Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2482
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

SepticFlesh

Vortex 5 lata temu

Obrazek
wikipedia pisze:Septicflesh - grecki zespół deathmetalowy założony w 1990 roku w Atenach. Ich muzyka to połączenie agresywnego, szybkiego death metalu z żeńskimi chórami i grą klawiszy, nadających zespołowi charakterystyczny styl. W roku 2003 po opublikowaniu albumu Sumerian Daemons zespół rozpadł się nie podając oficjalnie powodów. 19 lutego 2007 roku zespół obwieścił reaktywację na potrzeby greckiego Metal Healing Festival. 3 kwietnia tego samego roku pojawiła się oficjalna informacja, iż za pośrednictwem francuskiej wytwórni płytowej Season of Mist zostanie opublikowany siódmy album studyjny zespołu pt. Communion. Lider grupy, Christos Antoniou poinformował, iż na potrzeby nagrywania albumu zatrudni orkiestrę i 80-osobowy chór oraz 32 śpiewaków. W 2008 zespół zmienił nazwę na „Septicflesh” – według gitarzysty grupy, Christosa Antoniou, nowa nazwa „wygląda lepiej” i wyznacza nowy rozdział w działalności zespołu.
Skład:
Spiros Antoniou - Bass, Vocals (harsh) (1990-2003, 2007-present) ex-Chaostar, ex-Thou Art Lord, ex-Obsecration (live), ex-The Devilworx
Christos Antoniou - Guitars (1990-2003, 2007-present), Keyboards (1990-2003), Orchestrations, Samples (2007-present) Chaostar, ex-The Devilworx
Sotiris Vayenas - Guitars, Vocals (clean), Lyrics (1990-2003, 2007-present), Keyboards (1994-1998) Aenaos, ex-Chaostar, ex-Danse Macabre
Kerim "Krimh" Lechner - Drums (2014-present) Krimh, ex-Decapitated, ex-Thorns of Ivy, ex-Behemoth (live), ex-Redemptor (live), ex-Vesania (live)
▼ Byli muzycy
Dimitris Valasopoulos - Drums (1990-1991)
Akis Kapranos - Drums (1999-2002) ex-Mournblade, ex-Chaostar, ex-Order of the Ebon Hand, ex-Thou Art Lord, ex-Depression, ex-Horrified
George Z - Keyboards (2000-2003) Siva Six, ex-Horrified
Fotis Benardo - Drums, Percussion (2003, 2007-2014) Necromantia, SixforNine, ex-Bob Katsionis, ex-Chaostar, ex-Double Square, ex-Dream Devoid, ex-InnerWish, ex-Nightrage, ex-Firewind (live), ex-Nordor (live), ex-The Devilworx
▼ Muzycy koncertowi
Psychon - Guitars (2009-present) Nyne, ex-Eternity, Dead Blood Empire, Mosh, ex-Stillborn Virtue, ex-Electrorizon

Bill Katsikis - Guitars ex-Depression, ex-Deviser
Kostas - Drums (1993-1997)
Alexander Haritakis - Guitars (2002-2003) ex-Ensemble, Fundracar, ex-Rotting Christ (live)
Bob Katsionis - Keyboards (2003) Bob Katsionis, Burnt City, Constantine, Firewind, Ioannis Anastassakis, Outloud, Teo Ross, ex-Encomium, ex-Imaginery, ex-Retrospect, ex-Revolution Renaissance, ex-Zion, ex-Mirage, ex-Skyward, ex-Acid Death, ex-Casus Belli, ex-Karmic Link, ex-Nightfall, ex-Perpetual, ex-Serious Black, ex-Deviser (live), ex-Star Queen, ex-Fatal Morgana, ex-Jade Lizard, ex-Lighthunters
Stelios Mavromitis - Guitars (2008-2009) ex-Defect Designer, ex-Lloth, ex-Sorrowful Angels, ex-Deviser (live)
Ivo Wijers - Drums (2014) Carach Angren, Consonance, ex-Anxiety, ex-Vaultage, ex-From Earth (live)
Dyskografia:
1991 - Forgotten Path [demo]
1991 - Temple of the Lost Race [EP]
1993 - Morpheus Awakes [demo]
1994 - Mystic Places of Dawn
1995 - Έσοπτρον
1997 - Ophidian Wheel
1998 - The Eldest Cosmonaut [EP]
1998 - A Fallen Temple
1999 - Revolution DNA
2000 - Forgotten Paths (The Early Days) [kompilacja]
2003 - Sumerian Daemons
2008 - Communion
2010 - The Vampire from Nazareth [single]
2011 - The Great Mass
2014 - Order of Dracul [single]
2014 - Titan
2015 - Temple of the Lost Race / Forgotten Path [kompilacja]
2015 - 1991 - 2003 [boxed set]
2017 - Codex Omega
2017 - Εntering Astral Realms [kompilacja]







