Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4271
Rejestracja: 7 lata temu

Atlantean Kodex

DiabelskiDom rok temu

Obrazek
Niemieccy epiccy doomiarze oraz heavy metalowcy. Z racji, że niebawem grają w naszym kraju, to postanowiłem sobie przypomnieć debiut i może przy okazji ogarnąć inne materiały? Debiut zajebisty, potężny i monumentalny z zajebistym środkiem, rozpoczynającym się od Temple of Katholic Magick a kończącym na The Atlantean Kodex. Mocarne podniesienie poziomu całej płyty. Warto znać, zwłaszcza jak ktoś się zachłystuje epic/trad/doom metalem i okolicami, jak od jakiegoś czasu ja. Wczoraj przesłuchałem po raz pierwszy drugi album, czyli The White Goddess (A Grammar of Poetic Myth) i ogólnie fajnie, ale muszę sobie jej więcej posłuchać. Ostatniego albumu, wydanego w 2019 The Course of Empire nie znam, planuję się zapoznać, jeśli ktoś tu słuchał może się podzielić wrażeniami, ale ogółem nie śpieszy mi się jakoś specjalnie, bo Złota Gałąź (tak, tytuł wprost wzięty z książki Frazera, bo mniej więcej o tym samym, co ona traktują teksty na płycie) zapowiada się być ich najlepszym wydawnictwem. Ale no, może się mylę.

Skład:
Florian Kreuzer - Bass (2005-present) ex-Ad Infernum, ex-Nascitus
Manuel Trummer - Guitars (2005-present) ex-Ad Infernum, ex-Lucifugus
Mario Weiss - Drums (2007-present)
Markus Becker - Vocals (2007-present) Septagon, ex-Seldom Refuse
Coralie Baier - Guitars (2019-present) Antipeewee
▼ Byli muzycy
Jim Quinn - Drums ex-Upwards of Endtime
Jan Raddatz - Drums Majesty, ex-Midnight Symphony, ex-Forsaken, ex-Metalforce
Phil Swanson - Vocals B.C:A.D., Briton Rites, Lords of Triumph, Seamount, Smith & Swanson, Solemn Lament, Vestal Claret, ex-Earthlord, ex-Upwards of Endtime, ex-Lepus, ex-Hour of Thirteen, ex-Nightbitch, ex-Sumerlands, ex-Blastmat, ex-Damnation (USA), ex-KYD (Kill Your Dreams), ex-Loathe, ex-Sanity Assassins (live)
Michael Koch - Guitars (2007-2019) ex-At Daggers Drawn, ex-Deliahs Prophecy, ex-Mortum, ex-Ash Inheritance, ex-Hedgehog
▼ Muzycy koncertowi
Johannes Korda - Vocals (2006-2007) Powertryp, ex-Seldom Refuse
Markus Ullrich - Guitars (lead) (2019) A Cosmic Trail, Septagon, Them, ex-Lanfear
Dyskografia:
2007 - The Hidden Folk / Two Stones [split]
2007 - The Pnakotic Demos [demo]
2007 - New Age of Iron Vol. 1 - Teutonic-Swedish Alliance [split]
2008 - A Prophet in the Forest [EP]
2009 - The Annihilation of Koenigshofen [live]
2010 - The Golden Bough
2010 - The Annihilation of Nürnberg [live]
2012 - Goddess Rising Demo [demo]
2013 - The White Goddess (A Grammar of Poetic Myth)
2017 - The Annihilation of Bavaria [live]
2018 - Secret Europe [demo]
2019 - The Course of Empire
2019 - Sensus Fidei [demo]
2020 - The Annihilation of Tyrol [live]
2021 - The Annihilation of Vienna [live]




MA: https://www.metal-archives.com/bands/at ... odex/75285
BC: https://grandcafeeuropa.bandcamp.com/music
BC: https://atlanteankodex.bandcamp.com/music
BC: https://atlanteankodex-vanrecords.bandcamp.com/music
Panzer Division Nightwish

Tagi:
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17627
Rejestracja: 7 lata temu

yog rok temu

Jak wyszedł debiut to się jarałem ostro, że oto true metal is back, trochę mi z czasem przeszedł zachwyt nim, bo nieco nierówny jest. Druga płytka wyszła i już podniebienia wykwintnego słuchacza tak nie połechtała, wyszła trzecia i sobie trochę wróciłem do dawnych czasów, no i The Golden Bough jednak sowity sztosik, chociaż są tam kawałki przy których można padać na kolana wznosząc pięść ku niebu i takie troszkę gorsze. A te najlepsze sztosiwa o biciu Saracena, to oczywiście wspomniany Temple of Katholic Magick i dwa pierwsze, Fountain of Nepenthe i The Pilgrim, reszta płytki też na poziomie, ale jakoś już do mnie mniej trafia, może dlatego, że chyba te kawałki się przedpremierowo ukazały i się w nich wtedy zasłuchiwałem. No a katolicka magia największy hicior z nich wszystkich, zdecydowanie, to to jeden z najlepszych kawałków hejwiorkowych lat po-dwutysięcznych jak dla mnie i przy nim to mi się zdarza miewać ciarki. Najlepsze wokale na płytce, zajebiste solóweczki ocierające się o kult Bathory z czasów Twilight of the Gods, no i aż się prosi wznieść miecz w geście zemsty na niewiernych.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 5626
Rejestracja: 6 lata temu

