Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13798
Rejestracja: 4 lata temu

yog 11 mies. temu

Ano powiem szczerze, że mi ten nagrany na nowo Under the Moonspell nie podszedł zbytnio do gustu, poza pięknym brzmieniem nic nie wnosi. Z tym, że dla mnie to i pierwowzór nigdy nie był dziełem jakimś wybitnym.

Co do Aresa, to kapela straciła na jego odejściu co prawda, ale jednak uskładali jeszcze w '98 zajebisty Sin/Pecado i też zacny Hermeticum pod szyldem Dæmonarch. Memorial to ostatni ich dobry album (tego portugalskiego z datą - 1755? - całego nie słyszałem).
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Tagi:
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 1281
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Poznań

CzłowiekMłot 11 mies. temu

Hajasz pisze: Przecież to Under Satanae to ponownie nagrany Under The Moonspell faktyczny debiut płytowy
Jako swego czasu fan kapeli wiem o tym doskonale. Mi pasuje.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1765
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 11 mies. temu

CzłowiekMłot pisze:
11 mies. temu
Spoko, umknęło mi to info.

Swoja drogą po "Memorial" i "Under Satanae" bohaterowie tematu niczym pozytywnie mnie nie zaskoczyli.
2008 - Night Eternal
2012 - Alpha Noir
2015 - Extinct
2017 - 1755

Z tych czterech szczerze polecić mogę NE i 1755. AN tylko w wydaniu dwupłytowym. Extinct jest totalnie rozczarowujący. Chyba z 2-3 utwory godne uwagi. Ale na szczęście to było tylko mocne potkniecie, niczym stacja w tym różańcu czy czymś tam, że są stacje w kościele. że Jezus upada po raz drugi itp. Tu Moonspell upadł, może i na płask, ale ładnie się podniósł. Taka metafora o 2:13. ;-)

ps. to jest droga krzyżowa! Ha, ma się te korzenie. ;-)
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 1281
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Poznań

CzłowiekMłot 11 mies. temu

Night Eternal słuchałem w okolicach premiery, podobnie było z Alpha Noir/Omega White no i niestety nie przyciągnęły mnie na dłużej. Ne wiem jak byłoby dziś. Tego ostatniego albumu nie sprawdziłem jeszcze, a koncept ciekawy.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1765
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 11 mies. temu

To sobie posłuchaj, bo moim zdaniem bardzo udany album. totalnie mnie chwycił po pewnym czasie, a miałem złe nastawienie. ;-)

Obiektywnie powiem, że Dylogia jest ciekawa, ale na każdy dzień. NE zaś bardzo pozytywnie wspominam.

Swoja droga to hiper sukces stworzyć swój styl, nawet jeśli kapela ewoluuje, to samo miano "Moonspell" otwiera jakieś skojarzenia. Niewiele jest obecnie tak charakterystycznych kapel. Tym większy "szacun" za taki sukces.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 744
Rejestracja: 4 lata temu

EdusPospolitus 7 mies. temu

Nowa płyta 26 lutego 2021

Obrazek

1. The Greater Good
2. Common Prayers
3. All or Nothing
4. Hermitage
5. Entitlement
6. Solitarian
7. The Hermit Saints
8. Apophthegmata
9. Without Rule
10. City Quitter
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1024
Rejestracja: 2 lata temu

kurz 7 mies. temu

CzłowiekMłot pisze:
11 mies. temu
Night Eternal słuchałem w okolicach premiery, podobnie było z Alpha Noir/Omega White no i niestety nie przyciągnęły mnie na dłużej. Ne wiem jak byłoby dziś. Tego ostatniego albumu nie sprawdziłem jeszcze, a koncept ciekawy.
1755 bardzo dobra płyta. Niedoceniana, może przez język?
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1765
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 7 mies. temu

Niedoceniona, bo teraz w dobrym tonie jest NIE lubić Moonspell.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1024
Rejestracja: 2 lata temu

kurz 6 mies. temu

No nie wiem, to chyba nadużycie.. Tak czy inaczej album z potężnym brzmieniem i świetnym wokalem, a ten portugalski miodzio.

