Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2348
Rejestracja: 3 lata temu

Re:

DiabelskiDom 3 mies. temu

yog pisze:
4 mies. temu
Zważywszy, że pierwotnie już część nakładu debiutu, cytuję: "poszła na przemiał"
Ach, gdyby mój stary był kiedyś pracownikiem Universalu i dostał wypłatę w Kobongach to swego czasu mógłbym być bardzo bogatym młodzieńcem :(
Panzer Division Nightwish

Tagi:
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1518
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 3 mies. temu

Niezależnie od powodów- mam na półce oba albumy, których bym nigdy nie kupił, bo kosztowały koszmarne pieniądze. A muzyka - przesadzasz Yog, teraz takie zakręcone granie jest o wiele popularniejsze i nie ma już problemu z dotarciem z takimi dźwiękami do większej ilości ludzi. Inna sprawa, że część osób już nie kupuje muzyki w ogóle, pozostając na poziomie Spotify itp.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2862
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 3 mies. temu

Tak się składa że mam ten szajsowaty LP Chmury tylko muszę jeszcze raz, tym razem z bliska obejrzeć placek i papierki... Takie historie :o
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3626
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 3 mies. temu

yog pisze:
4 mies. temu
Nie jestem pewien, do czego odnosi się powyższy komentarz, ale pozwolę sobie wyjaśnić, co dokładnie miałem na myśli.

Najpierw te płyty - w reedycji - w zasadzie z miejsca, parę tygodni po premierze trafiły do Biedry, po dwie dychy - na cdkach (jak się nie mylę to są dość bogato wydane digipaki, w tym debiut to 2cd z bonusowym koncertem z Remontu). Jak stwierdzane było w wywiadzie dla Rzeczpospolitej, reedycja ta powstała nieco na zasadzie social mediowego hajpu, bo ktoś opiniotwórczy (pewnie jakiś kleryk) na fejsie napisał, że: "kto za to odpowiada, że nie ma reedycji jednej z najważniejszych polskich płyt"? W dyskurs włączyły się osoby z Universalu, który to prawa do tej płyty posiadał, a przez co wcześniejsze rozmowy o reedycjach czy propozycje wydania w zasadzie kończyły się na: ale przecież Universal ma prawa. Tak doszło ostatecznie dzięki fejsikowi do reedycji płyt kosztujących wtedy chyba pod 500 zł.

Przytoczone przeze mnie we wcześniejszym poście LP-ki leżą po sklepach z książkami w 50-procentowej przecenie. Zważywszy, że pierwotnie już część nakładu debiutu, cytuję: "poszła na przemiał" w związku z niesatysfakcjonującą Universal sprzedażą (Chmurę wydał już Metal Mind), sądzę, że i tym razem Universal się przeliczył z oszacowaniem zapotrzebowania, bo oni przecież płyt w 500-1000 kopiach nie wydają raczej, a nie jest to przecież muzyka ani łatwa, ani szczególnie przyjemna dla większości słuchaczy, muzycy tu nie oszczędzają ani siebie ani słuchacza i będzie to ciężkie do strawienia tak dla przeciętnego słuchacza alternatywnego rocka, metalu, funku, jazzu czy nu metalu.

Fryderyki Fryderykami, ale obstawiam, że 80-90% słuchaczy, która Kobonga sprawdzi się od tego zwyczajnie odbije. Zostaną tylko ci, co są w stanie zdzierżyć matematyczny groove i (uwaga kontrowersyjna opinia!!) albo nie zauważą nawiązań do wczesnego nu metalu, albo im one nie będą przeszkadzać.

W każdym razie, 150 zł za 2 albumy + koncertówkę na 6 LP wydaje się być w tej chwili dla zainteresowanych bardzo zacnym dealem, choć może i faktycznie są one jakiejś lewej jakości, jak pisze @kurz.

