Metalowy kocioł - pozostałe podgatunki metalu
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 842
Rejestracja: 3 lata temu

Deftones

Post dj zakrystian » 2 lata temu

Obrazek
Kapela z Sacramento, której trochę niesłusznie przylepiono łatkę nu-metal. O ile na pierwszych dwóch płytach sporo takich patentów, to jednak od 3 przełomowej White Pony zespół dokłada elementy shoegaze, eksperymenty z elektronicznymi brzmieniami czy rocka psychodelicznego. Wyrobili własny, charakterystyczny tylko dla nich styl co już jest sukcesem na tej scenie szeroko pojętego metalu alternatywnego. Pewna przeszkodą, lub zaletą może być bardzo specyficzny wokal Chino Moreno, który zawodzi narkotycznie niczym Robert Smith z The Cure, lub po prostu drze japę.

Dyskografia:
1995 - Adrenaline
1997 - Around the Fur
2000 - White Pony
2003 - Deftones
2006 - Saturday Night Wrist
2010 - Diamond Eyes
2012 - Koi No Yokan
2016 - Gore

O ile nie przepadam za nowocześniejszym graniem, to Deftones jako odskocznię lubię posłuchać ze względu na swój specyficzny klimat.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 11228
Rejestracja: 3 lata temu

Post yog » 2 lata temu

Zupełnie inna liga niż Slipknoty i tego typu popłuczyny.

White Pony wręcz na krawędzi geniuszu. Mocno dołująca, bardzo eksperymentalna, ostro niekomercyjna. Niekomercyjna na tyle, że musieli nagrać dla wytwórni jakiś hit - tak powstało Back to School, w którym Chino chciał pokazać, że pisanie przebojów nie jest wielką sztuką.

Dwie wcześniejsze również bardzo dobre (i z pewnością wpływowe). Od tego zespołu mogę powiedzieć, że szczerze się zakochałem w "mocnych brzmieniach", a White Pony to jedna z moich pierwszych płyt CD (dziś mam zresztą dwie sztuki, bo ktoś mi omyłkowo zwrócił cudzą płytkę :P).

Miałem koszulkę, naszywkę, moja trzecia strona www, roboczo nazwana Stone Pony była o tejże kapeli (oczywiście jej nigdy nie skończyłem, ale kolorystyka była nieco podobna do tej tutaj, tj. odcienie szarości).
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2140
Rejestracja: 3 lata temu

Post DiabelskiDom » 2 lata temu

Back to School nie było z White Pony tylko z osobnego singla ;)

Zespół bardzo lubię, podobnie jak @yog swego czasu zasłuchiwałem się w nim bardzo często. Zajebiście niesłusznie wrzucany do jednego wora z numetalowym gnojem. Mocno wyróżniający się na tle całej tej sceny, nawet nie tyle wokalami co brzmieniem, rozmytym i płynącym. Obok Disturbed to twór, którego słuchania nawet dzisiaj się nie wstydzę :D
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 11228
Rejestracja: 3 lata temu

Post yog » 2 lata temu

To nawet EP-ka była, ale na White Pony też jest ten kawałek, jako przedostatni Pink Maggit został wpleciony w całość.

Disturbed to bym się troszkę wstydził jednak, ale w przypadku Deftones, moim zdaniem, absolutnie nie ma czego.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2140
Rejestracja: 3 lata temu

Post DiabelskiDom » 2 lata temu

Jakby brać pod uwagę pierwsze trzy albumy to akurat uważam, że też nie ma czego. Zaprawdę perełka w morzu rapowanek i skakania na scenie :P
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4210
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Post Wędrowycz » 2 lata temu

Bardzo lubię i słucham praktycznie od początku kapeli ;) tj. od kawałka "7 Words". Dwie pierwsze płyty bdb, "White Pony" to ich opus magnum 10/10, kolejne 3 płyty dobre, tylko ostatnie dwie nieco słabsze, ale dalej mają swoje momenty. Strzasznie siada mi elegancko wyeksponowany bas w kapeli, a najjaśniejszy punkt kapeli to te schizolskie i narkotyczno-niespokojne wokale Chino. Obok KoRn to mój ulubiony przedstawiciel tzw. nu metalu.
Odium Humani Generis
Decybel
Posty: 56
Rejestracja: 2 lata temu

Post Decybel » 2 lata temu

Koi No Yokan to jest elegancka płyta na poziomie "WP" przecież
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 842
Rejestracja: 3 lata temu

Post dj zakrystian » 2 lata temu

Decybel pisze:
2 lata temu
Koi No Yokan to jest elegancka płyta na poziomie "WP" przecież
Też jestem tego zdania, jedna z najlepszych rzeczy jaką nagrali.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 717
Rejestracja: 3 lata temu

Post Blind » rok temu

Koi No Yokan jest genialna. Strasznie emocjonująca - gdzieś na granicy romantyczności, nostalgii a smutku i melancholii. Przy "What Happened to You?" kiedyś się prawie popłakałem.
Awatar użytkownika
mork
Tormentor
Posty: 403
Rejestracja: rok temu

