Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1897
Rejestracja: 3 lata temu

John Coltrane

kurz 2 lata temu

Bóg

Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4481
Rejestracja: 4 lata temu

pit 2 lata temu

kurz pisze:
2 lata temu
Bóg
Jeden z wielu.
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 2667
Rejestracja: 4 lata temu

Pan Efilnikufesin 2 lata temu

Dawal rade.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1382
Rejestracja: 5 lata temu

porwanie w satanistanie 2 lata temu

Obawiam się, że jestem pierdolnięty na punkcie tego pana. A najlepsze, że pierwszym, co od niego świadomie usłyszałem, było parę puszczonych w radio fragmentów "Interstellar space", czyli jednej z jego najbardziej radykalnych sesji. Trochę się później zdziwiłem, gdy kolega, który wcześniej przegrał mi "Kind of blue" uświadomił mi, że tam też gra ten Coltrane.

Łykam chyba wszystkie okresy jego twórczości, chociaż nie da się ukryć, że w późnym zdarzało mu się, szczególnie w wykonaniach koncertowych, zakałapućkać i odgrywać długie chorusy prowadzących na manowce poszukiwań, co sam zresztą przyznawał. Swoją drogą, jeśli już przy tym jesteśmy - mocno polecam zbierającą wszystkie wywiady z nimi książkę, która bodaj dwa lata temu wyszła po polsku.

Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1897
Rejestracja: 3 lata temu

kurz 2 lata temu

porwanie w satanistanie pisze:
2 lata temu
"Interstellar space", czyli jednej z jego najbardziej radykalnych sesji.
Faktycznie jest w niej sporo szaleństwa, ale o dziwo tez sporo harmonii. Bardzo dobrze się tego słucha.

Jednak takie Meditations, czy Expression to są naprawdę ciężkie do przejścia. Muszę mieć naprawdę dziwny, potępiony nastrój, żeby tego posłuchać. Z kolei sesje z Hartmanem do mnie nie przemawiają. Najbardziej lubię taki powiedzmy jego okres poszukiwań, który zaowocował jakże wspaniałą A Love Supreme. Jest w tej muzyce coś takiego co chwyta za serce.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1382
Rejestracja: 5 lata temu

porwanie w satanistanie 2 lata temu

No nie wiem, dla mnie Expression to jedna z najlepszych rzeczy od niego, piękne są tam te fragmenty z fletem. No, ale ja lubię też "Olatunji Concert", który momentami brzmi, jakby to grało wczesne Sonic Youth ;)
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1897
Rejestracja: 3 lata temu

kurz 2 lata temu

Jak to mówi moja żona, bez wytarcia twarzy pokruszonym szkłem, zadowolony nie będę.

Olatunji jest pięknym pokruszonym szkłem, ale Ballads jest tym szkłem niepokruszonym, ślicznie mieniącym się w słonecznym blasku.

Doszły do mnie wczoraj pięknie wydane Both Directions At Once, ciekawy jestem jak to brzmi na winylach.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4481
Rejestracja: 4 lata temu

pit 2 lata temu

Ja najbardziej lubię: My Favorites Things, Meditations, Om i Interstellar Space. Od Ascension wolę jednak "duchowe" albumy Alberta Aylera.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1897
Rejestracja: 3 lata temu

kurz 2 lata temu

pit pisze:
2 lata temu
Od Ascension wolę jednak "duchowe" albumy Alberta Aylera.
Podobno po nagraniu Ascension Coltrane zadzwonił do Aylera i z wielkim entuzjazmem oznajmił, że grał teraz jak on. Na co Ayler, że nadal gra po swojemu, tylko czuje to co on.

Cóż..
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1382
Rejestracja: 5 lata temu

porwanie w satanistanie 2 lata temu

Chciałem się tylko pochwalić, bo wcześniej zapomniałem, że jakieś dwa czy trzy tygodnie temu kupiłem sobie w Biedronce tego nowego Coltrane'a, czyli "Blue World".

Piękne granie, a napis "Polska Cena" z początku odrzucał, ale w sumie jest dyskretny, a poligrafia jest pełna, no i jewel, a wydanie nie-polskie chyba tylko jako digi chodziło, więc propsy dla Universalu i Biedronki za krzewienie kultury ;)
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1897
Rejestracja: 3 lata temu

kurz 2 lata temu

Ja sobie zakupiłem tego wariata:

Obrazek

O dziwo jest jakość. Brzmienie b.dobre, bez elektrostatyki, no ale to Impulse!, oni się szanują.
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 2667
Rejestracja: 4 lata temu

Pan Efilnikufesin 2 lata temu

Ja wczoraj kupilem takiego wariata.I kurwa wyskoczylem z papci!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Obrazek
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1897
Rejestracja: 3 lata temu

kurz 2 lata temu

Pan Efilnikufesin pisze:
2 lata temu
Ja wczoraj kupilem takiego wariata.I kurwa wyskoczylem z papci!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Mam wrażenie ze zadowolony z zakupu jesteś)). Ja Giant mam Japończyka z 70-ych i nie powiem tez jest dobrze)).
Mam zamiar zapolować na Ptaha żonki Trane’a. Wydaje mi się kontynuacja drogi jaka on szedł.
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 2667
Rejestracja: 4 lata temu

Pan Efilnikufesin 2 lata temu

Paul Chambers na celowniku za to co zrobil na 'Giant Steps'.
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 2667
Rejestracja: 4 lata temu

Pan Efilnikufesin 2 lata temu

W sumie to poszedlem do smierdzacego centrum stolycy po prezent slubny a wyszlo jak wyszlo.....................................

Obrazek
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1897
Rejestracja: 3 lata temu

kurz 2 lata temu

Pan Efilnikufesin pisze:
2 lata temu
W sumie to poszedlem do smierdzacego centrum stolycy po prezent slubny a wyszlo jak wyszlo.....................................

Obrazek
Cóż; klasyczna męska szowinistyczna świnia.

W zasadzie to gościu definiował to jak brzmi teraz to co słuchacze uznają za jazz.
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 2667
Rejestracja: 4 lata temu

Pan Efilnikufesin 2 lata temu

kurz pisze:
2 lata temu


Cóż; klasyczna męska szowinistyczna świnia.

Prezent tez kupilem :lol:

'Bass on Top' wypierdala z papci!!!!!!!
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 2667
Rejestracja: 4 lata temu

Pan Efilnikufesin 2 lata temu

Swietny material,polecam.

Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1897
Rejestracja: 3 lata temu

kurz 6 mies. temu

Niesamowity klimat ma ten kawałek

Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1897
Rejestracja: 3 lata temu

kurz 6 mies. temu

A to jest totalny odlot. Coś pięknego.
Chcecie brutalności w muzie, bardzo proszę.

Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1897
Rejestracja: 3 lata temu

kurz 4 mies. temu

Blue Train to nie jest mój ulubiony album koltrejna, ale świetnie brzmi do robienia niedzielnych naleśników. Japończycy w latach 70-ych potrafili w winyle.

Obrazek

Nie wiem czy pisałem, ale:

JEBAĆ LIFE METAL!!!!!!

Wróć do „Inne gatunki muzyczne”