Istotny jest także kontekst (stąd pewnie śpiewane po portugalsku), wokół którego rozwijają się kompozycje. Każdy kto będzie miał ochotę, może sobie sprawdzić co się wydarzyło w Lizbonie w rzeczonym 1755-ym roku.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13798
Rejestracja: 4 lata temu

yog 6 mies. temu

Ciężko sobie Moonspell ostatnimi albumami zapracował na to, żeby w dobrym tonie było ich nie lubić. Tego 1755 z ich powodu mi się nie chciało do tej pory sprawdzać, z wyjątkiem jakiegoś tam promującego go kawałka, a akurat portugalski u nich zawsze spoko. Znaczy kiedyś był spoko. A co się wydarzyło? No, jak pamiętam z zapowiedzi płyty, to trzęsienie ziemi jakieś straszliwe chyba. Pewnie ich bozia pokarała za kolonializm.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1318
Rejestracja: 4 lata temu

pp3088 6 mies. temu

kurz pisze:
6 mies. temu
No nie wiem, to chyba nadużycie.. Tak czy inaczej album z potężnym brzmieniem i świetnym wokalem, a ten portugalski miodzio.

Istotny jest także kontekst (stąd pewnie śpiewane po portugalsku), wokół którego rozwijają się kompozycje. Każdy kto będzie miał ochotę, może sobie sprawdzić co się wydarzyło w Lizbonie w rzeczonym 1755-ym roku.
Z portugalskich rzeczy polecam Sinsitro - potężny post-metal z kobieciną która śpiewa w stylu fado, wyjątkowa mieszanka.

Mi też się ostatni Moonspell podobał, ale wcześniejsze po Night Eternal dość okrutne gunwo.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2714
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom 6 mies. temu

Dla mnie natomiast wszystko to, co wyszło po The Antidote to już była napompowana, plastikowa chujnia dla czytelników Metal Hammera.

PS. Sinistro bdb, widziałem na żywo i strasznie dobre wrażenie robiła ta kobitka w zestawieniu z ciężarowymi gitarami.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13798
Rejestracja: 4 lata temu

yog 6 mies. temu

Przecież Memorial to był najbardziej blackowy Moonspell od nie wiem, Wolfheart chyba, a nie napompowana, plastikowa chujnia dla czytelników MH :o
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1024
Rejestracja: 2 lata temu

kurz 6 mies. temu

DiabelskiDom pisze:
6 mies. temu
Dla mnie natomiast wszystko to, co wyszło po The Antidote to już była napompowana, plastikowa chujnia dla czytelników Metal Hammera.
Ha ha dobre. Ale nie sądzę, że czytelnicy Metal Hammera słuchają Moonspell - jakoś mi to nie pasuje do wizerunku archetypu "groźnego" metalowca z wygoloną klatą (a może bardziej wygoloną i odrośniętą), takiego stałego bywalca siłowni, z herami spryskanymi jakimś wzmacniającym aerozolem.

Za polecankę @pp3088 bardzo dziękuję; z całą pewnością w swoim czasie przesłucham.
deathwhore
Tormentor
Posty: 3740
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 6 mies. temu

Kiedyś Metal Hammer przeciez promował Moonspell jak zły, a Dziuba ściągał co chwilę grupę do kraju.
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1024
Rejestracja: 2 lata temu

kurz 6 mies. temu

No widzisz, nie czytuję to nie wiem. Tak czy inaczej ze swojego skojarzenia jestem zadowolony i uważam je za trafne, szczególnie w kontekście wyczynów DD z hantelkami 3kg.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2714
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom 6 mies. temu

yog pisze:
6 mies. temu
Przecież Memorial to był najbardziej blackowy Moonspell od nie wiem, Wolfheart chyba, a nie napompowana, plastikowa chujnia dla czytelników MH :o
Napuszony, gotycki w chujowym znaczeniu black raczej. Ale co kto lubi, jeden lubi Clandestine Blaze a drugi Dimmu Borgir... Oh wait.

PS. Wolfheart był w sumie mało blackowy, ale przede wszystkim miał w chuj zajebistych numerów.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13798
Rejestracja: 4 lata temu

yog 6 mies. temu

Jak nie blackowy to jaki? Napuszony, gotycki, z rozchełstanym żabotem? Memorial bardzo spoko płyta, nie każdy kawałek tam brzmi jak Luna. Komputerowe gotyki się zaczyły od Night Eternal, które było jeszcze znośne w miarę.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2714
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom 6 mies. temu

No oczywiście, że gotycki, bo gotyk gotykowi nierówny. Może być gotyk szlachetny i dobry, jak właśnie debiut Moonspell (przyprawiony blackiem i folkiem) albo jak debiut Sadness (przyprawiony death doomem) albo jak parę jeszcze innych płyt.

