Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4773
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz rok temu

Do każdego zakupionego biletu powinni dodawać wygodny materac i podusię.
GRINDCORE FOR LIFE

Tagi:
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 16069
Rejestracja: 6 lata temu

yog rok temu

Wtedy to bym się może skusił na zakup biletu, a tak to trochę ryzykowne jednak.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2982
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot rok temu

yog pisze:
rok temu
Obrazek

Katatonia wyda na trzydziestolecie składaka typu rarities & b-sides. Nazywa się Mnemosynean, wyjdzie 1 października 2021 i ma 3 LP albo 2 CD.
...
To są kawałki z EP itd? Bo coś kojarzę jako dodatki na limitach. Te remiksy to dla mnie zbędne pierdółki.
yog pisze: Taki koncert w jest w planach w warszawskiej Stodole:

Obrazek
Fajny zestaw, ale jako element czegoś więcej, bo niestety wielkim fanem S. nie jestem, a przyjemnie się słucha, za to Katatonia ma ostatnio tak udane albumy, że nie kojarzę chyba nic z nich...
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Lis
Moderator globalny
Posty: 1392
Rejestracja: 6 lata temu

Lis rok temu

Słuchałem Fall of Hearts, tzn próbowałem słuchać. Jakieś bez ładu i składu, niby progresywne utwory, no chyba że ja już ogłuchłem od słuchania noisu i skamieniałego dm, i nie jestem wstanie dostrzec tej wysublimowanej sztuki, w końcu na metal archives płyta ma 87% na 8 recenzji.

Dziś ściągnąłem sobie koncert z The Great Cold Distance 10th Anniversary edition, nagrany z orkiestrą w Bułgarii. Nie sprawdzałem ale pewnie to samo miejsce co nagrywali Paradise Lost, pozostałości rzymskiego teatru, i ta sama orkiestra. O ile PL było całkiem fajne, tak tu jest gorzej niż średnio. Utwory odegrane bez polotu, kiepskie brzmienie, a orkiestra wywija jak do Gwiezdnych Wojen. Szkoda. Nie polecam.

Za to podoba mi się Viva Emptiness remixed and remastered, dodano kilka nowych ścieżek, czy inaczej zmiksowane fragmenty i słucha się tego bardzo dobrze. Taki powiew świeżości jeśli dobrze zna się oryginał.

Dla mnie Katatonia to
1. Discouraged Ones, Brave Murder Day, The Great Cold Distance, Tonight's Decision
2. Viva Emptiness, Dance Of December Souls
Reszta może nie istnieć
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 1385
Rejestracja: 6 lata temu

Blind rok temu

PanLisek pisze:
rok temu
Dla mnie Katatonia to
1. Discouraged Ones, Brave Murder Day, The Great Cold Distance, Tonight's Decision
Zgoda, zgoda, pełna zgoda! Tonight's Decision nie znam, ale trzy wymienione przed nią są świetnymi płytami i w przeszłości zdarzało się jak pizda uronić łezkę w połączeniu z ciarami na ciele do tej muzyki. Dodałbym jeszcze Night is the New Day, bo mam do niej słabość.
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
yog pisze:
7 mies. temu
polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 16069
Rejestracja: 6 lata temu

yog rok temu

Tonight's Decision najsmutniejsza i najbardziej piosenkowa Katatonia.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2982
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot rok temu

Night is the New Day to jedna z najlepszych ich płyt. Na pewno chyba tak dobra z nowszego etapu. Jest i klimat, ale i tzw. pazur", nie ma tu malkontenctwa, jakieś zbędnej progresywności. Te utwory płyną.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Lis
Moderator globalny
Posty: 1392
Rejestracja: 6 lata temu

Lis rok temu

yog pisze:
rok temu
Tonight's Decision najsmutniejsza i najbardziej piosenkowa Katatonia.
Ee, najsmutniejsza będzie Discouraged Ones.
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1961
Rejestracja: 6 lata temu

dj zakrystian rok temu

Najsmutniejsza Discourages Ones a Tonight Decision, to jej jakby bardziej dopieszczona kontynuacja. Bardziej przystępna. Podobnie mam z GCD i NitND. Te dwie płyty też stanowią pewną całość. Na upartego Dead End Kings i Fall of Hearts to też bliźniacze płyty. Tu nawet nierówność poszczególnych numerów je łączy. Jest kilka świetnych i sporo zapełniaczy. Tylko do City Burial do dziś się nie mogę przekonać.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Lis
Moderator globalny
Posty: 1392
Rejestracja: 6 lata temu

