Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 1500
Rejestracja: 2 lata temu

Year of No Light

Pan Efilnikufesin 2 lata temu

Obrazek
Elegancja Francja.

Skład:
Johan Sébenne - Bass, Electronics (2001-present) Acid Bonanga, Altaïr Temple, Nexus Sun
Bertrand Sébenne - Drums, Keyboards (2001-present) ex-Metronome Charisma
Jérôme Alban - Guitars, Keyboards (2001-present) Adam Kesher, Baron Oufo, Donald Washington, ex-Metronome Charisma
Pierre Anouilh - Guitars (2002-present) ex-Déjà Mort
Mathieu Mégemont - Drums, Electronics (2008-present) ex-Absurd, Aérôflôt
Shiran Kaïdine - Guitars, Vocals (2008-present) Monarch, ex-Gasmask Terror, ex-GxBxJRx, ex-Los Cojonudos, ex-Miércoles, ex-Rainbow of Death, ex-Tetsuo
▼ Byli muzycy
Christophe Mora - Guitars (2001-2002) ex-Finger Print, ex-Undone
Julien Perez - Vocals, Keyboards (2003-2008) Adam Kesher, ex-Broadcast Emotion, ex-Metronome Charisma
Dyskografia:
2004 - Demo [demo]
2006 - Nord
2009 - Live at Roadburn 2008 [live]
2009 - Dark 80's [split]
2009 - Karysun / Year of No Light [split]
2009 - Year of No Light / Machu Picchu Mother Future [kolaboracja]
2009 - East of the Wall / Year of No Light / Rosetta [split]
2010 - Ausserwelt
2012 - Year of No Light / Altar of Plagues [split]
2012 - Year of No Light & Thisquietarmy collaboration [split]
2012 - Year of No Light / Mars Red Sky [split]
2013 - Vampyr
2013 - Tocsin
2015 - Year of No Light / Bagarre Générale [split]
2018 - Covers [split]




MA: https://www.metal-archives.com/bands/Ye ... ight/31475
BC: https://yearofnolight.bandcamp.com/music
Lubię plakaty o treści szatanistycznej.

Tagi:
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12508
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 lata temu

Nazwa mi się kojarzy, ale chyba to tyle. Jak nagrali soundtrack do dreyerowego Vampyra, to pewnie spoko granie, bo film kult eternal.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2345
Rejestracja: 3 lata temu

DiabelskiDom 2 lata temu

Klasa, panie. "Ausserwelt" i "Tocsin" uwielbiam, to drugie mam nawet zanabyte podczas warszawskiego koncertu sprzed dwóch lat. Zwłaszcza pierwszy album z wymienionych to po prostu dzieło. Dzieło instrumentalnego sludge zmieszanego z postrockiem i szczyptą black metalu. Wielka, mroczna chmura a to, że nikt na tym albumie nie śpiewa to jeden z największych jego plusów.

Aha, no i nie zapominajmy o zajebistym splicie z Altar of Plagues i drugim z Rosettą m.in ;)
Panzer Division Nightwish

Wróć do „Metalownia”