dj zakrystian
Tormentor
Posty: 971
Rejestracja: 3 lata temu

Deftones

dj zakrystian 3 lata temu

Obrazek
Kapela z Sacramento, której trochę niesłusznie przylepiono łatkę nu-metal. O ile na pierwszych dwóch płytach sporo takich patentów, to jednak od 3 przełomowej White Pony zespół dokłada elementy shoegaze, eksperymenty z elektronicznymi brzmieniami czy rocka psychodelicznego. Wyrobili własny, charakterystyczny tylko dla nich styl co już jest sukcesem na tej scenie szeroko pojętego metalu alternatywnego. Pewna przeszkodą, lub zaletą może być bardzo specyficzny wokal Chino Moreno, który zawodzi narkotycznie niczym Robert Smith z The Cure, lub po prostu drze japę.

Dyskografia:
1995 - Adrenaline
1997 - Around the Fur
2000 - White Pony
2003 - Deftones
2006 - Saturday Night Wrist
2010 - Diamond Eyes
2012 - Koi No Yokan
2016 - Gore

O ile nie przepadam za nowocześniejszym graniem, to Deftones jako odskocznię lubię posłuchać ze względu na swój specyficzny klimat.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12505
Rejestracja: 3 lata temu

yog 3 lata temu

Zupełnie inna liga niż Slipknoty i tego typu popłuczyny.

White Pony wręcz na krawędzi geniuszu. Mocno dołująca, bardzo eksperymentalna, ostro niekomercyjna. Niekomercyjna na tyle, że musieli nagrać dla wytwórni jakiś hit - tak powstało Back to School, w którym Chino chciał pokazać, że pisanie przebojów nie jest wielką sztuką.

Dwie wcześniejsze również bardzo dobre (i z pewnością wpływowe). Od tego zespołu mogę powiedzieć, że szczerze się zakochałem w "mocnych brzmieniach", a White Pony to jedna z moich pierwszych płyt CD (dziś mam zresztą dwie sztuki, bo ktoś mi omyłkowo zwrócił cudzą płytkę :P).

Miałem koszulkę, naszywkę, moja trzecia strona www, roboczo nazwana Stone Pony była o tejże kapeli (oczywiście jej nigdy nie skończyłem, ale kolorystyka była nieco podobna do tej tutaj, tj. odcienie szarości).
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2344
Rejestracja: 3 lata temu

DiabelskiDom 3 lata temu

Back to School nie było z White Pony tylko z osobnego singla ;)

Zespół bardzo lubię, podobnie jak @yog swego czasu zasłuchiwałem się w nim bardzo często. Zajebiście niesłusznie wrzucany do jednego wora z numetalowym gnojem. Mocno wyróżniający się na tle całej tej sceny, nawet nie tyle wokalami co brzmieniem, rozmytym i płynącym. Obok Disturbed to twór, którego słuchania nawet dzisiaj się nie wstydzę :D
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12505
Rejestracja: 3 lata temu

yog 3 lata temu

To nawet EP-ka była, ale na White Pony też jest ten kawałek, jako przedostatni Pink Maggit został wpleciony w całość.

Disturbed to bym się troszkę wstydził jednak, ale w przypadku Deftones, moim zdaniem, absolutnie nie ma czego.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2344
Rejestracja: 3 lata temu

DiabelskiDom 3 lata temu

Jakby brać pod uwagę pierwsze trzy albumy to akurat uważam, że też nie ma czego. Zaprawdę perełka w morzu rapowanek i skakania na scenie :P
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4666
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 3 lata temu

Bardzo lubię i słucham praktycznie od początku kapeli ;) tj. od kawałka "7 Words". Dwie pierwsze płyty bdb, "White Pony" to ich opus magnum 10/10, kolejne 3 płyty dobre, tylko ostatnie dwie nieco słabsze, ale dalej mają swoje momenty. Strzasznie siada mi elegancko wyeksponowany bas w kapeli, a najjaśniejszy punkt kapeli to te schizolskie i narkotyczno-niespokojne wokale Chino. Obok KoRn to mój ulubiony przedstawiciel tzw. nu metalu.
Odium Humani Generis
Decybel
Posty: 56
Rejestracja: 3 lata temu

