Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1318
Rejestracja: 4 lata temu

Re: Pantera

pp3088 2 lata temu

Przerwałem słuchanie Tenhi by odpalić Revolution is My Name. Czego ja kurwa oczekiwałem? Taki stary a głupi, prawie jak muzycy Pantery ;)
dj zakrystian pisze:
2 lata temu
Pantera pomimo przyglupich zapijaczonych muzykow odswiezyla w latach 90-tych tzw ciezkie granie, ktore powoli zjadalo swoj ogon.
Czekaj. Patrze w kalendarz, lata 90. rozwój black metalu, death metalu, dalszy rozwój doom metalu, grindcore też jeszcze szalał. Połowa najlepszych rzeczy wychodzi w latach 90, ale ciężkie granie zjadało swój ogon? Jak?
Oczywiscie nie kazdy musi wielbic takie granie, ale to tak jakby w blacku olac BaN czy Deathspell Omega i sluchac jeno stary Darkthrone i ich klonow.
Raczej tak jakby olać Dimmu Borgir. Podobny koncept - ciężkie granie plus przebojowość.
Astral pisze: No i ten argument o debilach - i piszą to goście, którzy słuchają norweskiego black metalu, gdzie większość muzyków miała problemy z logicznym rozumowaniem.
Sporo było debilami - ale te zezwierzęcenie i opętanie było słychać w ich muzyce, a w przypadku Pantery mamy do czynienia ze zezwierzęceniem i dość przebojową muzyką, więc raczej to ze sobą nie współgra. A tak całkiem na serio to często brechtamy się z debilizmu, chociażby wspomniany Espedal był mocno obśmiewaną postacią na poprzednim forum :D Satan!
Ania86 pisze: Tak w latach 90 pamiętam że to było modne, ach te błędy młodości-miałam ich kasetę, na szczęście dzisiejsza młodzież też już nie słucha, przynajmniej moi.
Bardzo szanuję taką postawę. Winszuję i życzę szczęścia w wychowaniu młodzieży!
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 3000
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 2 lata temu

Nadpisujesz i dodajesz od siebie.

Masz tu top 5 Phila.

https://www.musicradar.com/news/guitars ... ums-580808

Nawet pisze o muzie jak znawca i muzyk a nie jak my...
Jog pisze:
2 lata temu
Vexatus pisze:
2 lata temu
Ryszard pisze:
2 lata temu
Exhroder nawet tematu nie ma... Tak to lubicie :)
Umyj patrzałki, bo jest... viewtopic.php?f=6&p=49955
Pozwól mu żyć w jego własnym świecie! ;)
Fajnie że zacytowaleś moją literówkę. Teraz możesz "dyktować" dalej ;)
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
deathwhore
Tormentor
Posty: 3741
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 2 lata temu

Ryszard pisze:
2 lata temu
Mnie się zdaje że "macie" bardzo uogólniony i niepełny obraz głównie PA i chuj tam z Pantero. Chłop zrobił dość sporo w muzyce, pomaga i pomagał wielu, organizuje sporo, promuje. Pantera wzięła Morbidow i innych brutali w trasę, chłop popularyzował od niepamiętnych czasów extremę w USA. Grasz mega trasy, zabierasz kogoś. 5 procent z mln zjebów polubi brutale... Tak to działa

Kiedyś wielką niechęcią odpłacano nowym metalom min za odwrócenie dupy, wypromowane jako supporty gwiazd brutalizatorki, szybko osiągały sukces ale nigdy nie odplaciły przysługi. A może od zawsze wyśmiewane po prostu wypieły się na brudasów? Ja np wypinam dupę na kolegów którzy z natury są lepsi a priori, że się wyrażę.