PS. Piszę to na podstawie Chmury nie było, bo debiutu do tej pory nie sprawdziłem.
Taka to niestety jest prawda z tym Kobongiem. Fani prosili ale nikt nie zauważył, że to tylko garstka fanów jest więc łakomy label wyjebał spory nakład, który obecnie zalega wszędzie i jest wciskany gdzie tylko się da aby coś uszczuplić. Ostatnio nawet była propozycja dla żabki aby dodawali gratisowo do pięciu hot dogów albo hamburgerów. Taka to kolej rzeczy płyt z muzyką "ambitną", którą to wielu wielbi stawiając na ołtarze, wynosząc pod niebiosa by koniec końców okazać się jak zawsze niesłuchalnym gównem, które wypada znać aby zabłysnąć w jakimś tam towarzystwie.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 1513
Rejestracja: 2 lata temu

Pan Efilnikufesin 3 mies. temu

Hajasz pisze:
3 mies. temu
Taka to niestety jest prawda z tym Kobongiem. Fani prosili ale nikt nie zauważył, że to tylko garstka fanów jest więc łakomy label wyjebał spory nakład, który obecnie zalega wszędzie i jest wciskany gdzie tylko się da aby coś uszczuplić. Ostatnio nawet była propozycja dla żabki aby dodawali gratisowo do pięciu hot dogów albo hamburgerów. Taka to kolej rzeczy płyt z muzyką "ambitną", którą to wielu wielbi stawiając na ołtarze, wynosząc pod niebiosa by koniec końców okazać się jak zawsze niesłuchalnym gównem, które wypada znać aby zabłysnąć w jakimś tam towarzystwie.
Twierdzisz ze Kobong to niesluchalne gowno?
Lubię plakaty o treści szatanistycznej.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3626
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 3 mies. temu

Twierdzę, że to muzyka dla bardzo wąskiego grona odbiorców. Sam zespół był tego świadomy i skoro oni nalegali aby nie robić reedycji w takich nakładach to raczej znali jaki będzie odzew.

Edit: Jak to bywało w naszym kraju nawet znawcy muzyczni z przeróżnych wytwórni nie bardzo wiedzieli co z tym Kobongiem zrobić dalej, jak go pchnąć.

Dzisiaj wszyscy jarają się jakimś Tool'ami a przecież gdyby Kobong powstał wtedy w USA to dopiero byłoby muzyczne odkrycie.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1025
Rejestracja: 3 lata temu

porwanie w satanistanie 3 mies. temu

Hajasz pisze:
3 mies. temu
Edit: Jak to bywało w naszym kraju nawet znawcy muzyczni z przeróżnych wytwórni nie bardzo wiedzieli co z tym Kobongiem zrobić dalej, jak go pchnąć.
Fakt, nikt nie miał pojęcia czy przedstawiać to jako awangardę, metal czy co i stanęło chyba na tym, że próbowali pchać to kierunku słuchaczy Illusion, Houka i Sweet Noise, co nie było raczej najszczęśliwszym pomysłem.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1518
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 3 mies. temu

A do czego mieli ich porównać, skoro nikt tak wtedy nie grał? ;-)

Niestety - z punktu marketingu - to nie jest muzyka dla masowego klienta, ale nawet w niszowej muzyce warto mieć rozeznanie, bo jednak te kilkaset płyt to zejdzie.

Reasumując - ja się cieszę, bo mam oba albumy, rzadko tego słucham, ale nie muszę piracić, kupiłem coś, co jest ciekawą odskocznią.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3626
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 3 mies. temu

Pamiętam koncert w Opolu razem z Dezerterem, Houk, Illusion i coś tam jeszcze no i gra ten Kobong a w koło szmery, że to jakieś reggae a to, że chrześcijański rock i metal. Co kawałek to pod sceną mniej ludzi bo dredziarze odpadli, chrześcijanie czekający na coś w stylu Transmission Into You Heart polegli, metalowcy też mieli wyjebane i koniec końców Kobong grał w sumie dla siebie bo pod sceną garstka ludzi.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 1513
Rejestracja: 2 lata temu

