PanLisek
Moderator globalny
Posty: 1051
Rejestracja: 4 lata temu

Re: Slipknot

PanLisek miesiąc temu

dj zakrystian pisze:
miesiąc temu
Chyba nie powstali jako produkt wytwórni. Trochę poczytałem o ich początkach i grali wtedy mocno niekomercyjnie i eksperymentalnie.

Slipknot poznałem przez numer Spit it Out dodany na składak z Metal Hammer w 99
Też nie rozpędzał bym się za bardzo z tym produktem, poznałem ich z dokładnie tej samej składanki MH (zdaje się rozpoczynał ją Samael "Year Zero"), i z tego co pamiętam to kapela powstała jako zespół kilku osiedlowych kolegów, grali dobrych parę lat nim udało im się zawojować (drugim) debiutem. Zresztą oni raczej nie mieli komercyjnego podejścia, przecież wszyscy jarali się Spit it Out i Wait and Bleed, więc kierując się komercją powinni iść w tym kierunku, a co zrobili? Nagrali brudną, szorstką i brutalną Iowa, która przecież jest w opozycji do zainteresowań fanów Limp Bizkit (czy jak im tam).

Tagi:
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1202
Rejestracja: 5 lata temu

dj zakrystian miesiąc temu

Gratuluję świetnej pamięci! Gratulacje! Na tym składaku był jeszcze Tiamat i Type o Negative, Everything Dies. To byli czasy. Slipknot wtedy wydawał mi się Kornem po amfetaminie. A co do zarzutów o przyśpiewki, to mało który metalowy wyjec potrafi coś świetnie zaśpiewać czystym głosem jak Corey. Darcie japy wymaga tylko siły. A Iowa to był sztos jakich mało. Nieziemski wkurw, ciężar i to ciekawie zaaranżowany.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Derelict Machine
Master Of Puppets
Posty: 159
Rejestracja: 2 lata temu

Derelict Machine miesiąc temu

dj zakrystian pisze:
miesiąc temu
Gratuluję świetnej pamięci! Gratulacje! Na tym składaku był jeszcze Tiamat i Type o Negative, Everything Dies. To byli czasy. Slipknot wtedy wydawał mi się Kornem po amfetaminie. A co do zarzutów o przyśpiewki, to mało który metalowy wyjec potrafi coś świetnie zaśpiewać czystym głosem jak Corey. Darcie japy wymaga tylko siły. A Iowa to był sztos jakich mało. Nieziemski wkurw, ciężar i to ciekawie zaaranżowany.
Ale wolałbym jakby te przyśpiewki nie były takie wieśniackie.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 5282
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz miesiąc temu

Zapuściłem sobie właśnie "Vol. 3: The Subliminal Verses" i po jakiejś tam dłuższej przerwie dalej bardzo fajnie się tego słucha. Zdecydowanie bardziej hiciarskie i radiowe granie niż wcześniej, ale jednocześnie pomysłowe, zróżnicowane i...tu w sumie można dostrzec jedną wadę, że całość sprawia wrażenie składaka niż pełnoprawnego pełniaka. Dużo zmian tempa, od cholery emocji, niekiedy przeróżnych w jednym kawałku, no i moim skromnym zdaniem pełno świetnych riffów, brzmień klawiszy i efektów, a także jak zwykle doskonała gra Joey'a na perkusji.

To jeszcze jest ten Slipknot, który bardzo mi pasuje.
Odium Humani Generis
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 1051
Rejestracja: 4 lata temu

PanLisek miesiąc temu

dj zakrystian pisze:
miesiąc temu
Gratuluję świetnej pamięci! Gratulacje! Na tym składaku był jeszcze Tiamat i Type o Negative, Everything Dies.
Dzięki, to jeszcze.. była tam też Katatonia "Strained", ha! ;)

Wróć do „Metalownia”