Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2000
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Cradle of Filth

Vortex 3 lata temu

Obrazek
wikipedia pisze:Cradle of Filth (z ang. kolebka plugastwa) – brytyjska grupa muzyczna wykonująca muzykę z pogranicza black, gothic i symfonicznego metalu. Dziennikarze muzyczni określają styl wykonywanej przez zespół muzyki jako extreme metal lub extreme gothic metal. Zespół powstał w 1991 roku w Suffolk. Mimo częstych zmian personalnych w składzie, zespół utrzymał swój charakterystyczny styl. Zespół dał szereg koncertów na całym świecie i uczestniczył w licznych festiwalach: Download Festival, Wacken Open Air, Gods of Metal, Tomahawk Festival, Bloodstock Open Air, Kobetasonik, Spirit of Burgas Festival oraz Ozzfest. Został wielokrotnie nagrodzony i wyróżniony w plebiscytach muzyki heavymetalowej. Podczas koncertów Cradle of Filth prezentuje charakterystyczny rodzaj ekspresji, obejmujący corpse paint, pokazy akrobatyczne, fire breathing, efekty pirotechniczne, nierzadko muzykom towarzyszą tancerki i performerzy. Redaktor magazynu Metal Hammer Alexander Milas - stwierdził, że Cradle of Filth to najpopularniejsza brytyjska grupa heavymetalowa od czasów Iron Maiden.