pit rok temu

Podoba mi się koncept, ale ze wszystkich albumów, tak naprawdę większe wrażenie robi na mnie tylko "The White Goddess". Niemniej to zespół zasługujący na dłuższe posiedzenie nad ich twórczością. Drugą, trzecią szansę i tak dalej.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4271
Rejestracja: 7 lata temu

DiabelskiDom rok temu

No, otwieracz zasadniczy na The White Goddess to jeden z lepszych ciosów jakie nagrali. Ciężko tego nie śpiewać razem z nimi.

Z debiutu, to tak jak pisałem, od Katolickiej Magii przez 4 kawałki to się sztosowanko w opór odbywa, z kulminacją chyba w Disciples of the Iron Crown.
Panzer Division Nightwish
deathwhore
Tormentor
Posty: 4545
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore rok temu

Se sprawdziłem ostatnią płytę. Właściwie próbowałem sprawdzać.

Hammerfall też słuchacie?
Nebiros pisze:
4 lata temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 5626
Rejestracja: 6 lata temu

pit rok temu

Nie, aż tak to nie.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17627
Rejestracja: 7 lata temu

yog rok temu

Nie i porównanie uważam za średnio trafione, ale nie znam Hammerfall za bardzo, chyba tylko debiut słyszałem, to może nie wiem, że oni tak grają.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore
Tormentor
Posty: 4545
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore rok temu

Ja tam myślałem, ze będzie Manilla, Omen, może stary Manowar, a tu wjechał Hammerfall bez patatajów i z wokalistą z gorszą skalą glosu. Wydaje mi się zresztą, że kiedyś ten zespół już sprawdzałem i nie było tak źle. Teraz było źle.
Nebiros pisze:
4 lata temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17627
Rejestracja: 7 lata temu

yog rok temu

Manilli i Omen to tam raczej nigdy nie było, prędzej Bathory, stary Manowar typu Secret of Steel i Candlemass. Nowego albumu za bardzo nie znam, to się nie wypowiem.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4271
Rejestracja: 7 lata temu

DiabelskiDom rok temu

Ja w końcu posłuchałem ostatniej płyty i uważam, że jest najgorsza ze wszystkich. Druga troszkę słabsza niż debiut, ale także, dla mnie, zajebista.

Myślę, że stawię się jednak na warszawskim koncercie.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 5626
Rejestracja: 6 lata temu

pit rok temu

Mówiąc poważnie, Atlantean Kodex, podobnie jak Eternal Champion i Smoulder przywraca pewien klimat metalu sprzed nastania NWOBHM. Podobnie jak książki fantasy pozbawione wpływów Tolkiena mogą nadal być campowe, ale przynajmniej brak w nich najbardziej ogranych klisz, a to już duży plus.

Nie każdy może być bad boyem epic doomu jak Reverend Bizarre.
deathwhore
Tormentor
Posty: 4545
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore rok temu

yog pisze:
rok temu
Manilli i Omen to tam raczej nigdy nie było, prędzej Bathory, stary Manowar typu Secret of Steel i Candlemass. Nowego albumu za bardzo nie znam, to się nie wypowiem.
No to wrzuciłem The Golden Bough. Faktycznie, jest lepiej. To już nie Hammerfall bez patataja, tylko wykastrowany Manowar. Jak dla mnie to brzmią jak zespół typów co w szkole sluchali Blind Guardian i chodzili do kościoła, potem usłyszeli Manowar i zostali metalowcami, ale wirus harcerzyka za mocno zagościł w serduszku.
Nebiros pisze:
4 lata temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17627
Rejestracja: 7 lata temu

yog rok temu

To może dlatego mi się bardzo podoba debiut, ale bez przesadnego fanbojstwa, że nigdy mi się Blind Guardian nie podobał, a harcerstwo mnie raczej brzydziło, ale raz nie przespałem nocy oglądając ze 3 dvd z koncertami Manowara. No i do kościółka oczywiście chodziłem w podstawówce, a nawet do bierzmowania rok wcześniej niż rówieśnicy przystąpiłem, więc świątynia katolickiej magii jest mi szczególnie bliska.