Dla mnie dość niepojętym jest jak można zestawić taki Memorial ze starymi płytami i jeszcze pisać, że jest to całkiem znośne. Nudna i wymęczona płyta dla niezbyt wymagającego słuchacza.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13798
Rejestracja: 4 lata temu

yog 6 mies. temu

Mi tam się w czasie premiery bardzo ten album podobał i miałem nadzieję, choć się przeliczyłem, że jest on świadectwem tego, że Moonspell wraca na dobrą drogę. Może dla czytelników MH oraz 7 Gates było to nazbyt komercyjne granie - mi się natomiast podobało. Do starych płyt portugalskiej diaboliczno-gotyckiej hordy mam natomiast dystans na tyle duży, że nie widzę problemu we wskazaniu co w nich było chujowego, więc i w zestawieniu z nowszymi płytami Moonspell nie mam problemu, bo uważam po prostu, że Memorial to jedna z ich lepszych płyt.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2922
Rejestracja: 4 lata temu

Pioniere 6 mies. temu

A mnie się ten cały Moonspell nie podoba. Debiut był chyba jeszcze do przecierpienia, późniejsze to nie wytrzymałem dwóch numerów nawet, a dalej, czego wyznacznikiem był podawany styl, już niezbyt sprawdzałem - straszna męczarnia słuchanie takiej muzy.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2714
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom 6 mies. temu

Dużo więcej "chujowego" jest właśnie na płytach od Antidote w górę. Nawet nie chodzi o komercyjność tej muzyki, bo nie każdy ustawia sobie wymóg dla słuchanej przez siebie muzyki aby czasem nie była zbyt komercyjna i dla gawiedzi żeby nie było przypału z lubieniem jej. Stare nagrania Moonspella miały więcej uroku, czaru i brzmiały o wiele autentyczniej niż te późne wypociny, gdzie nawet jeśli trafi się jakiś w miarę spoko kawałek, to ta jaskółka wiosny nie czyni.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3474
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 6 mies. temu

Kilka dni temu próbowałem sobie odświeżyć ich pełniaki. O ile "Wolfheart" słuchało mi się jak zwykle świetnie, to już przy "Irreligious" nie było tak miło, a przy "Sin / Pecado" zacząłem ziewać i ledwo do końca dotrwałem. "The Butterfly Effect" już nawet nie odpaliłem. Moonspell to jednak nie dla mnie - raz na jakiś czas odpalę sobie debiut i mi wystarczy...
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13798
Rejestracja: 4 lata temu

yog 6 mies. temu

DiabelskiDom pisze:
6 mies. temu
Dużo więcej "chujowego" jest właśnie na płytach od Antidote w górę.
To co powiedzieć o Darkness and Hope, wydanym właśnie przed The Antidote? :o
DiabelskiDom pisze:
6 mies. temu
(...) niż te późne wypociny, gdzie nawet jeśli trafi się jakiś w miarę spoko kawałek, to ta jaskółka wiosny nie czyni.
Dla mnie to niestety odwiecznym piętnem Moonspell jest to mieszanie zajebistych hiciorów z wzdrygającym gotykiem i w zasadzie na każdej płycie jest na liście kawałków gówno. Na Sin/Pecado chyba go najmniej, bo zdaje się wyłącznie epkowy 2econd Skin (mam/miałem koszulkę!). Akurat Wolfheart jak dla mnie za długi, podobnie Irreligious, gdzie się mieszają przeboje wiekuiste typu zamykacz z niebywałym gotem-szrotem, choć w czasach gimnazjalnych słuchałem tego iście religijnie. The Butterfly Effect mnie nie przekonuje za bardzo, taki tam ok eksperymencik, do poprzednika - bez podjazdu.

Tak też i ostatecznie wychodzi, że po Sin/Pecado, Irreligious i Wolfheart oraz The Antidote, Memorial to ich najlepsza płyta. 5 z - jeśli dobrze liczę - w tej chwili 11 (pewnie 2 ostatnich nie słyszałem w całości).
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2714
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom 6 mies. temu

Bardzo naciągana teoria, jak zwykle zrobiona pod własne upodobania.

Darkness and Hope to akurat spory wypadek przy pracy, jako jedyny wyróżnia się na niekorzyść w obliczu pozostałych płyt z pierwszej, powiedzmy, połowy kariery. Ja każdej ze starych płyt słucham z przyjemnością, a chociaż na wielu trafi się jakiś babol, to im dalej w dysko (od Memorial właśnie) tych baboli jest zatrzęsienie, czego nie było na starych.

Swoją drogą fajna obrona tezy - pseudoudowodnienie, że płyta jest dobra, dlatego, że spośród 11 w dyskografii jest ona piąta w kolejności :)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13798
Rejestracja: 4 lata temu

yog 6 mies. temu

No, ja niestety prawie nie potrafię w całości ich albumów już słuchać (3 pierwsze jeszcze ok), raczej lecą ulubione kawałki zwykle, bo całość i tak znana na pamięć. Co do baboli, to jak dla mnie Moonspell i tak się nie skurwi bardziej, niż grając na dwójeczce Raven's Claws. Gorsze gówno nie sposób spłodzić.