MA: https://www.metal-archives.com/bands/Septicflesh/892
BC: https://septicflesh.bandcamp.com/music
BC: https://septicflesh-official.bandcamp.com/music
Ostatnio zmieniony 29 sie 2017, 16:25 przez Vortex, łącznie zmieniany 1 raz.
"Between Shit and Piss we are Born"

Tagi:
Awatar użytkownika
Bartz Blaue Reiter
Master Of Puppets
Posty: 106
Rejestracja: 5 lata temu

Bartz Blaue Reiter 5 lata temu

Kiedyś szalenie mi się podobali, ale obecnie mam z nimi podobnie jak z Moonspell. Rozmemłanie i nuda biją z ostatnich produkcji a te kiczowate okładki robione przez jakiegoś greckiego wirtuoza fotoszopa też nie poprawiają mojego odbioru tej drużyny.

Ale "Sumerian Demons" ciągle na mega propsie. "Fallen Temple" w sumie też.
nie wiem
Lis
Moderator globalny
Posty: 1357
Rejestracja: 5 lata temu

Lis 5 lata temu

Revolution dna raczej słabe. Pamiętam że nic mnie tam nie ujęło. Taki modny w tamtym czasie kurs na futuryzm i elektronike, z tym że ze średnimi piosenkami. Miało być przebojowo, a nie było.

Sumerian Daemons bardzo fajna. Świetny klimat tam osiągnęli.

Communion podobnie. Wychowany na Indianie Jonesie i Robercie Howardzie lubię takie rzeczy :)

Te kolejne już nie bardzo mi się podobają. Jakieś takie za bardzo wydumane. Zatracili gdzieś tą właśnie taką bezpośrednią sci-fi/antyczno przebojowość, która chyba najbardziej mi się podobała.

A te pierwsze ledwo pamiętam to nie będę się wypowiadał.

Okładki faktycznie okropne. Tzn jedna taka jeszcze ok, ale ten typ robił (robi?) wszystkie na jedno kopyto, SepticFlesh, Moonspell, Nile..
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2482
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 5 lata temu

Ja "Revolution DNA" uwielbiam, ze względów czysto sentymentalnych, to były czasy kiedy ta melodyka robiła wrażenie, strasznie mi się podobały w tym okresie takie smaczki jak utwór tytułowy, "Chaostar", czy "Little Music Box". Fakt faktem, że ta magia nie jest już tak potężna jak kiedyś, ale jeszcze eliksiru sączącego się z głośników lubię posmakować. No a później wszechpotężny wydawało by się "Communion", fakt czuć tą wielkość nagraniową, ale czy już taką kompozycyjną to z roku na rok mam coraz większe wątpliwości. Z kolejnymi albumami mam podobnie, chociaż wciąż uważam, że ten album z 2008 roku jest najlepszy z nowszej historii grupy. Reasumując zawsze podchodziłem do nich z wielkim och ach, dzisiaj trochę emocje opadły, ale nie powiem, że posłuchać ich nie lubię. Wczoraj leciał "Mystic Places of Dawn" i nieśmiertelny:



;)
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15662
Rejestracja: 5 lata temu

yog 5 lata temu

Lata już nie słuchałem, ale do The Great Mass z 2011 chyba całe dysko kiedyś przeorałem z epkami włącznie.

Ostatecznie te ich starsze, bardziej zwykłe death metale takie o, poprawne ledwie . Communion mi się kiedyś bardzo podobało i jak The Great Mass wychodził to jeszcze się tym trochę jarałem, ale druga połowa tej płyty to nuda po maksie (mszy, nie komunii).