Skład:
Dani Filth - Vocals (1991-present) Devilment, ex-Carnival Fruitcake, ex-Feast on Excrement, ex-P.D.A., ex-Temple of the Black Moon, ex-The Lemon Grove Kids
Marthus - Drums (2006-present), Keyboards, Orchestrations (2012-present) Inner Fear, Lunatic Gods, Titanic, Mantas, ex-Entrails, ex-Nemesis, ex-Galactic Industry, ex-Masterplan, ex-Pandemia, ex-Symphonity, ex-White Empress, ex-Monastery
Daniel Firth - Bass (2012-present) ex-Man Must Die
Rich Shaw - Guitars (2014-present) NG26
Ashok - Guitars (2014-present) Equirhodont, ex-Inner Fear, ex-Root, ex-Death Sentence
Lindsay Schoolcraft - Keyboards, Harp, Spinet, Vocals (female), Vocals (narration) (2014-present) Daedalean Complex, The Astroplex, Antiqva, Schoolcraft, ex-Mary and the Black Lamb
▼ Byli muzycy
Jon Pritchard - Bass (1991-1992)
Darren Gardner - Drums (1991-1993)
Paul Ryan - Guitars (1991-1995) Nine Covens, The King Is Blind, ex-The Blood Divine, Evil Forest
Benjamin Ryan - Keyboards (1991-1995) ex-The Blood Divine
Robin Graves - Bass (1992-1994, 1995-2002), Guitars (1992) ex-December Moon, ex-Malicious Intent, ex-Criminal, ex-Sectioned, ex-Snake Eyes, ex-Belphegor (live), ex-Grimfist (live), ex-Abgott, ex-Imperial Black, ex-Nightbreed
Paul Allender - Guitars (1992-1995, 2000-2014) White Empress, ex-Primary Slave, ex-The Blood Divine, ex-Vomitorium
William A. "Was" Sarginson - Drums (1993, 1999) ex-December Moon, ex-Solemn, ex-The Blood Divine, ex-Deinonychus, ex-Extreme Noise Terror, ex-Vero, ex-Christian Death (live)
Nicholas Barker - Drums (1993-1999) Ancient, Brujeria, Liquid Graveyard, Lock Up, Twilight of the Gods, Noctis Imperium (live), Nuclear Assault (live), ex-Monolith, ex-Catalepsy, Monstrance, United Forces, ex-Atrocity, ex-Dimmu Borgir, ex-Leaves' Eyes, ex-Sadistic Intent, ex-Anaal Nathrakh (live), ex-Anathema (live), ex-Benediction (live), ex-Borknagar (live), ex-Cancer (live), ex-Criminal (live), ex-Exodus (live), ex-Gorgoroth (live), ex-Nightrage (live), ex-Possessed (live), ex-Testament (live), ex-Voices (live), ex-Cerebral Fix (live), ex-Old Man's Child, ex-Driven by Suffering
Andrea Meyer - Vocals (female) (1993-1994) ex-Hagalaz' Runedance, Aghast Manor, Nebelhexë, ex-Aghast, ex-Nacht
Jon Kennedy - Bass (1994-1995) Throne of Lucifer, ex-Hecate Enthroned, ex-Daemonum
Stuart Anstis - Guitars (1995-1999) Ninepence, ex-Aphelion, ex-Bastardsun
Damien Gregori - Keyboards (1995-1997) ex-Century's End
Gian Pyres - Guitars (1996-1999, 1999-2002) ex-Screamin' Daemon, ex-Saetith (live), ex-Gorerotted, ex-Solstice, ex-Dragonlord (live), ex-Sarah Jezebel Deva (live), ex-The Rotted, ex-Ship of Fools, ex-Christian Death (live)
Sarah Jezebel Deva - Vocals (female) (1996-2009) Sarah Jezebel Deva, Hecate Enthroned (live), Nader Sadek (live), ex-Angtoria, ex-The Kovenant, ex-Therion (live), ex-Covenant
Lecter - Keyboards (1997-1999) ex-Anathema, ex-Tourettes, ex-Ship of Fools
Dave Kunt - Drums (1999) ex-Obsidian, Daken, Fuckshovel, ex-Infestation, ex-Hangnail, ex-Basement Jaxx (live), ex-Cranes (live), ex-Dizzee Rascal (live)
Adrian Erlandsson - Drums (1999-2006) At the Gates, The Haunted, The Lurking Fear, ex-Decameron, ex-H.E.A.L., ex-Needleye, ex-Terror, Nemhain, ex-Brujeria, ex-Netherbird, ex-Nifelheim, ex-Paradise Lost, ex-Riket, ex-Samsas Traum, ex-Tenet, ex-Vallenfyre, ex-12 Ton Method, ex-Hyperhug, ex-Penance (Swe), ex-Skitsystem, ex-Deathstars (live)
Martin Foul - Keyboards, Guitars (2000-2005) Deezl, Leafblade, ex-My Dying Bride, ex-Sarah Jezebel Deva, ex-Anathema (live), ex-Sólstafir (live), ex-Tiamat (live), ex-Alternative 4 (live), ex-Cryptal Darkness
Dave Pybus - Bass (2002-2005, 2005-2012) ex-Darkened, ex-Angtoria, ex-Anathema, ex-Sarah Jezebel Deva, ex-Prong (live), ex-Massacre, ex-Anul Death, ex-Dreambreed, ex-The Hatebreeders
James McIlroy - Guitars (2003-2005, 2010-2014) Chaosanct, NFD, ex-Matron, ex-The Order of Apollyon, ex-Ashmolean, ex-Aggressive Culture
Charles Hedger - Bass (2005), Guitars (2005-2008) Imperial Vengeance, Mayhem, ex-The Electric Hellfire Club
Rosie Smith - Keyboards, Vocals (female) (2005-2009) Gone til Winter
Ashley "Ellyllon" Jurgemeyer - Keyboards, Vocals (female) (2009-2010) Orbs, ex-Abigail Williams
Caroline Campbell - Keyboards, Vocals (female) (2010-2012) Hugh Cornwell, The Red Paintings, Anneke van Giersbergen (live), The Sirens (live), ex-Devilment, ex-Kill II This, ex-Devin Townsend Project (live)
▼ Muzycy koncertowi
Rishi Mehta - Guitars (1994) Babylon Fire, ex-Enemymaker888
Bryan Hipp - Guitars (1995) (R.I.P. 2006) ex-Unholy Ghost, ex-After Death, ex-Brutality, ex-Diabolic, ex-Acheron, ex-Blastmasters
Paul Mcglone - Guitars (1996)
Darren Donnarumma - Guitars (1996) Crimson Darkness, Heartrot, Verdelet, Funeral (UK), Involitus
Mark Newby-Robson - Keyboards (1999)
James McIlroy - Guitars (2009) Chaosanct, NFD, ex-Matron, ex-The Order of Apollyon, ex-Ashmolean, ex-Aggressive Culture
Lindsay Schoolcraft - Keyboards, Vocals (female) (2013-2014) Daedalean Complex, The Astroplex, Antiqva, Schoolcraft, ex-Mary and the Black Lamb
Dyskografia:
1992 - Invoking the Unclean [demo]
1992 - Orgiastic Pleasures Foul [demo]
1992 - A Pungent and Sexual Miasma [split]
1993 - Total Fucking Darkness [demo]
1994 - The Principle of Evil Made Flesh
1996 - V Empire or Dark Faerytales in Phallustein [EP]
1996 - Dusk and Her Embrace
1998 - Cruelty and the Beast
1998 - Twisted Nails of Faith [single]
1999 - PanDaemonAeon [video]
1999 - From the Cradle to Enslave [EP]
2000 - Her Ghost in the Fog / Dance Macabre [single]
2000 - Midian
2001 - Bitter Suites to Succubi [EP]
2001 - Heavy Left-Handed and Candid [video]
2002 - No Time to Cry [single]
2002 - Lovecraft & Witch Hearts [kompilacja]
2002 - Live Bait for the Dead [live]
2003 - Babalon A.D. (So Glad for the Madness) [single]
2003 - Damnation and a Day
2003 - Mannequin [single]
2004 - Cradle of Filth [single]
2004 - Nymphetamine
2005 - Devil Woman [single]
2005 - Peace Through Superior Firepower [video]
2006 - Thornographic [EP]
2006 - Thornography
2006 - Limited Edition 4 CD Slipcase [kompilacja]
2007 - Eleven Burial Masses [live]
2008 - Honey and Sulphur [single]
2008 - Godspeed on the Devil's Thunder
2010 - Lilith Immaculate [single]
2010 - Forgive Me Father (I Have Sinned) [single]
2010 - Darkly, Darkly, Venus Aversa
2011 - Evermore Darkly [kompilacja]
2012 - Midnight in the Labyrinth
2012 - The Manticore and Other Horrors
2015 - Right Wing of the Garden Triptych [single]
2015 - Hammer of the Witches
2016 - Dusk... and Her Embrace - The Original Sin
2017 - Heartbreak and Seance [single]
2017 - Cryptoriana - The Seductiveness of Decay



MA: https://www.metal-archives.com/bands/Cradle_of_Filth/24
BC: https://cacophonousrecords.bandcamp.com/music
Wikipedia (pl): https://pl.wikipedia.org/wiki/Cradle_of_Filth
"Between Shit and Piss we are Born"

Tagi:
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3625
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 3 lata temu

Parę luźnych spostrzeżeń.

