Awatar użytkownika
Bartz Blaue Reiter
Master Of Puppets
Posty: 106
Rejestracja: 3 lata temu

Moonspell

Bartz Blaue Reiter 3 lata temu

Obrazek
Miałem duży problem z przypisaniem tego zespołu do działu. Przez wzgląd na pierwsze dokonania, bez wahania dałbym black metal, ale przez wzgląd na to co ostatnio wydają, nie ma tam dla nich miejsca, więc chyba Metalownia będzie dobra (ewentualnie "beka, jaja").

Dla mnie zespół mający na koncie kilka na prawdę znakomitych pozycji. Od demówki przez "Wolfheart" do "Sin/Pecado" było świetnie. Na ostatni z wymienionych widać jednak było, że mocno eksperymentują i zmieniają kierunek. Po grzechu, właściwie kompletnie się posypali w moich oczach. Co prawda są poszczególne kawałki z późniejszych płyt, które trzymają poziom, (no i płyta "Under Satanae" z nowymi aranżacjami demówek) to jednak reszta stała się kompletnie asłuchalna. Strasznie mi szkoda, że zespół, który nagrał "Alma Mater, "Mephisto" czy "Let the children cum to me" stał się takim koszmarnym gunwem.

Skład:
Miguel Gaspar - Drums (1992-present) ex-Decayed
Pedro Paixão - Keyboards, Samples, Programming (1992-present), Guitars (2003-present) Orfeu Rebelde, ex-Dæmonarch
Fernando Ribeiro - Vocals (1992-present) Orfeu Rebelde, ex-Dæmonarch, ex-Morbid God, ex-Langsuyar & Euthymia
Ricardo Amorim - Guitars (1995-present), Keyboards (2006, 2014) ex-Dæmonarch, ex-Paranormal Waltz, ex-Rotting Christ (live)
Aires Pereira - Bass (2004-present) Malevolence, ex-Ironsword
▼ Byli muzycy
Ares - Bass (1992-1997) Witchbreed, ex-Bactherion, ex-Morbid God, Deepskin, ex-Filii Nigrantium Infernalium, ex-Mons Lvnae
Malah - Guitars (1992-1993) ex-Millennium, ex-Incarnated, ex-Morbid God, [f.e.v.e.r.], ex-Filii Nigrantium Infernalium
Mantus - Guitars (1992-1995) ex-Morbid God, ex-Extreme Unction, ex-Filii Nigrantium Infernalium
J.M. Tanngrisnir - Guitars (1993-1995) Ironsword, ex-Adamantine, ex-Alastor, ex-Decayed, ex-Filii Nigrantium Infernalium
Sérgio Crestana - Bass (1997-2003) ex-Dæmonarch
▼ Muzycy koncertowi
Carmen Susana Simões - Vocals (female) (2007-present) Earth Electric, ex-Ava Inferi, ex-Aenima, ex-Isiphilon, ex-Poetry of Shadows
Mariangela Demurtas - Vocals (female) (2013, 2016, 2017-present) Tristania, ex-Karmaflow (live), Ardours, Art of Departure, ex-Alight, ex-Reel Fiction, ex-Luminosa, ex-Yossi Sassi Band (live)

Sílvia - Vocals (female) ex-Sarcastic
Maxi Nil - Vocals (female) (2008-2009) Jaded Star, ex-Elysion, ex-On Thorns I Lay, ex-Visions of Atlantis
Dyskografia:
1993 - Mortuary Vol. 1 [split]
1993 - Anno Satanæ [demo]
1994 - Goat on Fire / Wolves from the Fog [single]
1994 - Under the Moonspell [EP]
1995 - Under the Moonspell / Dark Opera of the Ancient War Spirit (Or Search the Light) [split]
1995 - Wolfheart
1996 - Irreligious
1996 - Opium [single]
1997 - Sin / Pecado [single]
1997 - Out of the Dark - Live Compilation [split]
1997 - 2econd Skin [EP]
1998 - Sin / Pecado
1999 - Butterfly FX [single]
1999 - The Butterfly Effect
2001 - Nocturna [single]
2001 - Darkness and Hope
2003 - Everything Invaded [single]
2003 - The Antidote
2006 - Finisterra [single]
2006 - Memorial
2007 - The Great Silver Eye [kompilacja]
2007 - Under Satanæ
2008 - Night Eternal
2008 - Lusitanian Metal [live]
2008 - Lusitanian Metal [video]
2012 - Anno Satanæ [split]
2012 - Alpha Noir
2015 - The Last of Us [single]
2015 - Breathe (Until We Are No More) [single]
2015 - Extinct [single]
2015 - Extinct
2015 - Original Album Collection [boxed set]
2017 - Todos os Santos [single]
2017 - In Tremor Dei [single]
2017 - Evento [single]
2017 - 1755
2018 - Lisboa Under the Spell [live]
2018 - I'll See You in My Dreams [EP]
2019 - Scorpion Flower [single]
2019 - Promo 1992 / Anno Satanæ [kompilacja]