Pan Efilnikufesin 3 mies. temu

Czyli jednak wyprzedzili czas.
Lubię plakaty o treści szatanistycznej.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1518
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 3 mies. temu

Oczywiście.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2862
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 3 mies. temu

Właśnie słucham mojej plackowej reedki chmury i jest fajno. Placek ani nie pierdzi ani faluje. Brzmienie wypunktowane troche geste, twarde ale selektywne. Sekcja twardo i matematycznie, troche dalej voc i gitarki.... W czym problem? Ameryki nie ma ale gowna tez...

Hajasz ma problem ze stylistyką. Ja też miałem - dwadziescia lat temu.... Bo dzisiaj slyszę matematyczny progresywny heavy metal z groovem. Proste nie?

Co jeszcze mi nie pasuje. A no narzekania ze niby za duzo tego rewydali i ze tanio.... Lol. Ja sie ciesze. A najlepiej jakby milion ich zrobili i sprzedawali za zyla. Kupilbym pińcet. W "Na przeciwko" pudla dają jakby z pieciu zielonoswiatkowcow siedzialo tuz obok i meczylo bule o panie jezusie chrystusie panie naszym jedynym i umilowanym

Reedke na placku i z przeceny jak najbardziej polecam.
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 499
Rejestracja: rok temu

kurz 3 mies. temu

Mój niestety nie ma jakości (tak jak pisałem zbiera masakrycznie kurz i ma małe górki i doliny na brzegu). Ale to nie problem tylko tego Kobonga, tylko dużej części obecnie wydawanych winyli. Kiepski materiał, gruba i ciężka płyta; porównuję to z wydaniami 60/70/80 - i jak pisał w jakimś poście Efil - tam jest płyta cienka, a dźwięk gruby. Mógłbym się rozpisać dalej, ale to nie ten dział.

A Kobong - bez jaj, jakie to ma znaczenie jaki to typ muzy, ważne że ryje łeb dużo mocniej i gęściej niż większość blackmetalowych wydawnictw, nawet w takim akustyku jak ten:

Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2862
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 3 mies. temu

To wymień kopertę na antystatyczna i sprzątaj częściej mieszkanie :mrgreen:

Dwa placki płaskie jak deska dziewica. Nic nie faluje. Tu nie chodzi koniecznie o grubość takiego placka. Technologia, chemia, maszyny.... Nie wspomnę o nie fizycznej stronie czyli produkcji, masteringu itp - sam pewnie wiesz o czym pisze.

Kiedyś budowało się na jakość a teraz by interes kręcił się w nieskończoność.

Swojego Kobo kopiłem w Antenie Krzyku... Zrobię foty to wrzucę
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 499
Rejestracja: rok temu

kurz 3 mies. temu

To nie kwestia koperty tylko płyty. Pierwsza rzeczą po kupnie, jeżeli nie ma w zestawie to Założenie koszulki + koperty antyst. Ale w tym przypadku to niewiele daje. Płyta ściąga cały kurz z otoczenia. I niestety jest krzywa, może nie bardzo, ale mam porównanie z chudziakami sprzed kilkudziesięciu lat i to przepaść (w wolnej chwili wstawię fotę, będzie to widać). Dźwięk nie jest zły i nie o tym piszę, aczkolwiek nie mam skali porównawczej, jaki był oryginał. Żałuje, ze Japoncy nie zainteresowali się Kobongiem, a jeszcze bardziej Neumą - sadze ze placki z tego byłyby wyśmienite.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2862
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 3 mies. temu

Spoko. Ja na szczęście nie mam tego problemu.

