Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 943
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Poznań

Cult Of Luna

CzłowiekMłot 3 lata temu

Obrazek
Szwedzki zespół post metalowy założony w 1998 r. przez byłych muzyków hardcorowego Eclipse. Muzyka grupy można określić jako połączenie tradycyjnego sludge metalu z progresją i elementami post HC.

W ciągu niemal dwóch dekad istnienia, smutasy z Umeå wydali 6 pełnych albumów i szereg innych nagrań na które wypada zwrócić uwagę.

Obrazek
Skład:
Kristian Karlsson - Keyboards, Vocals Eskju Divine, PG.Lost
Magnus Líndberg - Guitars, Percussion (1998-present)
Johannes Persson - Guitars, Vocals (1998-present) Riwen, Khoma
Andreas Johansson - Bass (2002-present) ex-The Vicious
Thomas Hedlund - Drums (2003-present) Deportees, The Perishers, ex-Khoma, ex-Plastic Pride
Fredrik Kihlberg - Guitars, Vocals (2004-present) Khoma
▼ Byli muzycy
Klas Rydberg - Vocals (1998-2012)
Fredrik Renström - Bass (1999)
Marco Hildén - Drums (1999-2002) Logh
Erik Olòfsson - Guitars (1999-2014)
Axel Stattin - Bass (2000-2002) ex-KVLR, ex-Separation
Anders Teglund - Sampler, Synthesizer, Trumpet (2003-2013) Convoj
▼ Muzycy koncertowi
Christian Augustin - Drums (2013-present) Riwen, Khoma, Totalt Jävla Mörker
Julie Christmas - Vocals (female) (2016-present) ex-Battle of Mice, Julie Christmas, ex-Made Out of Babies, ex-Spylacopa

David Johansson - Bass (2013) Kongh, The Eternal Void, ex-Switchblade (live)
Jonas Nordström - Keyboards (2013) Khoma
Dyskografia:
2000 - Switchblade / Cult of Luna [split]
2001 - Cult of Luna
2001 - Cult of Luna [single]
2003 - The Beyond
2004 - Salvation
2006 - Bodies/Recluse [single]
2006 - Somewhere Along the Highway
2008 - Eternal Kingdom
2009 - Fire Was Born [video]
2010 - Eviga riket [video]
2010 - Live at the Scala [live]
2013 - Vertikal
2013 - Vertikal II [EP]
2014 - Eternal Music [kompilacja]
2015 - Råångest [split z The Old Wind]
2016 - Mariner [kolaboracja z Julie Christmas]
2017 - Years in a Day [live]
2018 - Mariner Live at De Kreun - Belgium [live]






MA: https://www.metal-archives.com/bands/Cult_of_Luna/6139
BC: https://cultoflunaofsweden.bandcamp.com/music
http://www.cultofluna.com/

Tagi:
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2387
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom 3 lata temu

Świetne "Salvation" i "Somewhere Along the Highway". Klasa w temacie autentycznego smutku i dołującej przestrzeni rozdzierających miażdżącą, ciężką muzykę. Doskonałe "Vertikal" z odświeżeniem formuły post hardcore polegającym na wplecenie elektronicznych smaczków ubarwiających rzężące i przytłaczające dźwięki zespołu. Wreszcie kolejny, wspaniały podmuch w postaci "Mariner" czyli kolaboracji z niesłuchalną jak dla mnie w swoim macierzystym Battle of Mice Julią Bożenarodzenie. Choćby dla tych materiałów wstyd nie znać twórczości grupy.
Panzer Division Nightwish
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 980
Rejestracja: 3 lata temu

PanLisek 3 lata temu

Kocham od początku do końca. Zdecydowanie mój numer jeden jeżeli chodzi o post-metal/sludge. Obok Neurosis. Wszystko co zrobili jest genialne, ale chciałbym tutaj wyróżnić Somewhere Along the Highway, najbardziej dryfujacą ku post-rockowym morzom. Niesamowicie melancholijna i piękna płyta, z mistrzostwem w postaci Finland, którego to osobno mógłbym słuchać w kółko, i Eternal Kingdom- jeżeli na Samotności Finland był najlepszy to tutaj chyba wszystkie numery takie są. Muzyka zbudowana na historii pewnego zakładu dla osób chorych umysłowo. Ciężki, jakby w opozycji do poprzedniczki, bardzo sludgujący album. Mistrzostwo świata. Jeżeli kiedyś stwierdzę że muzyka Szwedów jednak mi się już nie podoba, to życie już nie będzie takie samo.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2387
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom 3 lata temu