PS
A to już w ogóle jest bez komentarza: https://www.youtube.com/watch?v=J7QQKQyVAUg

MA: https://www.metal-archives.com/bands/Moonspell/61
BC: https://moonspell.bandcamp.com/music
nie wiem

Tagi:
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12533
Rejestracja: 3 lata temu

yog 3 lata temu

Ich demo jako Morbid God to był mój pierwszy srogi bleczur ;D Sin/Pecado najlepsze, reszty od lat za wiele nie słucham, choć w gimbazie/początkach liceum była to jedna z moich ulubionych kapel.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1526
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 3 lata temu

Mały watek wspomnieniowy:

Pewnego dnia, w początkach liceum, kumpel co grosza zawsze miał sporo - jedynak... - przywiózł kolejną porcję kaset kupionych w ciemno. M. in. Dissection i split - wtedy tego określenia nie używaliśmy - Daemonium i właśnie Moonspell. Po prostu szok, co za zajebista muza, ... Płytę rozpoczynał orientalny wstęp, inwokacja islamska i heja! Bardzo szybko w Metal Hammerze była reklama debiutu - Wolfheart. Ja polowałem długo na kasetę w limitowanej wersji z folkowym (powiedzmy) bonusem. Irreligous tylko podbił temat. Niby inny, ale nadal muza zajebista.

Sin/Pecado mnie cholernie rozczarował. poza paroma utworami. zresztą wtedy Mystic wszedł z masą kapel, to i sobie człowiek musiał odpuścić półśrodki.

Za to Efekt motyla mnie całkowicie porwał. może i ma parę dłużyzn, za to ma genialny klimat. coś jak My Dying Bride na 34,... %

Potem już był średniawy Darkness... I tak to już z nimi jest. Niby mam wiele do zarzucenia, ale z drugiej strony niemal wszystkie albumy, prócz ostatniego, mam na półce. I chętnie wracam. ;)

Jedynie nie mam ochoty na koncerty - nigdy nie byłem zadowolony. Ani klimat ani oddanie konstrukcji na deskach nie spełniło moich - skromnych - oczekiwań. Może w tym roku na Metalmanii będzie inaczej? Oby. ;)

1994 - Under The Moonspell - 10/10
1995 - Wolfheart - 10/10
1996 - Irreligious - 10/10
1998 - Sin Pecado - 6/10
1999 - The Butterfly Effect - 8/10
2001 - Darkness and Hope - 6,5/10
2003 - The Antidote - 7,5/10
2006 - Memorial - 7,6/10
2008 - Night Eternal - 8,5/10
2008 - Lusitanian Metal [live] - 7/10
2012 - Alpha Noir - 8,5
2012 - Omega White - 7,5
2015 - Extinct - 4/10
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Bartz Blaue Reiter
Master Of Puppets
Posty: 106
Rejestracja: 3 lata temu

Bartz Blaue Reiter 3 lata temu

Zsamot pisze:Mały watek wspomnieniowy:

Sin/Pecado mnie cholernie rozczarował. poza paroma utworami. zresztą wtedy Mystic wszedł z masą kapel, to i sobie człowiek musiał odpuścić półśrodki.
Tsoooo...? To z kolei dla mnie Sin jest albumem mega, a Efekt Motyla to męczenie buły :mrgreen:

Co do koncertów mam podobnie. Zwłaszcza teraz, kiedy ich dorobek został zalany kiepskimi szlagierami, które później są męczone na koncertach. Dla samego Alma Mater żal trochę wydawać kilkadziesiąt zł.

