Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1828
Rejestracja: 5 lata temu

Re:

dj zakrystian rok temu

deathwhore pisze:
rok temu
Tak, tak. Rage Against The Machine niewiarygodne. Polak to się jednak zna na wszystkim jak się piwa napije.
To dlatego po reunion zrobili takie drogie bilety by kapitalistom odebrać hajsy? To nawet w swój pokrętny sposób logiczne😀
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem

Tagi:
deathwhore
Tormentor
Posty: 3913
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore rok temu

To nie od zespołu zależy do końca jakie są ceny biletów. Ceny ustala organizator, który musi pokryć koszty. Samo RATM w czasie trasy miało współfinansować organizacje charytatywne, a z trzech koncertów cały zysk miał iść na wsparcie organizacji wspierającej meksykańskich imigrantów w usa. Którymi też w latach niebytu na scenie zajmował się Zack w ramach swojej działalności politycznej.

Sorry, ubolewanie na to, że kogoś nie stać na koncert zagranicznej gwiazdy rockowej jest śmieszne.
Nebiros pisze:
2 lata temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1828
Rejestracja: 5 lata temu

dj zakrystian rok temu

No jeśli jest tak jak piszesz, to rozgrzeszam ich częściowo. Z drugiej strony powinni jakoś wynegocjować te ceny, by przeciętny proletariusz mógł sobie iść na ich koncert. Taka Meta też daje spore sumy na organiizacje charytatywne a Papa Het to.wręcz archetyp rednecka, wyborcy Trumpa.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2526
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex rok temu

O kurcze nawet przyjemny ten nowy materiał. Oczywiście jest słodko, ale miło. Nowa nadzieja wlana przez Robcia. Dobre te kawałki, w końcu skomponowane z jakimś pomysłem.
"Between Shit and Piss we are Born"
fornal666

fornal666 9 mies. temu

Całość tej EP ma być na nowej płycie, która ma pojawić sie w pierwszej polowie 2022. Trasa z Amon Amarth będzie promowała nowe wydawnictwo. Czytalem ostatnio wywiad z Robbem to mówił ze on chcialby wypuścić płytę dużo wcześniej ale dostal info ze na winyle musi czekać...7 miesięcy...niemniej jadą ostro z JMac'iem w studio bo ostatnio z tego powodu nawet Electric Happy Hours sie nie odbylo ktore bardzo lubię oglądać. Beers Up !
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1828
Rejestracja: 5 lata temu

dj zakrystian 5 mies. temu

Robert i can Breath Flynn obwieścił, że zabierają się za nagrywanie kolejnej płyty. Tym razem ma być powrót do klimatów TtAoE i Blackening, czyli więcej thrash/groove i Wacuś podrzucił kilka mocarnych riffów. No zobaczymy.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1503
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan 5 mies. temu

Uzupełniam informację na temat nowej płyty Of Kingdom and Crown.Premiera płyty jest zaplanowana na 26. sierpnia i ukaże się nakładem Nuclear Blast i Imperium Recordings. Płyty winylowe będą dostępne 25. listopada.
Obrazek
Tracklist:
1. Slaughter the Martyr
2. Choke on the Ashes of Your Hate
3. Become the Firestorm
4. Overdose
5. My Hands Are Empty
6. Unhallowed
7. Assimilate
8. Kill Thy Enemies
9. No Gods, No Masters
10.Bloodshot
11.Rotten
12.Terminus
13.Arrows in Words from the Sky
Poniżej klip do singla Choke On The Ashes Of Your Hate.
Only Death is Real
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2712
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 5 mies. temu

Kawałek brzmi zajebiście. Pewne zagrywki z debiutu plus Through... . Jestem hiper dobrej myśli. Już wizualnie widać, że skończyło się wdzięczenie do innej publiki. Jaram się, bo kocham debiut, no i w/w Through plus hgenialne The Blackening. Oby i najnowszy tam dołączył. Czyżby polski transfer tak dobrze podziałała? Chyba tak.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 1889
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 5 mies. temu

W końcu Maszynogłowi, bo paru latach potknięć, ocierając się i o żenadę, wracają na dobre tory. Jeżeli jakość z tego utworu zostanie w kolejnych podtrzymana, dostaniemy najlepszy krążek zespołu od kilkunastu lat. Cieszy też dyspozycja Vogga, kamera go nie pomija, wiec wyglada na to, ze dobrze mu w tym groove/thrashowym klimacie. Oby tak dalej.
Non Stop Kolor!

