Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4246
Rejestracja: 7 lata temu

Re: Tiamat

DiabelskiDom rok temu

W takim razie polecam posłuchać więcej muzyki, niż do niej samej dopasowywać swoje własne widzimisię. Myślę, że wymienione na shoutboxie na początek będą dobrym rozwiązaniem. Może wtedy takie zdania jak
yog pisze:
rok temu
Te płytki to taki metal/rock progresywny + ethereal wave, przy czym samo emocjonalne sedno tych płyciwek to twarde dragi i femmes fatales, czyniąc zeń erotyczno-narkotyczne doomowanko.
nie będą więcej padały w poważnej dyskusji.

PS. Mam dziwne wrażenie, że po mojej luźnej uwadze nt gotyckich rocków, metali, darkwave zacząłeś szafować terminem "ethereal wave", zupełnie, jakbyś w trakcie rozmowy coś na szybko w necie doczytał. Czy się jednak mylę?
Panzer Division Nightwish

Tagi:
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 2046
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł rok temu

😁 No i co ja mogę dodać, do czego się przyjebać?

Tak mnie podsumowano gdy w wątku o Imperial Triumphant wspomniałem King Crimson...
... każdy hipsteryzujący King Crimson zna i szanuje, bo ojciec słuchał, ale z tego się trochę komedia robi, przynajmniej w polskich internetach ;) Nagle wszędzie King Crimson się pojawia ;) No ale nie wiem, może mi się to wydaje :P
A może tak samo ripostnąć odnośnie często 🙄 wspomnianego PF czy Queen..... No jak, hipsteriada? :D kojarzyć tiamat uparcie z Pink Floyd?
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 3213
Rejestracja: 5 lata temu

kurz rok temu

Kozioł pisze:
rok temu
No jak, hipsteriada? :D kojarzyć tiamat uparcie z Pink Floyd?
Trochę smętnego zawodzenia w tle, jakaś gitarowa melodyjka i „Sposób na Pink Floyd” gotowy.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17609
Rejestracja: 7 lata temu

yog rok temu

DiabelskiDom pisze:
rok temu
PS. Mam dziwne wrażenie, że po mojej luźnej uwadze nt gotyckich rocków, metali, darkwave zacząłeś szafować terminem "ethereal wave", zupełnie, jakbyś w trakcie rozmowy coś na szybko w necie doczytał. Czy się jednak mylę?
Albo może wcześniej sam napisałem o DCD, bo inspiracja 4AD w Tiamacie nr 4 i 5 jest raczej ewidentna dla każdego, kto przesłuchał więcej muzyki?

Tak, @Koziołku, też o tym myślałem dokładnie przy tej uwadze o pinkflojdziarzach co nic nie znają :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 2780
Rejestracja: 7 lata temu

dj zakrystian rok temu

Na DKOS dotarli do pewnej ściany. Każda płyta od debiutu, do DKOS, to krok do przodu. Od death metalu do psychodeliczno - onirycznego apogeum, gdzie po metalu nie ma już śladu. Od Skeleton - Skeletron, to już jakby drugi Tiamat, grający kowbojski southern gotyk z rockowym przytupem. Ta płyta zdziwiła mnie, ale pozytywnie. Edlund pokazał, że potrafi pisać przeboje, nie popadając w tandetę.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
kataton88
Tormentor
Posty: 445
Rejestracja: rok temu

kataton88 rok temu

Dziś sobie " The Astral sleep" odświeżyłem, czyli najmniej oblataną płytkę, no i utwierdzam się w przekonaniu, że do geniuszu nie trzeba wiele.
Prostota, szczerość, no i ta jakaś iskierka, która sprawia, że nawet jak pan Edlund po pijaku zaśpiewa patriotycznie abbę czy roxette, to ja to kupię.

Zacząłem od "Wildhoney" + "Sumerian cry" + "Gaia" z koncertem izraelskim, przez co potem miałem trochę problemów ze wspomnianą "TAS" (w której jednak ciągle coś znajduję) i "Clouds" (tutaj gorzej, ciągle "przewijam" do genialnego "Undressed").

O "Wildhoney" szkoda się rozpisywać. Płyta perfekcyjna. Ale... gdybym miał zabrać na bezludną wyspę 3 płyty Tiamat, to dla miodowej zbraknie miejsca.

