Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2000
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Dżem

Vortex 2 lata temu

ObrazekObrazek
Polski zespół grający muzykę z pogranicza rocka i bluesa, który w 1973 roku założyli bracia Adam i Beno Otrębowie oraz Paweł Berger. Zaliczany do najważniejszych zespołów w historii polskiej muzyki rockowo-bluesowej.

W grudniu 1973 roku do zespołu dołączył wokalista Ryszard Riedel, a następnie w 1978 roku – gitarzysta Jerzy Styczyński. W latach 1973-1979 działalność formacji była bardzo nieregularna i aż do 1980 roku miała status amatorski. Po występach na kilkunastu festiwalach w Polsce, w tym debiut na festiwalu w Jarocinie, oraz zagranicznej trasie koncertowej 1985 roku ukazał się debiutancki album studyjny – Cegła, który uznawany jest za jeden z najważniejszych albumów zespołu oraz historii polskiego rocka. Rok później wydany został koncertowy album Absolutely Live nagrany podczas koncertu w teatrze STU w Krakowie.

W drugiej połowie lat 80. Ryszard Riedel stopniowo oddalał się od zespołu popadając w nałóg narkotykowy przez co w 1986 i 1987 roku grupa koncertowała z Tadeuszem Nalepą oraz 1988 roku wydała wspólnie z Nalepą album Numero Uno. Wcześniej jednak ukazały się dwa albumy z pierwotnym wokalistą – Zemsta nietoperzy oraz koncertowy Lunatycy - czyli tzw. przeboje całkiem Live. W 1989 roku ukazały się albumy Najemnik oraz instrumentalny The Band Plays On.... Dwa lata później wydany zostaje album Detox na którym znajdują się takie przeboje jak „List do M.”, „Jak malowany ptak” czy „Sen o Victorii”. W tym samym czasie dyskografię uzupełnia album The Singles gromadzący wszystkie single zespołu. W 1993 roku ukazuje się Autsajder a rok później – akustyczny album Akustycznie.

Ze względu na pogarszający się stan zdrowia Riedla w ramach konkursu wyłoniony został nowy wokalista, Jacek Dewódzki. 30 lipca 1994 roku Ryszard Riedel zmarł w szpitalu na zawał serca. W ramach hołdu dla zmarłego artysty odbył się koncert utrwalony na płycie List do R. na 12 głosów. Z Dewódzkim zespół nagrał cztery albumy: hardrockowy Kilka zdartych płyt wydany w 1995 roku, Pod wiatr w 1997 roku, dwupłytowy album koncertowy Dżem w Operze cz. 1 i 2 w latach 1998-1999 oraz Być albo mieć w 2000 roku. W 2001 roku wokalistą został Maciej Balcar, który zadebiutował na albumie 2004.

27 stycznia 2005 w wypadku samochodowym zginął Paweł Berger, klawiszowiec zespołu. Z tego powodu w Domu Muzyki i Tańca w Zabrzu odbył się koncert zarejestrowany na albumie Pamięci Pawła Bergera. W jego miejsce do składu wszedł Janusz Borzucki, który gra w Dżemie do dziś.

Obecni członkowie
Maciej Balcar – śpiew, harmonijka ustna (2001 – obecnie)
Adam Otręba – gitara solowa, śpiew (1973 – obecnie)
Benedykt „Beno” Otręba – gitara basowa, śpiew (1973 – 1976, 1981 – obecnie)
Jerzy Styczyński – gitara solowa (1981 – obecnie)
Janusz Borzucki – instrumenty klawiszowe, organy Hammonda (2005 – obecnie)
Zbigniew Szczerbiński – perkusja (1993 – obecnie)

Byli członkowie
Ryszard Riedel (zmarły) – śpiew, harmonijka ustna (1973-1994)
Jacek Dewódzki – śpiew (1995–2001)
Andrzej Urny - gitara solowa (1981)
Józef Adamiec – gitara basowa (1976-1978)
Tadeusz Faliński (zmarły) – gitara basowa (1978-1980)
Paweł Berger (zmarły w wypadku samochodowym) – instrument klawiszowy, organy Hammonda, śpiew (1973-2005)
Aleksander Wojtasiak – perkusja (1973-1974)
Wojciech Grabiński – perkusja (1974)
Leszek Faliński – perkusja (1975-1980)
Michał Giercuszkiewicz – perkusja (1981–1986)
Krzysztof Przybyłowicz - perkusja (1986)
Marek Kapłon – perkusja (1986-1989)
Jerzy Piotrowski – perkusja (1989-1992)

Dyskografia:
Albumy studyjne
Cegła (1985)
Zemsta nietoperzy (1987)
Numero Uno (1988 jako Tadeusz Nalepa + Dżem)
Najemnik (1989)
The Band Plays On... (1989, instrumentalna)
Dżem Session 1 (1990, MC)
Detox (1991)
Ciśnienie (1993 jako Sławek Wierzcholski + Dżem)
Autsajder (1993)
Akustycznie (1994)
Akustycznie – suplement (1994)
Kilka zdartych płyt (1995)
Pod wiatr (1997)
Być albo mieć (2000)
2004 (2004)
Muza (2010)