Szczęść Boże.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2712
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 5 mies. temu

No, Yog to jest facet z potencjałem, jest liderem, a zarazem inteligentny, by umieć grać w -nomen omen- zespole.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4619
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Vexatus 5 mies. temu

Zsamot pisze:
5 mies. temu
No, Yog to jest facet z potencjałem, jest liderem, a zarazem inteligentny, by umieć grać w -nomen omen- zespole.
Yog? :) Jakaś freudowska pomyłka się wkradła. ;)

A sam kawałek to nawet całkiem spoko jest. Co prawda do fenomenalnego debiutu to już nigdy potem się nawet nie zbliżyli i przez ostatnie kilkanaście lat brnęli w żenadę, ale tego najnowszego materiału zapewne da się posłuchać. Nie przypuszczałem, że ten zespół będzie jeszcze w stanie wykaszleć coś takiego. :)
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2712
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 5 mies. temu

The Blackening to album hiper dobry. całkowicie skończony, zero zbędnych dźwięków. Mocny cios to był Through. Tylko trzeba dać tym płytom szansę. dwójeczka ma dobre momenty, kolejne dwa po prostu przemilczę, ten ostatni też.
Na finał mała zabawa

1 Burn My Eyes Data: 9 sierpnia 1994 Roadrunner Records 10/10
2 The More Things Change... Data: 25 marca 1997 Roadrunner Records 5,5/10
3 The Burning Red Data: 10 sierpnia 1999 Roadrunner Records nie moje klimaty
4 Supercharger Data: 2 października 2001 Roadrunner Records nie moje klimaty
5 Through the Ashes of Empires Data: 27 października 2003 Roadrunner Records 7,5/10
6 The Blackening Data: 26 marca 2007 Roadrunner Records 9/10
7 Unto the Locust Data: 23 września 2011 Roadrunner Records 5/10
8 Bloodstone & Diamonds Data: 10 listopada 2014 Nuclear Blast Records 7/10
9 Catharsis Data: 26 stycznia 2018 Nuclear Blast Records 4/10
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4619
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Vexatus 5 mies. temu

A teraz to samo tylko z dyskografią Agathocles... ;)
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1828
Rejestracja: 5 lata temu

dj zakrystian 5 mies. temu

Vexatus pisze:
5 mies. temu
A teraz to samo tylko z dyskografią Agathocles... ;)
Ale tych pełniaków to oni nie mają za wiele, za to dem epek, splitów w pizdu.

Co do nowego MH to spodziewam się, że Robb dotrzyma słowa i będzie to wypadkowa TtAoE i Blackening, oby nie napierdolił smyczków i dziwnych sampli jak na Bloodstones & Diamonds. No i oczywiście Yog na wieśle rozpierdala jak zawsze😁
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2526
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 5 mies. temu

Epka poprzedzająca ten materiał wlała już sporo nadziei. Nie sprawdzam nowego wałka, ale Wasze wpisy podtrzymują to co napisałem kilka postów wyżej.
PS: ogólnie pomyliłem się w temacie o Decapitated i zamiast Yogg napisałem Vogg ;)
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1382
Rejestracja: 5 lata temu

porwanie w satanistanie 5 mies. temu

Zsamot pisze:
5 mies. temu
dwójeczka ma dobre momenty
No, tak ze dwa. Najpierw usłyszałem na jakiejś składance "Blood of the Zodiac" (w ogóle pierwszy kawałek MH, jaki poznałem) i pomyślałem: "oho, niezły band". Pożyczyłem od kogoś taśmę z "More..." i okazało się, że nawet dla ówczesnego mnie, czyli entuzjasty dźwięków późnej Sepultury, Soulfly, Korna,trójki Fear Factory i "Diabolus In Musica", było to za bardzo na siłę i po prostu nudne. Dosłownie wczoraj sobie odświeżyłem i jest tak samo źle - dość fajny pierwszy i ostatni kawałek, reszta papka. Z "Burning Red" w sumie podobna historia, tylko gorsza: też trafiłem na składance jakiś kawałek, który był nawet spoko, a potem cała płyta okazała się okrutna mizerią, z tą różnicą, że dwójka była tylko słaba, a trójka dodatkowo jeszcze obciachowa.

