Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2893
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Have a Nice Life

Ryszard rok temu

Obrazek
Have a Nice Life – amerykańska grupa muzyczna, którą w 2000 roku założyli w Connecticut Dan Barett i Tim Macuga.

Zespół znany jest z unikatowego stylu post-punkowego, który łączy w sobie elementy shoegaze, industrialu, ambientu oraz drone.

Wikipedia (pl): https://pl.wikipedia.org/wiki/Have_a_Nice_Life

Albumy:
Deathconsciousness 2008 The Unnatural World 2014

Single i EPki:
Have A Nice Life Vs. You 2002 Powers Of Ten ‎2006 demos 06 2006

Kompilacje:
Voids 2010 Time Of Land 2010


Zajebista muzyka ale nic kurde o nich nie wiem. Kto się zna niech drapnie coś do czytania ;)



Dziękuję i życzę

Obrazek
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
umagon
Posty: 59
Rejestracja: 2 lata temu

umagon rok temu

zasłuchuje się ostatnio w Deathconsciousness, dobre to ale, ale za długie.

Typek z Have a Nice Life robi także rzeczy pod pseudoniem Giles Corey, też godne polecenia.
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 980
Rejestracja: 3 lata temu

PanLisek rok temu

Dan Barrett, zrobił też świetne Nahvalr

https://brutalland.pl/viewtopic.php?t=2911
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1170
Rejestracja: 3 lata temu

pp3088 rok temu

Debiucik swojego czasu mocno przehajpowany. Zapowiadany przez hipsterów jako game-changer nie został nawet genre-changerem. Z biegem czasu o projekcie zapomniano i drugi album wielkiego uznania nie uznał.

Debiut wypełniał wszystkie warunki jakie musi mieć album by narósł hajp: ciekawy miks gatunków(post-punk wracał do łask, a shoegaze było wtedy bardzo modne), artystyczna okładka (malarstwo zawsze na propsie, więc Śmierc Marata pasuje jak najbardziej) no i dobry tytuł płyty. Efekt? Best New Music na pitchforkach, wysokie ratingi i wszechogólny hajp.

Jak to wygląda po ponad 10 latach? Album jest po prostu dobry, ale też za długi. Zupełnie niepotrzebnie. Dla mnie z tego albumu bezapelacyjnie króluje "Bloodhail". Cudownie zagrany, przebojowo-depresyjny post-punk (yog zapisz to!).

Dwójka ma idealny czas trwania, ale nie ma już takich utworów jak Bloodhail więc stawiam ją niżej niż debiut.

Nowy album ma wyjść w 2019, nazywać się będzie Sea of Worry i z zapowiedzi oraz jutuba wynika że będzie bardziej skoczny, czyli zwrot stylistyczny w kierunku The Cure.

Tutaj utwór tytułowy live:

Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2861
Rejestracja: 2 lata temu

pit 9 mies. temu

- całość, wszystko za czym można tęsknić w rocku gotyckim
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.

Wróć do „Inne gatunki muzyczne”