Decybel 3 lata temu

Koi No Yokan to jest elegancka płyta na poziomie "WP" przecież
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 971
Rejestracja: 3 lata temu

dj zakrystian 3 lata temu

Decybel pisze:
3 lata temu
Koi No Yokan to jest elegancka płyta na poziomie "WP" przecież
Też jestem tego zdania, jedna z najlepszych rzeczy jaką nagrali.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 792
Rejestracja: 3 lata temu

Blind rok temu

Koi No Yokan jest genialna. Strasznie emocjonująca - gdzieś na granicy romantyczności, nostalgii a smutku i melancholii. Przy "What Happened to You?" kiedyś się prawie popłakałem.
Awatar użytkownika
mork
Tormentor
Posty: 473
Rejestracja: 2 lata temu

mork rok temu

Zespół ma pomysł na muzykę, fajne aranże jednak słucham pojedynczych utworów. Na dłuższą metę te zawodzenie i fałszowanie wokalisty sprawia, że czuję się jak na kacu. Czasem ma to swój urok ale no kurde nie w co każdym, albo co drugim numerze kiedy Chino sili się na śpiewanie. A te ich występy accoustic to już w ogóle ciężko skomentować. Aż mi się przypomina pijackie zawodzenie pod namiotami :D

It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12505
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Chino zawodzi - źle

Gotyckie doom metale zawodzą - dobrze

Oj @mork, @mork ;)

Osobiście bardzo lubię wokal Chino, słychać w nim wkurwienie, frustrację, czasem brak nadziei itp. urocze uczucia. Rzadko już słucham, ale jak miałem z 13 lat to był mój ulubiony zespół.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
mork
Tormentor
Posty: 473
Rejestracja: 2 lata temu

mork rok temu

Przepraszam ale kto w doom metalu zawodzi? :)

Dużym atutem Chino jest z pewnością to, że ma fajną, pasującą do Deftones barwę głosu. Niestety oglądając ostatnie nagrania live to uszy krwawią.
It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12505
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Wszystkie te Swallow the Suny i inne November's Doomy czy Novembry zawodzą ;P

Chino na żywo to chyba nigdy jakimś wybitnym wokalistą nie był, ale ja tam lubię np. jego wykonanie covera szacownego The Chauffeur Duran Duran:



Po White Pony nie słucham i w sumie nigdy za bardzo nie słuchałem, bo już byłem wkręcony w blackmetale i inne bluźnierstwa. Z tego następnego albumu, chyba po prostu Deftones, bardzo mi się balladka Minerva podobała, poza tym już chyba nic.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
ptrknknc
Master Of Puppets
Posty: 174
Rejestracja: rok temu

ptrknknc rok temu

yog pisze:
rok temu
Po White Pony nie słucham i w sumie nigdy za bardzo nie słuchałem, bo już byłem wkręcony w blackmetale i inne bluźnierstwa.
U mnie to samo. Lubię posłuchać od czasu do czasu. Chyba to jest jedyny zespół z tego nurtu i czasu, który lubię, a i jeszcze sensownie gra.
Prawda to Metal. I piwko.
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 792
Rejestracja: 3 lata temu

Blind 10 mies. temu

Podoba mi się fakt, że kuce mają ból dupy po tym jak ogłosili Deftones gwiazdą Metal Hammer Festival. Bdb wybór, zwłaszcza że mają dużo fanów w Polsce, a w około 30 letniej karierze grali tylko raz u nas.
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 971
Rejestracja: 3 lata temu

dj zakrystian 9 mies. temu

Blind pisze:
10 mies. temu
Podoba mi się fakt, że kuce mają ból dupy po tym jak ogłosili Deftones gwiazdą Metal Hammer Festival. Bdb wybór, zwłaszcza że mają dużo fanów w Polsce, a w około 30 letniej karierze grali tylko raz u nas.
Deftons to nie do konca metal. W kazdym razie nie taki dla kucy stad bol dupy. Kapela na tyle zasluzona, ze nie widze problemu by grali jako headliner.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 1500
Rejestracja: 2 lata temu

