Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3623
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Ihsahn

Hajasz 2 lata temu

Obrazek

Obrazek

Kiedy zdechł Emperor to Pan Ihsahn postanowił spróbować sił solo i z uporem maniaka od 2005 roku katuje nas swoimi solowymi albumami, które ja to najchętniej bym zakopał najgłębiej jak się da. Z całego dorobku Ihsahn'a jakieś pojedyncze kawałki da się posłuchać a z wszystkich płyt może bym ułożył jeden ciekawy album. Zupełnie nie pojmuję jarania się współczesnych metalowców dokonaniami solo tego gościa od Emperor bo radości ze słuchania tu nie odnajduję a miast tego muzykę tworzoną na siłę i przyprawiającą o niekontrolowane upuszczanie śliny na bark kiedy głowa samoistnie opada do snu.

No i aby nam ta majówka nie kojarzyła się zbyt fajnie Ihsahn jutro postanowił ponownie przynudzić w postaci już siódmego albumu Àmr.

Jak macie odwagę to sprawdźcie i napiszcie jaki tym razem w skali 1-10 zafundował nam poziom nudy.

Skład:
Ihsahn - Bass (2005-2007, 2012-present), Vocals, Guitars, Keyboards (2005-present) Emperor, ex-Hardingrock, ex-Peccatum, ex-Zyklon-B, ex-Thou Shalt Suffer, ex-Embryonic, ex-Xerasia, God of Atheists, ex-Satyricon (live), ex-Revolution Harmony
▼ Byli muzycy
Asgeir Mickelson - Drums (2005-2011) Scariot, Spiral Architect, ex-Thornbound, ex-Anesthesia, God of Atheists, H.E.A.L., ex-Abyssic, ex-Borknagar, ex-Highland Glory, ex-Lunaris, ex-Sarke, ex-Sturmgeist (live), ex-Testament (live), ex-Arctic Thunder
▼ Muzycy koncertowi
Tobias Ørnes Andersen - Drums (2009-2013, 2015-present) Shining, ex-Leprous, ex-Ørkenkjøtt, ex-Marty Friedman (live)
Einar Solberg - Keyboards, Vocals (additional) (2009-2014, 2016-present) Leprous, ex-Emperor (live)
Robin Ognedal - Guitars, Vocals (backing) (2015-present) Leprous, Morgenroede, ex-Aspera, ex-Illusion, ex-Mortiferia
Nicolay Tangen Svennæs - Keyboards, Vocals (backing) (2015-present) Rendezvous Point, ex-Ansur
Tobias Øymo Solbakk - Drums (2016-present) In Vain

Halvor Strand - Bass (2009-2011) ex-Leprous
Øystein Landsverk - Guitars, Vocals (backing) (2009-2014, 2016-2017) ex-Leprous
Tor Oddmund Suhrke - Guitars, Vocals (backing) (2009-2014) Leprous
Rein T. Blomquist - Bass (2011-2013) ex-Aspera, ex-Illusion, ex-Leprous
Martin Skrebergene - Bass (2013-2014) ex-Leprous
Baard Kolstad - Drums (2013-2014) Borknagar, ICS Vortex, Leprous, Rendezvous Point, Solefald (live), ex-God Seed, ex-Hellhaven, ex-Oceans of Time, ex-In Vain (live), ex-Gaahls Wyrd
Kenneth Kapstad - Drums (2015) Altaar, Goat the Head, Thorns, Khonsu (live), Grand General, Monolithic, Motorpsycho, Møster, Resjemheia, Spidergawd, Oslo Ess (live), ex-God Seed, ex-African Pepperbirds, ex-Animal Alpha, ex-Cucumber, ex-Dadafon, ex-Gåte, ex-Martin Hagfors, ex-SoundTank
Dyskografia:
2006 - The Adversary
2008 - Scarab [single]
2008 - angL
2010 - Undercurrent [single]
2010 - After
2012 - Arrival [single]
2012 - Eremita
2013 - NaCl [single]
2013 - Das Seelenbrechen
2015 - Mass Darkness [single]
2016 - Arktis.
2018 - Àmr





MA: https://www.metal-archives.com/bands/Ihsahn/60496
BC: https://candlelightrecordsuk.bandcamp.com/music
GRINDCORE FOR LIFE

Tagi:
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12510
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 lata temu

Mam debiut, ze 3 kawałki tam się całkiem udały, ale nie odpalałem z 10 lat w całości.