Lis rok temu

dj zakrystian pisze:
rok temu
Najsmutniejsza Discourages Ones a Tonight Decision, to jej jakby bardziej dopieszczona kontynuacja.
Dokładnie tak, lżejsza, przystępniejsza, bardziej radiowa.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 16069
Rejestracja: 6 lata temu

yog rok temu

Cooo RADIOWA!? A nie, sam tak pisałem ze 3 lata temu tutaj i mnie za to wyzywano :( Dla mnie przez tę taką jakby udawaną lekkość jeszcze cięższa deprecha.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1961
Rejestracja: 6 lata temu

dj zakrystian rok temu

yog pisze:
rok temu
Cooo RADIOWA!? A nie, sam tak pisałem ze 3 lata temu tutaj i mnie za to wyzywano :( Dla mnie przez tę taką jakby udawaną lekkość jeszcze cięższa deprecha.
Radiowa to może za dużo powiedziane, ale na pewno jest bardziej dopracowana studyjnie i Jonas tam już nie faałszuje jak na poprzedniej. Zbyt to dołujące na radio. Pomimo sprawnej produkcji i wykonania. Ja też wspomniałem onegdaj, że za jedyny prawdziwy hit Katatonii można uznać My Twin.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 1385
Rejestracja: 6 lata temu

Blind rok temu

Ale że radiowy hit? July i I Break też hiciory do śpiewania pod nosem.
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
yog pisze:
7 mies. temu
polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1961
Rejestracja: 6 lata temu

dj zakrystian rok temu

Blind pisze:
rok temu
Ale że radiowy hit? July i I Break też hiciory do śpiewania pod nosem.
Teargas też. Wychodzi na to, że Katatonia to radiowa kapela😉 Taki bardziej zdołowany Nickelback😁
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2982
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot rok temu

dj zakrystian pisze:
rok temu
Najsmutniejsza Discourages Ones a Tonight Decision, to jej jakby bardziej dopieszczona kontynuacja. Bardziej przystępna. Podobnie mam z GCD i NitND. Te dwie płyty też stanowią pewną całość. Na upartego Dead End Kings i Fall of Hearts to też bliźniacze płyty. Tu nawet nierówność poszczególnych numerów je łączy. Jest kilka świetnych i sporo zapełniaczy. Tylko do City Burial do dziś się nie mogę przekonać.
Ha, dobrze napisane. Też tak je postrzegam. I to te zapełniacze niszczą całe pozytywne wrażenie. Bo ile mozna czekać na dobry kawałek... Zwłaszcza, że jego echa nikną w nudzie kolejnych 3-4.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Lis
Moderator globalny
Posty: 1392
Rejestracja: 6 lata temu

Lis rok temu

Co wy z tym radiowym? Napisałem >bardziej radiowa< znaczy że w tym kierunku, nie radiowa.
yog pisze: Dla mnie przez tę taką jakby udawaną lekkość jeszcze cięższa deprecha.
Faktycznie, może coś takiego być.
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 1385
Rejestracja: 6 lata temu

Blind rok temu

dj zakrystian pisze:
rok temu
Blind pisze:
rok temu
Ale że radiowy hit? July i I Break też hiciory do śpiewania pod nosem.
Teargas też. Wychodzi na to, że Katatonia to radiowa kapela😉 Taki bardziej zdołowany Nickelback😁
No ale tutaj też ciekawe, co by na to powiedzieli ludzie niesłuchający metalu powiedzieli. Dla nas hiciarcie to nawet Morbid Angel czy Deicide są ;)
Moja matka kiedyś słysząc Katatonię się chyba zainteresowała, bo uchem zarzuciła.
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
yog pisze:
7 mies. temu
polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 16069
Rejestracja: 6 lata temu

yog rok temu

Pamiętam, że jak wychodziło The Great Cold Distance (15 lat już!) to prawie każdy mój znajomy, który na co dzień słuchał raczej jakiejś alternatywki typu Tool się w tym zasłuchiwał i podnieta panowała nad tym wśród emocjonalnej młodzieży ostra. Dla mnie to ostatnia Katatonia, której można posłuchać, a do Viva Emptiness włącznie - lubię.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 16069
Rejestracja: 6 lata temu

yog rok temu

Jeszcze są jacyś kaseciarze, czy już 20-latkowie wyrośli i hajp minął? Melancholium to boxik z ery doomowanka.

