Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4305
Rejestracja: 4 lata temu

DARK JAZZ

pit 3 lata temu

Czyli jazz z noir-ambientowym podejściem. Ta scena jeszcze żyje?

Przykładowo:


Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15361
Rejestracja: 5 lata temu

yog 3 lata temu

A ta niby scena to nie były zawsze 3 kapele na krzyż?
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 5540
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 3 lata temu

No jakoś tak, ale mimo tego, że scena skromna, to ze świetnymi materiałami :)
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4387
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 3 lata temu

Polecałem kiedyś taki polski projekt K, nawet założyłem im temat.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4305
Rejestracja: 4 lata temu

pit 2 lata temu

W tym roku dark jazz objawił się w kilku niespodziewanych miejscach:



- to wypatrzył yog
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 2668
Rejestracja: 4 lata temu

Pan Efilnikufesin 2 lata temu

Iggy Jazzuje





Nie wiem czy w temat sie wpasowuje Hidden Orchestra 'Archipelago'.........
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 5540
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 2 lata temu

Z tego co ostatnimi czasy słyszałem to zdecydowanie The Mount Fuji Doomjazz Corporation "Succubus", debiut The Kilimanjaro Darkjazz Ensemble i Bohren & der Club of Gore "Gore Motel" zrobiły na mnie największe wrażenie w tych klimatach. Póki co nic, czego pewnie wielbiciele gatunku nie znają, ale u mnie to nadrabianie braków.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4305
Rejestracja: 4 lata temu

pit rok temu

- gdyby ktoś przeoczył
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 5540
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz rok temu

Świetny materiał, zresztą jak praktycznie wszystko od nich :)
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4305
Rejestracja: 4 lata temu

pit rok temu

Płyta ze swetrem i pianinem była słaba.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 5540
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz rok temu

U mnie wygląda to tak:
Midnight Radio, Geisterfaust, Dolores, Piano Nights - 8/10
Gore Motel, Patchouli Blue, Beileid, Mitleid Lady - 9/10
Sunset Mission, Black Earth, Bohren for Beginners - 10/10

Jestem chyba mało obiektywny w stosunku do tego zespołu. Tak zasadniczo to ostatnimi czasy najczęściej leci u mnie właśnie składak Bohren for Beginners/Bohren for Advanced, bo tam to jest w sumie elegancko zebrane. Można podelektować się przekrojem ich twórczości.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1621
Rejestracja: 3 lata temu

kurz rok temu

pit pisze:
rok temu
- gdyby ktoś przeoczył
Zupełnie mnie, delikatnie rzecz ujmując, ten album nie zauroczył..

Natomiast bardzo polecam płytkę Obserwacje projektu o wdzięcznej nazwie Non Violent Communication. Chłopaki z Warszawy bawią się Dark Jazzem, podlanym mocno awangardowym (tfu, nie lubię ostatnio tego słowa, bo co ono w zasadzie oznacza? No ale, raczej od razu większość kojarzy, że coś tam się dzieje innego niż hmm.. normalnie itp., itd., no to używam..) jazzem. Muza to pełna luzu, ale nie lekka, i w czym się ten dark przejawia? Ano w takim industrialnym podkładzie; prosty patent, jakby syrena alarmowa, działa przeokrutnie mocno na nerw, a w połączeniu ze świetnym instrumentarium, nawet rzekłbym że momentami nawet z jakąś melodią, robi mi bardzo dobrze w główce, poprzez boczne głowowe otwory, które większość z nas posiada i lubi używać.

No ale dość tego pierdolenia, oto ten znakomity album (można posłuchać na stronie sklepu, BC nie znalazłem):

https://sklep.audiocave.pl/katalog-audi ... 66704.html
Awatar użytkownika
mork
Tormentor
Posty: 648
Rejestracja: 4 lata temu

mork 9 mies. temu

Gatunek znam słabo, ale to mnie dziś pochłonęło:

It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 5540
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 8 mies. temu

Jako, że mnie naszło dziś, to sobie poszperałem co nieco i zasadniczo ten gatunek jest znacznie starszy niż sądziłem. Pierwszym materiałem jaki opatrzony był nazwą "dark jazz" był soundtrack do filmu "Blue Velvet" z 1986 r. (mój rocznik btw). Nota bene właśnie leci on w słuchawkach i nieco odrywa mnie od pracy.

Można zatem uznać, że w miarę upływu lat następuje powolny rozwój, rozkwit i rozrost popularności. Ciężko się dziwić, gdyż te dźwięki niesamowicie relaksują.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15361
Rejestracja: 5 lata temu

yog 8 mies. temu

Ano, dark jazz Angelo wynalazł, potem był Bohren i tak to jest, tak to wygląda.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 5540
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 8 mies. temu

A potem pełno naśladowców przyszło. W samym bieżącym roku wyszło dobre 16 materiałów, gdzie przewija się łatka dark jazz. Jest więc czego słuchać i w czym szperać dalej.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4305
Rejestracja: 4 lata temu

pit 8 mies. temu

yog pisze:
8 mies. temu
Ano, dark jazz Angelo wynalazł, potem był Bohren i tak to jest, tak to wygląda.
Angelo, Paul Schutze, Coil w kilku trackach, pewnie jeszcze kilka innych grup i dopiero Bohren.
Awatar użytkownika
kyu
Master Of Puppets
Posty: 158
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: bory tucholskie

kyu 8 mies. temu

Nic od siebie póki co nie dodam, ale podbijam temat i winszuje wszystkim wyżej za ciekawe muzyczne drogowskazy, będzie czego słuchać na jesień.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4305
Rejestracja: 4 lata temu

pit 8 mies. temu



- bardzo Twin Peaksowe, chociaż sample z innych filmów

Lis
Moderator globalny
Posty: 1343
Rejestracja: 5 lata temu

Lis 7 mies. temu

Obrazek

Obrazek

Oczywiście znałem wcześniej, ale słucham od wczoraj i nie mogę przestać. Klasyk, jeden lepszy od drugiego.

Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 2668
Rejestracja: 4 lata temu

Pan Efilnikufesin 7 mies. temu

Jakos tydzien ,moze dwa tygodnie temu,sluchnalem sobie Angelo Badalamenti 'Music From Twin Peaks',pare minut fajnych i milych dzwiekow,reszta to wydmuszka.
Lis
Moderator globalny
Posty: 1343
Rejestracja: 5 lata temu

Lis 7 mies. temu

Nie mogę się zgodzić, Badalamenti świetnie operuje nostalgią, psychodelią, kabaretem czy po prostu kiczem, wszystkie te elementy mimo że różne są częścią całości. Do tego oniryczna wyobraźnia Lyncha i mamy genialne soundtracki.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 5540
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 7 mies. temu

Oba powyższe soundtracki Pana Badalamenti towarzyszyły mi na urlopie i chętnie do nich wracałem. Zarówno w Tatrach jak i tej nieco północnej części Małopolski sprawdzały się doskonale, podobnie zresztą jak zawsze, nawet tu w Warszawie ;)

Zresztą ja jestem mocno nieobiektywny gdyż Twin Peaks to mój ulubiony serial w ogóle, a muzyka odgrywa w nim mocno istotną rolę.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4305
Rejestracja: 4 lata temu

pit 6 mies. temu


Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 2668
Rejestracja: 4 lata temu

Pan Efilnikufesin miesiąc temu

.

Wróć do „Inne gatunki muzyczne”