Ze 2 kolejne albumy jeszcze próbowałem zmęczyć, ale ni chuja nie szło, a ta płyta, na której 2 razy leci ta sama identyczna solówka na saksofonie w dwóch różnych kawałkach utwierdziła mnie w przekonaniu, że Ihsahn nie gra żadnej awangardy, tylko sobie robi jaja z przeintelektualizowanych blackmetalowców, próbujących uszczknąć nieco sztuki od mistrza. Problem tylko taki, że ani to sztuka, ani on mistrz.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2000
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 2 lata temu

Lubię tego tworu posłuchać, acz nie czyniłbym z jego grania kultu, z resztą z Emperorem mam podobnie. "After" to dla mnie najlepszy materiał, info o nadchodzącym albumie mnie raczej nie kręci, bo ostatni album był już naprawdę mocno przeciętny.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
mork
Tormentor
Posty: 474
Rejestracja: 2 lata temu

mork 2 lata temu

Nie słucham za dużo progresji ale dwa ostatnie solowe albumy wyszły naprawdę w porządku. Wprawdzie zdecydowanie wolałem Peccatum (nie wspominając o Emperor) ale Ihsahn solo daje radę.
It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4666
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 2 lata temu

Peccatum to dla mnie nudny syf, natomiast Ihsahn solo jak solidniej przesłuchałem to mi się nawet spodobał.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Haghi
Master Of Puppets
Posty: 106
Rejestracja: 2 lata temu

Haghi 2 lata temu

Wielkim fanem bym siebie nie nawał, ale lubię czasami sobie posłuchać. Nie mam jednak presji by Ihsahn gościł w moim odtwarzaczu regularnie. Ot tak, od święta.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2000
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 2 lata temu

Nowy album totalnie bez szału, nie odnotowałem większych emocji....
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Haghi
Master Of Puppets
Posty: 106
Rejestracja: 2 lata temu

Haghi 2 lata temu

Dokładnie, rzekłbym że momentami nawet nudny. Trochę to naciągane.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12510
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Nebiros pisze:
rok temu
Ihsahnowi z solo-ambumów to w zasadzie udała się tylko jedna płyta - After. Mocno surowa i momentami całkiem mroczna, z genialnie wykorzystanym saksofonem.
Stary, przecież tam w dwóch kawałkach jest zdaje się dokładnie ta sama ścieżka saksofonu :) Ja rozumiem, że prog metal, reminiscencje itp, ale do chuja wafla... Zajebisty sax to jest w The Arcane Light of Hecate Necromantii, albo w Pan.Thy.Monium ;)

Jak dla mnie to jednak zdecydowanie najlepszy był debiutancki The Adversary (z tych pierwszych, bo od Eremity to już się nie kłopotałem w sprawdzanie). Było tam parę kawałków, które dawno temu bardzo lubiłem, jak np. Astera Ton Proinon czy The Pain is Still Mine i dalej wchodzą fajnie jako takie bieda-Arcturuso-Ulvery ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12510
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Jak donosi kvlt.pl, podobno Ihsahn ma z Nergim i jakimś typem z Trivium (Matt Heafy) "projekt blackmetalowy". Pewnie niezła chujnia się zapowiada.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
mork
Tormentor
Posty: 474
Rejestracja: 2 lata temu

mork rok temu

Wokalista Trivium wozi się w koszulkach Emperor a grają popelinę na miarę Within Temptation. Ihsahn tak samo jak z ciągnięciem dalej Emperora - robi to pewnie dla kasy, a Nergal dla kolejnej 'fancy' fotki na instagramie bo kutasy i robienie gał przynoszą już za mało lajków.
It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 971
Rejestracja: 3 lata temu

dj zakrystian rok temu

Ihsana solo to lubie poszczegolne utwory. Znajac Emperor wiem, ze gosc ma niezle rozeznanie jak nutki skladac. Tylko o ile plyt Emperor slucham w calosci, tak Isiu solowy to czesto meczenie buly. Nawet jak czasem udziwnia rytmike, to mam wrazenie, ze juz w Emperor tak probowal, tylko z lepszym skutkiem. Od bidy to Adwersarz poleci w calosci. Wirtuozerka nie zawsze oznacza swietne kompozycje.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12510
Rejestracja: 3 lata temu

yog 9 mies. temu

Niestety. Jest nowy Ihsahn.



Dwie epki mają być, jedna miększa, druga mniej. To powyżej to z tej mniej, która ma się ukazać w Candlelight jako pierwsza, przy okazji walentynek. Nazywa się Telemark, na cześć niegasnącej miłości do Orła z Wisły zapewne.