A zabrałbym ADKOS - najbardziej zeschizowaną i depresyjną, "Prey" (brutalnie mówiąc najlepsza do chlania i ruchania; tak, wiem, na bezludnej wyspie nic nie porucham i nie będzie promocji w biedzie, ale przynajmniej powspominam) i "Amanethes" (bardzo niedoceniona, a przecież Edlund w szczytowej balladkowej formie; "Circles" powinno być czymś jak "end of the road" u Sentenced, ale w sumie dobrze, że nie było...).

Skeleton też uwielbiam.
Judas Priest to dla mnie potknięcie. Wtedy Edlund powił swoje nowe dziecię, no i słychać, że starsze trochę olał. Wolę Lucy od Judasa.
Ostatnia jest w porządku. Ale bardzo daleko od "Amanethes". Słychać strasznie zblazowanie, no i ta iskierka jakby bardziej blada.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17609
Rejestracja: 7 lata temu

yog rok temu

Judasz zajebisty totalnie, a deeper kind of slumber pt. 2 na rockowo taki. 69/10
Destroy their modern metal and bang your fucking head
kataton88
Tormentor
Posty: 445
Rejestracja: rok temu

kataton88 rok temu

Gdyby zastąpić kawałki 2-4 i 10 z analogicznymi z Lucyfire w bardziej mocnym aranżu, to pewnie uwielbiałbym tę płytkę.
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 2780
Rejestracja: 7 lata temu

dj zakrystian rok temu

Skeleton i Judas, to świetny rednecki gotyk grany przez Szwedów. Za to Prey to apogeum tego nowego Tiamat. Wincyj gotyku, mniej kałbojów. Gdyby Edlund nie uderzał tak często w butlę, to mogliby być drugim Pink Floyd. Tylko takim dla kucy.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17609
Rejestracja: 7 lata temu

yog rok temu

Przez jakiś czas byli drugim Pink Floyd. Tylko takim dla kucy.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
kataton88
Tormentor
Posty: 445
Rejestracja: rok temu

kataton88 rok temu

Gdyby nie uderzał w butle i inne rzeczy, to nie wyczarowałby ADKOS. A potem mógłby ewoluować jak Anathema... Brrr. Tak że nie ma tego złego.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 5394
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz rok temu

Akurat na etapie A Deeper... to uderzał w kompletnie inne używki, których do dzisiaj nie wytwarzają w opakowaniu w formie butli.
GRINDCORE FOR LIFE
kataton88
Tormentor
Posty: 445
Rejestracja: rok temu

kataton88 rok temu

Może miał jeszcze w piwnicy trochę zabutelkowanych herbatek, z etapu "Whatever that hurts".
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 6419
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej. Specjalista ds. Złej Reklamy.

Vexatus rok temu

kataton88 pisze:
rok temu
Dziś sobie " The Astral sleep" odświeżyłem, czyli najmniej oblataną płytkę, no i utwierdzam się w przekonaniu, że do geniuszu nie trzeba wiele.
Bardzo dobry płyt i trochę niedoceniany. Kiedyś bardzo lubiłem i do dzisiaj jest to jeden z moich ulubionych materiałów Tiamat (zaraz po fenomenalnym "Wildhoney"). Sporo tam niezłych riffów, a taki "Ambient Entity" to już jest niezły hicior.😜 Idealny kawałek na rozgrzanie paluszków przed jakimś bardziej konkretnym riffowankiem.
Hosanna w (ś)fińskim okopie!!! :twisted:
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 2046
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł rok temu

:!: tyle skandalików i aferek wokół Tiamaciku, cpanie, przewracanie sie na scenie, nadużycia alkoholowe, teledyski w MTV., naszywki na katanach Merlin mansoniarzy i najtwiszarzy... Vader to przy nich wzorowe kucie stali :) a muzyka, z kultowego satanistycznego chłodnego grania wzorowanego na true kulcie Celtic Frost, poszła w jakieś gotyki metaliki. najbardziej mnie wkurza że wyrzucili to cudowne logo z krzyzami diabła. chociaż z drugiej strony mój dziadziuś lubi pink floyd więc może jednak jest to kulcik eternalik?
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17609
Rejestracja: 7 lata temu

yog rok temu

Jest to kulcik eternalik z tego prostego powodu, że to muza zajebista i bardzo zróżnicowana. Nie to, co Vader. A zajebiste logo z krzyżami i pentagramem i tak można było nosić w gimnazjum na plecaku, nawet i dziesięć lat po wydaniu The Astral Sleep (na którym niestety jest jedynie garstka hitów i do zajebistości późniejszego Tiamatu się nie zbliża).
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 6419
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej. Specjalista ds. Złej Reklamy.

