Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3974
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Re: Amorphis

Hajasz 3 tyg. temu

yog pisze:
3 tyg. temu
Tylko już tam w sumie zaczyna się skłonność Amorphis do wieśniackich, przaśnych melodyjek. Czy to wada to niekoniecznie, ale ta kwadratowość w połączeniu z cepelią może być nie dla każdego.
Proponowałbym powrócić do starych wywiadów z Amorphis kiedy opowiadali i fińskim folklorze.

Skoro tam jest kwadratura, toporność i cepelia to pewnie lepiej posłuchać takie poważne granie jak Korpiklaani, Finntroll, Ensiferum itp.
GRINDCORE FOR LIFE

Tagi:
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2008
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 3 tyg. temu

Ten wieśniacki sznyt Amorphis w kontekście ludowości melodii to nie może być zarzut. Wszak taki był zamysł. Pytanie, czy ktoś szuka inspiracji danych dźwięków , czy na siłę szuka wad?

Nie zaliczam siebie do oldboy'ów. ale wymuszonego krytykanctwa nie lubię. Aczkolwiek nie będę przecież kogoś zmuszał do polubienia czegoś, co odrzucił. Jego strata. Ale mi zawsze słuchanie muzyki się kojarzyło z pewną kumulatywnością wrażeń, a nie deprecjonowaniem starszych. Kiedyś uwielbiałem Bad Boys Blue- nie napiszę, że to prostackie granie, bo to byłoby śmieszne. Po prostu obecnie nie trafia do mnie. Niemniej nie odczuwam potrzeby jego degradowania. Na danym etapie byłem tym zachwycony. ;-)
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14690
Rejestracja: 5 lata temu

yog 3 tyg. temu

A ja lubię Bad Boys Blue i słuchało mi się dobrze jak odświeżałem z 5 lat temu jakiegoś best ofa, ale melodyjki na fińskie fleciki i inne akordeony są po prostu wiejskie i tyle. Tu nie ma za co się obrażać, to są fakty ;)

Sam sobie wmawiasz tę deprecjację wrażeń, jak już tu w temacie padło - taki Wildhoney brzmi tak samo świeżo - jak nie bardziej - niż w czasie premiery, czego niestety nie mogę powiedzieć o Clouds.
Hajasz pisze:
3 tyg. temu
Skoro tam jest kwadratura, toporność i cepelia to pewnie lepiej posłuchać takie poważne granie jak Korpiklaani, Finntroll, Ensiferum itp.
Wieki nie słyszałem Ensiferum, ale gdzieś do pierwszego albumu szło posłuchać, potem plastik okrutny, dwóch pozostałych udawało mi się jakoś do tej pory unikać.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2008
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 3 tyg. temu

Jedyny Tiamat, co nadal się broni bez sentymentu to Deeper Kind of slumber. To w kwestii aktualnych brzmień.
Niemniej ja Tiamatu uwielbiam dwójkę, trójkę i w/w Dziki miód. ;-)

A w temacie- nie będę obiektywny- uwielbiam klimat debiutu. Tales to jedna z moich ukochanych płyt, zwłaszcza w połączeniu z mini, które pięknie uzupełnia ten album. Nic bym nie zmienił w tej płycie.
Jak wyszła płyta z nowymi nagraniami z pierwszych trzech płyt (taka ryba na okładce), to Tales najmniej mi się tam podobał. Potem pięknie nowy rozdział otwiera Elegia, którą niestety nie uzupełnia wydany potem mini. Jest taki... nijaki. Nic nie dodaje, nudzi.
Tuoeneli nie doceniłem od razu. Ba, na Mystic Fest te kawałki mi nie zabrzmiały, w ogóle ten występ jakoś słabo mi utkwił w głowie. Ale potem szczerze "pokochałem" ten album i do dziś jest to jedna z ulubionych pozycji.
Am Universum mocno rozczarowało, poza jednym chyba kawałku. Far from... kontynuuje me rozczarowania.
...
Dopiero nowy wokalista dał nową iskrę. Ale to już inna historia.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3974
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 3 tyg. temu

yog pisze:
3 tyg. temu
melodyjki na fińskie fleciki i inne akordeony są po prostu wiejskie i tyle.
Tyle, że na Tales... nie ma żadnych flecików, harmoszek i akordeonów a cały klimat tego "folkloru" tworzą klawisze chyba nawet w dwóch wersjach.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14690
Rejestracja: 5 lata temu

yog 3 tyg. temu

No i na keyboardzie flute kliknąć tym większa wiocha i kwadratura, niż zakasać rękawy i jebnąć solóweczkę na drewnianym fleciku.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2008
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 3 tyg. temu

Na Tales... najwyżej linia melodyczna nawiązuje do ich "ludycznego" pochodzenia. Przecież te klawisze są czytelne, nie udają instrumentów ludowych...
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1271
Rejestracja: 5 lata temu

dj zakrystian 3 tyg. temu

Zsamot pisze:
3 tyg. temu
Na Tales... najwyżej linia melodyczna nawiązuje do ich "ludycznego" pochodzenia. Przecież te klawisze są czytelne, nie udają instrumentów ludowych...
No właśnie. Mam wrażenie, że @yog to tej płyty nie słyszał😆
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14690
Rejestracja: 5 lata temu

yog 3 tyg. temu

Czyli w Black Winter Day to nie flecik z keyboardu tylko keyboard? Okej.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3974
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 3 tyg. temu

yog pisze:
3 tyg. temu
Czyli w Black Winter Day to nie flecik z keyboardu tylko keyboard? Okej.
Nie, to coś zwane moog. To chyba jakiś rodzaj organów.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14690
Rejestracja: 5 lata temu

yog 3 tyg. temu

No jeśli to jest moog już na tej płycie to przepraszam :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Derelict Machine
Master Of Reality
Posty: 219
Rejestracja: 3 lata temu

Derelict Machine 2 tyg. temu

Nie wiem, czy użyty tam został syntezator Mooga, ale ten patch na Black Winter Day faktycznie brzmieniowo próbuje symulować flet.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 3944
Rejestracja: 4 lata temu

pit 4 dni temu

yog pisze:
3 tyg. temu
Czyli w Black Winter Day to nie flecik z keyboardu tylko keyboard? Okej.
To dobry syntezator (Moog) wykorzystany, tak żeby brzmiał jak zły syntezator.

Wróć do „Metalownia”