Pan Efilnikufesin 9 mies. temu

Nie moje granie jednak wielki plus za okladke 'Around the Fur'.
Lubię plakaty o treści szatanistycznej.
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 971
Rejestracja: 3 lata temu

dj zakrystian 9 mies. temu

Pan Efilnikufesin pisze:
9 mies. temu
Nie moje granie jednak wielki plus za okladke 'Around the Fur'.
To z jakiegos pornola? Dawaj link :D
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 1500
Rejestracja: 2 lata temu

Pan Efilnikufesin 9 mies. temu

dj zakrystian pisze:
9 mies. temu
Pan Efilnikufesin pisze:
9 mies. temu
Nie moje granie jednak wielki plus za okladke 'Around the Fur'.
To z jakiegos pornola? Dawaj link :D
https://www.kerrang.com/the-news/what-t ... -like-now/
Lubię plakaty o treści szatanistycznej.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 490
Rejestracja: rok temu

kurz 9 mies. temu

kapelę zawsze olewałem, tzn. nawet nie próbowałem posłuchać, ale cóż poczytałem te wasze wypociny na ich temat i efekt jest taki, że odkryłem kolejną ciekawą, niebanalną ekipę. bardzo ciekawe, romantyczno-zardzewiałe granie
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4666
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 4 mies. temu

Wczoraj coś mnie natknęło, żeby sobie Deftones odpalić, dziś leci "Adrenaline" i cholernie mnie wkręca. Też jak ktoś wyłapał chyba jedyny album Deftones w klasycznym stroju ;) potem już oczywiście poszli znacznie niżej. Tu jeszcze słychać takie garażowe zrywy, ale mnie to właśnie się dodatkowo podoba.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
mork
Tormentor
Posty: 473
Rejestracja: 2 lata temu

mork 4 mies. temu

Mi ostatnio na Spotify pojawiła się playlista składająca się z najpopularniejszych utworów Deftones. Odpaliłem tak na zmułe, bo nie miałem innego pomysłu, i odpłynąłem na dobrą godzinę.
It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4666
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 4 mies. temu

Cóż, zasadniczo większość zespołów grających alternatywny metal, nu metal, czy jak kto woli post-hardcore, czy jeszcze inaczej, bo szufladek i nazw gatunków jest wiele, robi to w gówniany sposób. Deftones tworzy natomiast na tyle ciekawie, że dokładnie tak jak to opisałeś odpływa się przy ich muzyce. Dlatego bardzo chętnie do nich wracam. Wczoraj "Around The Fur" leciało.
Odium Humani Generis
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 971
Rejestracja: 3 lata temu

dj zakrystian 4 mies. temu

kurz pisze:
9 mies. temu
kapelę zawsze olewałem, tzn. nawet nie próbowałem posłuchać, ale cóż poczytałem te wasze wypociny na ich temat i efekt jest taki, że odkryłem kolejną ciekawą, niebanalną ekipę. bardzo ciekawe, romantyczno-zardzewiałe granie
Aleś to ładnie ujął. Romantyczno - zardzewiałe granie. Ja bym jeszcze dorzucił psychodeliczne i zapiaszczone. Również jestem sceptyczny co do nowszych tworów i mutacji metalopodobnych, ale Deftones wciąga jak chodzenie po bagnach. AtF chyba najczęściej leci od nich, ale to się zmienia. Żadnej kichy czy kloca nie nagrali.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 792
Rejestracja: 3 lata temu

Blind 2 mies. temu

Odświeżam sobie płyty bohaterów tego tematu od dwóch dni i 'Around the Fur' zdeklasowało 'Adrenaline', którą kiedyś uważałem za lepszą. A poza tym to te ich spokojne, łagodne utwory wcale takie przebojowe nie są. Ten zespół ogólnie niby jest przebojowy, a jednocześnie nie jest, bo trzeba się osłuchać, żeby coś ogarnąć. Taka estetyka. 'Saturday Night Wrist' jest niedoceniania (a przynajmniej tak mi się wydaje), a jest bardzo dobra. Zaczynając od okładki, a na muzyce kończąc. Ciekawe ilu ludzi odbiło się od Deftones ze względu na wokal Chino :D

Romantyczna muzyka - jakbym z Nebirosem, na przykład, razem słuchał, to pewnie moja ręka poszybowałaby ku jego kolanu.
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 908
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Poznań

CzłowiekMłot 3 tyg. temu

Blind pisze:
2 mies. temu
Ciekawe ilu ludzi odbiło się od Deftones ze względu na wokal Chino :D
Np. ja. Zamierzam uderzyć raz jeszcze.