Mam też koncertówkę z Katowic, która jest no co by nie mówić, dość słaba. Przy czym publiczność też nie dopisała entuzjazmem.
nie wiem
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12533
Rejestracja: 3 lata temu

yog 3 lata temu

W studio tvp2 po premierze Wolfheart dali dobry show :P mam gdzieś ripa

Sin/Pecado to lirycznie i muzycznie najlepszy i najrówniejszy z ich albumów ;p
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1526
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 3 lata temu

Bartz Blaue Reiter pisze:
Zsamot pisze:Mały watek wspomnieniowy:

Sin/Pecado mnie cholernie rozczarował. poza paroma utworami. zresztą wtedy Mystic wszedł z masą kapel, to i sobie człowiek musiał odpuścić półśrodki.
Tsoooo...? To z kolei dla mnie Sin jest albumem mega, a Efekt Motyla to męczenie buły :mrgreen:

Co do koncertów mam podobnie. Zwłaszcza teraz, kiedy ich dorobek został zalany kiepskimi szlagierami, które później są męczone na koncertach. Dla samego Alma Mater żal trochę wydawać kilkadziesiąt zł.

Mam też koncertówkę z Katowic, która jest no co by nie mówić, dość słaba. Przy czym publiczność też nie dopisała entuzjazmem.
Efekt motyla jest nowatorski. To jest cały czas aktualna muza, nic się nie zestarzała. A te gotyckie płyty trącą myszką. Nie jest to wadą, podkreślę.

Ten koncert w Katowicach był nudnawy. ;)

Ten koncert w Krakowie był super.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Bartz Blaue Reiter
Master Of Puppets
Posty: 106
Rejestracja: 3 lata temu

Bartz Blaue Reiter 3 lata temu

Okej, ale przecież Sin/Pecado już było nowatorskie. Bardzo mocno się różni od Irreligious. Zwłaszcza jeżeli chodzi o dojrzałość muzyczną.
nie wiem
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1526
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 3 lata temu

Ja tę płytę odebrałem jako wpływ Century Media, komerchę i tyle.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2000
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 3 lata temu

Na początek muszę wylać z babki tańczącej "Night Eternal", którą @Bartz zamieścił w poście rozpoczynającym. Jak ktoś nie widział to odpalać i na trening hahahahahah. Co do muzy, to Moonspell zawsze w moich rankingach był za plecami tych naprawdę wielkich w gatunku. Troszkę na swoje życzenie, poszli razem z modą i się nieźle na tym przejechali. Bo chociaż Anathema nawet diametralnie zmieniła styl, to potrafiła ewoluować z ciężkiego metalowego kokona, na przepięknego, delikatnego motyla, który potrafi oczarować swoją krasą. Moonspell mam wrażenie się w tym wszystkim pogubił i choć dwa pierwsze albumy praktycznie, dla mnie wyczerpują to co w kapeli najlepsze, to mimo wszystko w miarę mam do nich sentyment i potrafię posłuchać każdej płyty. Nie traktując ich jako dzieła, a po prostu muzyczną rozrywkę.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1526
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 3 lata temu

ps
A to już w ogóle jest bez komentarza

Ale ja nie rozumiem, co ma być za zarzut ten taniec z tego klipu, a jego powiązanie z muzą Moonspell. Jakbym nakręcił filmik jak myję wannę przy Bathory , to obniżałoby rangę kapeli??? Wg mnie to dziwaczne myślenie.

Klip jest tutaj:



Daleko mu do ideału, ot sztampa nagrana na ekranie, gdzie potem wstawiono resztę. Nędza.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12533
Rejestracja: 3 lata temu

yog 3 lata temu

Do Everything Invaded bardzo spoko klip był ;p
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1526
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 3 lata temu

Owszem, pomijając, że ten klip był z płyty, która była ostrym powrotem do cięższego grania, ale bez silenia się na resentymenty.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Bartz Blaue Reiter
Master Of Puppets
Posty: 106
Rejestracja: 3 lata temu

Bartz Blaue Reiter 3 lata temu

Zsamot pisze:
ps
A to już w ogóle jest bez komentarza

Ale ja nie rozumiem, co ma być za zarzut ten taniec z tego klipu, a jego powiązanie z muzą Moonspell. Jakbym nakręcił filmik jak myję wannę przy Bathory , to obniżałoby rangę kapeli??? Wg mnie to dziwaczne myślenie.
A ja nie rozumiem czego tu można nierozumieć. Chodzi o podśmiechujkę z mrocznej karyny trzęsącej tyłkiem do NE.