Na porównania z przypałowym Hammerfall, przenudnym Eternal Champion i bardzo średnim Smoulder uważam, że goście nie zasłużyli.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4271
Rejestracja: 7 lata temu

DiabelskiDom rok temu

Dobra, bilet na Helicon Metal Festiwal kupiony. Z kim z true metalostwa i bractwa stali się widzę?
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17627
Rejestracja: 7 lata temu

yog rok temu

Dowiesz się w swoim czasie.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore
Tormentor
Posty: 4545
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore rok temu

Pewnie z katolikiem co to organizuje :D
Nebiros pisze:
4 lata temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17627
Rejestracja: 7 lata temu

yog rok temu

Zachęcony defciowym malkontenctwem, trzeci już raz dziś sobie słucham The Golden Bough, no i co by nie gadać, to jednak riffowanko i hymny ku czci true metalu z tego pierwszorzędne. Pięść się sama wznosi ku niebiosom. Bieda tylko ostra, że chyba oni grają ledwie The Atlantean Kodex i A Prophet in the Forest z tej płyty na koncertach, co trwa na płycie 23 minuty.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4271
Rejestracja: 7 lata temu

DiabelskiDom rok temu

No, bieda ostra, nie da się ukryć. Do tego ten katolik... Ewidentnie nie ma co iść. Zazdroszczę, że zostajecie w domu.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17627
Rejestracja: 7 lata temu

yog rok temu

Słuchałem sobie trochę tej drugiej płyty, może tak pod dziesięć razy, no i nawet spoko jest, chociaż jednak mam wrażenie gorsza od jedyneczki, coś tam se śpiewają o nowym Jeruzalem i upadku twierdzy Europa, coś o warmetaluchach z Heresiarch, generalnie wporzo, do granka w karty się bardzo dobrze nadawało (i do pokarcania oponentów).

A swój czas już nadszedł i mogę już powiedzieć, że mnie nie będzie, bo się okazało że po usuwaniu ósemki mi przez dziurę po niej widać śluzówkę nosa i mi to zaszyli i w przyszłym tygodniu mam zdejmowane te szwy, a do tego czasu zero palenia, alko, skakania i generalnie niczego, nawet się wysmarkać nie mogę, a co dopiero wymachiwać mieczem nad łbami Saracenów. Tylko Gerberki wpierdalać mogę. Także ja nie będę defenderem fortress Europy i przeze mnie upadnie, a w sumie trochę szkoda bo się trochę przez miniony tydzień nakręciłem. W karty se zamiast tego pogram w klubiku przy nu metalu.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17627
Rejestracja: 7 lata temu

yog rok temu

Wywiad kolegi Zdana z bohaterami tematu:


Zdan pisze:Jak wiadomo byłem ostatnio na Helicon Metal Festival. Nie próżnowałem tam totalnie i udało mi się porozmawiać z mega zacnymi ekipami - a jedną z nich był wyjątkowy Atlantean Kodex. No jest to powiem wam jeden z takich wywiadów o których się marzy - pytania o Atlantydę, Josepha Campbella, monomit, Europę, antropologię etc. Polecam bardzo i z całego serduszka!
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17627
Rejestracja: 7 lata temu

yog rok temu

Gdyby kogoś ciekawiło, to artefakt z okładki The Pnakotic Demos się nazywa Dysk z Nebry, na co natrafiłem oglądając sobie kanał The British Museum.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17627
Rejestracja: 7 lata temu

yog rok temu

Do trójczyny się dalej nie udało przekonać, więc sobie przez ostatni tydzień katuję dwie pierwsze płytki, no i dwójka też świetne granko, teksty można sobie przyśpiewać, choć się na koncercie nie było, więc w domku. Hity udane, wokal bdb, chociaż po sampelku z Czerczila w dwunastu gwiazdkach na lazurowym niebie to koleś brzmi jakby śpiewał w Dream Theater. Ale riffowanko wiadomo, znacznie bardziej podniosłe. Troszkę mnie irytuje refren w He-reee-ziiiii-jaaaaaaaaarch, ale tak to płytka sztosik i nie wkurwia chociaż leci 10 raz w tygodniu.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
karp
Fallen Angel Of Doom
Posty: 358
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

karp rok temu

To mógłby być fajny zespół, jakby się czasem pohamował z powtarzaniem ciągle jednego motywu i takim rozciąganiem utworów. Mają sporo fajnych pomysłów na melodie, niektóre numery to byłby hity jak się patrzy, jakby nie były niepotrzebnie rozwleczone. Nie żebym miał coś do długich utworów - ale trzeba umieć je zrobić, a nie wałkować to samo, to nie jest bycie "epickim", to jest męczenie buły.
Momentami na ich koncercie na Heliconie myślałem, że przysnę - na szczęście poprzednie zespoły dostarczyły.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17627
Rejestracja: 7 lata temu

yog rok temu

Nie byłem na tym koncercie, ale gdzie Evangelist, gdzie Smoulder, a gdzie Atlantean Kodex, jak dla mnie między nimi jest przepaść przeogromna, na korzyść bohaterów tematu oczywiście, oni faktycznie umieją we własną szkołę mitycznego true hejwi metalu.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4271
Rejestracja: 7 lata temu