Od pewnego momentu koszulka Keltików, Dark Throne, potem Portal. Zawsze poważał i wydaje Death i Black. Robił próbował rozmaitych projektów. Ostatnie lata pytany w wywiadach o nowe fenomeny wypala Portal nowa jakość extremy itp. Po przeprowadzce do N.Orleanu mocno mocno aktywny na scenie, soulmate chłopaków z Crowbar i Eyehategod. Takim chujem to chyba nie jest. Kto po pijaku nie hajlował. Ja w pracy normalnie hajluje, zieg czasami na dzień dobry mówię... A po pijaku.... kurwa. Nawet ogniska jakieś czy coś... Zawsze był jakiś motyw, oczywiście dla śmiechu lub by wkurwić :D

Na koniec Pantera to inny, przedblackowy muzyczny świat. Białe adasie, młodzi z butelkami na dworze, często. To crossover, thrash, death i te pierwsze nowe, inne. Nawet Crowbar to był taki jakiś ciężki doomowy core... metalcore. Sluchali tego punki, skiny, hardkorowcy i deathmetalowcy... niektórzy :D Terminu Sludge przyznam się szczerze nauczyłem już w XXIw hehe. Ich ekscesy podczas tras to lepsza jazda niż Jackass, młode pijane spalone szaleje.... Gdzie tu hańba?

Tak więc muzycznie nie moja bajka ale do np Anselmo nic nie mam.
O, tak samo mam. W dodatku to przez niego poznałem Necrophagia jako młody łepek, więc tym bardziej szacun na dzielni.
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 3000
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 2 lata temu

Sam Jogi pisał:

Sigh

Nowy album wirtuozów z Sigh, Heir to Despair wyjdzie 16 listopada 2018 roku. Gościnne wokale... Phil H. Anselmo.......

!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13798
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

Nie słyszałem nowego Sigh, więc podtrzymuję swoje zdanie, a to co wkleiłeś - już po okładce widzę, że to z pewnością nie moje klimaty ;)
Ryszard pisze:
2 lata temu
Nadpisujesz i dodajesz od siebie.

Masz tu top 5 Phila.
https://www.musicradar.com/news/guitars ... ums-580808
Nawet pisze o muzie jak znawca i muzyk a nie jak my...
Bez przesady, jakieś specjalnie złożone zdania to to nie są jak na płyty, o których napisano niemal książki. Zresztą na jego temat zdążyłem już napisać:
yog pisze:
3 lata temu
(...) Tylko przypadkowo gust muzyczny ma całkiem niezły.
Ryszard pisze:
2 lata temu
Jog pisze:
2 lata temu
Vexatus pisze:
2 lata temu
Ryszard pisze:
2 lata temu
Exhroder nawet tematu nie ma... Tak to lubicie :)
Umyj patrzałki, bo jest... viewtopic.php?f=6&p=49955
Pozwól mu żyć w jego własnym świecie! ;)
Fajnie że zacytowaleś moją literówkę. Teraz możesz "dyktować" dalej ;)
Możesz jakoś wyjaśnić, co miałeś na myśli w powyższym poście? Oprócz tego, że nikt pewnie nie zauważył tej literówki prócz Ciebie :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 3589
Rejestracja: 3 lata temu

pit 2 lata temu

yog pisze:
2 lata temu
dj zakrystian pisze:
2 lata temu
A Pantera to jeszcze cos innego, duzo sie hard core wzorowali plus stara Meta czy Helmety, Prongi i inne takie.
Ano właśnie dla mnie ten cały NY HC jest nie do słuchania pod żadnym pozorem, stąd i Pantera jest nie do zniesienia ;)
Które to NY HC?

A poważnie to debile z Pantery podobno mocno wspierali Neurosis na wyboistych ścieżkach ich kariery. Także są usprawiedliwieni. Macie jeszcze geriatryczny pop na deser:

Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13798
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

pit pisze:
2 lata temu
yog pisze:
2 lata temu
dj zakrystian pisze:
2 lata temu
A Pantera to jeszcze cos innego, duzo sie hard core wzorowali plus stara Meta czy Helmety, Prongi i inne takie.
Ano właśnie dla mnie ten cały NY HC jest nie do słuchania pod żadnym pozorem, stąd i Pantera jest nie do zniesienia ;)
Które to NY HC?
Mad Balle, Agnostic Fronty, Biohazardy
pit pisze:
2 lata temu
A poważnie to debile z Pantery podobno mocno wspierali Neurosis na wyboistych ścieżkach ich kariery.
No plus taki, że wiedzieli chyba, że chujową muzę robią i starali się trochę dobrej w świat też wypuścić za ten zarobiony na przygłupach hajs ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 3589
Rejestracja: 3 lata temu