W efekcie powyższych zaszłości miałbym o tym bandzie jednoznacznie złe zdanie, ale na szczęście wpadła mi potem skądś kasetka z debiutem i tutaj skumałem fenomen: zajebiście energetyczne, konkretne post-thrashowe granie. Gdyby rozeszli się po tym albumie zostałaby po nich piękna legenda, a tak to musieli się biedaki przez dekady zmagać z muzycznym byznesem i złymi recenzentami…

Te najbardziej, jak widzę, szanowane thrashowe podobno płytki z 2003 i 2007 niby słyszałam, ale mało pamiętam, chyba dziś sobie nadrobię. W sumie wczoraj z wieczora zacząłem i “Through the Ashes…” słyszę jako taką lepszą wersję dwójki, acz bez osrania. Wokalistyka Flynna mocno irytująca.

No i tym sposobem rozpisałem się na temat bandu, którego nawet nie lubię…

Aha, te ostatnie single (całych płyt nie słuchałem, bez przesady…) plus ten najnowszy okropne, a mieszany powszechnie z gównem “Supercharger” to płytka, która pewnie jest słaba, ale paradoksalnie mam do niej największy sentyment, bo jak byłem na studiach to kolega z pokoju sobie kupił i siłą rzeczy sporo tego słuchałem. “Bulldozer” sztosik.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2526
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 5 mies. temu

Ach te sentymenty...Fakt po latach wydaje mi się, że mój ulubiony "Through The Ashes of Empires" gdzieś tej próby czasu jednak nie wytrzymuje. Za to "The Blackening" trzyma się cały czas świetnie, dużo czasu minęło zanim ten drugi przeskoczył pierwszego. Pierwsze dokonania są mi cały czas dość obojętne.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1828
Rejestracja: 5 lata temu

dj zakrystian 5 mies. temu

TtAoE próbę czasu wytrzymuje, ale to i tak był przedsmak dojebanego Blackening. Chyba do żadnej innej kapeli nie mam tak ambiwalentnego stosunku a nawet stosunku przerywanego, bo był czas kiedy przestawałem ich słuchac, po czym wstawali jak Penis z popiołów z zacną muzą.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1382
Rejestracja: 5 lata temu

porwanie w satanistanie 5 mies. temu

Vortex pisze:
5 mies. temu
Fakt po latach wydaje mi się, że mój ulubiony "Through The Ashes of Empires" gdzieś tej próby czasu jednak nie wytrzymuje.
No, ja się zgodnie z planem bliżej z tym albumem zapoznałem i jednak słabe to jest. Wokale okropne, niby-thrashowanie pozostawia u mnie wrażenie rażącej sztuczności, brzmienie OK, dobrych riffów jak na lekarstwo.

Wychodzi mi, że jak na razie poza debiutem najlepiej broni się "Supercharger" :twisted:
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4619
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Vexatus 5 mies. temu

porwanie w satanistanie pisze:
5 mies. temu
No i tym sposobem rozpisałem się na temat bandu, którego nawet nie lubię…
Wygląda mi to na typowe objawy wczesnego hajaszyzmu. Zalecam jedną płytę Marduk rano i dwie płyty Summoning wieczorem przez trzy najbliższe dni. W razie nawrotów kurację powtórzyć... ;)
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1382
Rejestracja: 5 lata temu

porwanie w satanistanie 5 mies. temu

Ej, bo ja nie lubię ale mam jakiś dziwaczny sentyment, a poza tym w moim życiu miały w zeszłym roku dwa ważne okołometaliczne przełomy: po latach bezowocnych prób doceniłem i polubiłem bardzo mocno Megadeth, oraz trochę mniej, ale jednak, Panterę, stąd jestem teraz wyczulony na nowe potencjalne wielkie odkrycia w mainstreamie :)
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4619
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Vexatus 5 mies. temu

Uwielbiam ich debiut i słucham rzadko, ale dość regularnie od momentu wydania i to właściwie by było na tyle. Jeszcze czasem mi się zdarza posłuchać drugiego pełniaka, ale to bardzo, bardzo, bardzo rzadko... Reszta płyt mnie nie interesuje, bo się zraziłem do tego zespołu i koniec. :) Nie wiem co się musi stać człowiekowi w głowie, żeby po nagraniu tak fenomenalnej płyty jak "Burn My Eyes" zmienić styl i grać takie gówno jak na kilku kolejnych pełniakach.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1382
Rejestracja: 5 lata temu

porwanie w satanistanie 5 mies. temu

No i w sumie podobnie to słyszę, więc chyba jednak tym razem wielkiego odkrycia nie będzie...
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4593
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 5 mies. temu