A jeszcze jak sobie zapuścić któryś ich album, a najlepiej "Vertikal" idąc przez zimną, chłostaną porannym deszczem, szarą metropolię to już w ogóle potęga klimatu i zespolenia z emocjami płynącymi z muzyki.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Haghi
Master Of Puppets
Posty: 107
Rejestracja: 3 lata temu

Haghi 2 lata temu

"vertikal" mym faworytem jest. Wcześniejsze albumy również są porażające pod względem ilości smutku, ale to właśnie wspomniany wcześniej długograj jest moim faworytem. Chyba to najbardziej dopracowane wydawnictwo Szwedów.
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 943
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Poznań

CzłowiekMłot rok temu

Coś nowego:

PanLisek
Moderator globalny
Posty: 980
Rejestracja: 3 lata temu

PanLisek rok temu

Nowa płyta

Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4731
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz rok temu

Poznałem ich przy okazji wydania debiutu i wtedy ten album i następny "The Beyond" były przeze mnie mocno katowane, to pamiętam doskonale. Tyle, że potem jakoś inne rzeczy mnie porwały i wciągnęły i nie śledziłem zupełnie ich dalszej kariery, a widzę, że wydali dużo. Trzeba będzie zrobić powtórkę, bo jednak trochę moje gusta się zmieniły i nie wiem czy ich granie mi już tak wejdzie.

Kurwa, a i tak najgorzej, jak się zda sobie sprawę, że od czasu wydania powyższych dwóch płyt minęło już dobre paręnaście lat...skurwysyński czas zapierdala jak pojebany. Ciągle wydaje się, jakby to było wczoraj.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12657
Rejestracja: 4 lata temu

yog rok temu

Mam identycznie, też tylko te dwa pierwsze słyszałem pięćset lat temu :) Spoko było i fajne, ale jakoś mi się znudziło po pewnym czasie i już nigdy nie wracałem do tych delikatesików.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2387
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom rok temu

Przecież najlepsze, co ten zespół wypuścił przyszło dopiero później. Salvation i Somewhere Along The Highway, ale w moim mniemaniu to jeszcze nawet lepiej wypada eksperymentujący z elektroniką Vertikal i kolaboracja z Julką Bożenarodzenie, czyli Mariner. Do tych dwóch ostatnich wracam najczęściej, bo o ile te środkowe płyty lubię, to czasem może się przejeść ten post-rockowy sznyt w nich obecny a na tych dwóch szczególnie wyróżnionych przeze mnie słychać coś innego, świeżego, co się w ogóle nie starzeje.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3692
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz rok temu

Chuja tam wiecie o tym zespole skoro nikt nawet nie chrząknął o genialnym Eternal Kingdom.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2387
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom rok temu

Po co chrząkać, skoro Marynarz i Pion są od niej dużo lepsze? W przypadku tego zespołu najlepiej jest co płytę lekko modyfikować koncept, bo wkradają się dłużyzny gdy zbyt długo pławią się w konkretnej stylistyce i nie odświeżają jej. Eternal Kingdom poza interesującym tłem fabularnym nie powala, choć nie powiem, jest to z pewnością album na jakimś tam poziomie.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3692
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz rok temu

DiabelskiDom pisze:
rok temu
Po co chrząkać, skoro Marynarz i Pion są od niej dużo lepsze?
Skoro chrząkając pytasz to uprzejmie odchrząkuję, że nie, nie są lepsze.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1186
Rejestracja: 3 lata temu

pp3088 rok temu

Hajasz pisze:
rok temu
DiabelskiDom pisze:
rok temu
Po co chrząkać, skoro Marynarz i Pion są od niej dużo lepsze?
Skoro chrząkając pytasz to uprzejmie odchrząkuję, że nie, nie są lepsze.
Podpisuję się pod tym. Trąbki w końcówce Following Betullas urywają łeb przy samej dupie. Tak samo jak podwójna perka w Ghost Trail. Vertikal bardzo sobie cenie, ale to taki delikatny albumik, chyba ich najlżejszy(koncept super, Passing Through wymiata). Wieczne Królestwo jednak ździebko lepsze.

Do Marynarza podchodziłem z 10 razy, ale nic mnie tam nie łapie. Połączenie w moim mniemaniu nietrafione. Tak jak lubiłem Julkę w Battle Of Mice to tutaj brzmi jak brzdząc z napadami złości bo chce zabawkę. Zupełnie mnie to nie kupiło.