pit 2 lata temu

Mad Balle, Agnostic Fronty, Biohazardy
Też nie lubię. Ale Pantera podebrała kilka pomysłów Helmet oraz nagrała cover Poison Idea. Oba zespoły z różnych powodów mają raczej daleko do siłowni. Np. muzycy Poison Idea woleliby raczej odwiedzić Burger Kinga.
No plus taki, że wiedzieli chyba, że chujową muzę robią i starali się trochę dobrej w świat też wypuścić za ten zarobiony na przygłupach hajs ;)
Bardzo słuszna koncepcja. Osobiście nie lubię Phila z jednego powodu, odciągnął Peppera od Corrosion of Conformity.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 3000
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 2 lata temu

yog pisze:
2 lata temu
Nie słyszałem nowego Sigh, więc podtrzymuję swoje zdanie, a to co wkleiłeś - już po okładce widzę, że to z pewnością nie moje klimaty ;)
Ryszard pisze:
2 lata temu
Nadpisujesz i dodajesz od siebie.

Masz tu top 5 Phila.

https://www.musicradar.com/news/guitars ... ums-580808

Nawet pisze o muzie jak znawca i muzyk a nie jak my...
Bez przesady, jakieś specjalnie złożone zdania to to nie są jak na płyty, o których napisano niemal książki. Zresztą na jego temat zdążyłem już napisać:
yog pisze:
3 lata temu
(...) Tylko przypadkowo gust muzyczny ma całkiem niezły.
Ryszard pisze:
2 lata temu
Jog pisze:
2 lata temu

Vexatus pisze:
2 lata temu
Ryszard pisze:
2 lata temu
Exhroder nawet tematu nie ma... Tak to lubicie :)
Umyj patrzałki, bo jest... viewtopic.php?f=6&p=49955
Pozwól mu żyć w jego własnym świecie! ;)
Fajnie że zacytowaleś moją literówkę. Teraz możesz "dyktować" dalej ;)
Możesz jakoś wyjaśnić, co miałeś na myśli w powyższym poście? Oprócz tego, że nikt pewnie nie zauważył tej literówki prócz Ciebie :)
O jejku. Myślę że pisząc tak o muzyce, cymbałem to on raczej nie jest.

A co do literówki, no dzięki twojemu komentarzowi odkryłem powód nieznalezienia tematu ;)

Z ew. resztą dam już sobie spokój.
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13798
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

Wiadomka, że jak mniej pijesz czy ćpasz to jesteś mniejszym cymbałem niż podczas (nad)używania ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1092
Rejestracja: 4 lata temu

dj zakrystian 2 lata temu

yog pisze:
2 lata temu
Wiadomka, że jak mniej pijesz czy ćpasz to jesteś mniejszym cymbałem niż podczas (nad)używania ;)
Swiete slowa. Anselmo najebany i trzezwy to jakby dwie rozne osoby. Ogladalem troche tych interwju z nim i uzywki mocno mu nie sluza, bo robi z siebie kretyna. A tak to calkiem ogarniety typ i wielki fan dobrego grania.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 3000
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 2 lata temu

dj zakrystian pisze:
2 lata temu
Anselmo najebany i trzezwy to jakby dwie rozne osoby. Ogladalem troche tych interwju z nim i uzywki mocno mu nie sluza, bo robi z siebie kretyna. A tak to calkiem ogarniety typ i wielki fan dobrego grania.
Ladnakonkluzja.
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1766
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 2 lata temu

pit pisze:
2 lata temu
Mad Balle, Agnostic Fronty, Biohazardy
Też nie lubię. Ale Pantera podebrała kilka pomysłów Helmet oraz nagrała cover Poison Idea. Oba zespoły z różnych powodów mają raczej daleko do siłowni. Np. muzycy Poison Idea woleliby raczej odwiedzić Burger Kinga.
No plus taki, że wiedzieli chyba, że chujową muzę robią i starali się trochę dobrej w świat też wypuścić za ten zarobiony na przygłupach hajs ;)
Bardzo słuszna koncepcja. Osobiście nie lubię Phila z jednego powodu, odciągnął Peppera od Corrosion of Conformity.
Tam odciągnął, dał mu raczej szansę na lepszą perspektywę niż wegetacje w CoC. Zarobi chłop trochę grosza i pogra też w CoC.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Canidia
Fallen Angel Of Doom
Posty: 374
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Warszawa