Lovecraft's Death to ich najlepszy kawałek chyba, ale dziś też już nie do końca mi pasuje :P Dziś to już w sumie śmieszy cała ta praska orkiestra jadąca tak kurewsko epickie nuty, że aż się trochę rzygać chce od tego.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Lis
Moderator globalny
Posty: 1357
Rejestracja: 5 lata temu

Lis 5 lata temu

Bo to jest takie trochę kiczowate granie, ale ja tam lubię kicz, o ile jest dobry. Zresztą u Greków taka około-kiczowata muzyka zawsze dobrze brzmiała (vide Rotting Christ, Varathrone i inne).
Awatar użytkownika
Bartz Blaue Reiter
Master Of Puppets
Posty: 106
Rejestracja: 5 lata temu

Bartz Blaue Reiter 5 lata temu

Ja przez "The Great Mass" też ni chuja nie mogłem przebrnąć. Niby muzyka dopieszczona w każdym calu, ale chyba właśnie w tym leżał mój problem z tym albumem. Za grzecznie, za ładnie i za poprawnie. Ot takie granie od linijki w fajnymi przebłyskami. Trochę mi było szkoda bo mocno się jarałem kiedy ten album wychodzi a jak przesłuchałem po raz pierwszy to już chyba nie wróciłem. Nie chciało mi się.
nie wiem
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2654
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 5 lata temu

No i zaliczyłem ich występ na Metal Mine w Wałbrzychu. Koncert konkretny, bez żadnego ociągania się. Ale perkusista - m. in. ex Decapitated, gwarantuje perfekcyjne "tło". Kto nie lubi ich obecnego wizerunku i muzy, to byłby znudzony, ale set był przekrojowy i ostatnie płyty całkiem dobrze odegrane. Chociaż inne kapele miały wg mnie bardziej organiczne brzmienie. Grali nawet z Sumerian Daemons, parę z Communion ( m.in.The Vampire from Nazareth), The Great Mass ( np. Order of Dracul), Titan.

Niezależnie od wszystkiego, co już powyżej wspomniano (kicz, plastik itp.) - jak mnie napadnie na takie granie, to sporo ich słucham, by potem dać osiąść kurzowi na ich płytach. ;)
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
synu
Moderator globalny
Posty: 337
Rejestracja: 5 lata temu

synu 5 lata temu

No to cyk i recka ostatniej płyty SF.

http://kvlt.pl/recenzje/septicflesh-codex-omega-2017/
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15662
Rejestracja: 5 lata temu

yog 5 lata temu

Ej, znałem ocenę przed kliknięciem w link :( :( :(
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
synu
Moderator globalny
Posty: 337
Rejestracja: 5 lata temu

synu 5 lata temu

Pacz go kurwa, jasnowydz 8-)
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2482
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 4 lata temu

No tak, trafne spostrzeżenia w tej recenzji, ja jednak podchodzę do muzy podobnie jak Ty, staram się szukać w niej pozytywów i z nich się cieszyć. Powiedzieć, że "Codex Omega" to strata czasu, to powiedzieć za dużo. Ostatnie dokonania Septicflesh są jakie są, ale na pewno nie można odmówić im profesjonalizmu, bo na każdej ich produkcji od "Communion" włącznie to jest instrumentalna poezja, która niestety nie zawsze jest najwyższych lotów. Reasumując, owszem posłucham, ale już nie z takimi wypiekami na twarzy jak kiedyś. Wielu zrazili do siebie tą konsekwencją, więc po tym albumie właśnie te osoby do zespołu raczej nie wrócą.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
KörgullExterminator
Posty: 62
Rejestracja: 5 lata temu

KörgullExterminator 4 lata temu



Z ciekawosci odpalilem video pajacow z Grecji. Komputerowy szajs na calego, to juz nawet nie jest metal, wiesniacka dyskoteka dla wielbicieli Nightwish. Zero szacunku dla takich `gwiazd` w metalu, lepiej oddajcie dlugi UE nieroby, bo muzycznie nie potraficie nawet dobrze obsluzyc kosiarki do trawy z dobrym soundem i przystrzyzeniem. Banda przegrancow. Zenada. Kto to w ogole promuje, wydaje, kto tego slucha i ma czas na takie dnoooo?!
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2654
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 4 lata temu

Nie wiem, co ma tu Nightwish, ale to pewnie jakiś wysublimowany atak, pt. jesteś pedałem. Kargul widzę jak zawsze na speedzie. ;) I dobrze, pewne rzeczy niech się nie zmieniają.