Najbardziej lubię jednak debiut, na którym grali ciekawą mieszankę atmo-sludge i hc punka, której dziś już nikt nie gra(w sumie nigdy nie była popularna, tylko Breach i Knut tak grali). Jeden z ich najlepszych utworów Sleep z genialną partią skrzypiec, piekielnie cięzki The Revelation Embodied zbudowany na punkowej motoryce, zaśpiewany na dwa wokale To Be Remembered czy apokaliptyczny The Sacrifice. Dla mnie album totalny.

The Beyond też bardzo lubię, mocno daje po uszach. Salvation zaczyna się jak kandydat na 10, ale potem trochę przynudza. SATH najbardziej przereklamowany, najbardziej hipsterski, najbardziej normalny, najmniej daje po odbycie.

Ocenki:
2001 - Cult of Luna - 10/10
2003 - The Beyond - 8/10
2004 - Salvation - 8/10
2006 - Somewhere Along the Highway - 7.5/10
2008 - Eternal Kingdom - 8.5/10
2009 - Fire Was Born [video] - 10/10
2013 - Vertikal - 8/10
2013 - Vertikal II [EP] - 6/10
2015 - Råångest [split z The Old Wind] - 6/10
2016 - Mariner [kolaboracja z Julie Christmas] - 4/10

Nówka po 4 przesłuchaniach wydaje się powrotem do formy, może nawet Vertical przebiją? Na razie zbyt szybko by piać z zachwytów.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2387
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom rok temu

Mnie właśnie Vertikal kupił świeżością na tle starszych wydawnictw. Nie zgodzę się też co do lekkości, może takie wrażenie odnosisz ze względu na wszczepioną elektronikę?
Mariner natomiast... cóż, kwestia gustu chyba. Mnie chwycił od pierwszego kontaktu, przede wszystkim również z powodu odświeżenia formuły. Dla mnie Battle of Mice jest po prostu mało interesujące, w kolaboracji z Cult of Luna za to Julia zabrzmiała bardziej jak dziecko (pełna zgoda) ale dla mnie to plus. W zestawieniu z post metalowym rzężeniem i rykiem brzmi w moich uszach bardzo wiarygodnie.

Okej, jak będę badał nówkę to odświeżę też Eternal Kingdom, może chwyci, bo jak do tej pory nie udało się temu albumów zabrać mnie do psychiatryka.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 943
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Poznań

CzłowiekMłot rok temu

Hajasz pisze:
rok temu
DiabelskiDom pisze:
rok temu
Po co chrząkać, skoro Marynarz i Pion są od niej dużo lepsze?
Skoro chrząkając pytasz to uprzejmie odchrząkuję, że nie, nie są lepsze.
W czym lepsze od "Vertikal"? Konkrety Panie.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3692
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz rok temu

Konkret? To brutalny album a nie jakieś smęty dla wujków i ciotek.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2387
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom rok temu

Jeśli Vertikal to smęty to proponuję umyć uszy albo posłuchać porządnie a nie w jakości "przez telefon" od wujka z Ameryki.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3692
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz rok temu

W porównaniu do Eternal Kingdom to chrześcijański gotyk. Brzmi zawsze chujowo bez względu na stan ucha i rodzaj nośnika. Yogowi się spodoba bo on kocha wolność i pokój.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1186
Rejestracja: 3 lata temu

pp3088 3 tyg. temu

Odświeżyłem sobie albumy i zdania nie zmieniam - debiut i Eternal Kingdom najlepsze. The Beyond lepsze niż się spodziewałem, jadą tam konkretnie.

Salvation pierwsze 4 utwory mistrzostwo świata, potem średnio. SATH nadal bardzo fajny. Vertikal też.

Kolaboracja marynarska nic mi nie robi, jedyna ich wpadka.

A Dawn To Fear całkiem spoko, ale trochę za długie.
PanLisek pisze: Kocham od początku do końca. Zdecydowanie mój numer jeden jeżeli chodzi o post-metal/sludge. Obok Neurosis.
Pod tym też się podpiszę. Isis nie ma szans, chociaż dalej spoko zespół.

Jak komuś mało CoL to w sumie We Dream Alone ze Szwecji grają dość podobnie i na dobrym poziomie więc polecam.


Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"

Wróć do „Doom / Stoner / Sludge Metal”