Obrazek

Szczegóły:
► Pokaż
Dance of December Souls…
Pre-order has started:
DSR 130
Katatonia (SWE) – Melancholium
Katatonia
Official 6-tape box with the early Black/Doom works from Swedens masters of nocturnal depression KATATONIA.
Housed in a heavy luxurious matte black casewrapped box with silver hot foil stamped printing.
This box is strictly limited to 1000 handnumbered and signed copies and includes:
Tape 1: A Sunset Choir for the Daylight Harvest (Re-recordings from the “Rehearsal ’92”)
Tape 2: Jhva Elohim Meth
Tape 3: Dance of December Souls
Tape 4: For Funerals to Come… (incl. “Scalret Heavens”)
Tape 5: Brave Murder Day
Tape 6: Sounds of Decay
– massive hardcover-book with many unseen pictures and tons of new liner notes and interviews
– metal-pin
– regular patche
– shaped backpatch
– flag
– 5 posters
– numbered certificate (signed by Blackheim and Lord Seth)
– “A Sunset Choir for the Daylight Harvest” contains both songs from the “Rehearsal ’92” which Blackheim and Lord Seth re-recorded and finalized exclusively for this box-set.
The DIE HARD version (first 99 boxes) will also include an exclusive longsleeve which is only available with this box-set and only in the DSR shop.
To be released on: 31st January, 2022
Pre-order:
https://darknessshallrise.de
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
mork
Tormentor
Posty: 708
Rejestracja: 4 lata temu

mork 3 mies. temu

Nowy numer. Teledysk bardzo podobny do Behind The Blood.

It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease
Awatar użytkownika
Pogan696
Tormentor
Posty: 631
Rejestracja: 5 lata temu

Pogan696 3 mies. temu

Zieeew :oops:
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1961
Rejestracja: 6 lata temu

dj zakrystian 3 mies. temu

Całkiem zgrabny numer, może być lepiej, niż na City Burial. Ciekawe czy Jonasz i spółka nie mają ochoty pójść drogą Paradise Lost i nagrać coś bardziej retro, zeby metaluchom dogodzić? I jak to jest? Paradajsom wszystko podpowiada wytwórnia a Katatonia ma wyjebane i gra, co chce? To pytanie do @Hajasz No bo z punktu marketingowego, to wielu kucy by się obsrało, gdyby Katatonia nagrała kopię pierwszej płyty. Podobno powrót PL do grania metalu był tylko skokiem na hajs? Meta też podobno na 2 ostatnich płytach gra marketing metal. To czemu Katatonia ma w dupie trendy? Nie zależy im na piniundzach?
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 16069
Rejestracja: 6 lata temu

yog 3 mies. temu

Przecież by musieli nowego wokalistę zatrudnić, żeby coś zagrać jak na starych płytach, a to nowe granie to trwa co najmniej od Tonight's Decision.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2982
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 3 mies. temu

A ja sobie ostatnio odświeżam ich ostatnie płyty. Dobre było odpocząć, niemniej nadal bym podtrzymał swe wcześniejsze oceny. ;-)
Czy wrócą do pierwszych nagrań? A niby po co? Tamte czasy był i tyle. Chcielibyście średniawe klony "Brave Murder Day"? Bo ja nie. Jest nowe i tyle.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
mork
Tormentor
Posty: 708
Rejestracja: 4 lata temu

mork 3 mies. temu

Tak jak @yog napisał. Nie będzie żadnego powrotu do pierwszych płyt, bo wokalista tego nie ujedzie. Klon Brave Murder Day z takim wokalem? Nie dziękuję. Behind The Blood to największa namiastka metalowej Katatonii na jaką bym liczył.
It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4773
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 mies. temu

Początek nowego roku zapowiada się w chuj nudno. Już w styczniu będzie chciała nas zanudzić Katatonia na płycie Sky Void of Stars wydanej dla UWAGA Napalm Records.

Obrazek

1. Austerity 03:41
2. Colossal Shade 04:29
3. Opaline 05:00
4. Birds 04:08
5. Drab Moon 03:59
6. Author 04:17
7. Impermanence 05:12
8. Sclera 04:45
9. Atrium 04:08
10. No Beacon to Illuminate Our Fall 06:08
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 16069
Rejestracja: 6 lata temu

yog 2 mies. temu

Ładna okładka, gdybym był piętnastoletnią gotką to bym kupował. I nawet duży Fiat jest.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2982
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 2 mies. temu

yog pisze:
2 mies. temu
Ładna okładka, gdybym był piętnastoletnią gotką to bym kupował. I nawet duży Fiat jest.
To bardziej Łada.

