Powstały w 2005 roku Bongripper konsekwentnie męczy uszy koneserów Sludge/Stoner/Doom/Experimental kolejnymi płytami. Pomimo dość szczególnej formuły muzycznej każda kolejna płyta czymś się wyróżnia.
Skład:
Ronald Petzke - Bass ex-MZRCDXVL, ex-Weekend Nachos, ex-Castevet, ex-Consent
Daniel O'Connor - Drums
Dennis Pleckham - Guitars
Nick Dellacroce - Guitars Bottomed, Hate Basement, Winters in Osaka, ex-Consent
Dyskografia: 2006 - The Great Barrier Reefer 2007 - Hippie Killer 2007 - Heroin 2008 - Hate Ashbury 2008 - Meat Ditch [kolaboracja] 2010 - Satan Worshipping Doom 2011 - Sex Tape / Snuff Film [EP] 2012 - Live at Roadburn 2012 [live] 2013 - Bongripper // Hate [split] 2013 - Zero Talent / Beheaded [split] 2014 - Miserable 2018 - Terminal 2019 - Miserable (Live at Roadburn 2015) [live] 2019 - Live at Roadburn [boxed set] 2020 - Glaciers [EP] 2024 - Empty 2025 - Live at Soulcrusher [live]
Latem mijającego już powoli roku 2018, po 4 latach przerwy wyszła kolejna, siódma już płyta Bongripper, zawierająca dwa kawałki Slow oraz Death. Nosi nazwę Terminal, trwa przeszło 43 minuty i znajdziecie ją powyżej. Wydali ją oczywiście sami w The Great Barrier Records, którego nazwa nawiązuje do ichniego debiutanckiego albumu. Tylko gdzie tam był Reefer to tu jest Records, więc jednak trochę gorzej.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
19 kwietnia kolejny pełniak od formacji z Chicago:
BONGRIPPER - “Empty” 2LP/CD/Digital - 4/19/24 1. Nothing
2. Remains
3. Forever
4. Empty
Recorded at Comatose Studio. Artwork by Sam Alcarez.
Vinyl pre-sale begins 3/15/24. Tickets are now on sale for the Empty record release show at Metro via the link in our profile.
Nigdy nie rozumiałem fenomenu tej kapeli - ot taki średniak sludge/stoner/doom. Pamiętam jak "Hippie Killer" robił okrążenia w internecie a ja raz za razem męczyłem się z tym muzycznym behemothem trwającym 80 minut. I za każdym razem miałem kurwa dość po 50 minutach a po ponad godzinie już mnie nosiło. Nawet w 2007 nie bylo tu nic wielce oryginalnego - ot przyzwoitość po prostu. Gdyby usunęli wypełniacze i doprecyzowali formę na takie 50 minut all killer no filler, to byłoby naprawdę warto co wspominać.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself
Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay
"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"