Albumy koncertowe
Dzień, w którym pękło niebo (1985, koncertowa)
Absolutely Live (1986, koncertowa)
Lunatycy – czyli tzw. przeboje całkiem Live (1988, koncertowa)
Wehikuł czasu – Spodek '92 (1993, koncertowa 2×CD)
List do R. na 12 głosów (1995, koncertowa 3×CD)
Dżem w Operze cz. 1 i 2 (1998 (1), 1999 (2), koncertowa 2×CD)
Pamięci Pawła Bergera (2007, koncertowa 2xCD)
Rawa Blues 1987 (2007, Płyta Tadeusza Nalepy, 2 utwory z Dżemem z koncertu List do R. z 1995 r.)
Przystanek Woodstock (2009, koncertowa 2×CD, Przystanek Woodstock 2003 r. i 2004 r.)
30 urodziny (2010, koncertowa 4×CD oraz 3×DVD, pełen zapis jubileuszowego koncertu z Katowic)

"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
mork
Tormentor
Posty: 477
Rejestracja: 2 lata temu

mork 2 lata temu

Nie da się być na festiwalu i nie natknąć się przynajmniej na jedną osobę z gitarą rzępolącą po jabolu "Whisky mojaaa szonoooo!" :) Zespół znam głównie z radiowych hitów i filmu "Skazany na bluesa". Nie słucham ale szanuję. Kawał dobrego, klasycznego polskiego rocka jak sądzę. Jakiś czas temu w internetach tworzył się prześmiewczy hejt na ten zespół. Jednak chyba nie wypaliło i umarło w zarodku.
It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12543
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 lata temu

mork pisze:
2 lata temu
Jakiś czas temu w internetach tworzył się prześmiewczy hejt na ten zespół. Jednak chyba nie wypaliło i umarło w zarodku.
Nie umarło, hejt na Dżem wciąż na topie.

Nie słucham, wyjebane mam, ze 2 lata temu kilka kawałków było mi przypomniane i były ok, bez jakiegoś szczególnego przypału muza.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2000
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 2 lata temu

Za młodu trafiłem na grupkę motocyklistów z mojej wsi, którzy wielbili ten Dżem i siłą rzeczy dużo tego słuchałem i nie powiem że nie znalazłem tam nic dla siebie. Z perspektywy czasu już ta muza nie wywiera na mnie takiego wpływu. W każdym bądź razie nie wiem skąd te hejty, wiadomo zapewne kult Ryśka próbuje się wziąć na pierwszy plan, a szkoda bo dla mnie to przede wszystkim wspaniałe partie gitar, ich harmonia, solówki, to w tym zespole lubię najbardziej.
"Between Shit and Piss we are Born"
deathwhore
Tormentor
Posty: 3275
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 2 lata temu

Jak leci w radiu to ściszam aż się nie skończy. Whisky moja żono, harlej mój - za te numery powinni być skazani na wieczne zapomnienie. Gorsze jest tylko November Rain w kategorii "muzyka".
Nebiros pisze:
10 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2000
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 2 lata temu

No tak, hitowanie w radio zabije każdy, nawet najlepszy kawałek (ja też mam już ich dosyć) zwłaszcza że większa cześć rockowych radiowych hitów jest skracana, co jest dla mnie po prostu skandalem. Mnie na szczęście Dżem kompletnie nie kojarzy się z "hitami".
"Between Shit and Piss we are Born"
deathwhore
Tormentor
Posty: 3275
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 2 lata temu

Co nie zmienia faktu, że nagrali kilka kawałków tak obiektywnie skrajnie chujowych, że uszy bolą.
Nebiros pisze:
10 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1167
Rejestracja: 3 lata temu

pp3088 2 lata temu

Nie znam nic od Dżemu poza jakimś utworem o Zegarmistrzu. Jeżeli było to od Dżemu. Nie wiem. Świadomie nic nie znam i cieszę się z tego. Brak metalowych/rockowych znajomych ma swoje plusy.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12543
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 lata temu

Chyba kurwa nie napisałeś właśnie, że Zegarmistrz światła to kawałek Dżemu, prawda? :P PRAWDA? :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
umagon
Posty: 59
Rejestracja: 2 lata temu

umagon 2 lata temu

Mój ulubiony zespół, oczywiście zaraz po Metallice :D :D :D
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1167
Rejestracja: 3 lata temu

pp3088 2 lata temu

yog pisze:
2 lata temu
Chyba kurwa nie napisałeś właśnie, że Zegarmistrz światła to kawałek Dżemu, prawda? :P PRAWDA? :P
Nie wiem, może? W sumie sam nie pamiętam co to za utwór był. I pewnie nie dałbym rady dziś stwierdzić. Polska muzyka mogłaby dla mnie nie istnieć. Jestem w tym temacie zupełnie zielony niczym kolor mojego nicku.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12543
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 lata temu

To trochę tak, jakbyś Niemena pomylił z Krzysztofem Krawczykiem :P Zegarmistrz światła to jak dla mnie kawałek, którego się za bardzo nie da zapomnieć :P

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
mork
Tormentor
Posty: 477
Rejestracja: 2 lata temu

mork 2 lata temu

yog pisze:
2 lata temu
To trochę tak, jakbyś Niemena pomylił z Krzysztofem Krawczykiem :P Zegarmistrz światła to jak dla mnie kawałek, którego się za bardzo nie da zapomnieć :P

Klasyk. Jego cover wykonywało wielu artystów ale zwycięzca może być tylko jeden:

It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease

Wróć do „Inne gatunki muzyczne”