Klip jest tutaj:



Daleko mu do ideału, ot sztampa nagrana na ekranie, gdzie potem wstawiono resztę. Nędza.
Teledyski metalowe to generalnie śliski temat, jednak Moonspell tak od "Night Eternal" pod tym względem odwala niezłą cepeliadę (może poza "White Skies")
nie wiem
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1526
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 3 lata temu

Tyle że nijak się ma to do kapeli, bo zrobiła to osoba zewnętrzna... Tak każda kapele można obśmiać, wystarczy poszukać jakiegoś debila na YT.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Bartz Blaue Reiter
Master Of Puppets
Posty: 106
Rejestracja: 3 lata temu

Bartz Blaue Reiter 3 lata temu

Nie no nie dam sobie rady. Ty na prawdę musisz każdą pierdołę, obok której każdy inny user przejdzie obojętnie, roztrząsać z uporem godnym lepszej sprawy? :lol:
nie wiem
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12533
Rejestracja: 3 lata temu

yog 3 lata temu

Bartz Blaue Reiter pisze: Teledyski metalowe to generalnie śliski temat, jednak Moonspell tak od "Night Eternal" pod tym względem odwala niezłą cepeliadę (może poza "White Skies")
Hahahaha no kurwa, tam to poszli po całości :D Ogólnie to ja nawet takie chujowe przeboje jak Scorpion flower (co to jest też token of death) lubię, ale od ładnych paru lat (chyba Memorial) się chłopcy mocno gubią.

No ale chuj, do Kato chyba trzeba będzie się śmignąć na Wolfheart/Irreligious, bo to dla mnie gimnazjalny kult. Mam tylko nadzieję, że obędzie się bez Ravens Claws.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2000
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 3 lata temu

yog pisze:do everything invaded bardzo spoko klip był ;p
Ta vivowski hit jeszcze, zawsze tylko mnie denerwowało, że tak mocno skrócili sam kawałek do teledysku, bo to nawet zacna pieśń, przynajmniej ja lubię ;)
"Between Shit and Piss we are Born"
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 978
Rejestracja: 3 lata temu

PanLisek 3 lata temu

Pierwsza epka Under the Moonspell i Sin/Pecado świetne. Wolfheart dobre. Reszta nie istnieje.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1526
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 3 lata temu

Nie rozumiem tej atencji dla Sin/ Pecado przy niedocenieniu innych płyt...
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
synu
Moderator globalny
Posty: 325
Rejestracja: 3 lata temu

synu 3 lata temu

Najlepszy Moonspell to ten :twisted:

PanLisek
Moderator globalny
Posty: 978
Rejestracja: 3 lata temu

PanLisek 3 lata temu

Zsamot pisze:Nie rozumiem tej atencji dla Sin/ Pecado przy niedocenieniu innych płyt...
Przecież Sin/Pecado jest niemalże idealny (albo nawet i idealny).
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2349
Rejestracja: 3 lata temu

DiabelskiDom 3 lata temu

Jeden z największych regresów w historii metalu.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 915
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Poznań

CzłowiekMłot 3 lata temu

No niestety. Dekadę temu byli jedną z tych ulubionych kapel. Najwyżej ceniłem "Irreligious", "The Antidote" i "Memorial", chyliłem czoła za "Wolfheart" i "Under Satanae" i nie wiem jak mogli się tak spierdolić. :cry:

Musze wreszcie posłuchać tego "Sin/Pecado", ale przez moją obecną awersję do Portugalczyków, wiem, że szybko to nie nastąpi :D
Awatar użytkownika
Bartz Blaue Reiter
Master Of Puppets
Posty: 106
Rejestracja: 3 lata temu

Bartz Blaue Reiter 3 lata temu

http://www.fakt.pl/hobby/muzyka/wywiad- ... za/07bwwcz

Ty Fernando krytyku, pisu przeciwniku

Spodobał mi się cytat:
Nie wiem, może moja postawa faktycznie nie jest typowa dla muzyka black metalowego, ale jakoś nie martwię się o swoją własną seksualność. Nie angażuję się w wiele politycznych rzeczy, ale działam w tych kwestiach, które uważam za bardzo ważne, jak właśnie walka z przemocą domową.
A to Ci dopiero
nie wiem
borsuk
Master Of Puppets
Posty: 138
Rejestracja: 3 lata temu

borsuk 3 lata temu

Wolfheart uwielbiam (ile lat ja w ceracie z okładką się nachodziłem) Sin/Pecado też, a reszty nie posiadam. Irreligious muszę sobie kiedyś sprawić, bo słuchałem dosłownie ze 2 razy, reszta mnie nie interesuje.
Widzew Łódź-Bałuty Pany
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1526
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 3 lata temu

Miałem wielkie obawy o ich koncert na Metalmanii, bo poprzednie dwa, też zresztą na Metalmanii i lata temu na trasie z Therion w Poznaniu, zaliczam do koszmarnych.