Vexatus rok temu

yog pisze:
rok temu
The Astral Sleep (na którym niestety jest jedynie garstka hitów i do zajebistości późniejszego Tiamatu się nie zbliża).
Do zajebistości "Wildhoney" mało co się zbliża.
Hosanna w (ś)fińskim okopie!!! :twisted:
kataton88
Tormentor
Posty: 445
Rejestracja: rok temu

kataton88 rok temu

Kozioł pisze: :!: tyle skandalików i aferek wokół Tiamaciku, cpanie, przewracanie sie na scenie, nadużycia alkoholowe, teledyski w MTV., naszywki na katanach Merlin mansoniarzy i najtwiszarzy... Vader to przy nich wzorowe kucie stali :) a muzyka, z kultowego satanistycznego chłodnego grania wzorowanego na true kulcie Celtic Frost, poszła w jakieś gotyki metaliki. najbardziej mnie wkurza że wyrzucili to cudowne logo z krzyzami diabła. chociaż z drugiej strony mój dziadziuś lubi pink floyd więc może jednak jest to kulcik eternalik?
Jeszcze dołożył kilka ruchów frykcyjnych do tego przejebanego filmu.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4246
Rejestracja: 7 lata temu

DiabelskiDom rok temu

Czyli przenosimy się z wątku o Vader do wątku o Tiamat. Podoba mi się, więc kult, nie podoba mi się, więc nie kult :D
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17609
Rejestracja: 7 lata temu

yog rok temu

Tak właśnie. Ze słownika -

kult:
(1.2) przen. opowiadanie się za jakąś wartością, przekonaniem

albo:

wielki, często przesadny szacunek okazywany komuś lub czemuś

Czyli raczej wynika, że jest kwestią dość subiektywną, co jest kultem, a co nie jest, bo i oddawanie czemuś czci to kwestia bardzo subiektywna, chyba że ktoś ma problemy z własnym zdaniem i czuje się zobowiązany akceptować wolę ogółu, bądź jakiejś uznawanej za wyższą w hierarchii jednostki, to wtedy może płakać, że ktoś powiedział, że coś nie jest kultem i jak tak można.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4246
Rejestracja: 7 lata temu

DiabelskiDom rok temu

Aha, czyli znowu naginanie rzeczywistości pod swoją narrację, bo jednak cała dyskusja ostatnich dni zaczęła się od tego, że Vader to żaden kultowy zespół, bo ktoś nie umie ogarnąć, że jest dokładnie tak, jak zacytowałeś.

Warto też dodać, że mamy tu mocne zaprzeczenie samemu sobie bo j/w oraz fakt, że np De Profundis nie może być kultowe, bo ktoś tak uważa ;) A, no i też fakt, że ponieważ w latach dwutysięcznych było pajacowanie w necie, to z automatu ma potwierdzać tezę że kultowy być nie może ;)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 2534
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot rok temu

W "Wybierając Śmierć", a dokładniej w liście płyt, które należy znać byla właśnie wyżej wymieniona. Słówko o słynnej demówce Vadera, która się rekordowo sprzedała też było, ale to przecież żaden kult, a beka.
Non Stop Kolor!

Browar, knajpa, dupy i metal!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17609
Rejestracja: 7 lata temu

yog rok temu

Nie wiem, kto napisał, że Vader to żaden kultowy zespół, bo ja napisałem, że kultowy może dla emerytów i małolatów, którzy zaczynają dopiero słuchać metalu i trafiają na kapelę znaną z tego, że jest znana za granicą. Zresztą o demówkowych czasach też napisałem, że może wtedy był dla ludzi kultem, ale dla mnie - w czasach jak każdy kuc w szkole chodził w koszulkach Litany - nie był (skoro chodzili w koszulkach Litany to może dla nich był?). Ja chodziłem z naszywką Tiamatu z pentagramem i krzyżami. Dziękuję za uwagę.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 2534
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot rok temu

Litany to ostatnia z kultowych, choc ja uważam, że ostatnią jest Revelations. Kucem nigdy nie bylem mentalnie, wizerunkowo raptem kilka lat, więc jak mam z tym żyć?
Non Stop Kolor!