Vexatus pisze:
5 mies. temu
Nie wiem co się musi stać człowiekowi w głowie, żeby po nagraniu tak fenomenalnej płyty jak "Burn My Eyes" zmienić styl i grać takie gówno jak na kilku kolejnych pełniakach.
To się nazywa perswazja znawców od rynku muzycznego jakich zatrudnia do dzisiaj Roadrunner, a którzy doskonale udzielają rad swoim zespołom jak zdobyć jeszcze więcej fanów lubiących inne style. Może to brzmi skomplikowanie ale najkrócej mówiąc chodzi o to jak sprzedać jeszcze więcej płyt.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4619
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Vexatus 5 mies. temu

Akurat to jest chyba dla każdego jasne, że to przez podszepty speców od marketingu i robienie z siebie błazna to taki właśnie "chłyt materkingowy"...




To jest tak żałosne, że szkoda to nawet komentować...
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4593
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 5 mies. temu

Przypominają mi się czasy MTV i w sławetnym Headbangers Ball kiedy był odcinek o MH właśnie z okazji wydania debiutu to więcej do powiedzenia mieli tam ludzie z Roadrunner niż sam zespół.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 1889
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 3 mies. temu



Całkiem nieźle, szkoda, że 1/3 utworu zmiękczona jak w jakim coccolino. W każdym razie takiej lipy jak na ostatnim albumie być nie może.
Non Stop Kolor!

Szczęść Boże.
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1828
Rejestracja: 5 lata temu

dj zakrystian 3 mies. temu

No, numer zapiera dech w piersiach. Ajken brith core. Ta melodyka, to poza debiutem zawsze była u nich mocno zaakcentowana. Nic w tym złego. Dobrze, że nie ma rapowanek i nu metalowych riffów.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2712
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 3 mies. temu

Jestem ciekaw nowego albumu. Nadmierna melodyka mi nie przeszkadza, dawno wylecieli z "rubryki", gdzie melodia niemal radiowa jest wadą. Po prostu chcę dobry, słuchalny album. Tylko i aż.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Ith89
Posty: 7
Rejestracja: 2 mies. temu

Ith89 miesiąc temu

Słucham sobie nowej płyty, ale na razie wrażenia takie, że choć brzmi lepiej, to jakaś taka wydaje się nudna.

EDIT: Trochę ją pomęczyłem i nieco zyskała. Taka dobra, żeby puścić sobie w drodze w samochodzie.
Awatar użytkownika
mork
Tormentor
Posty: 681
Rejestracja: 4 lata temu

mork 3 tyg. temu

Myślałem, że ta wsiurska moda na wstawianie Ø w miejsce O już się kończyła ale najwidoczniej byłem w błędzie. Przecież to jak w miejsce A wstawiać Ą.
It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15791
Rejestracja: 5 lata temu

yog 3 tyg. temu

A może to symbol zbioru pustego symbolizującego puste głowy fanów Machine Head? ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 1889
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot tydzień temu

Nie obchodzą mnie cudze fetysze, więc ocenię muzykę zawartą na „Øf Kingdøm and Crøwn”. Sporo chwytliwych motywów, bardzo dobre riffy, ciekawe solówki, można powiedzieć, że muzyczny powrót do najlepszych czasów kapeli, czyli niemal poziom „The Blackening”. Mamy tu niestety troszkę zbyt wiele czystych zaśpiewów Flynna, które nie są już tak dobre jak choćby dekadę temu, ale wynagradzają to świetne kompozycje, w paru momentach pod death metal, innym razem corowo, nie ma jakichś zjebanych skrzypiec jak na „Diamonds…”…
Generalnie to Yog to właściwy człowiek na właściwym miejscu, brawo.
Non Stop Kolor!

Szczęść Boże.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2526
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 6 dni temu

Ułułułu cossz to się dzieje. Flynn ewidentnie daję swobodę Voggowi. Zdecydowany nadgarstek naszego wiosłowego, wznosi nowy album na poziom najlepszych czasów (prawie).
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1828
Rejestracja: 5 lata temu

dj zakrystian 6 dni temu

Vortex pisze:
6 dni temu
Ułułułu cossz to się dzieje. Flynn ewidentnie daję swobodę Voggowi. Zdecydowany nadgarstek naszego wiosłowego, wznosi nowy album na poziom najlepszych czasów (prawie).
Płyta na 7/10. Zdecydowanie powrót w dobre rejony. Jest thrash i groove w odpowiednich proporcjach.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem

Wróć do „Metalownia”