Tymczasem zainwestowali chłopaki w podróż sentymentalną i było rewelacyjnie. Set oparty wyłącznie o dwie pierwsze pyty plus stosowna choreografia dały naprawdę udany efekt. Teraz pozostaje czekać na nowy album. Liczę, ze po poprzednim koszmarku będzie to inne oblicze tej kapeli.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
borsuk
Master Of Puppets
Posty: 138
Rejestracja: 3 lata temu

borsuk 3 lata temu

Zsamot pisze:
3 lata temu
1995 - Wolfheart - 10/10
1996 - Irreligious - 10/10
1998 - Sin Pecado - 6/10
te 3 płyty posiadam, wszystkie uwielbiam, nie wiem jak to się stało, ale pozostałych w ogóle nie znam.
Widzew Łódź-Bałuty Pany
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1526
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 3 lata temu

Powiem Tobie, że zachęcam, pewnie połowa odpadnie, ale coś wartego uwagi znajdziesz. Kapela szuka, czasem poza moimi oczekiwaniami, ale jednak działa. ;)
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
borsuk
Master Of Puppets
Posty: 138
Rejestracja: 3 lata temu

borsuk 3 lata temu

może się jakoś zbiorę, aczkolwiek nie mam ostatnio ochoty na odkrywanie nowego, wolę sobie przypominać to, co już znam, ale może mi się odmieni kiedyś.
Widzew Łódź-Bałuty Pany
Awatar użytkownika
Pogan696
Fallen Angel Of Doom
Posty: 303
Rejestracja: 3 lata temu

Pogan696 3 lata temu

Z Moonspell to było różnie, ale jak coś grali to raczej dupy nie dawali. Jest to kapela charakterystyczna i ciężko porównać ich twórczość do innych bandów. Jedna z nielicznych "klasycznych", której dyskografię mogę przesłuchać bez skrzywienia. Każdy long wart jest odsłuchu. Dla mnie ma podobną wartość jak My Dying Bride.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2349
Rejestracja: 3 lata temu

DiabelskiDom 3 lata temu

A ja bym właśnie powiedział, że ich twórczość to cofnięcie się w rozwoju jak mało co. "Antidote" było ostatnim dobrym materiałem a wszystkie nagrane później są takim ciągnącym się jak glut, wymęczonym tłuczeniem pseudomrocznego grania. Do pierwszych dwóch toto nawet pół startu nie ma.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12533
Rejestracja: 3 lata temu

yog 3 lata temu

DiabelskiDom pisze:
3 lata temu
"Antidote" było ostatnim dobrym materiałem a wszystkie nagrane później są takim ciągnącym się jak glut, wymęczonym tłuczeniem pseudomrocznego grania. Do pierwszych dwóch toto nawet pół startu nie ma.
Po Antidote jeszcze był niezły Memorial, dalej to już trochę popadli w samoośmieszenie (choć najebany mogę i hitów w stylu Scorpion Flower posłuchać chętnie). Od ładnych paru lat już zupełnie mi nie po drodze z tym, co tworzą. W gimbazie to mój ulubiony zespół był przez jakiś czas.

Najlepszy Moonspell to oczywiście Sin/Pecado.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1166
Rejestracja: 3 lata temu

pp3088 3 lata temu

Kontrowersje wprowadzam, proszę uważać i czytać. Najbardziej z repertuaru Moonspell, poza oczywistym Sercem Wilka, lubię: Memorial oraz Darkness and Hope. Tak DaH - fajny dynamiczny album gothic metalowy. Firewalking i Noctura to genialne piosenki. Ostatni album który mi się podobał to Night Eternal - pierwsza trójka, ze wskazaniem na tytułowy, Spring of Rage czy First Light to granie jakie bardzo mi odpowiada. Właśnie ta płyta leciała i zrewidowałem swoją opinię o ponad 1 "gwiazdkę" do góry(z 6 do 7,5). Irreligious nigdy mnie nie porwał do końca, zaczyna się mocno ale potem zbyt męczące jest to nagranie. Sin Pecado - fajny eksperyment, ale nie jestem jakimś ogromnym fanem, to samo TBE tylko tam oczywiście trochę gorzej.