Browar, knajpa, dupy i metal!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17609
Rejestracja: 7 lata temu

yog rok temu

To nie mój problem.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4246
Rejestracja: 7 lata temu

DiabelskiDom rok temu

Aha, czyli dlatego, że ktoś coś robił, w czymś chodził, coś powiedział to uznałeś, że to nie kult. OK. Dobrze, że ja określam mianem "kultowe" płyty, które mi się bardzo podobają i nie dorabiam sobie tła w postaci tego, kto co nosił albo co się pisało w necie, uff! Jak to było z tym własnym zdaniem i akceptowaniem woli ogółu...?
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17609
Rejestracja: 7 lata temu

yog rok temu

Uznałem, że dla mnie to nie kult, bo słyszałem Live in Japan na obozie w pierwszej klasie gimnazjum i mi się za bardzo nie podobało oprócz tego, że "mocne", jak i nic innego spod tego szyldu, co słyszałem później, ale widzę zawsze u Ciebie musi być argument typu laska vejderówka dała mi kosza. Może po prostu nie słuchałem muzy, którą sprzedawali w kiosku razem z kasetami disco polo, tylko szukałem sobie w necie tego, co mnie bardziej interesowało względem klimatu, a Vader do tych kapel nigdy nie należał, w przeciwieństwie do Tiamat, które może było bliżej starego Paradise Lost, które znałem przed Vaderem, może było bliżej do Pink Floyd, które znałem z nagranego na VHS koncertu Pulse z TVP2, a może to po prostu obiektywnie ciekawsze muza, mająca więcej tzw. duszy.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 4007
Rejestracja: 7 lata temu

Pioniere rok temu

@DiabelskiDom kult czczony przez jedną jednostkę to żaden kult - twa definicja nieco trąci lipą i jest podejrzanym atakiem zazdrości, wymierzonym w @yogiego, zresztą niezbyt udanym.
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 2046
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł rok temu

... no ale gdzie na wildhoney ta stal, jęki dusz w kotłach piekielnych smażonych, której cześć trzeba oddawać (o czym w słowniku nie wspomniano) a może odlewać, nie oddawać...

Ja odlewam się... sorry zaczynam offtopa.

i jak się te zespoły czci, jaki jest rytułał?

:D


A tak z innej beczki. Starsi koledzy, wychowani na thrash, death i często przerzucający się na nową wtedy extremalną norweską modę, w latach 90 żadnych tych ewolucji tiamatów, anathem, therionów często w ogóle nie uznawali. pozery. młodzież musiała uważać bo za podawanie tych nazw można było w zęby wyrwać bo to nie był już metal, tylko muza dla cip. To chyba dlatego że sprzed czasów gimnazjum, gdy podstawówka trwała 8 lat...

:D

;)
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4246
Rejestracja: 7 lata temu

DiabelskiDom rok temu

Pioniere pisze:
rok temu
@DiabelskiDom kult czczony przez jedną jednostkę to żaden kult - twa definicja nieco trąci lipą i jest podejrzanym atakiem zazdrości, wymierzonym w @yogiego, zresztą niezbyt nieudanym.
Dobrze, że ja jeden na świecie uważam tę płytę za kultową!

PS. Zazdrości? O co? Ale jak niezbyt nieudany, to dobrze, lepiej jak coś jest niezbyt nieudane niż niezbyt udane, fakt.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 2046
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł rok temu

mnie wychodzi ze gimnazjum to jest kult nad kulty.
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17609
Rejestracja: 7 lata temu

yog rok temu

Obręcze kotłów otwierających Whatever that Hurts kute były ze stali miecza dzierżonego przez Conana.

Rytuał jest prosty - napierdalasz głośno, kilka dni z rzędu, możesz do tego dodać jakieś kadzidełka ziołowe.