Canidia rok temu

Tak jak kilka kawałków Superjointów lubię, tak Pantery (może poza "I'm broken") nie mogę znieść. Zupełnie nie rozumiem fenomenu tego zespołu. Pomijając już samego Anselmo, bo to nie jedyny głupkowaty muzyk na scenie metalowej. Nie bardzo też zgadzam się z obwinianiem kapeli za powstanie innych kijowych zespołów, bo na to akurat wpływu nie mieli. Mnie po prostu nie leży zupełnie ich muzyka.
yog pisze:
rok temu
Jebać wasze zdanie w takim razie.
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 457
Rejestracja: rok temu

Szajtan 2 mies. temu

🎼🎼🎼Walk
Awatar użytkownika
Pogan696
Tormentor
Posty: 502
Rejestracja: 4 lata temu

Pogan696 2 mies. temu

Szajtan pisze: 🎼🎼🎼Walk
Jednym słowem...ZŁOTO!
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 457
Rejestracja: rok temu

Szajtan miesiąc temu

W wywiadzie dla „Revolver” Philip Anselmo uszeregował płyty Pantery (te, na których sam zaśpiewał) od najlepszej do najgorszej. Oto jego lista:

1. „Reinventing the Steel” (2000)
2. „Far Beyond Driven” (1994)
3. „Vulgar Display of Power” (1992)
4. „The Great Southern Trendkill” (1996)
5. „Cowboys From Hell” (1990)
6. „Power Metal” (1988)

Duże zaskoczenie?
Ostatnio zmieniony 04 maj 2021, 21:32 przez Szajtan, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 3589
Rejestracja: 3 lata temu

pit miesiąc temu

Pierwszą czwórkę trochę bym przetasował.

Na marginesie. Ostatnio skapowałem się, że w Philip H. Anselmo & The Illegals gra były basista 16 Horspower / Wovenhand.
Awatar użytkownika
Pogan696
Tormentor
Posty: 502
Rejestracja: 4 lata temu

Pogan696 miesiąc temu

U mnie trochę inaczej to wygląda:

1. „Far Beyond Driven” (1994)
2. „Vulgar Display of Power” (1992)
3. „The Great Southern Trendkill” (1996)
4. „Reinventing the Steel” (2000)
5. „Cowboys From Hell” (1990)

Glamowe pierdy mnie nie interesowały i nie interesują. Pantera jako z nielicznych kapel z każdym kolejnym albumem brzmiała coraz mocniej. Do końca żywota klasa.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1766
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot miesiąc temu

Konopnicka dziś to wrzucał. Zatem się powtórzę.

Bezapelacyjnie Far to album numer jeden. W pełni uwielbiam jego szaleństwo.

Potem niemal ta sam pozycja: Vulgar i Cowboys... Następne mniej. Aczkolwiek czasem mam hiper klimat na Southern...

1. „Far Beyond Driven” (1994)
2. „Vulgar Display of Power” (1992)
3. „Cowboys From Hell” (1990)
4. „The Great Southern Trendkill” (1996)
5. „Reinventing the Steel” (2000)
6. „Power Metal” (1988)
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Pogan696
Tormentor
Posty: 502
Rejestracja: 4 lata temu

Pogan696 miesiąc temu

Do Cowboys From Hell mam osobiście sentyment, bo cisnąłem ten album za małolata. Jednak jako stary koń, częściej wracam do późniejszych dokonań.
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1092
Rejestracja: 4 lata temu

dj zakrystian miesiąc temu

Zsamot pisze:
miesiąc temu
Konopnicka dziś to wrzucał. Zatem się powtórzę.

Bezapelacyjnie Far to album numer jeden. W pełni uwielbiam jego szaleństwo.