Zespoły powstają i kończą karierę a oni od 1991 roku ciągle grają. Zaczynali od brutalnego death metalu ze sporą dawką grindcore (dwia pierwsze dema).

Pamiętam ich pierwszy koncert w Polsce w skurwiałym katowickim mega clubie, do którego wchodziło się schodami pod sceną, na której grały zespoły.

Przed nimi grał Opeth to zawiało nudą i zrobiło się tłoczno przy kranach z browarem, ale patrzę jeden wielki gość idzie jak spych po swoje a wszyscy się rozchodzą i już stoi przy kranie. No to ja za nim i tekst weź dla mnie dwa i podaję kasę a tu obraca się Nicholas Barker więc jak sorry i ten sam tekst po ichniemu. Wziął dwie piany i kasy nie chciał. Za zestawem perkusyjnym to wydawał się taki malutki człowieczek ale jak zza nie wyszedł i przybijał piony to kilku siurkom rączki opadały po strzale.

Czy jest ktoś kto nie słyszał nigdy COF ? Nie, nie widzę nikogo. To może ktoś się wstydzi, że podoba mu się COF i mówi, że to syf ? Czekam.

Swoją drogą to jestem pełen podziwu dla Daniego bo nie znam drugiego takiego wokalisty, który musi śpiewać takie długie teksty. Facet pisze teksty prawie jak jakieś opowiadania. No i ten niskiego wzrostu człowiek każdą płytę COF otwiera już kultowym AAAAaaaaaaaaaaaaa.

I teraz pytanie. Jak chujki z Nuclear Blast dbają o swoje zespoły skoro podobnie jak w przypadku Suffocation do sieci wpada pełna płyta na dwa miechy przed wydaniem skoro już nie ma tzw. promosów ?
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4666
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 3 lata temu

Ja do kredek mam w sumie jakiś tam sentyment. Za gówniarza ich lubiłem i pewnie to z tego tytułu raz na jakiś dłuższy czas odświeżam sobie ich stare płyty. Co prawda dotąd nie udało mi się sprawdzić żadnego nowszego (za wyjątkiem Hammer Of The Witches) albumu, bo zazwyczaj po prostu biorę się za coś innego, ale zgodzę się z Tobą Hajasz, że podziwiam Daniego za te jego teksty. Pisane bardzo bogatym językiem (nierzadko staroangielszczyzną), które przypominają właśnie jakieś historie czy opowiadania. Ogółem jako 30-letni słuchacz metalu nie wstydzę się specjalnie, że wracam do nich. Nigdy nie stawiałem kapeli wśród swoich ulubieńców, ale jednak są spoko. Nie wiem tylko jak z poziomem późniejszych płyt, bo znam tylko do "Nymphetamine" włącznie + "Hammer Of The Witches" właśnie.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3625
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 3 lata temu

Jak to bywa z zespołami o bogatej dyskografii są albumy lepsze i gorsze. Nie inaczej jest z COF choć przyznam, że ostatni album Hammer Of The Witches to najlepsza płyta zespołu od wielu lat.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4666
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 3 lata temu

Podpowiesz może które po "Nymphetamine" są te lepsze, a które gorsze?
Odium Humani Generis
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 978
Rejestracja: 3 lata temu

PanLisek 3 lata temu

Ja Ci podpowiem, wszystkie są gorsze. Postaram się znaleźć później chwilę to napiszę więcej.
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 971
Rejestracja: 3 lata temu

dj zakrystian 3 lata temu

Niestety u mnie też chęć do słuchania Kredek zakończyła się na Nymphetamine. Jednak kilka świetnych rzeczy od nich wyszło i tego się nie zapomni, teraz to niestety cyrk
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3625
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 3 lata temu

Wędrowycz pisze:
3 lata temu
Podpowiesz może które po "Nymphetamine" są te lepsze, a które gorsze?
Sorry sam sobie sprawdź bo gusta są różne a ja nie jestem wyrocznią. Generalnie jak wszelkie oceny i recenzje mam do nich ograniczone zaufanie tak akurat w ich przypadku te procenty przy pełnych płytach to pokrywają się z moimi ocenami.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2347
Rejestracja: 3 lata temu

DiabelskiDom 3 lata temu

Ja się nie wstydzę tego, że mam na półce "Dusk...and Her Embrace", który to uważam za najlepszy ich materiał, którego nigdy później już nie pobili. Wcześniej byli bardzo blisko przy miniaku "Vempire", którego w sumie nie mam ale jak kiedyś będę miał okazję to na pewno wezmę. Tylko ten moment od którego zaczęli mleć słabizny ja stawiam w momencie wydania "Midian" bo to ostatni materiał, którego w całości mogę słuchać i absolutnie mi nie przeszkadza a nawet sprawia przyjemność. Pewnie, że potem zdarzały im się przebłyski w rodzaju "Under Huntress Moon" ale to już raczej pomyłka na naszą korzyść ;)
Panzer Division Nightwish
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 978
Rejestracja: 3 lata temu