Obrazek
Tracklista:
01. Stridig
02. Nord
03. Telemark
04. Rock And Roll Is Dead (Lenny Kravitz cover)
05. Wrathchild (Iron Maiden cover)

Lenny kurwa Kravitz. Moja nauczycielka z angielskiego była fanką. Czasem chadzała w golfie.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
KorgullExterminator
Master Of Reality
Posty: 289
Rejestracja: 3 lata temu

KorgullExterminator 9 mies. temu

Zyje z koncertow z Emperor, a nagrywa wlasny chlam. To ciekawe.
Awatar użytkownika
mork
Tormentor
Posty: 474
Rejestracja: 2 lata temu

mork 9 mies. temu

Te dwa covery od czapy już psują mi klimat jaki budowany jest okładką nadchodzącego wydawnictwa i teledyskiem nowego singla. Stridig niestety nie zażarło, poza fragmentem od 2:44. No i końcówka te trąbki ładnie weszły. Zobaczymy, dam jeszcze temu numerowi czas. Telemark na pewno obczaję, jak wszystko co nagrywa Ihsahn.
It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease
Awatar użytkownika
Nebiros
Tormentor
Posty: 552
Rejestracja: 3 lata temu

Nebiros 9 mies. temu

O Jeżuniu, on se nigdy kurwa nie odpuści?
Belzebóbr pisze: a ja jak najbardziej słucham muzyki z tidala i spotifaja, o wiele lepsze to i poręczniejsze niż słuchanie z jakichś śmiesznych CDków. Przynajmniej można się do głośnika na bluetooth podłączyć
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 650
Rejestracja: 3 lata temu

EdusPospolitus 9 mies. temu

Fajny połamany kawałek, ale te trąby jakoś mi tu nie pasują. Nie mniej singiel na plus. No nic zobaczymy jakie będą obie epy
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Awatar użytkownika
Nekroskop
Master Of Reality
Posty: 240
Rejestracja: rok temu

Nekroskop 8 mies. temu

Kiedyś Ihsahn był dla mnie jednym ciekawych muzyków na scenie metalowej. Niestety zrobił się z niego straszny hipster.
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 971
Rejestracja: 3 lata temu

dj zakrystian 8 mies. temu

Nekroskop pisze:
8 mies. temu
Kiedyś Ihsahn był dla mnie jednym ciekawych muzyków na scenie metalowej. Niestety zrobił się z niego straszny hipster.
A od kiedy? Tak z ciekawosci pytam.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12510
Rejestracja: 3 lata temu

yog 8 mies. temu

W okolicach angL / After. Mam nadzieję, że pomogłem :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 971
Rejestracja: 3 lata temu

dj zakrystian 8 mies. temu

yog pisze:
8 mies. temu
W okolicach angL / After. Mam nadzieję, że pomogłem :)
A to dzieki. Bede mial na uwadze ;) a tak serio, to hipsterka raczej nie slucha tego pana i sam sie dziwie dla kogo on gra?
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
deathwhore
Tormentor
Posty: 3261
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 8 mies. temu

Dla fanów opet, drim titek i późnego def.
Nebiros pisze:
9 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Nekroskop
Master Of Reality
Posty: 240
Rejestracja: rok temu

Nekroskop 8 mies. temu

dj zakrystian pisze:
8 mies. temu
Nekroskop pisze:
8 mies. temu
Kiedyś Ihsahn był dla mnie jednym ciekawych muzyków na scenie metalowej. Niestety zrobił się z niego straszny hipster.
A od kiedy? Tak z ciekawosci pytam.
Tak jak napisał kolega @yog. Pierwszy solowy album, The Adversary, można chyba traktować jak rozliczenie z blackmetalową/avant-gardową przeszłością, co dość wyraźnie sugeruje klip Invocation, a od drugiego albumu zaczęła się podróż ku progresywnej hipsterce.