Swoją drogą zapowiedziano premierę kolejnej płyty - "Ohms". Takie rzeczy 25 września:

Obrazek

1. Genesis
2. Ceremony
3. Urantia
4. Errorr
5. The Spell of Mathematics
6. Pompeji
7. This Link Is Dead
8. Radiant City
9. Headless
10. Ohms

Awatar użytkownika
mork
Tormentor
Posty: 473
Rejestracja: 2 lata temu

mork 2 tyg. temu

Blind pisze:
2 mies. temu
Ciekawe ilu ludzi odbiło się od Deftones ze względu na wokal Chino :D
Wokal chujowy ale z klimatem i idealnie pasujący do muzyki Deftones. Najgorzej jak coś mu się uwidzi, że potrafi śpiewać i poleci akustyka to aż się człowiek mimowolnie za pomidorem do rzucenia rozgląda.

Nowy numer fajny, aż tak się nie znam ale chyba bardziej w klimacie ostatniej płyty Gore? Że tak się wyrażę: sterylnie jak na Deftones. Swoją drogą przy okazji Gore były jakieś nieporozumienia w zespole i gitarzysta mało nie odszedł podobno. Ktoś coś wie więcej?
It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease
deathwhore
Tormentor
Posty: 3260
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 2 tyg. temu

Nie znasz tej historii? Podobno były jakieś nieporozumienia i o mało co nie odszedł gitarzysta.
Nebiros pisze:
9 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 971
Rejestracja: 3 lata temu

dj zakrystian 2 tyg. temu

deathwhore pisze:
2 tyg. temu
Nie znasz tej historii? Podobno były jakieś nieporozumienia i o mało co nie odszedł gitarzysta.
Prawie odszedł ten gitarzysta. Prawie... na szczęście ten gitarzysta nie słyszał tej ploty o tym, że gitarzysta miał odejść i wcale się nie pogniewał na swój zespół ten gitarzysta i został w zespole jednak gitarzysta. Wiem to od tego gitarzysty, co miał odejść, ale nie odszedł. Postąpił jak typowy gitarzysta dający wywiad do pisma GITARZYSTA. W sumie fajny gitarzysta z tego gitarzysty Deftones. Nie dał się obrazić za byle co i zachował honor gitarzysty, pozostając w kapeli na stanowisku gitarzysty... Carpenter chyba się zwie? Cieśla z inglisz znaczy. A cieśla to ziomek lutnika, robi gitary dla gitarzysty😉
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 490
Rejestracja: rok temu

kurz 2 tyg. temu

To na pewno chodzi o tego gitarzystę?
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12505
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 tyg. temu

Słyszałem, że ten gitarzysta to lubi sobie przypalić i podobno któregoś razu tak się zjarał, że zapomniał o tym całym odchodzeniu z zespołu i tak do dziś tam został.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 792
Rejestracja: 3 lata temu

Blind 2 tyg. temu

Carpenter taki słodki misio, że jak się uśmiechnie, to aż mi milej.
Awatar użytkownika
mork
Tormentor
Posty: 473
Rejestracja: 2 lata temu

mork tydzień temu

No i znalazłem co ten gitarzysta
Niedawno w internecie pojawił się wywiad ze Stephanem Carpenterem [gitarzystą zespołu] obarczony nagłówkiem „Nie chciałem grać na nowym albumie”. Tłumaczył w nim, że miał zamiar pociągnąć muzykę zespołu w innym, nowym kierunku. Jego propozycje spotkały się jednak z wyraźnym oporem reszty składu i skończyło się na dogrywaniu riffów do motywów rozpisanych przez innych. Podobno niecni dziennikarze wyjęli tę wypowiedź z kontekstu, a sami muzycy szybko się od niej odcięli.
It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease

Wróć do „Metalownia”