Najgorsze placuchy w ich dyskografii to ostatni Extinct i Omega White. Zwłaszcza Extinct jest gówniany, nudny i wtórny do bólu. Pierwsze dwa-trzy kawałki z Extinct są spoko, przy reszcie było mi wstyd tego słuchać.

Generalnie widzę Moonspell jako zespół który najlepsze utwory umieszcza na drugim lub trzecim miejscu w trackliście.

Z drugiego miejsca są to następująco: Opium, HandmadeGod, Butterfly FX, Night Eternal, Finisterra, Tenebrarum Oratorium.

Z trzeciego miejsca: Nocturna, Everything Invaded, Medusalem, 2nd Skin.

Jedynym wyjątkiem z ich "hitów" jest 7-dma Alma Mater.

Konkludując, najlepsze na początek i mają dość sporo materiałów gdzie początek płyty jest znacznie lepszy niż koniec. Gdyby to lepiej poszatkować, nie byłoby tego tak chamsko słychać.

1993 - Anno Satanæ - 4/10 - gówno słychać
1994 - Under The Moonspell - 8/10
1995 - Wolfheart - 8,5/10
1996 - Irreligious - 6/10
1998 - Sin Pecado - 7/10
1999 - The Butterfly Effect - 6/10
2001 - Darkness and Hope - 8/10
2003 - The Antidote - 6,5/10
2006 - Memorial - 8/10
2008 - Night Eternal - 7,5/10
2012 - Alpha Noir - 5/10
2012 - Omega White - nie znam
2015 - Extinct - 3/10
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12533
Rejestracja: 3 lata temu

yog 3 lata temu

W przypadku Irreligious Twoja teoria wysiada, bo o ile Opium to pewnie najbardziej wpadający w ucho hit, to najlepszymi kawałkami na płycie są trzy ostatnie: Mephisto, Herr Spiegelmann i Full Moon Madness. Jakbym miał 15 lat, to bym powiedział, że są genialne. Chociaż w sumie bardzo blisko im do tego. Wspaniały bas i perkusja tam jest i chyba najlepsze wokale Fernando w karierze. Niestety tuż przed nimi jest z kolei jeden z najgorszych kawałków kapeli - Raven's Claws będące zbrodnią na muzyce. Poza tym intro do płytki świetne, niestety środek raczej średni, a już Ruin & Misery jest prawie tak kiepskie, jak Raven's Claws.

Sin/Pecado z wspaniałym, niesamowitym i niebywale dopracowanym Let the Children Cum to Me... też lekko zaprzecza, jakoby Moonspellowi brakowało dobrych kawałków pod koniec płyt. Prócz HandmadeGod jest jeszcze świetna i zmysłowa (a to dopiero!) Eurotica, Magdalene (jaki bas tam jest!), Mute czy The Hanged Man. Jest to oczwiście - moim zdaniem - najlepszy, najrówniejszy, najciekawszy Moonspell.

Kult Wolfheart nigdy do mnie jakoś nie trafiał. Dobra płytka, ale bez przesady. Najlepsze kawałki to: Wilkołacza Maskarada, Trebaruna i, naturalnie, arcyhit - Alma Mater.

Demka (Anno Satanae i Morbid God - Serpent Angel) to dla mnie kult absolutny i chyba pierwsze zetknięcie z black metalem. Under the Moonspell już mniejszy, ale to bardzo dobre wydawnictwo, obiektywnie rzecz biorąc.

Do reszty raczej nie wracam, może czasem coś odpalę po pijaku z The Antidote, bo jednak Everything Invaded to gruby szlagier.

Te wszystkie Nocturny itp. kiedyś bardzo lubiłem, ale mi się przejadły/znudziły i nie pamiętam kiedy raz miałem pomysł, by czegoś z takiego Darkness & Hope posłuchać.

Memorial jak wychodził to mi się ostro podobał, ale też wieki nie słuchałem. Z Night Eternal to już średnio po drodze, ale po wódzie z ironicznym uśmieszkiem mogę sobie pośpiewać refren do Scorpion Flower, czemu nie.