Ta 5 w kolejności to jak dla mnie granica słuchalności zespołu, więc jak najbardziej - traktuję to jako dobrą płytę.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2714
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom 6 mies. temu

Dość karkołomne stwierdzenie, że zależnie od tego czy mi się podoba, czy nie, to podzielę całą dyskografię i wyznaczę z niej ułamek determinujący jakość :) Granica słuchalności brzmi dość śmiesznie w tym akurat kontekście.

Memorial jest po prostu dużo słabszy niż którakolwiek płyta z okresu przed-antidote'owym (wyłączając Darkness and Hope).
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13798
Rejestracja: 4 lata temu

yog 6 mies. temu

Nie wiem, co w tymże stwierdzeniu karkołomnego, a Ty wedle czego dzielisz płyty zespołu, jeśli nie własnego gustu? Wg. ocen na RYM?
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2714
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom 6 mies. temu

Według gustu, a jakże, ale nie piszę, że granica słuchalności to pięć płyt na jedenaście. Bo w takim razie jakby to było pięć płyt na siedem w dyskografii to już byłby to gorszy sort?
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13798
Rejestracja: 4 lata temu

yog 6 mies. temu

Nie jest granicą słuchalności pięć płyt na jedenaście, jest nią piąty Memorial, akurat przypadkiem należący do lepszej połowy dyskografii urokliwych Portugalczyków :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2714
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom 6 mies. temu

No ale sformułowałeś to w bardzo niefortunny sposób, zatem nie dziw się wprowadzeniu porządnych ludzi w błąd ;)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2922
Rejestracja: 4 lata temu

Pioniere 6 mies. temu

Moonspell pod debiucie to straszliwe gówno, którego słuchać wypada tylko zrzeszonym z LGBT.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13798
Rejestracja: 4 lata temu

yog 6 mies. temu

Nie jest to prawda, nagrali jeszcze i zajebisty metal i zajebiste elektro. Znacznie lepsze od debiutu nawet. Inna sprawa, że w tym graniu nigdy nie brakowało znacznej nutki autoerotyzmu, więc może krakowskim targiem przyjmijmy, że nie tyle zrzeszonym z LGBT, co ich wspierającym.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2922
Rejestracja: 4 lata temu

Pioniere 6 mies. temu

Bez różnicy i tak to niemożebna asłuchalna pedaliada dla "sadomasochistycznych" zwolenników ruchu LGBT.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13798
Rejestracja: 4 lata temu

yog 6 mies. temu

Bardzo słuchalna i momentami chwytająca za serduszko, niemniej jednak naiwna w swoim horrorycznym gotyckim romantyzmie.

A przy okazji wspomnieć można też czasy, jak Moonspell grał w stylu przedwiecznego Samaela pod nazwą Morbid God:

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2922
Rejestracja: 4 lata temu

Pioniere 6 mies. temu

Dla popleczników i członków ruchu LGBT to słuchalna i owszem, dla słuchających ekstremy, to żenujące parujące g.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13798
Rejestracja: 4 lata temu

yog 6 mies. temu

Chłopaki osiągnęli jakiś tam sukces za sprawą własnego, łatwo rozpoznawalnego stylu i raz mniej, raz bardziej udanego balansowania na granicy ekstremy i mainstreamu. Dla słuchaczy gore grindów - być może i żenujące parujące gówno, tylko że z ich zdaniem nikt się nie liczy, a Moonspell oferuje mroczne melodyjki, monumentalne brzmienia i znakomity wokal, zapewniając tym samym doznania, o jakich większość tak zwanej ekstremy może sobie jedynie pomarzyć. Muzyka to nie zawody, nie liczy się kto jest bardziej głośny, ekstremalny, szybki czy pojebany. Przynajmniej dla mnie i zapewne dla wielu zwolenników tęczowej ideologii gender.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2922
Rejestracja: 4 lata temu

Pioniere 6 mies. temu

Ze zdaniem poplecznika LGBT też nikt się nie liczy :D
deathwhore
Tormentor
Posty: 3740
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 6 mies. temu

yog pisze:
6 mies. temu
Muzyka to nie zawody, nie liczy się kto jest bardziej głośny, ekstremalny, szybki czy pojebany. Przynajmniej dla mnie i zapewne dla wielu zwolenników tęczowej ideologii gender.
Oczywiście to sama prawda. Piszę to jako zwolennik tęczowej ideologii gender. Jednocześnie Moonspell to gówno - piszę to jako miłośnik muzycznej ekstremy, pięknych melodii, monumentalnego brzmienia i znakomitego wokalu.
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13798
Rejestracja: 4 lata temu

yog 6 mies. temu

Bo pewnie jesteś przeciwnikiem gorsetów.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore
Tormentor
Posty: 3740
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 6 mies. temu

