Grecka doom metalowa kapela założona w 2015 roku w Atenach. Na koncie trzy bardzo dobre pełniaki, obecnie wydawane pod szyldem Heavy Psych Sounds. Każdy, kto jest miłośnikiem starej szkoły doom metalu spod znaku Black Sabbath doceni Greków. Ciekawostką jest fakt, że Chris Babalis, jeden z założycieli, na stanowisko drugiego gitarzysty zaprosił swojego ojca, Chrisa Babalisa Seniora
Skład:
Dimosthenis Varikos - Bass (2015-present) Dragotherion, ex-Black Path
Chris Babalis Jr. - Guitars, Vocals (2015-present)
Marios Louvaris - Drums (2016-present)
Chris Babalis Sr. - Guitars (2016-present)
Bardzo przyzwoite granie. Raz doom, raz trochę stoner doom i wszystko w znanych klimatach. Wokalista tez trochę pod Ozziego nadaje, a swoją opinie wyrażam na podstawie drugiej płyty. Jeśli ktoś nie szuka rewolucji, a chce spokojnie przyczilować to jak najbardziej przypasuje mu ten Kwaśny Mamut. Dzieki za polecanke!
1. Supersonic Megafauna Collision 06:38
2. Fuzzorgasm (Keep On Screaming) 06:12
3. Garden of Bones 06:28
4. Atomic Shaman 06:11
5. One with the Void 04:35
6. Tusko's Last Trip 11:52
41:56
Czwarty album (na razie fizycznie tylko na winylu) ukaże się 4 kwietnia w barwach Heavy Psych Sounds. Poniżej zacny nowy numer spalonych greckich mamutów:
Jest tak jak mówi kolega wyżej, niby wszystko się zgadza, ale czegoś mi na tym albumie brakuje, żeby do niego wracać. Po premierze przesłuchałem chyba z 4-5 razy, ale nic w głowie nie zostało. Nie jest tak źle jak z Temple of The Fuzz Witch, gdzie nowy album zupełnie mi nie wchodzi, ale trochę się zlewa i mało melodii zostaje w głowie. Na pewno jeszcze będę wracał w wakacje, jak temperatura wzrośnie powyżej 30 stopni.
Tak jak piszesz @kyu. Mało przebojowe to granie, niewiele w głowie zostaje zaraz po odsłuchu, ale w trakcie jest spoko. Taka specyfika dźwięków greckich stoner doomiarzy. Mało oryginalni są niestety i dotyczy to większości wydawnictw od nich. Co nie przeszkadza mi ich lubić. Im większy ukrop tym lepiej bujają.