Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 2486
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

Yawning Man

CzłowiekMłot 7 lata temu

Obrazek

Obrazek

Twórcy eksperymentalnego, instrumentalnego rocka z którego wyewoluowały pustynne jego odmiany. Zespół powstał w 1986 r. w kalifornijskim mieście La Quinta. W latach 1986 - 1987 nagrali ok 40 - tu utworów, które umieścili na dwóch demówkach, jednak pierwszy oficjalny materiał YM ukazał się dopiero w roku 2005.

Jest to jeden z pierwszych zespołów protostonerowych mających ogromny wpływ m.in. na protoplastów gatunku - Kyuss. Ich utwór "Catamaran" został skowerowany przez legendę z Palm Desert i umieszczony na ostatniej płycie zespołu na literę K.

Aktualny skład:

Gary Arce - gitara (od 1986)
Mario Lalli - bas, gitara (od 1986)
Bill Stinson - perkusja (2011,od 2013)
Justine Ruiz - bas, gitara (od 2016)

Dyskografia:

Rock Formations (2005)
Pot Head (epka z 2005)
Vista Point (2007)
Nomadic Pursuits (2010)
Yawning Man & Fatso Jetson (split z 2013)
Historical Graffiti (2016)
The Revolt Against Tired Noises (2018)
Macedonian Lines (2019)

http://www.yawningman.com/
Non Stop Kolor!

Browar, knajpa, dupy i metal!

Tagi:
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 2486
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 6 lata temu



Nowy singiel zapowiadający przyszłoroczny album.
Non Stop Kolor!

Browar, knajpa, dupy i metal!
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 5543
Rejestracja: 6 lata temu

pit 6 lata temu

Wyprzedzili Kyuss, tylko z wydaniem albumu im się nie śpieszyło. ;) No dobra to inne, spokojniejsze, bardziej medytacyjne oblicze stoner / desert rocka. Kyuss zwłaszcza wczesne to byli w jakiejś części punki, przede wszystkim Olivieri grał w Blast i Dwarves.
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 2486
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 6 lata temu

Ja bym nawet nie nazwał tego stonerem. Nie bez powodu umieściłem ich w tym dziale.

Piąta duża płyta Kalifornijczyków zatytułowana "The Revolt Against Tired Noises" ukaże się już 6 lipca nakładem Heavy Psych Sounds Records.
Na albumie pojawi się nagrany na nowo, a o dziwo nigdy wcześniej fizycznie niewydany utwór "Catamaran".

Obrazek

1. The Black Kite
2. The Revolt Against Tired Noises
3. Skyline Pressure
4. Grant's Heart
5. Violent Lights
6. Catamaran
7. Misfortune Cookies
8. Ghost Beach

Warto wspomnieć, iż w ramach promocji nówki YM wystąpia w naszym kraju dwukrotnie - w "Red & Black" w Chorzowie (5.08) i w warszawskich "Chmurach"(6.08).
Non Stop Kolor!

Browar, knajpa, dupy i metal!
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 2486
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 5 lata temu

Jest i on:

Non Stop Kolor!

Browar, knajpa, dupy i metal!
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 5543
Rejestracja: 6 lata temu

pit 5 lata temu

Pomijając wokal, czyż nie brzmi jak Kyuss od początku do końca?
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 2486
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 5 lata temu

Nie da się ukryć, że w 95 % brzmi to tak samo. To ich własny kawałek, więc mieli prawo to wreszcie nagrać ;) Sam nie wiem czyja wersja przypadła mi bardziej do gustu.
Non Stop Kolor!

Browar, knajpa, dupy i metal!
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 2486
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 5 lata temu

Powiem tak - protoplaści pustynnych brzmień wydali znakomity album. Sporo tutaj pięknych, kojących dźwięków, nie wiem czy nie lepsze to nawet od "Vista Point". Wokale basisty (?) kojarzą mi się trochę z jakimś Mastodonem. W tym przypadku wszystko się zgadza. Polecam!
Non Stop Kolor!

Browar, knajpa, dupy i metal!
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 5543
Rejestracja: 6 lata temu

pit 5 lata temu

Muszą mi wybaczyć bezustanne porównania z Kyuss, ale moim ulubionym utworem Kajesa jest "Whitewater", a "The Revolt Against Tired Noises" jest pełne podobnych wibracji. W to mi graj.
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 2486
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 5 lata temu

Całkiem trafione porównanie. Z pewnością bez Kyuss nie było by Yawning Man i na odwrót (przynajmniej takiego jakie znamy). Dzięki za przypomnienie o tym zaniedbywanym przeze mnie albumie (moim faworytem z tej płyty jest od lat "Demon Cleaner").
Non Stop Kolor!