PanLisek 3 lata temu

Pierwsze płyty to mistrzowskie połączenie gotyku, black metalu i wiktoriańskiego horroru. Nie chce mi się szczegółowo rozpisywać bo bardzo się od siebie nie różnią, no można wspomnieć że zmienili brzmienie po debiucie (najlepszej płycie). Pierwsze rysy pojawiają się na Midian, które już mocno dryfuje w kierunku mainstreamowego metalu (najprawdopodobniej pod wpływem powracającego Paula Alandera, który to wkrótce pogrzebie na dobre ten zespół). Chociaż ma parę fajnych momentów, jak Lord Abortion, czy najlepsze dwa ostatnie numery. Damnation And A Day rozdmuchana do granic, zawiera same słabe utwory (poza singlowym Babalon A.D.). Nymphetamine mocno średnio. Dalej to już kiła i mogiła, której z szacunku dla własnego czasu nie ma co ruszać. Wspomnieć muszę o nowym, a tak naprawdę starym Dusk... and Her Embrace - The Original Sin, które pięknie cuchnie brzmieniem debiutu i demek- podoba mi się bardziej niż oficjalna wersja.

Teksty Daniego to odrębny temat. Czerpiące garściami z klasyki literatury, nawiązań do horroru, religii czy mitologii, kipiące od metafor, archaizmów, gierek słownych, nawet tworzenia własnych. Kiedyś tłumacząc musiałem sporo szperać po dorobku języka angielskiego, a niektórych fragmentów nie dało się jednoznacznie przetłumaczyć. Genialne.
Awatar użytkownika
STALOWY SYLWEK
Master Of Reality
Posty: 206
Rejestracja: 3 lata temu

STALOWY SYLWEK 3 lata temu

Akurat debiut mocno się wyróżnia, ze względu na obecne wręcz grindowe szaleństwo. Słyszałem 3 pierwsze płytki, nie lubię.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4666
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 3 lata temu

Fakt, po latach w dalszym ciągu najczęściej powracam właśnie do debiutu. Nie wiem czy obecne jest tu "grindowe szaleństwo", ale z całą pewnością ten materiał wydaje się bardziej mroczny i ciężki (bo jakoś trudno użyć słowa brutalny w stosunku do muzyki uprawianej przez CoF) niż pozostałe.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12513
Rejestracja: 3 lata temu

yog 3 lata temu

Zgodzę się z główną myślą poprzedników - Cradle of Filth po Midian nie da się zbytnio słuchać. Najlepszy był moim zdaniem V Empire, będący zastępcą wspomnianej przez Lisa, nagranej już Dusk and Her Embrace w pierwotnej wersji. Czy teksty Dani ma genialne to nie wiem - nigdy mnie szczególnie nie interesowały, nie wnikałem, ale szacunek za dopięcie swego, bo koleś ciężko na to wszystko pracował. Jego morda wytrwale od rysowanej okładki drugiego demosa przewija się przez lata w temacie metalu i szybko się to pewnie nie zmieni.

Promujący nadchodzącą płytę teledysk do Heartbreak and Seance:



W ogóle ze dwa dni temu przypadkiem zobaczyłem pewien znajomy motyw krzyżowy na trzecim demie, Total Fucking Darkness:

Obrazek
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2000
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 3 lata temu

Ja dodam, że dwie ostatnie płyty są naprawdę przyzwoite, a przy odsłuchu tej najnowszej doszedłem do wniosku, że oni mają jakiś program komputerowy, który pisze im kawałki bo od lat leci taki sam schemat, doceniam za wytrwałość :)
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2347
Rejestracja: 3 lata temu

DiabelskiDom 3 lata temu

No, na takim "Dusk..." to w zasadzie każdy kawałek poza "Malice Through the Looking Glass" jest tworzony według schematu: atmosferyczny wstęp - tremola+blasty - zwolnienie z Sarą na wokalu - znowu tremola :)

Co mi np w ogóle nie przeszkadza bo płyta jest, jak już wspomniałem bardzo, bardzo dobra.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1518
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 3 lata temu

Hajasz pisze:
3 lata temu
Jak to bywa z zespołami o bogatej dyskografii są albumy lepsze i gorsze. Nie inaczej jest z COF choć przyznam, że ostatni album Hammer Of The Witches to najlepsza płyta zespołu od wielu lat.
Owszem. Nie ma oczekiwać stylu, który kapela miała wcześniej. Inni muzycy, inne ich zapatrywania.

Ale ostatnie płyty są, o ironio, cały czas dobre. W odróżnieniu do coraz gorszego image... Ktoś tam stracił poczucie realności. ;)
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 971
Rejestracja: 3 lata temu

dj zakrystian 3 lata temu

Zsamot pisze:
3 lata temu
Hajasz pisze:
3 lata temu
Jak to bywa z zespołami o bogatej dyskografii są albumy lepsze i gorsze. Nie inaczej jest z COF choć przyznam, że ostatni album Hammer Of The Witches to najlepsza płyta zespołu od wielu lat.
Owszem. Nie ma oczekiwać stylu, który kapela miała wcześniej. Inni muzycy, inne ich zapatrywania.