A SF powinni zrobić sobie powrót do organicznego grania, za weiel tam precyzji, za mało serca. Dla mie to jest taki przykład jak z obecnym Hate, gdzie dla mnie najlepsze płyty to łączenie starego oblicza z nowym. Po metamorfozie sporo stracili.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15662
Rejestracja: 5 lata temu

yog 4 lata temu

Jak dla mnie to brzmi, jakby jakaś kapelka grała na zlecenie Praskiej Orkiestry Symfonicznej, a nie odwrotnie. Czy oni teraz to może i z tą z San Francisco od metallikowego S&M grają? ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2482
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 4 lata temu

Wczoraj poleciał "Ophidian Wheel", nie lubiany przeze mnie kiedy zaczynałem przygodę z tym zespołem, przez te operowe przystawki. Dzisiaj one mnie też drażnią, ale zamiast skupiać się na tym co złe podszedłem do tego albumu, aby znaleźć plusy, a jest tu ich całkiem sporo. Myślę że gdyby usunąć kilka naprawdę irytujących "operowań", byłby to jeden z najlepszych krążków kapeli.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1420
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan 4 mies. temu

Powoli nadciąga nowy album. Premiera w maju, a ten oto numer zapowiada ów materiał pod tytułem Modern Primitive.
Only Death is Real
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2654
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 4 mies. temu

Vortex pisze:
4 lata temu
Wczoraj poleciał "Ophidian Wheel", nie lubiany przeze mnie kiedy zaczynałem przygodę z tym zespołem, przez te operowe przystawki. Dzisiaj one mnie też drażnią, ale zamiast skupiać się na tym co złe podszedłem do tego albumu, aby znaleźć plusy, a jest tu ich całkiem sporo. Myślę że gdyby usunąć kilka naprawdę irytujących "operowań", byłby to jeden z najlepszych krążków kapeli.
No chyba żartujesz...
Ten album jest skończenie doskonały. Te wokale Natalie czy miniaturki akustyczne (efekt ukończenia szkoły muzycznej) aż bije po uszach. Wszystko dopracowane. Do tego otoczka doskonale finalizuje ten - powiedzmy szczerze: kultowy- album.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1420
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan 3 mies. temu

A Desert Throne - kolejny singiel z nadchodzącej płyty.
Only Death is Real
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1444
Rejestracja: 5 lata temu

pp3088 3 mies. temu

Lubię Septic Flesh, stary bardzo bardzo, nowy nawet tolerowałem i niekiedy wlączyłem, ale te dwa kawałki promocyjne to gówno jakich mało. Przede wszystkim riffy już całkowicie się uprościły i poginają jakieś groove/melodethowe chugga-chugga. Odrażające! Rozumiem że nacisk jest na element symfoniczny, ale te prymitywne riffy brzmią jakby napisał je średniointeligentny szympan po trepanacji czaszki. Blegh.

Wokale średnie jak od wielu lat, podejrzewam że z jego styranej gardzieli nic ciekawszego już nie wyjdzie, a więc przy tak nędznych kompozycjach mówie "pas, niech spierdalają w las".
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2482
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex miesiąc temu

Prawda, brzmi to jak współczesny Rotting Christ.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2654
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot miesiąc temu

Jeżeli komuś nie przeszkadza obecne oblicze kapeli, to wyszła bardzo zgrabna koncertówka z symfonicznym akcentem. Poprawnie i klimatycznie to brzmi. Żadnych uniesień trzeciego rzędu nie odnotowałem, ale słucha się dobrze.
Program do filmu z YT:

00:52 - Intro
02:46 - Portrait of a Headless Man
08:54 - Martyr
14:01 - Prototype
19:49 - The Pyramid God
25:50 - The Enemy of Truth
32:32 - Communion
37:07 - The Vampire From Nazareth
41:35 - Dogma Of Prometheus
47:33 - Lovecraft's Death
51:48 Dante's Inferno
58:33 - Persepolis
01:05:29 - A Great Mass of Death
01:10:57 - Anubis
01:16:26 - Dark Art
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1444
Rejestracja: 5 lata temu

pp3088 3 tyg. temu

Kurde znowu muszę ponarzekać, ale upadek tego zespołu mocno mnie boli. Top 10 mojego prywatnego rankingu "upadku z piedestału".

Ani jednego kawałka z czasów sprzed Communion. Spiros bez przerwy wykrzykuje COME ON MY FRIENDS czy inne bzdety. Nie ma chwili wytchnienia na posłuchanie muzyki, tylko ciągła werbalna defekacja.

Szkoda bo z orkiestrą mogłoby to wyjść naprawde fajnie.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15662
Rejestracja: 5 lata temu

yog 3 tyg. temu

No, ale chyba połowa kawałków to z Communion i The Great Mass, więc wszystko jasne. Jeszcze chyba Titan sprawdzałem i już się nie dało za bardzo słuchać, a co grali przed powrotem, to kto tam jeszcze w ogóle pamięta?
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Wróć do „Metalownia”