Awatar użytkownika
mork
Tormentor
Posty: 530
Rejestracja: 3 lata temu

Bodom After Midnight

mork tydzień temu

Obrazek

Obrazek

Pewnie każdy już słyszał o nowym projekcie ex-wokalisty Children of Bodom jakim jest (a właściwie był) Bodom After Midnight. Po rozpadzie poprzedniego zespołu razem z drugim gitarzystą (Danielem Freyberg) stworzyli projekt, który swoją nazwą wskazuje na kontynuację sławetnych Childrenów. Wczoraj miała miejsce premiera pierwsze singla, który pozytywnie mnie zaskoczył. Właściwie nie różni się to bardzo mocno od pierwowzoru, ale jednak jakby ostrzej (pewnie przez brak cukierkowatych melodyjek na klawiszach no i są blasty). Niestety przed śmiercią Alexi'ego zarejestrowano EP'kę z 3 autorskimi numerami plus 2 covery Dissection, która ukaże się 23 kwietnia. Zespół uzupełniają Waltteri Väyrynen (Paradise Lost) i Mitja Toivonen (ex-Santa Cruz).

It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease
deathwhore
Tormentor
Posty: 3657
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore tydzień temu

Nie wiem czy określenie "sławetny" zostało użyte celowo czy w wyniku niewiedzy, ale pasuje doskonale.
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
mork
Tormentor
Posty: 530
Rejestracja: 3 lata temu

mork tydzień temu

Chodziło mi o to, że każdy zespół kojarzy ale mało kto zna więcej niż 1-2 numery. Każdy o nim słyszał, nikt nie słucha ;)
It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease
Awatar użytkownika
synu
Moderator globalny
Posty: 335
Rejestracja: 4 lata temu

synu tydzień temu

nikt nie słucha
Ja słucham.

Co do EP-ki, generalnie meh, ale Napalm Rec musi pewnie jakoś odzyskać kapuchę wpakowaną w promocję zespołu i będą sprzedawać ten album w 40 różnych wydaniach.
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 772
Rejestracja: rok temu

Nekroskop tydzień temu

mork pisze:
tydzień temu
Wczoraj miała miejsce premiera pierwsze singla, który pozytywnie mnie zaskoczył.
Przyznam szczerze, że mnie też, chociaż ziewnąłem przed załączeniem. To solo całkiem zajebiste.

Wróć do „Metalownia”