Zresztą zdjęcie jest czasem warte więcej niż tysiąc słów:

Obrazek
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3623
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 8 mies. temu

A nie przyszło ci do głowy, że niektórzy ludzie z wiekiem dorośleją i stwierdzają, że black metal obecnie to gówno i należy zająć się czymś poważniejszym ?
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Nekroskop
Master Of Reality
Posty: 240
Rejestracja: rok temu

Nekroskop 8 mies. temu

Hajasz pisze:
8 mies. temu
A nie przyszło ci do głowy, że niektórzy ludzie z wiekiem dorośleją i stwierdzają, że black metal obecnie to gówno i należy zająć się czymś poważniejszym ?
To nie wina black metalu jako takiego, tylko zespołów, które ciągle próbują kopiować jego drugą falę. Trudno, żeby black metal nie zamienił się w swoją własną parodię, kiedy ponad dwie dekady później ciągle papuguje się styl gry i zachowania zbuntowanych nastolatków i wczesnych dwudziestoparolatków z lat 90. Tyle że akurat projekty, które współtworzył Ihsahn do czasu solowej kariery, to zawsze było coś nowego i kreatywnego (Emperor/Peccatum nie zagrały dwóch podobnych do siebie albumów). Jestem przeświadczony o większej atrakcyjności zarówno Ihsahna, jak i jego muzyki sprzed lat.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3623
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 8 mies. temu

Nekroskop pisze:
8 mies. temu
(Emperor/Peccatum nie zagrały dwóch podobnych do siebie albumów
Prawdo to ale i też tzw. gwóźdź do trumny prawie wszystkich zespołów co kombinują z albumu na album i w pewnym momencie dochodzą do wniosku, że już nie będą grać bo nic innego nie da się wymyślić.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Nekroskop
Master Of Reality
Posty: 240
Rejestracja: rok temu

Nekroskop 8 mies. temu

Hajasz pisze:
8 mies. temu
Prawdo to ale i też tzw. gwóźdź do trumny prawie wszystkich zespołów co kombinują z albumu na album i w pewnym momencie dochodzą do wniosku, że już nie będą grać bo nic innego nie da się wymyślić.
Wg metallum Ulver ciągle istnieje, a bardziej przekombinować już się chyba nie da. ;)

W przypadku Emperora chodziło o to, że panowie mieli już inne wizje tego, co chcą grać i w końcu każdy miał własny pomysł na nowy album - jak powiedział swego czasu Ihsahn. Przytaczając dalej, Ihsahn stwierdził, że gdyby miał kontynuować Emperora sam, to brzmiałby jak jego solowe albumy.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3623
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 8 mies. temu

Nekroskop pisze:
8 mies. temu
Wg metallum Ulver ciągle istnieje, a bardziej przekombinować już się chyba nie da. ;)
Tylko, że Ulver już tylko praktycznie nagrywa dla siebie. To już muzyka, gdzie nie ma nawet 1% metalu.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Nekroskop
Master Of Reality
Posty: 240
Rejestracja: rok temu

Nekroskop 8 mies. temu

Hajasz pisze:
8 mies. temu
Tylko, że Ulver już tylko praktycznie nagrywa dla siebie. To już muzyka, gdzie nie ma nawet 1% metalu.
Na to wygląda. Ja odpadłem po Perdition City, które ma jeden zajebisty kawałek - The Future Sound of Music - z Bardem Mordercą Faustem gościnnie na perkusji.

Lubię, kiedy zespół szuka swojego brzmienia, ale kiedy już je znajdzie, to trzyma się go przez jakiś czas, zanim zdecyduje się na coś nowego. Ihsahnowi byłem w stanie to wybaczyć, bo każdy album to była rzeczywiście jakaś nowa jakość i koncepcja, a nie totalny eksperyment.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2840
Rejestracja: 2 lata temu

pit 8 mies. temu

Ulver chciał jak kilka innych grup (nie mających z metalem nic wspólnego) pójść w "alchemię dźwięków", pod drodze odrobinę zaplątali się we własne nogi, ale przynajmniej wyszli z metalowego getta podniesionym czołem. W przeciwieństwie do cyrkowców pokroju Mortiisa mogą zagrać na festiwalu np. z Nurse With Wound i nikt nie zwymiotuje z zażenowania.
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
Awatar użytkownika
Nekroskop
Master Of Reality
Posty: 240
Rejestracja: rok temu

Nekroskop 8 mies. temu

Awatar użytkownika
mork
Tormentor
Posty: 474
Rejestracja: 2 lata temu

mork 7 mies. temu

Nowy singiel, również w języku norweskim. Bardziej strawny od poprzednika, bez zbędnych i nagminnych kombinacji. Całkiem przyjemnie się słucha.

It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4666
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 7 mies. temu

Takie sobie, chyba Ihsahn chciał ponownie przypodobać się black metalowej braci wielbiącej Emperor itp. bo okładka, tytuł i wyraźniejsze nawiązanie do tej koncepcji niż do typowych progresywnych zagrywek z solowej twórczości, ale niestety nie pykło. W drodze wyjątku zapodałem sobie powyższy kawałek przeglądając parę dni temu pejsika i lipa, dość nudny ten wałek.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2000
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 7 mies. temu

Przesłuchałem nową epeczkę "Telemark" i nawet mi się podoba. Ktoś tam wyżej napisał, że fajny klimat daje norweski język, jak i to że jest to w końcu muzyka do posłuchania, a nie do popisywania. Bardzo przyjemna rzecz, tylko covery spierdzielone, mogli sobie darować.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Nekroskop
Master Of Reality
Posty: 240
Rejestracja: rok temu

Nekroskop 3 tyg. temu

Nikt nie mówi o nadchodzącej, drugiej w tym roku EPce o tytule „Pharaos” (bo każdy ma już przynajmniej trochę dosyć, ja niestety nie trochę).



Nie lubię porównań do innych zespołów, ale gdybym to usłyszał na jakimś nowym albumie Opeth przed wejściem wokalu, to nawet nie zwróciłbym uwagi.

Ehhh, płomień Ihsahna zgasł zaduszony nakremowaną brodą i wełnianym golfem (okulary też nie pomagają).
Awatar użytkownika
mork
Tormentor
Posty: 474
Rejestracja: 2 lata temu

mork 3 tyg. temu

Faktycznie, w nowy Opeth mocno. Aczkolwiek mi ten kierunek się podoba.

Jeśli jecie coś słodkiego to lepiej przestańcie bo cukier wystrzeli Wam uszami.



Słodziutkie. Ten jedwabny głosik, te retro melodyjki klawiszy. W sam raz na romantyczne sceny do Stranger Things.
It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease
Awatar użytkownika
Nekroskop
Master Of Reality
Posty: 240
Rejestracja: rok temu

Nekroskop 3 tyg. temu

0_o
0_o
0_o
Awatar użytkownika
bogusz
Posty: 42
Rejestracja: 7 mies. temu
Lokalizacja: G. Śląsk

bogusz 3 tyg. temu

mork pisze:
3 tyg. temu
Faktycznie, w nowy Opeth mocno. Aczkolwiek mi ten kierunek się podoba.

Jeśli jecie coś słodkiego to lepiej przestańcie bo cukier wystrzeli Wam uszami.



Słodziutkie. Ten jedwabny głosik, te retro melodyjki klawiszy. W sam raz na romantyczne sceny do Stranger Things.
Wolę oryginał - bardziej "zadziorny" :D
o.p.v.e.a
Awatar użytkownika
Nekroskop
Master Of Reality
Posty: 240
Rejestracja: rok temu

Nekroskop 3 tyg. temu

Kwili jak ministrant. Chyba Pippin zaśpiewał niższym głosem przed Denethorem.
Awatar użytkownika
mork
Tormentor
Posty: 474
Rejestracja: 2 lata temu

mork tydzień temu

Wyszła zapowiadana EP'ka. 5 numerów w klimacie tego co było dawkowane przez ostatnie tygodnie. Czuję dyskomfort słysząc Ihsahna silącego się na te wysokie nuty wokalne. Poza tym płyta strawna, nieprzekombinowana ale na tytułowym Pharos dla mnie się kończy. Roads i cover A-ha można sobie było darować, ewentualnie dorzucić jeszcze 2-3 numery w lekkim ale jednak nie w tak cukierkowym klimacie jak dwa ostatnie.
It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease
Awatar użytkownika
Nekroskop
Master Of Reality
Posty: 240
Rejestracja: rok temu

Nekroskop 6 dni temu

mork pisze:
tydzień temu
Czuję dyskomfort słysząc Ihsahna silącego się na te wysokie nuty wokalne.
Ihsahn mówił kiedyś, że jest fanem Halforda, stąd zapewne dlatego sam zaczął okazjonalnie próbować wysokich tonów już w późniejszym okresie Emperor. Niestety od początku dało się słyszeć, że w jego przypadku jest to kwadratura koła.
Awatar użytkownika
Szajtan
Posty: 86
Rejestracja: 5 mies. temu

Szajtan dzień temu

Każdy medal ma dwie strony. O ile wydany na początku tego roku “Telemark” robił wrażenie surowością i nawiązywał do muzycznych korzeni byłego frontmana Emperor, “Pharos” eksploruje łagodne, wysublimowane brzmienia.

Wróć do „Metalownia”