Trafił Pan w sedno.
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13798
Rejestracja: 4 lata temu

yog 6 mies. temu

Nowe rockowanko:

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1765
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 6 mies. temu

Ten utwór równie dobrze zapowiada, co nic nie zapowiada. Inna maniera wokalna, dwugłos... Szczerze w tym ostatnim nie upatruję jakiś rewelacji. Do lutego daleko. Cóż, zobaczymy, na razie nie rozbudziło mej ciekawości w ogóle. Pisze to z pozycji fana, który tylko jednego albumu nie ma na półce.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1318
Rejestracja: 4 lata temu

pp3088 6 mies. temu

Utwór nic. Zero ciekawych riffów, wokal bez wyrazu, muzyka bez wyrazu, wszystko bez wyrazu.

Tu z kolei inny utwór, tym razem z natchnionym teledyskiem:


Zsamot pisze:
6 mies. temu
Ten utwór równie dobrze zapowiada, co nic nie zapowiada. Inna maniera wokalna, dwugłos... Szczerze w tym ostatnim nie upatruję jakiś rewelacji. Do lutego daleko. Cóż, zobaczymy, na razie nie rozbudziło mej ciekawości w ogóle. Pisze to z pozycji fana, który tylko jednego albumu nie ma na półce.
Jestem bardzo ciekaw jakiej płyty nie masz? I z jakiego powodu.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1765
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 6 mies. temu

Extinct poza paroma utworami mocno mnie zawiódł.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13798
Rejestracja: 4 lata temu

yog 6 mies. temu

Nie wiem, jak tam ten nowy numer - ten drugi, bo pierwszy bieda sroga, a wokal zginął w miksie totalnie - ale co by nie było, panowie niby już powoli zbliżają się do emerytury, a tu wersja lirycznego wideo The Greater Good ocenzurowana, a i tak youtube wyświetla warningi, że "Ten film został wskazany przez społeczność YouTube jako nieodpowiedni lub obraźliwy dla niektórych grup widzów. Zawartość potencjalnie kontrowersyjna" i czy rzeczywiście chcę kontynuować, aby obejrzeć. Jaki black metal się może takim warningiem pochwalić? Behemoth pewnie tylko.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
mork
Tormentor
Posty: 567
Rejestracja: 3 lata temu

mork 6 mies. temu

Numery nie są takie złe. Chyba najbardziej położył je ten wokal jakby nagrywany ukradkiem po północy w pokoju, żeby przypadkiem domowników nie obudzić. Na sam koniec kawałki ożywają ale ani to, ani fajne riffy, nie ratują flaków z olejem przez 2/3 trwania kompozycji.
It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13798
Rejestracja: 4 lata temu

yog 4 mies. temu

Klasycznie przedpremierowo ukazuje się i trzeci kawałek z płyty Ermitaż, z teledyskiem, w którym Moonspell stawia na szalę wszystko albo nic (zapewne, nie klikałem):

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 791
Rejestracja: rok temu

Nekroskop 4 mies. temu

Fanem Moonspell nigdy nie byłem, ale kiedyś tam trochę posłuchałem po obejrzeniu ich klipu nocą na MTV, co było moim pierwszym kontaktem z tą kapelą. Pierwsze albumy całkiem ciekawe, ten z elektroniką też, a The Anditote kojarzy mi się z czasami, kiedy Blair Witch Project nadal inspirował popkulturę (vide klip Everything Invaded). Potem jednak zrobiło się już dla mnie zbyt gotycko.

Ten nowy wynalazek przesłucham, choćby ze względu na ładne brzmienie, co jest dziś rzadkością, ale na pierwszy rzut nie brzmi to zbyt porywająco.
Awatar użytkownika
mork
Tormentor
Posty: 567
Rejestracja: 3 lata temu

mork 4 mies. temu

Z początku ten łagodny, żeby nie powiedzieć nużący, wokal Fernando mnie drażnił. Jednak po przesłuchaniu raz jeszcze wszystkich 3 singli, jeden po drugim, zaczynam się przekonywać do tego nowego oblicza Moonspell. All or Nothing to przede wszystkim duży popis umiejętności Ricardo, który kompozycyjnie odwalił tu niesamowitą robotę. Mogę słuchać tego numeru dla samych gitar. Pełny album obczaję na pewno.
It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease

Wróć do „Metalownia”