Ale ostatnie płyty są, o ironio, cały czas dobre. W odróżnieniu do coraz gorszego image... Ktoś tam stracił poczucie realności. ;)
Faktycznie, jeśli zapomnieć o groteskowym image to można posłuchać ostatnich ich dokonań, tylko to i tak cień ich świetności. Kredki skończyły, dla mnie na Nymphetamine, ostatniej płyty broniącej się jako całość. Natomiast oryginalności i specyficznego nastroju nic im nie odbierze jakichkolwiek clownów by z siebie obecnie nie robili.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2834
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 3 lata temu

Czytam i oczom nie wierzę. Zaczynałem słuchać ekstremalnej muzyki od tego zespołu. I jak ktoś już napisał, do "Midian" było to o.k. Ale potem ? No kurwa nie uwierzę, że Wam się to podoba, czy mówiąc szerzej, że widzicie w tym, co robią teraz jakąś artystyczną wartość. Toż to czystej wody wytwór marketingu skrojony pod średnią gustu zbuntowanego metalowca i "gotha", którzy nie osłuchali się jeszcze z takim graniem. Gówno w pazłotku.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3625
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 3 lata temu

TITELITURY pisze:
3 lata temu
Zaczynałem słuchać ekstremalnej muzyki od tego zespołu. I jak ktoś już napisał, do "Midian" było to o.k. Ale potem ?
Kurewsko daleko jest do OK bo najlepsze co grał ten zespół to pierwsze demosy kiedy łączyli death metal z grindcorem !!! To była kurwa muza.

Sam przecierałem oczy ze zdumienia kiedy w łapska wpadł mi debiut a tam we wkładce wymalowane japy, cylindry, meloniki itp.

Zmiana stylu totalna.
TITELITURY pisze: Toż to czystej wody wytwór marketingu
A niby kto ich stworzył co ? Przecież nie wybrało ich jakieś jury na castingu a wytwórnia, która ich wydawała o mały włos nie doprowadziła do rozpadu więc, gdzie tu kurwa marketing ? Mają twardego lidera, który ciągnie ten zespół przez te wszystkie lata, byli na samym szczycie i na samym dnie więc znają biznes od podszewki. Znam dziesiątki gorszych zespołów, którymi jara się młodzież bo uważa je za kult.

Cradle Of Filth, Dimmu Borgir czy Summoning to zespoły, z którymi jest jak z pornosami. Nikt nie lubi i nie słucha ale każdy wie co nowego nagrali.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3141
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 3 lata temu

Hajasz pisze:
3 lata temu
Cradle Of Filth, Dimmu Borgir czy Summoning to zespoły, z którymi jest jak z pornosami. Nikt nie lubi i nie słucha ale każdy wie co nowego nagrali.
Masz jakąś bardzo niezdrową (anty)fiksację na punkcie Summoning. :)
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3625
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 3 lata temu

Vexatus pisze:
3 lata temu
Masz jakąś bardzo niezdrową (anty)fiksację na punkcie Summoning. :)
Generalnie na całą scenę z kraju Wodza (z kilkoma wyjątkami potwierdzającymi regułę).
GRINDCORE FOR LIFE
Endymion
Master Of Reality
Posty: 296
Rejestracja: 3 lata temu

Endymion 3 lata temu

Hajasz pisze:
3 lata temu
Cradle Of Filth, Dimmu Borgir czy Summoning to zespoły, z którymi jest jak z pornosami. Nikt nie lubi i nie słucha
Bo to wszystko jedno i to samo gówno jak niemieckie Crematory. Jeśli nie mówi nikt, że to black metal, to spoko, nic do tego nie mam, ale jeśli to black to chujowy i asłuchalny jak tylko się da.
IrasArgor
Posty: 44
Rejestracja: 3 lata temu

IrasArgor 3 lata temu

W ramach rozbijania kółeczka wzajemnej adoracji stwierdzę, że "Hammer of the Witches" zajebiście mi się podoba i od dwóch lat raz po raz jest odsłuchiwana z bananem na twarzy. Niby nic nowego ale nagrali album z o wiele większym zaangażowaniem i zacięciem, a do tego płyta zachowuje fajny klimat. Co do image'u to po prostu nie oglądam ich fot i jestem szczęśliwy.

PS. Lubię Summoning więc chuja się znam :mrgreen:.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1518
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 3 lata temu

Bo to dobry album jest. Co prawda wizualnie kapela to tragedia obecnie. Ale płyty nagrywają całkiem niezłe.

ps. Też lubię Summoning, więc mogę nie mieć gustu. ;)

ps. 2. czy to black czy rock roll to mnie nie interesuje.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2000
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 3 lata temu

Na początku przyszłego roku razem z Moonspell zawitają na trzech koncertach, na naszym podwórku. Szkoda że nie ma tam Poznania, wtedy bym się skusił, ale zimą nie chce mi się kilometrów za tą dwójką jeździć.

"Oba zespoły na początku przyszłego roku pojawią się w Polsce, by promować swoje nowe płyty wspólnymi koncertami. Cradle Of Filth i Moonspell wystąpią 23 stycznia 2018 w klubie Kwadrat w Krakowie, 24 stycznia 2018 w klubie Progresja w Warszawie oraz 25 stycznia 2018 w klubie B90 w Gdańsku. Bilety w cenie 90 zł (przedsprzedaż) i 100 zł (dzień koncertu)." info z Antyradia.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3625
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 3 lata temu

Endymion pisze:
3 lata temu
Bo to wszystko jedno i to samo gówno jak niemieckie Crematory.
W Niemczech mają status mega gwiazdy. Dwie pierwsze płyty to solidny death metal potem... ech szkoda pisać.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12513
Rejestracja: 3 lata temu

yog 3 lata temu

Nawiązując do wcześniejszej dyskusji dorzucę tylko od siebie, że ta pani od klawiszy i śpiewu to metalu zaczęła słuchać dzięki Evanescence i jej ulubionym gatunkiem jest symphonic w stylu Nightwishe czy Wewnętrzne Temptacje. Tak poza tym to jest po jakiejś akademii muzycznej w klasie śpiewu, czy jak się tam nazywają kierunki. Coś tam jeszcze na innych rzeczach gra, może nawet na tej akademii jakieś fortepiany, nie pamiętam już. Nagrywa też solową płytę jako Schoolcraft.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore
Tormentor
Posty: 3261
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 3 lata temu

Tak od siebie dodam, że poznałem na wysokości tego sławetnego Midian, co to wszyscy tak lubili, a ja byłem w wieku w którym prawdopodobnie mogłem się tym zajarać (nie jestem pewien, który to był dokładnie rok, raczej nie 2000, ale na pewno przed 2003, bo to była ich ostatnia natenczas płyta). No i posłuchałem i stwierdziłem, że to śmieszne gówno z przewagą gówna i nie warto słuchać. No i tak mam do dziś, nie wiem co nagrywali później, nie wiem co nagrywali wcześniej, nie obchodzi mnie to.
Nebiros pisze:
9 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2347
Rejestracja: 3 lata temu

DiabelskiDom 3 lata temu

Ej a Ty to chyba pisałeś na starym Brutallandzie, że właśnie "Vempire" było fajne i że dopiero jakiś czas później zaczęli robić syf.

Bo i w sumie tak jest, do "Midian" było to coś w jakiś tam sposób wartościowego, zwłaszcza "Dusk and her Embrace" i wspomniane "Vempire".
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3625
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 3 lata temu

To może ja zapytam tak. Znacie jakieś zespoły metalowe, które nagrały ponad 10 albumów i wszystkie to zajebiste płyty ?
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2347
Rejestracja: 3 lata temu

DiabelskiDom 3 lata temu

Może nie wszystkie zajebiste ale co najmniej bardzo dobre - pierwsze co mi do łba strzeliło - Sigh. Nawet stylistycznie nie tak znowu odległe od CoF.
Panzer Division Nightwish
deathwhore
Tormentor
Posty: 3261
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 3 lata temu

DiabelskiDom pisze:
3 lata temu
Ej a Ty to chyba pisałeś na starym Brutallandzie, że właśnie "Vempire" było fajne i że dopiero jakiś czas później zaczęli robić syf.

Bo i w sumie tak jest, do "Midian" było to coś w jakiś tam sposób wartościowego, zwłaszcza "Dusk and her Embrace" i wspomniane "Vempire".
Jest to mocno wątpliwe, bo nigdy tych płyt nie słyszałem w całości.
Nebiros pisze:
9 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
KörgullExterminator
Posty: 62
Rejestracja: 3 lata temu

KörgullExterminator 3 lata temu

yog pisze:
3 lata temu
Promujący nadchodzącą płytę teledysk do Heartbreak and Seance:

Jestem zdumiony z jaka latwoscia Cradle of Filth odbudowal swoja wielka renome i slawe. Poprzedni long byl naprawde mocarny, zatem mozliwe ze tutaj bedzie podobnie. Teledysk zajebisty, kiczowaty i gotycki jak ich stare, piosenka w ich stylu, kupione.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3625
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 3 lata temu

A chuja zdumiony, nowa płyta słaba, że aż łzy cisną do oczu. W porównaniu do świetnej poprzedniczki tragedia.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1025
Rejestracja: 3 lata temu

porwanie w satanistanie 3 lata temu

Hajasz pisze:
3 lata temu
To może ja zapytam tak. Znacie jakieś zespoły metalowe, które nagrały ponad 10 albumów i wszystkie to zajebiste płyty ?
Immolation i Incantation. Nie wszystkie płyty, rzecz jasna, równie dobre i zasługujące na zajebiste w wewnętrznej skali odpowiednio Immolation i Incantation, ale w skali metalu ogólnie wszystkie IMO jak najbardziej się łapią.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3625
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 3 lata temu

@Up nic z tego. Ani Immolation ani Incantation nie łapią się do tej skali. Oba bandy nagrały więcej słabych płyt niż zajebistych chociaż w przypadku Immolation stosunek ten wynosi 50/50.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1025
Rejestracja: 3 lata temu

porwanie w satanistanie 3 lata temu

Gruba teza :)


Co do CoF - bez słuchania zakładam, że nie mogli nagrać nic gorszego, niż Arch Enemy, a najlepszym kawałkiem będzie cover. Z czego nic nie wynika, więc nie wiem po co to napisałem.
Awatar użytkownika
KörgullExterminator
Posty: 62
Rejestracja: 3 lata temu

KörgullExterminator 3 lata temu

porwanie w satanistanie pisze:
3 lata temu
Gruba teza :)


Co do CoF - bez słuchania zakładam, że nie mogli nagrać nic gorszego, niż Arch Enemy, a najlepszym kawałkiem będzie cover. Z czego nic nie wynika, więc nie wiem po co to napisałem.
Teza warta marihuanowego grzybiarza. Nie wiem tylko dlaczego Cradle of Filth nie jest w dziale blackmetal, jeden z najwazniejszych zespolow dla calego gatunku, ta sama ranga co Enperor, Mayhem, Darkthrone, Bathory.
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 978
Rejestracja: 3 lata temu

PanLisek 3 lata temu

KörgullExterminator pisze:
3 lata temu
Jestem zdumiony z jaka latwoscia Cradle of Filth odbudowal swoja wielka renome i slawe. Poprzedni long byl naprawde mocarny, zatem mozliwe ze tutaj bedzie podobnie. Teledysk zajebisty, kiczowaty i gotycki jak ich stare, piosenka w ich stylu, kupione.
A ja jestem zdumiony że można tak sądzić.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12513
Rejestracja: 3 lata temu

yog 3 lata temu

Kargul się dał nabrać na te wszystkie triki w stylu rozpoczęcie kawałka od krzyku, jak w każdym starym hicie. Cały ten schemat, ze srogim monologiem włącznie, przypominając Kargulowi piękne czasy młodości, omamił go bez trudności.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2548
Rejestracja: 3 lata temu

Pioniere 3 lata temu

@Hajasz wedle twego punktu widzenia, to nie ma takiego zespołu, który by spełniał te wygórowane wymagania, nigdy nie było i nigdy nie będzie. Z czym się absolutnie nie zgodzę i obstaje murem za typami podanymi przez @porwanie w satanistanie. Mało jest w ogóle zespołów metalowych, poza wciąż działającymi tytanami Heavy Metalu, które nagrałyby ponad 10 płyt i nie zmieniły w międzyczasie stylu, czy innej przypadłości, która by źle wpłynęła na odbiór i nie spodobałaby się fanom. Wracając zaś do tych typów to mało która kapela może obecnie równać się poziomem praktycznie z dowolną płytą z dyskografii tych „drogowskazów” przyszłych pokoleń na mapie DM-u, jakimi są Immolation i Incantation. Nawet jeśli coś nagrali gorzej i nie było to na tyle dobre to i tak mało kto jest w stanie wznieść się do tego poziomu, by dorównać muzie z tej niby słabszej ich płyty.
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1161
Rejestracja: 3 lata temu

pp3088 3 lata temu

Nie zaczynałem słuchania muzyki metalowej od CoF, więc mnie żadne sentymenty z tym nie wiążą. Kapela jest o kilka klasy wyżej niż ich "konkurenci" z Dymnego Burgera. Na całe szczęście muzyka Anglików mimo że z czasem staje się plastikowa to nie jest przepełniona gejowsko-disneyowskimi wypierdami jak u konkurentów z Norwegii.

Co lubię od CoF? Demka były całkiem fajne, materiałowo to nic specjalnego, ale ja bardzo lubię klimat starych, obskurnych, źle nagranych demek. Ich najlepszy okres to czas od Total Fucking Darkness do drugiego pełniaka. Najbardziej szanuję "The Principle of Evil Made" - mocny, acz melodyjny black z fajnym klimatem, wtedy musieli być ciekawostką na scenie, ale jeszcze nie na tyle odbiegali od kanonu black metalu by być wyszydzanym przez prawdziwków. Album przejściowy, bo przecież swój koncept na muzykę najlepiej zrealizowali dopiero 2 lata póżniej. Dusk and Her Embrace to ich szczytowe osiągnięcie i kamień milowy w dziedzinie symfonicznego black metalu. Wiele osób wymienia jeszcze Cruelty And The Beast i wspomina o "nieświętej trójcy starego dobrego CoF" ale mnie CatB niespecjalnie rusza. Natomiast klamrą spajającą te 3 albumy jest osoba Nicholasa Barkera, który był naprawdę dobrym perkusistom.

Potem zaczęło się trochę pajacowanie. Więcej gotyku nie każdemu przypadło do gustu, ale mi niespecjalnie przeszkadza. Wszystkie albumy od CatB są podobne stylistycznie. To co je różni to poziom kompozycji - raz lepsze, raz gorsze. Na tym tle wyróżnia się Damnation And A Day - pomysł bardzo dobry, ale wykonany zbyt pompatycznie. Wkurwił mnie ten album jak i inne z okresu 2000-2004. Czemu? Bo w składzie mieli gościa co się nazywa Martin Powell. I to nie byle kogo, bo przecież Martin wyczyniał cuda na skrzypcach w My Dying Bride. Wydawałoby się naturalne, że w rozbudowanych konstrukcjach CoF pokaże on na co go stać. Tak się jednak nie stało. Uważam, że zmarnowano ogromny potencjał, bo przecież muzyka CoF z dominującym udziałem skrzypiec mogłaby naprawdę zabrzmieć ciekawiej. No nic, chuj im do papy za to.

Najsłabszy album to osławiona już Cierniografia. Nic dziwnego, że wiele osób postanowiło zaprzestać słuchania CoF po tym klocu.

Ach, jeszcze słówko o największej ich porażce - Midnight in the Labyrinth. Śmiałem się podczas odsłuchu. Wszystko tam jest zjebane - od brzmienia przez midi dzwięki z syntezatorów na ponad 2 godzinnym czasie trwania tego ścierwa. Brzmi to jak soundtrack do gry z roku 95 ale bez tej nostalgii i magii, a z poczuciem, że ktoś chce z Ciebie zrobić idiotę.
yog pisze:
3 lata temu
Kargul się dał nabrać na te wszystkie triki w stylu rozpoczęcie kawałka od krzyku, jak w każdym starym hicie. Cały ten schemat, ze srogim monologiem włącznie, przypominając Kargulowi piękne czasy młodości, omamił go bez trudności.
Ja wiem, ze opinia Kargulla zawsze musi być zanegowana, ale w tym przypadku tak daleko bym nie szedł. Na M-A opinie są raczej pozytywne, ba dużo osób twierdzi że to najlepszy album od czasów Midian albo stawiają go na równi z ogólnie pozytywnie ocenianym Hammerem. Także tego.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2859
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 3 lata temu

A wy się przejmujecie hipsterami :)

Haxan to głos przeciętnego XXI wiecznego metalisty. Haxterminator jest głosem ludu...

Szkoda że nie wywiąże się dialog na linii Gruba Wiewiórka / Kargulator Coven Terminator :D
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1025
Rejestracja: 3 lata temu

porwanie w satanistanie 2 lata temu

porwanie w satanistanie pisze:
3 lata temu
Co do CoF - bez słuchania zakładam, że nie mogli nagrać nic gorszego, niż Arch Enemy, a najlepszym kawałkiem będzie cover. Z czego nic nie wynika, więc nie wiem po co to napisałem.
Wiecie co? Coś mnie podkusiło, sprawdziłem... i dziwo, skurowańce nagrali dobry album. Z dobrym brzmieniem, napędzany przede wszystkim gitarami, niezamordowany klawiszowo-pseudooperową wiochą. Mam wrażenie, że kowerowany Annihilator jakoś ustawił ich mentalnie i na płycie znalazło się sporo konkretnego riffowania, a i kompozycje całkiem do rzeczy.

Nie powiem, zaskoczyli.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1518
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 2 lata temu

Owszem, sporo dobrej muzy, konkretne jebnięcie i styl, jaki u nich lubię, taki okres Midian. Co ciekawe, więcej w tej muzie powietrza, mniej naciepielenia efekciarstwa. A już kower naprawdę pozytywnie zaskoczył.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 971
Rejestracja: 3 lata temu

dj zakrystian 2 lata temu

Wypadają lepiej od współczesnego Dymnego Burgera a nie zawsze tak bywało. Image nadal śmieszkowy, ale czy pandy na ryjach u typów po 40-ce nie są śmieszkowe?
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3141
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 2 lata temu

dj zakrystian pisze:
2 lata temu
Image nadal śmieszkowy, ale czy pandy na ryjach u typów po 40-ce nie są śmieszkowe?
Nie, pandy co do zasady zawsze są śmieszkowe.
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 971
Rejestracja: 3 lata temu

dj zakrystian 2 lata temu

Vexatus pisze:
2 lata temu
dj zakrystian pisze:
2 lata temu
Image nadal śmieszkowy, ale czy pandy na ryjach u typów po 40-ce nie są śmieszkowe?
Nie, pandy co do zasady zawsze są śmieszkowe.
Nie, no taki Dead w pandzie raczej zabawny nie był. Pewnie jeszcze wczesny etap 2 fali miał uzasadnioną pandę, było w tym coś autentycznego, oni za dużo lat nie mieli wtedy. Coś jak irokezy u wczesnych punków. W dzisiejszych czasach to jedynie pocięty ryj jest oznaką buntu. To już bardziej socjologiczna rozkmina. W BM obok muzyki ważna jest też otoczka, kogoś jara panda, kogoś liczby 88, jeszcze inny woli się pochlastać za ten chujowy świat.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
mork
Tormentor
Posty: 474
Rejestracja: 2 lata temu

mork 2 lata temu

To nie jest utwór Cradle Of Filth jeśli nie zaczyna się od "iaaaaaaa!" Dla mnie okres największej fascynacji CoF przypada na czasy gimnazjalne. Z biegiem lat zainteresowanie stopniowo malało, aż na studiach w ogóle o nich zapomniałem. Za sprawą dwóch ostatnich płyt odnowiłem tę znajomość, a przy okazji ostatniego koncertu w Progresji wyciągnąłem z dna szafy t-shirt z nadrukiem "Damnation and a Day" oraz nabyłem "Cryptoriana – The Seductiveness of Decay".

Niezwykłe, że pomimo tak licznych roszad w składzie Cradle Of Filth zachował swój, jak dla mnie, niepowtarzalny styl i nadal się broni. Dani wciąż jest w rewelacyjnej formie a jego teksty to poezja. Dosłownie.
It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3625
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 lata temu

Bo Dani to oprócz tego, że jest zdolnym kompozytorem to jeszcze jest świetnym biznesmenem. Przecież zespół przetoczył się przez większość znanych wytwórni nagrywając najczęściej dla nich po jednej płycie aby sprawdzić jak każda z nich działa. Obecnie Cradle Of Filth nie musi już nic udowadniać bo po chudych latach przyszedł ponownie okres dobrej prosperity związany z dwoma ostatnimi albumami.

Gdyby teraz się rozpadli to odeszliby bez wstydu i mam nadzieję, że Dani zdaje sobie sprawę, że ponownie odzyskał posłuch wśród fanów i nie stworzy kolejnych śliskich płyt z okresu od Damnation And A Day .
GRINDCORE FOR LIFE

Wróć do „Metalownia”