Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1828
Rejestracja: 5 lata temu

Depeche Mode

dj zakrystian 4 lata temu

Depeche Mode – brytyjska grupa muzyczna z kręgu elektronicznego popu, która powstała w 1980 w Basildon w Wielkiej Brytanii. Aktualnie członkami zespołu są Dave Gahan (wokal), Andrew Fletcher (klawisze, bas) i Martin Gore (klawisze, gitara elektryczna i wokal). Cała trójka należała do składu grupy od początku jej istnienia. Nazwa grupy powstała na podstawie inspiracji francuskim magazynem mody, zasugerował ją Gahan. Powstanie Depeche Mode poprzedzała grupa Composition of Sound.

Depeche Mode.

Speak & Spell (1981)
A Broken Frame (1982)
Construction Time Again (1983)
Some Great Reward (1984)
Black Celebration (1986)
Music for the Masses (1987)
Violator (1990)
Songs of Faith and Devotion (1993)
Ultra (1997)
Exciter (2001)
Playing the Angel (2005)
Sounds of the Universe (2009)
Delta Machine (2013)
Spirit (2017)

Jedna z moich ulubionych grup i pierwsza jakiej zacząłem na poważniej słuchać. Black Celebration, Music for the Masses, Violator, SoFaD, Ultra to prawdziwe arcydzieła i kopalnia niedoścignionych brzmień. Początki nieco bardziej popowe, synth popowe to również swietne rzeczy w swej konwencji. Począwszy od płyty Exciter daje się zauważyć zmianę kursu w kierunku trip hop, ambient czy elektronicznego bluesa. Coraz więcej też w muzyce zywych instrumentów. Martin Gore to jeden z najlepszych kompozytorów w szeroko pojetej muzyce popularnej.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 5600
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 4 lata temu

No to piona, bo mam tak samo. Obok Nirvany, The Prodigy, Massive Attack i paru innych jedna z pierwszych kapel, których odkąd poznałem jakoś w latach 90'tych to słucham nieprzerwanie dotąd. Cholernie lubię ich twórczość, bo jest ona dość zróżnicowana, aczkolwiek zawsze bazą podstawową są syntezatory i ogółem muzyka elektroniczna, ale w różnych okresach swojej twórczości czerpali jeszcze inspiracje z innych gatunków.
Moje absolutnie ulubione płyty to "Songs Of Faith And Devotion" i "Ultra", a zaraz po nich "Black Celebration", "Violator", "Exciter", "Playing The Angel". Swoją drogą pamiętam jak kiedyś robiłem sobie własne składanki moich ulubionych ich kawałków i tak się zastanawiam, że to chyba jedyna kapela ze wszystkich jakich słucham, która ma tak pokaźną ilość "hiciorów", niekoniecznie nawet singlowych/klipowych.
Odium Humani Generis
Molotow 666
Tormentor
Posty: 636
Rejestracja: 5 lata temu

Molotow 666 4 lata temu

Ja przede wszystkim uwielbiam Ultra i wszystkie single z tego albumu . It's No Good jest w mojej 10 najlepszych NIE metalowych utworów obok THE PRODIGY, LEILA K., THE CHEMICAL BROTHERS czy PORN KINGS...
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1828
Rejestracja: 5 lata temu

dj zakrystian 4 lata temu

Wędrowycz pisze:
4 lata temu
No to piona, bo mam tak samo. Obok Nirvany, The Prodigy, Massive Attack i paru innych jedna z pierwszych kapel, których odkąd poznałem jakoś w latach 90'tych to słucham nieprzerwanie dotąd. Cholernie lubię ich twórczość, bo jest ona dość zróżnicowana, aczkolwiek zawsze bazą podstawową są syntezatory i ogółem muzyka elektroniczna, ale w różnych okresach swojej twórczości czerpali jeszcze inspiracje z innych gatunków.
Moje absolutnie ulubione płyty to "Songs Of Faith And Devotion" i "Ultra", a zaraz po nich "Black Celebration", "Violator", "Exciter", "Playing The Angel". Swoją drogą pamiętam jak kiedyś robiłem sobie własne składanki moich ulubionych ich kawałków i tak się zastanawiam, że to chyba jedyna kapela ze wszystkich jakich słucham, która ma tak pokaźną ilość "hiciorów", niekoniecznie nawet singlowych/klipowych.
Massive Attack i Prodigy również doceniam, ogólnie to sporo tej elektroniki poza metalem słucham. Co do ulubionej płyty DM, to trudno wybrać, każda jest na swój sposób genialna i dość inna. Bo takie SoFaD to mocno rockowe brzmienia a Exciter to już trip hopowo-ambientowe klimaty, przy czym od pierwszych nut słychać kunszt kompozytorski M.Gore.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 2667
Rejestracja: 4 lata temu

Pan Efilnikufesin rok temu

Awatar użytkownika
Pogan696
Tormentor
Posty: 617
Rejestracja: 5 lata temu

Pogan696 rok temu

Niezły kwas...
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 5600
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz rok temu

Mi się podoba, choć klip strasznie z dupy ;) Mam taką rozkminę, że z jednej strony słychać tu echa jego wcześniejszej twórczości (głównie z ostatnich płyt Depeszów), ale z drugiej gdybym nie wiedział czyj to kawałek to pewnie bym nie wpadł że Martin za nim stoi.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Schoolboy
Posty: 86
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Legnica

Schoolboy rok temu

Nie wyobrażam sobie żadnej imprezki aby coś od Depeche Mode nie poleciało. Genialny zespół.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2714
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 4 mies. temu

I kurwa nie zobaczę ich na żywo!!! Cholera, młody facet...

https://muzyka.interia.pl/wiadomosci/ne ... Id,6051615
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1828
Rejestracja: 5 lata temu

dj zakrystian 4 mies. temu

60 lat to nie jest jakiś matuzalemowy wiek, więc musiał chorować, albo używki z którymi cały skład miał poważne problemy.... Andy zawszy stał w cieniu Martina i Dave Gahana. Sprawiał wrażenie poczciwego chłopa.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 5600
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 4 mies. temu

W tym roku widzę kosi ta śmierć wśród znanych i lubianych. Dziś tak samo Ray Liotta zmarł.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2714
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 4 mies. temu

dj zakrystian pisze:
4 mies. temu
60 lat to nie jest jakiś matuzalemowy wiek, więc musiał chorować, albo używki z którymi cały skład miał poważne problemy.... Andy zawszy stał w cieniu Martina i Dave Gahana. Sprawiał wrażenie poczciwego chłopa.
Przede wszystkim spoiwo w kapeli, sam niewiele osobiście wnosił.
W kategorii marzenie, mogliby zaprosić ponownie do kapeli czwartego, od lat nieobecnego członka bandu. Tylko to nierealne niestety.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.

Wróć do „Inne gatunki muzyczne”