"Dźwięk nie jest zły i nie o tym piszę" - to akurat najpozytywniejszy akcent wywodu. Nie zapominaj o tym.
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 1513
Rejestracja: 2 lata temu

Pan Efilnikufesin 3 mies. temu

kurz pisze:
3 mies. temu
To nie kwestia koperty tylko płyty. Pierwsza rzeczą po kupnie, jeżeli nie ma w zestawie to Założenie koszulki + koperty antyst. Ale w tym przypadku to niewiele daje. Płyta ściąga cały kurz z otoczenia. I niestety jest krzywa, może nie bardzo, ale mam porównanie z chudziakami sprzed kilkudziesięciu lat i to przepaść (w wolnej chwili wstawię fotę, będzie to widać). Dźwięk nie jest zły i nie o tym piszę, aczkolwiek nie mam skali porównawczej, jaki był oryginał. Żałuje, ze Japoncy nie zainteresowali się Kobongiem, a jeszcze bardziej Neumą - sadze ze placki z tego byłyby wyśmienite.
Jak jest banan to ja po prostu oddaj bo mozesz sobie rozpierdolic zawieszenie igly.
Ja trafilem na pare plackow ktore byly tak zjebanie bananowe ze nawet igly na nie nie zrzucilem.Wrocily do sklepow.

Przyciagnie kurzu......1.Myjka do plyt z odpowiednim plynem 2.Jonizator powietrza 3.Zerostat 3 4.Zmien nick,moze to jest przyczyna ;)

Ja bym na Twoim miejscu uderzyl w pozycje nr.3.Mozesz poguglowac za wersja DIY.
Lubię plakaty o treści szatanistycznej.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 499
Rejestracja: rok temu

kurz 3 mies. temu

@Ryszard no właśnie nie jest moim celem negowanie czy coś takiego, aczkolwiek nie bardzo mi się chce słuchać czegoś co może np. uszkodzić wkładkę.
@Efilnikufesin dzięki za rady, pewnie spróbuje ten 3-i punkt. A oddawanie płyt; już mnie to wkurwia - wciąż to robię, a nie w tym rzecz. Co druga z nowych wydań to elektrostatyka na wysokim poziomie, a jak pisałem w starych tego nie ma. I tyle od zramolałego dziada w tym temacie.
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 1513
Rejestracja: 2 lata temu

Pan Efilnikufesin 3 mies. temu

Wiekszosc nowek strzela i pstryka przez grube koperty.Ladnie to wyglada ale potrafi czasem niezle jebnac w paluchy.
Lubię plakaty o treści szatanistycznej.
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 913
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Poznań

CzłowiekMłot miesiąc temu

O tych trzech powiązanych muzycznie i logicznie kapelach napisano już prawie wszystko. Dodam tylko, że Neuma wydaje nowy album w składzie:
Bogdan Kondracki, Maciej Miechowicz, Wojciech Szymański plus Ewa Jabłońska na skrzypcach.

"Szkice" - bo tak nazywa się nowa płyta - mają się ukazać już we wrześniu tego roku!

P.S. Tytuł tematu zmieniony wg pomysłu użytkownika @kurz .
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 499
Rejestracja: rok temu

kurz miesiąc temu

CzłowiekMłot pisze:
miesiąc temu
Dodam tylko, że Neuma wydaje nowy album w składzie:
Bogdan Kondracki, Maciej Miechowicz, Wojciech Szymański plus Ewa Jabłońska na skrzypcach.

"Szkice" - bo tak nazywa się nowa płyta - mają się ukazać już we wrześniu tego roku!
Podobno jeszcze wtedy Ewcia dobrze się wkomponowała w burzliwy, przejściowy okres Kobonga/Neumy. Tak mówią sami muzycy. Bardzo jestem ciekawy, jak to brzmi!
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 1513
Rejestracja: 2 lata temu

Pan Efilnikufesin miesiąc temu

Mam nadzieje ze nie jebna jakiegos babola.Sporo kapel wali ostatnio babole.
Lubię plakaty o treści szatanistycznej.

Wróć do „Metalownia”