Lubię wyć jak wilk po alkoholu. Niektóre kawałki tej kapeli słyszałem, zupełnie nie przesadzając, po 1000 razy.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 978
Rejestracja: 3 lata temu

PanLisek 3 lata temu

yog pisze:
3 lata temu
Jest to oczwiście - moim zdaniem - najlepszy, najrówniejszy, najciekawszy Moonspell.
Mamy chyba skrajnie różne gusta, ale zauważyłem że w tym jednym miejscu zgadzamy się w pełni :D

Dla mnie ten Moonspell jest lepszy niż wszystkie pozostałe razem wzięte (no może nie wliczając UtM).

Nie potrafię zrozumieć fenomenu Irreligious, każdy się zachwyca, a ja poza paroma fajnymi momentami słyszę tam tylko smęcenie dwudziestolatków którzy grając ze śmiertelną powagą smutno/mroczne nuty chcą poruszyć dziewczęce serca :D

Wolfheart lubię, choć bez wielkich zachwytów. W sumie najbardziej podobają mi się te 3 folkowe numery, czuć tam ducha Półwyspu Iberyjskiego.


Dla mnie ten zespół to jest fenomen. Popierdoliło im się w głowach na wysokości Sin/Peccado - wtedy Fernando myślał że jest Jezusem i pisał niezrozumiałe książki, ale było to takie popierdolenie wyższe, a potem popierdoliło im się drugi raz i doszli do wniosku że są jednak wampirami. Litości.

To tak jakby Bruegel w pewnym momencie zaczął malować tylko zabawne karykatury ołówkiem współczesnych mu polityków.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12533
Rejestracja: 3 lata temu

yog 3 lata temu

PanLisek pisze:
3 lata temu
Mamy chyba skrajnie różne gusta, ale zauważyłem że w tym jednym miejscu zgadzamy się w pełni :D
Kiedyś mieliśmy chyba bardziej zbliżone gusta niż dziś :P Ja popadłem na starość w kucostwo, a Ty - wręcz przeciwnie ;p
PanLisek pisze:
3 lata temu
Nie potrafię zrozumieć fenomenu Irreligious, każdy się zachwyca, a ja poza paroma fajnymi momentami słyszę tam tylko smęcenie dwudziestolatków którzy grając ze śmiertelną powagą smutno/mroczne nuty chcą poruszyć dziewczęce serca :D

Wolfheart lubię, choć bez wielkich zachwytów. W sumie najbardziej podobają mi się te 3 folkowe numery, czuć tam ducha Półwyspu Iberyjskiego.
Moonspell chciał poruszyć dziewczęce serca od Wolfheart przynajmniej, te wszystkie Werewolf Masquerade, Vampiria czy Trebaruna nawet to przecież takie "srogie granie do pościeli".
PanLisek pisze:
3 lata temu
Dla mnie ten zespół to jest fenomen. Popierdoliło im się w głowach na wysokości Sin/Peccado - wtedy Fernando myślał że jest Jezusem i pisał niezrozumiałe książki, ale było to takie popierdolenie wyższe, a potem popierdoliło im się drugi raz i doszli do wniosku że są jednak wampirami. Litości.

To tak jakby Bruegel w pewnym momencie zaczął malować tylko zabawne karykatury ołówkiem współczesnych mu polityków.
Mi się zdaje, że Butterfly FX to jest ich ostatni taki niezależny album (albo i Sin/Pecado), później to już Century Media zrobiła swoje.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3626
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 3 lata temu

yog pisze:
3 lata temu
Moonspell chciał poruszyć dziewczęce serca od Wolfheart przynajmniej, te wszystkie Werewolf Masquerade, Vampiria czy Trebaruna nawet to przecież takie "srogie granie do pościeli".
Skłaniam się bardziej ku wersji, że to znawcy od marketingu muzycznego z Century Media szeptali do uszek swoich podwładnych gdzie posłodzić a gdzie postraszyć.