DiabelskiDom rok temu

Ale poprzednik nie odniósł się do porównania grających tam zespołów, więc nie rozumiem po co kolejny post o tym samym, czyli jak to między czymś, czego nie rozumiem a czymś, czemu fanbojuję i na temat czego nie umiem przełknąć słowa krytyki jest przepaść. Zwłaszcza z punktu widzenia kogoś, kto najwięcej ma do powiedzenia o koncertach, na których nie był?
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 5626
Rejestracja: 6 lata temu

pit rok temu

Wcześniej ja też ich nie porównywałem. Odniosłem się tylko do poletka które razem uprawiają. Yoga chyba boli, że może istnieć między tymi zespołami łącząca je nić.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17627
Rejestracja: 7 lata temu

yog rok temu

Nie, nie boli mnie, zwyczajnie nie rozumiem jak się można nie nudzić przy takim Smoulder, a przy Kodexiku już tak :) A poprzednik jednak napisał w tym właśnie kontekście - na tym się prawie pospałem, na szczęście na tamtym nie, dla mnie to jednak porównanie nudziarstwa obu-trzech kapel, ale co ja tam wiem :) Dla mnie po prostu Atlantean Kodex to jest własna jakość, czego niestety nie mogę powiedzieć o trzecioligowym dla mnie Smoulder a tym bardziej rodzimym Evangeliście, ale może na złą płytę ich trafiłem, chociaż słyszałem o niej niebywałe zachwyty, a była zwyczajnie przeciętna.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4271
Rejestracja: 7 lata temu

DiabelskiDom rok temu

Ale to ciągle było o koncercie każdej z kapel, co do których się zgodzę, że Evangelist i Smoulder dały zajebiaszcze występy pod każdym względem i jednocześnie nie zgodzę, że AK przynudzało. Każda z nich gra inaczej, od każdej oczekiwałem czego innego i każda stanęła na wysokości zadania. Wszystko rozbija się więc o napinkę nad rzekomym elitaryzmem jednych i rzekomą przeciętnością drugich i trzecich.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
karp
Fallen Angel Of Doom
Posty: 358
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

karp rok temu

yog pisze:
rok temu
Nie, nie boli mnie, zwyczajnie nie rozumiem jak się można nie nudzić przy takim Smoulder, a przy Kodexiku już tak :) A poprzednik jednak napisał w tym właśnie kontekście - na tym się prawie pospałem, na szczęście na tamtym nie, dla mnie to jednak porównanie nudziarstwa obu-trzech kapel, ale co ja tam wiem :) Dla mnie po prostu Atlantean Kodex to jest własna jakość, czego niestety nie mogę powiedzieć o trzecioligowym dla mnie Smoulder a tym bardziej rodzimym Evangeliście, ale może na złą płytę ich trafiłem, chociaż słyszałem o niej niebywałe zachwyty, a była zwyczajnie przeciętna.
Tylko, że w przypadku Evangelist i Smoulder lubię z nich dokładnie tyle samo płyt co od Atlantean Kodex, czyli po jednej (choć nowego Smoulder nie słuchałem, więc się nie wypowiem, ale nie mam zbytnio oczekiwań). Po prostu ich koncerty były dużo ciekawsze, o Venatorze nawet nie wspominam, bo to inna mańka kompletnie. Kumpel, z którym byłem na koncercie miał podobne odczucie, ale on to tylko na Venatora tam szedł, to się nie dziwię :P

Atlantean Kodex potrafią przywalić refrenem, czy epicką melodią, jak mało kto - ja to im oddaję, jak gdzieś jest jakość to właśnie tutaj. Pojedynczymi utworami zjadają w/w zespołe, ale co mi z tego, że na każdej płycie jest przepotężny hit, jak potem się muszę tyrać przez 50 minut usypiającego materiału. W tle może lecieć, ale przy uważnym słuchaniu mam dość. Zresztą, niektóre z tych hitów, też by skorzystały, jakby im tam z 2-3 minuty obciąć. Na ostatniej płycie słychać postęp i chyba więcej samokrytyki do swojej twórczości, bo mimo, że nie ma tam petardy kalibru Sol Invictus, czy Temple of Katholic Magick to niepotrzebnego przeciągania nie ma prawie w ogóle, ale z kolei wpakowali tam za dużo utworów. I znowu godzina albumu, z którego za wiele nie wynika.

Wróć do „Doom / Stoner / Sludge Metal”