Potem niemal ta sam pozycja: Vulgar i Cowboys... Następne mniej. Aczkolwiek czasem mam hiper klimat na Southern...

1. „Far Beyond Driven” (1994)
2. „Vulgar Display of Power” (1992)
3. „Cowboys From Hell” (1990)
4. „The Great Southern Trendkill” (1996)
5. „Reinventing the Steel” (2000)
6. „Power Metal” (1988)
Ustawiłbym identycznie tę kolejność z tym, że chyba ten Vulgar byłby najlepszy. Z resztą pełna zgoda. Reinventing też lubię, chociaż tam nie wszystkie numery to strzał na japę, no ale Anselmo ma pewno osobiste odczucia wobec tej płyty. Wyszedł z ćpania i był zdaje się pełen entuzjazmu nagrywając to płyciwo.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Posty: 18
Rejestracja: miesiąc temu

TheAbhorrent miesiąc temu

Wydaje mi się, że większość fanów metalowej sztuki spod znaku Pantery Power Metal wygna na ostatnie miejsce w dorobku z Anselmo, bo to po prostu inne granie. Z kolei Far Beyond Driven i Vulgar Display of Power to mistrzostwo od tych panów. "Reinventing the Steel" jest też dobry, ale już nie tak równy.
Nie cierpię pisać postów.
Awatar użytkownika
Pogan696
Tormentor
Posty: 502
Rejestracja: 4 lata temu

Pogan696 miesiąc temu

Ostatnio odświeżam sobie dyskografię Pantera. I mam pewien wniosek. Od razu przyznaję się, że nigdy nie słyszałem Glam/Power metalowych albumów Pantery. Historia zaczyna się od Cowboys from Hell. Konkluzja jest taka, że Pantera jako jedna z nielicznych kapel w metalowym pół-świadku z każdym kolejnym albumem brzmiała coraz mocniej. Uwielbiam od zawsze i do teraz. Piękne, typowe, amerykańskie granie. Coca-Cola, kurczaki, Shotgun i gitarowe grzanie na każdą, imprezową okazję.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1766
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot miesiąc temu

Najbardziej "zabawne", że potem paru matołów wrzucało Panterę do wora nowoczesnego grania spod znaku Roadrunner. Tymczasem okres bardziej klasycznego łojenia- Cowboys czy Vulgar to target bardziej thrashowy.

Z kolei kolejne płyty to już mocny zwrot ku fanom ekstremy. Pamiętam, że "Far beyond..." idealnie się wpisał u mnie okres w rosnąca fascynację death metalem, gdy mniej thrashu gościło w magnetofonie. ;-)
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
umagon
Posty: 63
Rejestracja: 3 lata temu

umagon miesiąc temu

Pogan696 pisze:
miesiąc temu
Glamowe pierdy mnie nie interesowały i nie interesują.
A to błąd. :D



Przecież to ma fantastyczny feeling, cabrio, plaża, palmy, drinki z palemką. No może ten wokal trochę wiocha, chociaż nie aż tak bardzo. Problemem Pantery jest to, że nie zmienili nazwy gdy zaczęli łoić thrash.
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1092
Rejestracja: 4 lata temu

dj zakrystian miesiąc temu

Nie zmienili nazwy bo była bardzo dobra dla metaluchowej ekipy. Każda ich płyta jest nieco ostrzejsza od poprzedniej, co jest chyba ewenementem na scenie szeroko pojętego metalu. Do GST gdzie obok akustycznych momentów dominuje napierdalanka. Jaki inny zespół osiągając mega sukces odważyłby się na coś takiego? FBD zadebiutował na 1 Billboard. Wypadałoby ugrzecznić granie by kontynuować przypływ szekli a rednecki z Pantery mieli na to wyjebane.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
umagon
Posty: 63
Rejestracja: 3 lata temu

umagon miesiąc temu

Dobra inaczej, problemem Pantery było to, że nie nazywali się inaczej zanim zaczęli łoić thrash. Oczywiście mam bardzo w to wyjebane, ale panowała/panuje tendencja do jebania ich za to, że z pudel metalu przeskoczyli na coś bardziej modnego, pozerstwo i inne takie pierdołki.



