Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2349
Rejestracja: 3 lata temu

Menace Ruine

DiabelskiDom rok temu

Obrazek
Dziwaczny twór z Kanady. Rozpiętość muzyczna od drone, poprzez black metal aż po neo-medieval folk. Najlepsze, że raczej rzadko te gatunki są sztywno oddzielone na ich materiałach. Bardziej jednolity, rezonujący nosowym, przetworzonym wokalem Geneviève Beaulieu miks drone'owych szumów, neofolkowych rytmów i darkwave'owej aury tajemnicy. Tak grają na moim zdaniem dwóch najlepszych wydawnictwach, czyli The Die Is Cast oraz najnowszym Venus Armata. Płynąca, niepokojąca i bardzo smutna muzyka; bez rzężenia depresją, bez wykrzykiwanej frustracji, tylko tak po ludzku przygnębiająca.

Znam od premiery wspomnianej Wenus w Zbroi, czyli do 2014 i regularnie wracam, na starym BL-u zdaje się też założyłem temat. Bardzo sensowna propozycja dla fanów takiego Angelic Process czy Nadja. Poniżej linki do wspomnianych, w mojej opinii najlepszych materiałów kapeli.

Skład:
S. de La Moth - Vocals, Instruments ex-M.O.R.
Geneviève - Vocals, Instruments, Lyrics Preterite, ex-M.O.R.

Dyskografia:
2007 - In Vulva Infernum [demo]
2008 - Cult of Ruins
2008 - The Die Is Cast
2010 - Union of Irreconcilables
2010 - Sigil Sessions [EP]
2012 - Alight in Ashes
2014 - Venus Armata



Pozostałe albumy (dop. @yog):




MA: https://www.metal-archives.com/bands/Me ... ine/117990
BC: https://menaceruine.bandcamp.com/music
Panzer Division Nightwish

Tagi:
robot
Posty: 5
Rejestracja: 3 lata temu

robot rok temu

Zgodzę się co to tego że ich najlepsza płytą jest The Die Is Cast, ale na drugim miejscu postawiłbym raczej Alight in ashes. Wokal znakomity, w zasadzie cały koncept opiera się na tych nawiedzonych wiedźmowatych wokalizach skontrastowanych z szorstkimi dronami.

Nie mam pojęcia dlaczego są notorycznie porównywani z The angelic process ( też bardzo cenię - Weighing souls to dzieło wybitne ) bo to całkiem inne granie jednak.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2349
Rejestracja: 3 lata temu

DiabelskiDom rok temu

Pewnie dlatego, że obydwie kapele wychodzą z drone'owego źródła, tylko Angelic Process skręca w stronę światła a bohaterowie wątku w ciemność. W jednym przypadku mamy shoegaze i nostalgiczno-tęskne dźwięki, natomiast Menace Ruine jednak przemyca ten dziwny, szorstki folk a do tego dodaje elementy blacku i wspomnianego darkwave.
Panzer Division Nightwish
robot
Posty: 5
Rejestracja: 3 lata temu

robot rok temu

No, z tym światłem, to bym powątpiewał, chyba ze mówimy o świetle atomowej eksplozji :)

W przypadku TAP z pewnością shoegaze to słowo klucz, z tym ze doprowadzone do absolutnego ekstremum, jakby jakieś bloody valentine, czy tam slowdive usłyszeli Angeliców by się posrali się :)

Menace to, powiedziałbym, przede wszystkim rytuał, jakiś okrutny pogański pierwotny feeling jak z jakiegoś The Wicker Man

Wróć do „Inne gatunki muzyczne”