Nie miałem kolegów metalowców, którzy by mi mówili co tak, a co nie, dlatego kulty definiowalem sobie sam i dojrzewałem i wyrastałem z nich we własnym tempie.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 4007
Rejestracja: 7 lata temu

Pioniere rok temu

DiabelskiDom pisze: Dobrze, że ja jeden na świecie uważam tę płytę za kultową!
... ale jaką płytę?
DiabelskiDom pisze: PS. Zazdrości? O co? Ale jak niezbyt nieudany, to dobrze, lepiej jak coś jest niezbyt nieudane niż niezbyt udane, fakt.
Chyba zazdrości o obycie z kultowością? Nie mam pojęcie. A z niezbyt nieudany to literówka, nie wykasowałem przedrostka "nie", sprzed "udanym", zmieniając treść zdania. Już poprawiam.
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 2046
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł rok temu

piękna dzisiaj pogoda, ptaszki ćwierkają, słonko świeci, niby melancholijnie, ale w gruncie rzeczy pozytywnie, relaksacyjnie. włączę sobie gaję i wildhoney a potem pozastanawiam co było pierwsze, teledyski toola czy tiamat z powyższej płyty.
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 1769
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask rok temu

Kozioł pisze:
rok temu
teledyski toola czy tiamat z powyższej płyty.
Tak, też mi się jedno z drugim skojarzyło kiedyś..choć Amerykanie to dla mnie tylko uzupełnienie i powiedzmy odskocznia a Wildhoney i Głębszy Rodzaj Drzemki to KULT🤘
Jestem niemal pewny że kolesie z Tool musieli widzieć klip do Whatever That Hurts
There's something growing in the trees__Through time war prevails_____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
________Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
____Face the consequence alone
____With honour - valour - pride
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17609
Rejestracja: 7 lata temu

yog rok temu

Teledysk do Sober wyszedł rok wcześniej od Wildhoney, a epka Gaia to profanacja tego kawałka, jebać ją maczetami.

O Sober:
Nirvana frontman Kurt Cobain claimed the video was a “shameless ripoff” of the stop-motion animations by filmmakers the Brothers Quay.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4246
Rejestracja: 7 lata temu

DiabelskiDom rok temu

Pioniere pisze:
rok temu
Chyba zazdrości o obycie z kultowością? Nie mam pojęcie.
No to jak nie masz pojęcia, to co się wtrącasz kiedy sobie rozmawiamy i przytykujemy? Jakbyś czytał uważnie wątek jeden i drugi, to byś wiedział o czym jest rozmowa i do czego się kto przypierdolił.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 2046
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł rok temu

yog pisze:
rok temu
Teledysk do Sober wyszedł rok wcześniej od Wildhoney, a epka Gaia to profanacja tego kawałka, jebać ją maczetami.
zakładam że pierwsze to cycat z wiki a drugie? gdzie tak napisali, czy kombajn uważał..???????
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17609
Rejestracja: 7 lata temu

yog rok temu

O kombajnie to cytat z wiki, o muzyce to cytat ze mnie, a o tym, który teledysk był pierwszy, to cytat z faktów.

EP zawiera video edit, który ucina najlepszy fragment całego Wildhoney i jedno z najlepszych solo w historii metalu - pierdolone drugie solo z Gaia (dla mnie - najlepsze). Zaorać i zasypać wapnem tę epkę.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 4007
Rejestracja: 7 lata temu

Pioniere rok temu

DiabelskiDom pisze:
rok temu
No to jak nie masz pojęcia, to co się wtrącasz kiedy sobie rozmawiamy i przytykujemy? Jakbyś czytał uważnie wątek jeden i drugi, to byś wiedział o czym jest rozmowa i do czego się kto przypierdolił.
Mam takie samo prawo do przypierdalania się, jak i ty, a skoro wypaczasz ogólne przyjęte definicje, formując je pod siebie, wiec się przypierdalam do twego przypierdalania się do yoga, z którym również nie do końca zgadzam się, ale to kwestie wyłącznie gustu, a w tej materii nie ma o co się spierać.
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 2046
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł rok temu

to po co się spierać? :D

yog pisze:
rok temu
O kombajnie to cytat z wiki, o muzyce to cytat ze mnie, a o tym, który teledysk był pierwszy, to cytat z faktów.