Dziwny zamysł tego pstrokatego obrazka, jak do planszówki to super. Ale na płytę? Tam ktoś w ogóle w tym Napalm kontroluje proces wydawniczy??? O muzyce się na razie nie wypowiem...
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1961
Rejestracja: 6 lata temu

dj zakrystian 2 mies. temu

Napalm Records nic dobrego nie wróży, choć trn promocyjny numer i tak lepszy od poprzedniej płyty. Niestety Katatonia pikuje w dół, niczym ptaszysko z okładki Fall of Hearts, które nie jest takie złe. Gdyby na tej płycie zakończyli działalność, zostawiliby w miarę pozytywne wrażenie. Do City Burial nie mam ochoty wracać, za to FoH i Dead End King sobie czasem zapodam, bo i jest kilka dobrych numerów. Kryzys twórczy i wypalenie to obecna definicja Katatonii. No i deal z Napalm... lipa panie Jonasz.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1861
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan miesiąc temu

Katatonia i Solstafir na jedynym koncercie w PL w ramach wspólnej, co-headlinerowej trasy już za trochę ponad miesiąc w Warszawie.
Obrazek
I am Satan's generation and I don't give a fukk.
Awatar użytkownika
Wicih
Master Of Puppets
Posty: 145
Rejestracja: miesiąc temu
Lokalizacja: Łódź

Wicih miesiąc temu

Szajtan pisze:
miesiąc temu
Katatonia i Solstafir na jedynym koncercie w PL w ramach wspólnej, co-headlinerowej trasy już za trochę ponad miesiąc w Warszawie.
Obrazek
Trochę dziwne że Katatonia nie jest headlinerem nad tym post metalowym wynalazkiem. Poziom może i teraz zbliżony ale myślałem że ze względu na pierwsze albumy Katatonia jest nieporównywalnie bardziej poopularna : /
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2982
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot miesiąc temu

Ale dla obecnych słuchaczy pierwsze Katatonie to zamierzchle czasy... i raczej inne klimaty.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
mork
Tormentor
Posty: 708
Rejestracja: 4 lata temu

mork miesiąc temu

Szajtan pisze:
miesiąc temu
Katatonia i Solstafir na jedynym koncercie w PL w ramach wspólnej, co-headlinerowej trasy już za trochę ponad miesiąc w Warszawie.
Obrazek
Zdaje się dwukrotnie przekładany. Aż straciłem nadzieję. Oby tym razem doszło do skutku bo z całą pewnością się wybieram. Dziwne, że nie Progresja chociaż mówią, że w Stodole lepsza akustyka.
It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease
Awatar użytkownika
mork
Tormentor
Posty: 708
Rejestracja: 4 lata temu

mork tydzień temu

Jako fan starej Katatonii stwierdzam, że ich najnowsza płyta jest zaskakująco dobra. Przynajmniej względem City Burials, która wynudziła mnie strasznie, pomimo świetnie zapowiadającym Behind the Blood. Sam koncert w warszawskiej Stodole świetny, nowe numery gasną przy klasykach ale to może też dlatego, że jeszcze się na tyle nie osłuchałem.
It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4773
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz tydzień temu

mork pisze:
tydzień temu
nowe numery gasną przy klasykach ale to może też dlatego, że jeszcze się na tyle nie osłuchałem.
To nie ma nic do rzeczy bo po prostu Katatonia zatrzymała się w rozwoju i eksploruje niszę najbardziej nudnego metalu. Oni nie są w stanie nagrać choćby riffu jak na starych materiałach a co dopiero cały jeden kawałek. Zapraszanie tego zespołu na metalowy festiwal to zwykle robienie ludzi w Karola. Środek dnia, upał 30 stopni, ciepła warka z kija i Katatonia na scenie to zestawienie idealne pod nich.
GRINDCORE FOR LIFE
kataton88
Posty: 5
Rejestracja: tydzień temu

kataton88 tydzień temu

Ja bym powiedział, że się zblazowała. Katatonia zawsze tworzyła płyty na negatywnych emocjach, ale na tym zblazowaniu to wyszło im tylko bardzo dobrze TFoH. Pamiętam, że w wywiadach na wysokości DO płakali, jak to zawsze pozostaną niezrozumiani i niedocenieni... Cóż, jednak zostali, no i jak to często bywa, spełnienie marzeń jest jakimś twórczym nieszczęściem.

Dla mnie Katatonia to była zawsze jazda po emocjach, więc jeśli kogoś nie zdradza akurat baba albo nie zdechło mu ukochane zwierzątko, to może się od tej muzyki odbić. A nawet powinien. Zabawa na koncertach? No nie. Można pić tę warkę, ale to w 12-paku z biedy i w samotności.

Przedostatnia płyta mi w ogóle nie chciała wejść. Może za dobrze mi było . Ale ostatnio do niej wróciłem i kilka kawałków nawet zatrybiło.
Teraz mam w sumie dość fajne warunki, rozpierdole w życiu, paskudna pogoda, ale po nastu podejściach mam w głowie tylko kilka melodii. Jakaś wykastrowana emocjonalnie ta nowa Katatonia. Ja nie nadążam za ich sukcesami, oni za moimi warkami. Jakoś tak, nema synergii.

Wróć do „Doom / Stoner / Sludge Metal”