Żaden zespół nie poruszył tak dziewczęcych serc jak autorzy A Witch Is Born.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12533
Rejestracja: 3 lata temu

yog 3 lata temu

Hajasz pisze:
3 lata temu
Żaden zespół nie poruszył tak dziewczęcych serc jak autorzy A Witch Is Born.
W takim wypadku gratulacje dla Sarcany, bo to ona napisała muzę do tego kawałka Gehenny.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 915
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Poznań

CzłowiekMłot 3 lata temu

Jedenasty album Portugalczyków zatytułowany "1755" ukaże się trzeciego listopada tego roku:

Obrazek

1. Em Nome Do Medo
2. 1755
3. In Tremor Dei (feat. Paulo Braganca)
4. Desastre
5. Abanao
6. Evento
7. 1 De Novembro
8. Ruinas
9. Todos Os Santos
10. Lanterna Dos Afogados

Tematem przewodnim nadchodzącej płyty będzie trzęsienie ziemi, które miało miejsce 1.11.1755 r. Wszystkie teksty będą napisane w rodzimym języku zespołu.
Awatar użytkownika
Pogan696
Fallen Angel Of Doom
Posty: 303
Rejestracja: 3 lata temu

Pogan696 3 lata temu

Niezły temat przewodni. 9 w skali Richtera, 90 tysięcy ofiar, tsunami wysokości 20 m. Trzęsienie miało też oddźwięk religijny. Ciekawe jak uniosą temat?
Decybel
Posty: 56
Rejestracja: 3 lata temu

Decybel 3 lata temu

pewnie nie uniosą, ostatni przyzwoity album nagrali w 2003 roku
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3146
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 3 lata temu

Bardzo lubię "Wolfheart" i ewentualnie demosy - z mojej perspektywy reszta mogłaby nie istnieć...
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1526
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 3 lata temu

A ja w nich wierzę. Nie wiem dlaczego, ale nawinie myslę, że po ostatnim tragicznym krążku, mają jakiś power, by zaskoczyć. I to pozytywnie. Koncert na Metalmanii dali w porządku, czym mnie zaskoczyli, zatem poczekam. Tak sobie na uboczu. ;) Bez wielkiego nastawiania. Koncept ciekawy.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12533
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 lata temu

Moonspell poleciał w polityczny metal :D

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pogan696
Fallen Angel Of Doom
Posty: 303
Rejestracja: 3 lata temu

Pogan696 2 lata temu

Kurna to naprawdę jest słabe... :).
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12533
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 lata temu

Rysowany teledysk Moonspella opowiadający historię jakichś boskich drgawek, czy innego trzęsienia ziemi :P

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2000
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 2 lata temu

No słaby ten album jest, dziwnie przede wszystkim, jak zespół całą karierę śpiewa po angielsku to ciężko się tu wgryźć w klimat. Muzycznie, no cóż jest kilka fajnych momentów, ale wzniosła atmosfera kompletnie nie zdaje egzaminu i nie czuję się tutaj jakby działo się coś wyjątkowego. Średniak do bólu....
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
mork
Tormentor
Posty: 475
Rejestracja: 2 lata temu

mork 2 lata temu

1755 aż za dużo patosu. Chór, orkiestra i tak numer za numerem. Za dużo tego. Nie wiem o czym Fernardo dokładnie śpiewa ale mam wrażenie, że w kółko o zaaaajebiście wielkiej fali tsunami. Można to było streścić do numeru-dwóch. Extinct bardzo mi się podobał. Do 1755 raczej już nie wrócę.
It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3146
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 2 lata temu

Moonspell ma tylko jedną dobrą (właściwie nawet bardzo dobrą) płytę, czyli "Wolfheart". Płyta bardzo mi się podoba i czasem słucham jej do dnia dzisiejszego. Szkoda, że potem poszli bardziej w jakieś gotyki/atmosferyki i inne pierdoły.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12533
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 lata temu

Sin/Pecado to klimaty, w których się Moonspell czuł najlepiej. Jak dla mnie to tak Wolfheart, jak i Under the Moonspell są takie sobie, pół na pół. W przypadku Wolfheart - jest kilka hitów, ale pół albumu to takie sobie kawałki, gorsze wersje tych hitów właśnie. Mogła by z tego być zajebista EP-ka, jako całość - tak sobie. Identyczna sytuacja z Irreligious - obok niesamowitych hymnów w stylu Full Moon Madness najgorsze możliwe szmiry pokroju Raven's Claws.

Przy okazji nadmienię (o ile tego jeszcze nie robiłem), że ten zespół był moim ulubionym ze wszystkich.

Kojarzy ktoś poboczny projekt Moonspell o nazwie Daemonarch? To był taki zespół, gdzie grali black metal w czasie, jak w macierzystym zespole poszli w bardziej eksperymentalne gotykowanie ;) Jedyny album, Hermeticum, wyszedł w roku wydania Sin/Pecado, znaczy się w roku 1998.
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Wróć do „Metalownia”