Browar, knajpa, dupy i metal!
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 5543
Rejestracja: 6 lata temu

pit 5 lata temu

CzłowiekMłot pisze: (moim faworytem z tej płyty jest od lat "Demon Cleaner").
Zobrazowany świetnym teledyskiem. Black metalowcy mogliby się uczyć.
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 2486
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot rok temu

Kolejny, tym razem trzyutworowy album prastonerowców ukaże się 16 czerwca tego roku, a jego tytuł to "Long Walk of the Navajo".

Obrazek

1. long Walk of the Navajo
2. Respiratory Pause
3. Blood Sand

Poniżej bardzo przyjemny utwór z tego albumu:

Non Stop Kolor!

Browar, knajpa, dupy i metal!
Awatar użytkownika
sajgonski
Posty: 4
Rejestracja: 2 lata temu

sajgonski 10 mies. temu

Trudno znaleźć coś bardziej nośnego i ambitnego w kwestii muzyki instrumentalnej. Niby pustynny post-rock, a jednak z momentami jak żywcem ze Slovdive (zwłaszcza w Long walk of the Navajo). To są pejzaże gitarowe. Każdy ich album jest album dobry, o ile nie wybitny. Fajnie że na tym forum mają swoje miejsce.
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 2486
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 10 mies. temu

sajgonski pisze:
10 mies. temu
Trudno znaleźć coś bardziej nośnego i ambitnego w kwestii muzyki instrumentalnej. Niby pustynny post-rock, a jednak z momentami jak żywcem ze Slovdive (zwłaszcza w Long walk of the Navajo). To są pejzaże gitarowe. Każdy ich album jest album dobry, o ile nie wybitny. Fajnie że na tym forum mają swoje miejsce.
Pięknie napisane. A miejsce dla nich musiało się znaleźć, bo to w końcu główni inspiratorzy pustynnego rocka.
Nówki zapomniałem jeszcze posłuchać, ale rzuciłem uchem na wspólny, tegoroczny album Yawning Man i gitarzysty Fu Manchu. Projekt nazywa się Yawning Balch. Polecam:

Non Stop Kolor!

Browar, knajpa, dupy i metal!
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 2742
Rejestracja: 7 lata temu

dj zakrystian 10 mies. temu

Posłuchałem ostatniej płyty. Bardzo dobre granie, w porywach genialne. Mnóstwo przestrzeni. Nie katują każdego taktu maksymalną ilością nutek. Płynie to sobie i tworzy rewelacyjny, oniryczny krajobraz. Pustynia w świetle pełni księżyca. Nablubrowany kałboj leży pod kaktusem i czeka na UFO. Stonerka tu niewiele, ale podskórnie i obskurnie wyczuwalny. Post rock obecny, ale nie jest to do końca takie granie. Oryginalnie, przestrzennie i relaksująco. Zajebiście.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
sajgonski
Posty: 4
Rejestracja: 2 lata temu

sajgonski 5 mies. temu

CzłowiekMłot pisze:
10 mies. temu
sajgonski pisze:
10 mies. temu
Trudno znaleźć coś bardziej nośnego i ambitnego w kwestii muzyki instrumentalnej. Niby pustynny post-rock, a jednak z momentami jak żywcem ze Slovdive (zwłaszcza w Long walk of the Navajo). To są pejzaże gitarowe. Każdy ich album jest album dobry, o ile nie wybitny. Fajnie że na tym forum mają swoje miejsce.
Pięknie napisane. A miejsce dla nich musiało się znaleźć, bo to w końcu główni inspiratorzy pustynnego rocka.
Nówki zapomniałem jeszcze posłuchać, ale rzuciłem uchem na wspólny, tegoroczny album Yawning Man i gitarzysty Fu Manchu. Projekt nazywa się Yawning Balch. Polecam:


Dzięki za polecenie. Kawał dobrej muzyki również. Rozmarzone melodie. Katuję ostatnio w pracy i samochodzie. ;) Pozdrawiam.
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 3021
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: From Hell

Szajtan 3 mies. temu

Big Scenic Nowhere - stoner/psychodeliczna grupa z muzykami Fu Manchu i Yawning Man w składzie wraca z trzecią płytą studyjną.
I am Satan's generation and I don't give a fukk.

Wróć do „Metalownia”