie albumy, to zawsze sprawdzam , co u nich... Nawet jeśli ich nie mam zamiaru kupić.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18421
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Katatonia w przyszłym roku zawiesza działalność na "krótki czas" i nie zagra m.in. planowanego koncertu na Castle Party



Mi jakoś nie żal, może sobie Blakkheim o Diabolical Masquerade przypomni.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3207
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

Mnie wprost przeciwnie, bo zeszłoroczny koncert był bardzo udany.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
twi
Posty: 37
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Białystok

twi

A nawet liczyłem na ich występ na castle party, szkoda
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6321
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Mam nadzieję, że ta przerwa potrwa kilka lat bo już ich słuchać się nie da.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3207
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

Hajasz pisze: 8 lat temu Mam nadzieję, że ta przerwa potrwa kilka lat bo już ich słuchać się nie da.
Wydaje mi się, że to Absurd co piszesz :mrgreen: Słuchałeś w ogóle ostatniej płyty, czy tak tylko klepiesz dla bycia kontrowersyjnym? :D
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18421
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Przecież nawet gdyby słuchał, to by nie zmienił zdania :P Ja już nie wyrabiam z Katatonią od dawna, a co dopiero @Hajasz ;) Ostatnie, czego mi się dobrze słuchało to był The Great Cold Distance, chociaż zawsze mi się i tak wydawało, że czy ta płyta, czy Viva Emptiness to kopiowanie pomysłów z Tonight's Decision. Wtedy się udawało jeszcze, ale potem te prog roczki ich monotonne się bardzo zrobiły i Katatonia się zmieniła w taką kapelę, która jakiś tam kawałek fajny czy dwa nagra, ale płyta całościowo na granicy katorgi. Ostatni kawałek od nich, który uważam za przebój na miarę tej kapeli to był My Twin, utwór z 2006 roku. Od tego co teraz grali to już wolę walijską Catatonię za czasów świetności ;p
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4853
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Niestety ostatnio było coraz słabiej. Zatem może dobrze się stanie, odpoczną od siebie, może znów polubią ostre granie. Bo ich rozwój mi się kojarzył z Opeth. Który jest asłuchalny.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3207
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

yog pisze: 8 lat temu Przecież nawet gdyby słuchał, to by nie zmienił zdania :P Ja już nie wyrabiam z Katatonią od dawna, a co dopiero @Hajasz ;) Ostatnie, czego mi się dobrze słuchało to był The Great Cold Distance, chociaż zawsze mi się i tak wydawało, że czy ta płyta, czy Viva Emptiness to kopiowanie pomysłów z Tonight's Decision. Wtedy się udawało jeszcze, ale potem te prog roczki ich monotonne się bardzo zrobiły i Katatonia się zmieniła w taką kapelę, która jakiś tam kawałek fajny czy dwa nagra, ale płyta całościowo na granicy katorgi. Ostatni kawałek od nich, który uważam za przebój na miarę tej kapeli to był My Twin, utwór z 2006 roku. Od tego co teraz grali to już wolę walijską Catatonię za czasów świetności ;p
Panowie, nie wiem czy to wpływ Konesera Krocz czy może Absurdalne poczucie humoru.. Od kiedy to Katatonia grała tzw. przeboje? I gdzie tu podobieństwa GCD do TD? Kompletnie inne podejście do grania, choć nie przeczę, że klimat chcieli zachować. Przeboje to miał Piasek, Bitelsi, nawet Nirvana miała trochę, ale Katatonia takowych nigdy nie produkowała :mrgreen: chyba, ze o czymś nie wiem ... Nie wiem co jeszcze odpowiedzieć, może Koneser ma na to swoje zdanie?
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3207
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

Zsamot pisze: 8 lat temu Niestety ostatnio było coraz słabiej. Zatem może dobrze się stanie, odpoczną od siebie, może znów polubią ostre granie. Bo ich rozwój mi się kojarzył z Opeth. Który jest asłuchalny.
Posłuchaj Fall of Hearts kilka razy na spokojnie, też mnie na początku niby znudziła... jednak najbardziej się ceni płyty, które zyskują po kilku odsłuchach. Na żywo te utwory wypadły jeszcze lepiej niż studyjnie.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18421
Rejestracja: 9 lat temu

yog

A co to są te kawałki z Tonight's Decision w stylu For my demons, I am nothing, In death a song czy Had to leave, jeśli nie przeboje???
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6321
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

dj zakrystian pisze: 8 lat temu Wydaje mi się, że to Absurd co piszesz :mrgreen: Słuchałeś w ogóle ostatniej płyty, czy tak tylko klepiesz dla bycia kontrowersyjnym? :D
Masz jakąś awersję na ten Absurd, że w każdym temacie wrzucasz ten zespół ?

