Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4309
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Flapjack

Vexatus 3 tyg. temu

Obrazek

Flapjack został założony w Poznaniu na początku lat 90-tych XX w. przez kilka ludzi udzielających się głównie w Acid Drinkers oraz dość szerokie grono osób z nimi w taki czy inny sposób z nimi powiązanych. Na temat historii zespołu się nie będę się rozpisywał, bo wystarczy sięgnąć do Wikipedii: Flapjack. ;)

Dla mnie osobiście to jeden z najważniejszych polskich zespołów z lat 90-tych, jeśli chodzi o szeroko pojęte ciężkie granie. Panowie śledzili dość uważnie to co dzieje się za Wielką Wodą i dlatego od samego początku ich muzyka miała specyficzny i dość unikalny charakter - w tamtym czasie mało kto u nas grał w podobny sposób. Pierwszy pełniak "Ruthless Kick" z 1994 roku pozamiatał po całości mieszanką Thrash/Crossover/Grove/HC i czego tam jeszcze chcecie... Riffy na tej płycie jak na tamten czas wyrywały z kapci! Sekcja rytmiczna też jak najbardziej dawała radę, bo przecież nie byli to ludzie z łapanki. Osobliwego charakteru muzyce dodawały także wokale Grzegorza Guzińskiego (R.I.P.), który typowym metalowym wokalistą przecież nie był i dlatego brzmiało to wszystko tak jak brzmiało. Każdy kto ma jakiekolwiek pojęcie o ciężkiej muzyce z tamtego okresu od razu wychwyci na tej płycie szereg odniesień czy nawet konkretnych cytatów z konkretnych bardzo znanych zespołów... ;) Kolejna płyta "Fairplay" z 1996 roku miała już inny charakter, bo zespół poszedł bardziej w kierunku core'owej jazdy i postawił na nowoczesny HC oraz specyficzny groove. Dwójka jeszcze bardzo mi się podoba do dnia dzisiejszego, choć raczej nie są to moje klimaty. ;) Następną płytę pamiętam piąte przez jedenaste, a ostatniego pełniaka chyba jeszcze nawet nie słyszałem...

Flapjack dość dawno nie słuchałem, ale jakoś tak ostatnio mi się przypomniały stare czasy z okresu pierwszej płyty i jeszcze w dodatku kilka dni temu jeden taki (Ksan)typ wrzucił na swój kanał YT materiał w hołdzie dla Guzika nagrany w bardzo ciekawym składzie... No i nie mogłem tematu na forum nie zrobić. ;)

Obrazek



MA: https://www.metal-archives.com/bands/Fl ... 3540399912
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1620
Rejestracja: 5 lata temu

dj zakrystian 3 tyg. temu

Juicy Planet Earth to zacna płyta, mocno ekperymentalna. Szkoda, że po niej dali sobie spokój na wiele lat. Miłośnicy covid core @kurz i @człowiek młot, powinni być ucieszeni z takich dźwięków. Polecam.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2494
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 3 tyg. temu

Super, że Vexatus, skoro grać nie umie, to tematy zakłada. ;-)

Ale na serio...
Będąc pod wpływem indoktrynacji Metal Hammera (Thrash'em all- trudniej niestety....) musiałem się "zderzyć" z Flapjack. Najpierw kupiłem przypadkowo w Słupcy singiel na kasecie. Tak, takie czasy. Więc apetyt maksymalnie rozbudzony. Debiut był tym, czego wówczas nie miał Acid- dojebane brzmienie i hiper energetykę. Ślimak bębnił tak, jakby od tego zależało życie całej familii. Guzik wokalnie mnie nie porywał, ale nic to cała reszta była zajebista. na koniec Obelix, czyli perkusyjny rozpęd Ślimaka.
Zwieńczenie to zajebisty koncert w MOK-u w Gnieźnie.
I tak się skończył etap pierwszej płyty.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4309
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Vexatus 3 tyg. temu

Zsamot pisze:
3 tyg. temu
Super, że Vexatus, skoro grać nie umie, to tematy zakłada. ;-)
No wiadomix, że kompletny brak talentu, bo to już ustalone, ale za to mam przynajmniej rude sexy loczki... ;)
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2494
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 3 tyg. temu

No nie wiem, boś jakoś profilowego na stosowny wątek to żeś nie wrzucał. Pewnie będzie jak z tym talentem... Wiele hałasu o nic. ;-)

Ps. poprawiłem wszędzie haniebną literówkę w Twym nicku. Jak widać brak talentu jest tu powszechny.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.

Wróć do „Metalownia”