EP zawiera video edit, który ucina najlepszy fragment całego Wildhoney i jedno z najlepszych solo w historii metalu - pierdolone drugie solo z Gaia (dla mnie - najlepsze). Zaorać i zasypać wapnem tę epkę.
W Fakcie była recka albo coś o tool i wildhoney?
Co do tego prawie najlepszego w metalu sola to bym się spierał :D
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 5394
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz rok temu

To ja też się przywalę bo nie znam tego hitu😉
Vexatus pisze:
rok temu
a taki "Ambient Entity" to już jest niezły hicior.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 3872
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot rok temu

Nic tu nie rozumiem. Co jest kultem, co tu robi Vader, dlaczego kawałek będący edit jest profanacją, skoro z założenia jest skróconą wersją...

Na starym forum Rychu założył wątek czy Clouds się broni i czy nie jest obmierzłe. ;-)
Takie tam było pastwienie się nad klasycznymi płytami, co prawda nie zgadzałem się, że to tylko sentyment, ale sama dyskusja była fajna.
Tu zaś nie wiem, do czego prowadzi taki argument, że coś jest kultowe?
@Pioniere DD sobie robi jaja z takich totalnie subiektywnych założeń Yoga i ja go rozumiem.
ps. proponuje przejrzeć stare podsumowania, taki Wildhoney byl np. zarówno w najlepszej płycie i w rozczarowaniu. ;-)
Ot, prawdy nt. płyt na przestrzeni lat.
ps. podobną "rehabilitację" przeszło wiele płyt. ;-)
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 2780
Rejestracja: 7 lata temu

dj zakrystian rok temu

Ja tylko wspomnę, ze DKOS i Wildhoney, to płyty wybitne. Co ciekawe, Edlund znany z pociągu do butelki, tworząc owe dzieła, zapodawał grzybki i marychułanę. Kiedy wpadł w cug alkoholowy, Tiamat zmienił kurs na przebojowe granie. Takie Judas Christ czy Prey, to cholernie wpadające w ucho hiciory. Melodie niczym w pop mjuzik, ale podane po gotycku i kowbojsku. Ostatnia płyta Tiamat, to ukłon dla Sisters of Mercy. Szkoda gościa, że popada w nałogi i robi kichę na koncertach, ale jak wspomniano wyżej, bez tych odjazdów nie byłoby wielu świetnych płyt Tiamat.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 6419
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej. Specjalista ds. Złej Reklamy.

Vexatus rok temu

Hajasz pisze:
rok temu
To ja też się przywalę bo nie znam tego hitu😉
Vexatus pisze:
rok temu
a taki "Ambient Entity" to już jest niezły hicior.
Nowy telefon z autokorektą + grube paluchy - miało być Ancient, wpisałem Amcient, zamieniło na Ambient... :)



Zajebisty kawałek. Tutaj w wersji live z niespodziewanką na końcu.
Hosanna w (ś)fińskim okopie!!! :twisted:
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17609
Rejestracja: 7 lata temu

yog rok temu

Zsamot pisze:
rok temu
dlaczego kawałek będący edit jest profanacją, skoro z założenia jest skróconą wersją...
Bo nie mając, kierwa, najlepszego fragmentu, z założenia jest profanacją?
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 2046
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł rok temu

zespół sam siebie sprofanował? to dopiero kult i lepiej niż black metal :D
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17609
Rejestracja: 7 lata temu

yog rok temu

Taaaak, bo każdy zespół w historii muzyki sam sobie ucinał kawałki, żeby się zmieściły w 3,5 minutach dla radia albo teledysku. Na pewno Century Media nie miała w przypadku teledysku Gaia nic do gadania i dowiedziała się już po fakcie :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 2046
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł rok temu

założę się że chłopacy wstydzą się tej epki i wcale nie przydała się przy promocji pełnego krążka. miałem koszulek tejże plamy na honorze. taki ze mnie troll 8-)
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 5394
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz rok temu

Kozioł pisze:
rok temu
założę się że chłopacy wstydzą się tej epki
Pewien Szwed też wstydził się swojej wczesnej twórczości.
GRINDCORE FOR LIFE

Wróć do „Metalownia”