Teraz w tekście o Katatonia chcesz mnie nazwać kontrowersyjnym bo nie słucham już ich nowych płyt ? Chłopaki się zapętlili i w tej swojej depresji nie potrafią chłodnym okiem spojrzeć na świat. Lubię ich porównywać do... Edyty Bartosiewicz, która ucichła będąc na totalnej fali a kiedy powróciła na scenę 10 lat później czy tam więcej to ciągle myślała, że są lata 90-te i dalej będzie super. Ale niestety tak nie było i kurewsko daleko było do super co podobnie w przypadku Katatonia, którzy mają w składzie niesamowite persony a tworzą muzykę do spania.

Kawałek Scarlet Heavens zamiata te wszystkie smutne piosenki Katatonia i jak wspomniał @yog tak ten zespół miał kilka przebojów.

Podsumowując to dobrze, że nie zagrają na Castle Party bo nie wyobrażam sobie popadać w depresję kiedy z nieba leje się ponad 30 stopni.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3207
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

Jakiś potencjał na zostanie przebojami miały utwory z Tonights Decision i Last Fair... jednak nie pamiętam by szalały w radio czy na MTv. Tak na upartego, to za jedyny prawdziwy hit Katatonii można uznać My Twin, który to rzeczywiście zyskał spory rozgłos. Ogólnie jednak nie tworzyli i nie tworzą by podobać się gawiedzi. @Hajasz, z Absurdem to sobie trochę jaja robię, ale to rzeczywiście mnie zastanawia, że wszyscy tutaj łącznie ze mną cisną pompę z Konesera, że słucha kiły pokroju KiD Cock, ale z drugiej strony słuchanie i zachwyty nad popłuczynami typu Absurd już są ok? Na moje to gówno i to, tylko smród inny.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1604
Rejestracja: 9 lat temu

pp3088

Oho, zawieszenie kariery. Nie dziwię się. Ja się wynudziłem na ich 3 ostatnich albumach, a jak widać oni również :D Przerwa im się przyda. Paradise Lost odzyskali werwę i wrócili do grania z debiutu, Anathema odpłynęła w kierunku całkowicie innym i chyba są z tego ukontentowani. MDB dalej gra doom i idzie im nawet nieźle. Z tej całej paczki to Katatonia wygląda od jakiegoś czasu na zespół który męczy się w swojej stylistyce, bojąc się zostawić swoje ostatnie "metalowe naleciałości".

Zawieszenie kariery to dobry moment na podsumowania. Od dawna zabierałem się z zamiarem napisania takowego na forum, ale jak zwykle czasu brakło. Teraz mam dodatkowy bodziec.
yog pisze: 8 lat temu A co to są te kawałki z Tonight's Decision w stylu For my demons, I am nothing, In death a song czy Had to leave, jeśli nie przeboje???
Nie wiem jaką masz definicję przebojów, ale w mojej to te utwory nawet blisko nich nie stał. Fakt faktem są dość melodyjne, ale brzmienie, liryki, klimat i niezbyt typowa kompozycja skutecznie wykreślają te utwory z list przebjów. Tonight`s Decision to chyba najmniej przebojowa płyta nie licząc debiutu, przez długi czas nie mogłem się przekonać do niektórych utworów, a słuchanie ich pojedyńczo jest trudne.

Najbardziej przebojowe jest My Twin, może coś z LFDGD jak Teargas czy Tonight`s Music, ale i tak nie widzę tego jako przeboje. Większość "normalsów" nie trawi takiej muzyki, zwłaszcza wokalu.
@Hajasz, z Absurdem to sobie trochę jaja robię, ale to rzeczywiście mnie zastanawia, że wszyscy tutaj łącznie ze mną cisną pompę z Konesera, że słucha kiły pokroju KiD Cock, ale z drugiej strony słuchanie i zachwyty nad popłuczynami typu Absurd już są ok? Na moje to gówno i to, tylko smród inny.
W pewnym sensie się zgodzę. Początkowy Absurd to tragedia. Potem jest lepiej, Kid Cock jest znacznie gorszy. Co nie zmienia faktu, że oba zespoły to dla mnie popłuczyny. Nie mam nic do tego, że komuś się podoba(uprzedzam żeby nie było).
Ale niestety tak nie było i kurewsko daleko było do super co podobnie w przypadku Katatonia, którzy mają w składzie niesamowite persony a tworzą muzykę do spania.
Z tym też się zgodzę.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3207
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

pp3088 pisze: 8 lat temu Oho, zawieszenie kariery. Nie dziwię się. Ja się wynudziłem na ich 3 ostatnich albumach, a jak widać oni również :D Przerwa im się przyda. Paradise Lost odzyskali werwę i wrócili do grania z debiutu, Anathema odpłynęła w kierunku całkowicie innym i chyba są z tego ukontentowani. MDB dalej gra doom i idzie im nawet nieźle. Z tej całej paczki to Katatonia wygląda od jakiegoś czasu na zespół który męczy się w swojej stylistyce, bojąc się zostawić swoje ostatnie "metalowe naleciałości".

Zawieszenie kariery to dobry moment na podsumowania. Od dawna zabierałem się z zamiarem napisania takowego na forum, ale jak zwykle czasu brakło. Teraz mam dodatkowy bodziec.
yog pisze: