Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4676
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Re:

Hajasz 2 mies. temu

yog pisze:
2 mies. temu
Omnio i Strange in Stereo to zajebiste materiały i mają sporo ślicznych nutek do zaoferowania, w przeciwieństwie do tych poreaktywacyjnych nudziarstw.
Jak będę chciał posłuchać ślicznych nutek to sobie włączę Ralpha Kamińskiego. Powtórzę się jeszcze jeden raz, że jeden Pink Floyd wystarczy.
DiabelskiDom pisze: Przecież Omnio to świetna płyta. Nawet jakoś niedawno słuchałem i zero zestarzenia. Tylko jak ktoś lubi chuja do dupy szukać, to może i dla niego nudna sraka.

Strange in Stereo praktycznie nie pamiętam, więc tu się akurat nie wypowiem.
No właśnie skoro ktoś lubi wała w rowie to zapraszam do przesłuchania Dziwności w Stereo i zobaczymy jak może być inaczej.

Jebać INW!!! Tylko szlachetnie kultowe demo i debiutancki album. Kolejne dwie nuda do kwadratu. Płyty po reaktywacji lepsze bo tam chociaż japę drą a nie piosenki jako podkład do Kuchennych Rewolucji z Omnio albo SIS.
GRINDCORE FOR LIFE

Tagi:
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 1025
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask miesiąc temu

Też uważam że poza demem i przede wszystkim 'Heart of The Ages' nie za bardzo jest czego słuchać... No powiedzmy, że jeszcze 'Omnio' ma momenty i zadatki na niezły album...i nawet po niedawnej reedycji naprawdę chciałem go kupić...no ale nie.. stwierdziłem że 3 ciekawe utwory to jednak trochę mało i na tą chwilę odpuściłem skreślając go, nie wiem czy definitywnie, z aktualnej listy nowszych i starszych rzeczy do uzupełnienia. Poza tym nie do końca pasuje mi tam sposób śpiewania który poprostu trochę momentami męczy...
Dla mnie trzeba mieć coś nie tak pod kopułą by zaserwować sobie i przede wszystkim fanom tak duży przeskok stylistyczny po doskonałej jedynce. Przecież spokojnie mogli nagrać jeszcze jeden podobny album..
'napuchną mną drzewa'
'Od dobrych kilku lat...'
'The cult of Heroes our religion, our world is one of strife
Nature our new righteous order, Free and Proud and Wild'
'There's something growing in the trees
I think it's a different me'
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15943
Rejestracja: 6 lata temu

yog miesiąc temu

Właśnie tam nie ma jakiegoś strasznego przeskoku stylistycznego, na debiucie są ciągotki do grania około-doomowego, około-progresywnego i po prostu odjęli od receptury black metal.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4676
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz miesiąc temu

yog pisze:
miesiąc temu
po prostu odjęli od receptury black metal.
Tylko tyle wystarczyło aby zaczęli grać chujową muzykę.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15943
Rejestracja: 6 lata temu

yog miesiąc temu

Sobie trzasnąłem dziś w ramach protestu na to, co piszecie Omnio i Strange in Stereo i cóż mogę powiedzieć - 3 ciekawe utwory na Omnio to może być ze 30 minut ;) Przepełnione raczej trudnymi emocjami są to płytki, a wokale są dziwne, ale po tych wszystkich latach sobie nie wyobrażam, żeby mogły brzmieć inaczej, dodają jakiegoś nostalgicznego surrealizmu w tym dźwiękowym strumieniu świadomości. A skoro już przy strumieniach jesteśmy, to 299 796 km/s kandyduje do miana najlepszego kawałka zespołu. Tylko wiadomo, prog/doomowanko jest nie dla każdego, ale dla kogo tak, dla tego nie ma lepiej.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4676
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz miesiąc temu

yog pisze:
miesiąc temu
299 796 km/s kandyduje do miana najlepszego kawałka zespołu.
No i właśnie po takich tekstach następuje samoczynny odsiew brodatych chłopców, którzy pewnie nigdy nie widzieli graffiti RISK'a a ich życiowym ekstremum było pierwsze wyjebanie się z deski na ryło. Bo inaczej nawet z akumulatorem na jajach każdy powie, że Wotan's Return wersja z demosa to największy cios od tego zespołu.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 1025
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask miesiąc temu

yog, poważnie? ten utwór ( drugi I Am Your Flesh jest lepszy choćby) i ten album? Nie ma mowy.
Naprawdę nie wiem co ludzie takiego widzą w 'Omnio'. Porównując ten album do początków ITW jest on dużo słabszy ( = lekki, nie black metalowy)..., a jeśli ktoś twierdzi inaczej to chyba tylko dlatego że nie do końca odnalazł się w określmy to pogańskim, leśnym graniu które zespół zaprezentował wcześniej...i tylko czekał na to aż zagrają przystępniej, ,,ładniej" i wpasują się w głupi trend końca lat 90tych gdzie sporo kapel nagle zaczęło klimatować zapominając zupełnie o swoich korzeniach.
Jak można cenić bardziej te nudnawe jarmarczne zawodzenia damsko-męskie na dwójce i lubić je bardziej niż te wszystkie zajebiste emocje wykrzyczane gdzieś na leśnym odludziu?
'Omnio' swego czasu słuchałem sporo, ale nigdy nie chwycił niestety za mocno... Nie, nie jest słaby ale dużo mu brakuje.
'napuchną mną drzewa'
'Od dobrych kilku lat...'
'The cult of Heroes our religion, our world is one of strife
Nature our new righteous order, Free and Proud and Wild'
'There's something growing in the trees
I think it's a different me'
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15943
Rejestracja: 6 lata temu

yog miesiąc temu

Nie wiem, co ma cenienie jednej płyty, do niedoceniania drugiej. Widocznie po prostu niektórych te wokale nie odstraszają.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1688
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan 3 tyg. temu

In the Woods... udostępnił The Malevolent God, drugi singiel ze swojego szóstego longplaya studyjnego.
Only Death is Real
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1688
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan 17 godz. temu

No cóż, tak jak przypuszczałem, z genialnego zespołu faktycznie pozostała jedynie nazwa. Diversum to pięćdziesiąt minut strasznego męczenia buły. Takie rockowe granie (bez pazura) kompletnie dla nikogo. Żadnej awangardy tu nie uświadczymy. Kompozycje, mimo iż nie jakoś specjalnie długie, ciągną się niemiłosiernie. Z taką twórczością In The Woods… nigdy by się nie przebili nawet na lokalnym podwórku, stąd też komponowanie pod tym szyldem przez ludzi niezwiązanych z oryginalnym zamysłem zespołu jest dla mnie wielkim nieporozumieniem.
Only Death is Real

Wróć do „Metalownia”