Post mork » rok temu

Zespół ma pomysł na muzykę, fajne aranże jednak słucham pojedynczych utworów. Na dłuższą metę te zawodzenie i fałszowanie wokalisty sprawia, że czuję się jak na kacu. Czasem ma to swój urok ale no kurde nie w co każdym, albo co drugim numerze kiedy Chino sili się na śpiewanie. A te ich występy accoustic to już w ogóle ciężko skomentować. Aż mi się przypomina pijackie zawodzenie pod namiotami :D

It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 11228
Rejestracja: 3 lata temu

Post yog » rok temu

Chino zawodzi - źle

Gotyckie doom metale zawodzą - dobrze

Oj @mork, @mork ;)

Osobiście bardzo lubię wokal Chino, słychać w nim wkurwienie, frustrację, czasem brak nadziei itp. urocze uczucia. Rzadko już słucham, ale jak miałem z 13 lat to był mój ulubiony zespół.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
mork
Tormentor
Posty: 403
Rejestracja: rok temu

Post mork » rok temu

Przepraszam ale kto w doom metalu zawodzi? :)

Dużym atutem Chino jest z pewnością to, że ma fajną, pasującą do Deftones barwę głosu. Niestety oglądając ostatnie nagrania live to uszy krwawią.
It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 11228
Rejestracja: 3 lata temu

Post yog » rok temu

Wszystkie te Swallow the Suny i inne November's Doomy czy Novembry zawodzą ;P

Chino na żywo to chyba nigdy jakimś wybitnym wokalistą nie był, ale ja tam lubię np. jego wykonanie covera szacownego The Chauffeur Duran Duran:



Po White Pony nie słucham i w sumie nigdy za bardzo nie słuchałem, bo już byłem wkręcony w blackmetale i inne bluźnierstwa. Z tego następnego albumu, chyba po prostu Deftones, bardzo mi się balladka Minerva podobała, poza tym już chyba nic.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
ptrknknc
Master Of Puppets
Posty: 173
Rejestracja: rok temu

Post ptrknknc » rok temu

yog pisze:
rok temu
Po White Pony nie słucham i w sumie nigdy za bardzo nie słuchałem, bo już byłem wkręcony w blackmetale i inne bluźnierstwa.
U mnie to samo. Lubię posłuchać od czasu do czasu. Chyba to jest jedyny zespół z tego nurtu i czasu, który lubię, a i jeszcze sensownie gra.
Prawda to Metal. I piwko.
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 717
Rejestracja: 3 lata temu

Post Blind » miesiąc temu

Podoba mi się fakt, że kuce mają ból dupy po tym jak ogłosili Deftones gwiazdą Metal Hammer Festival. Bdb wybór, zwłaszcza że mają dużo fanów w Polsce, a w około 30 letniej karierze grali tylko raz u nas.
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 842
Rejestracja: 3 lata temu

Post dj zakrystian » miesiąc temu

Blind pisze:
miesiąc temu
Podoba mi się fakt, że kuce mają ból dupy po tym jak ogłosili Deftones gwiazdą Metal Hammer Festival. Bdb wybór, zwłaszcza że mają dużo fanów w Polsce, a w około 30 letniej karierze grali tylko raz u nas.
Deftons to nie do konca metal. W kazdym razie nie taki dla kucy stad bol dupy. Kapela na tyle zasluzona, ze nie widze problemu by grali jako headliner.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 1147
Rejestracja: 2 lata temu

Post Pan Efilnikufesin » miesiąc temu

Nie moje granie jednak wielki plus za okladke 'Around the Fur'.
Lubię plakaty o treści szatanistycznej.
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 842
Rejestracja: 3 lata temu

Post dj zakrystian » miesiąc temu

Pan Efilnikufesin pisze:
miesiąc temu
Nie moje granie jednak wielki plus za okladke 'Around the Fur'.
To z jakiegos pornola? Dawaj link :D
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 1147
Rejestracja: 2 lata temu

Post Pan Efilnikufesin » miesiąc temu

dj zakrystian pisze:
miesiąc temu
Pan Efilnikufesin pisze:
miesiąc temu
Nie moje granie jednak wielki plus za okladke 'Around the Fur'.
To z jakiegos pornola? Dawaj link :D
https://www.kerrang.com/the-news/what-t ... -like-now/
Lubię plakaty o treści szatanistycznej.
Awatar użytkownika
kurz
Master Of Reality
Posty: 287
Rejestracja: 10 mies. temu

Post kurz » miesiąc temu

kapelę zawsze olewałem, tzn. nawet nie próbowałem posłuchać, ale cóż poczytałem te wasze wypociny na ich temat i efekt jest taki, że odkryłem kolejną ciekawą, niebanalną ekipę. bardzo ciekawe, romantyczno-zardzewiałe granie

Wróć do „Metalownia”