Szacun za ten cover, dorównuje oryginałowi.
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1092
Rejestracja: 4 lata temu

dj zakrystian miesiąc temu

Czy przeskoczyli na coś modnego, to nie wiem. Raczej zaczęli czerpać z HC i thrash w wyniku czego powstał tzw groove metal a Pantera to jeden z prekursorów. Ten ich pudel metal był poprawny ale byli lepsi w gatunku. No więc zaczęli grać ostrzej i ustawili uszy na szersze horyzonty jak glam/ hard rock. CFH był płytą przełomową. W 1990 nikt tak nie grał. Owszem jakiej echa Judas Priest w cząstkowej formie tam jeszcze są, ale głównie to coś nowego w metalowym graniu. Czy to się komuś podoba czy nie, to mało mnie interesuje.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13798
Rejestracja: 4 lata temu

yog miesiąc temu

Jebanie ich nie wynika chyba z samego faktu zmiany grania przy jednoczesnym zachowaniu tej samej nazwy, a raczej z udawania, że Pantera przed Cowboys from Hell nie istniała.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3474
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus miesiąc temu

umagon pisze:
miesiąc temu
panowała/panuje tendencja do jebania ich za to, że z pudel metalu przeskoczyli na coś bardziej modnego, pozerstwo i inne takie pierdołki.
Wcale nie.
yog pisze: Jebanie ich nie wynika chyba z samego faktu zmiany grania przy jednoczesnym zachowaniu tej samej nazwy, a raczej z udawania, że Pantera przed Cowboys from Hell nie istniała.
Wcale tak.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1766
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot miesiąc temu

Ja, gdyby nie utwór Domination z Moskwy to bym nie sięgnął po ich nagrania. Ba, nawet samo Cowboys mnie rozczarowało na początku tym ugłaskanym, w stosunku do wspomnianego nagrania live, brzemieniem.

Ale potem Cemetery Gates i inne zaczęły kruszyć opór. :-)

A co grali wcześniej to wiem tylko dzięki sprzedawcy kaset, co mi wcisnął jako najnowszą Panterę - Power Metal... Najnowsze to było, ale w katalogu MG...
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
karp
Master Of Reality
Posty: 275
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

karp 3 tyg. temu

Cowboys from Hell nawet w porządku, ale Skid Row na Slave to the Grind zrobił to lepiej. Generalnie albumy Pantery są nierówne, mają mocarne strzały, ale też masę fillerów przez co kompletnie mi się nie chce do tego wracać.

Natomiast co do okresu glam/heavy, nie jest to muzyka dla metalowców z napiętymi pośladami, ale Pantera w kategorii pudla była kompletną średniawą.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1766
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 2 tyg. temu

Wypełniacze... a któż ma same doskonałe albumy, gdzie każdy utwór zawsze jest idealny??? Bez przesady. Taki Far beyond Driven jest perfekcyjny.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
deathwhore
Tormentor
Posty: 3741
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 2 tyg. temu

O wiele łatwiej osiągnąć efekt braku znudzenia u słuchacza gdy płyta trwa 30-40 minut.
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1766
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 2 tyg. temu

Oczywiście, w death Thrash idealna płyta to 35-45, black klimatyczny 50, klimaty do 60. Potem już percepcja słabnie.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1092
Rejestracja: 4 lata temu

dj zakrystian 2 tyg. temu

Zsamot pisze:
2 tyg. temu
Oczywiście, w death Thrash idealna płyta to 35-45, black klimatyczny 50, klimaty do 60. Potem już percepcja słabnie.
Albo 80 minut w przypadku rocka progresywnego. Z tą długością płyt jest różnie, bo są długie i wymagające typu Tiamatowego DKoS i nie wyobrażam sobie tej płyty okrojonej do 35 minut. Są też płyty krótkie z męczeniem buły, gdzie percepcja siada po 10-15 minutach. Zależy co jest grane. Far Bejond Drajwen trwa tyle, ile powinien. Poza tym dziwnym numerem o piwie i inbach same plaskacze na pysk. I na zakończenie jeden z najlepszych coverów Sabbathów.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem

Wróć do „Metalownia”