Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2720
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Darkane - melodyjna Szwecja w nieco innej odsłonie

Zsamot 2 tyg. temu

Darkane Obrazek Najpierw zerżnę z wiki:
Darkane – szwedzki zespół z Helsingborga grający death metal. Nie jest to jednak typowy deathmetalowy zespół, ponieważ do swojej muzyki dodaje elementy symfoniczne, orkiestralne, akustyczne, a także wprowadza chórki. Początkowo grupa nosiła nazwę Agretator, jednak zmieniono ją na Darkane. Nowa nazwa powstała z połączenia z połączenia słów Dark i Arcane na zasadzie kontominacji.

Zespół nagrał pięć (obecnie już 6 ;-) ) albumów studyjnych, pierwszy Rusted Angel rok po założeniu, ostatni The Sinister Supremacy w 2013 roku. Ponadto grupa nagrała dwa covery, które znalazły się na dwóch tribute albumach. W skład zespołu wchodzi pięciu muzyków.


Rusted Angel Full-length 1999
Insanity Full-length 2001
Expanding Senses Full-length 2002
Layers of Lies Full-length 2005
Demonic Art Full-length 2008
Layers of Live Live album 2010
The Sinister Supremacy Full-length 2013
Inhuman Spirits Single 2022
Awakening Single 2022
Inhuman Spirits Full-length 2022

To teraz ode mnie...
Jedynka mnie ominęła, zresztą w czasach, gdy wyszła, była chyba niemal nieosiągalna. Dwójka, już w Nuclear Blast nadal była potraktowana u nas po macoszemu.
Expanding Senses dopiero tu- magia 3-iej płyty??? - coś ruszyło. Kapela zresztą pojechała na minitour po Polsce z Behemoth, chyba jeszcze Crionics i Frontside. Byłem w Katowicach, hiper profesjonalni, wszystko, od kombinezonów itp. dopięte na - nomen omen- ostatni guzik. Bardzo fajna okładka
Obrazek
, kawałek promocyjny na składaku Mystic Art, no i mała,le jednak promocja, na pewno wrzuciła kapele nieco powyżej całej reszty niskiej półki NB. Nie wiem, jakie były oczekiwania względem kapeli, ale potem jakoś ucichło, a może ja nie szukałem. Zresztą tylko ten album wyszedł na kasecie u nas. Sprawiłem sobie CD i nie narzekam. Ciekawe podejście do nowoczesnego grania. Czasem, zbyt sterylne, ale to już taki styl.
Słyszałem następne, miały sporo do zaoferowania, ale w obliczu konkurencyjnych rzeczy jakoś ucichło.
Tymczasem minęło... 20 lat, odkąd kupiłem wspomniany powyżej album, a po 9 latach chłopaki wracają do grania. Jak jest? Na pewno warto posłuchać. Taki Mansion of Torture brzmi rewelacyjnie. Ja z przyjemnością tego posłucham. Co prawda kapelanie wzbudza żadnych kontrowersji, zatem przepadnie w zalewie innych. A trochę szkoda.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.

Wróć do „Metalownia”