Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14478
Rejestracja: 5 lata temu

yog 8 mies. temu

Jak miałem telewizorek w pokoju, to lubiłem na Eurosporcie właśnie snookerka czy jakiś curling poobczajać, albo darty właśnie, takie niespieszne sporty, na mute, do słuchania muzyki idealne, żeby było na czym oko zawiesić bez potrzeby odrywania się od najważniejszego zajęcia - obczajania kolejnych beznadziejnych blackmetali ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 768
Rejestracja: 11 mies. temu

Kozioł 8 mies. temu

Niedziela wieczorem. Schodzący szumem pod kopułą kac. Kanapa, paczka fajek, piwko, bbc i 4 godz. kulek :D Curling też lubię tylko nie wiem kiedy i gdzie. Tutaj w Auschwitz jest nawet zawodowa liga darta, pracowałem z gościem co daje w lidze, @Efilnikufesin lubi ;) A mi od oglądania zawodowców zbrzydł, poker też. W tysiąca nie grałem wieki. Grywacie w 1000ca?
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 2464
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: BLACK METAL

Pan Efilnikufesin 8 mies. temu

Dawno nie rzucalem lotkami do tarczy.Musze sprawdzic czy jeszcze potrafie.
Lubię plakaty o treści szatanistycznej.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 3836
Rejestracja: 4 lata temu

pit 8 mies. temu

Kozioł pisze:
8 mies. temu
Grywacie w 1000ca?
Dawno nie grałem. Wie ktoś jak nazywa się wariacja tysiąca dla dwóch graczy, w której część kart rozkłada w czterech rzędach na stole? Pod spodem zakryte, na spodzie odkryte. Mnie uczyli, że to wist, ale później sprawdziłem i do wista to nie podobne.
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 768
Rejestracja: 11 mies. temu

Kozioł 8 mies. temu

We dwóch dało się grać...

Ale możliwe że z Panem go mylę.... Kurwa w obydwie w piewni pod winko i mocne się dawało...

P. S.
Liczba rozdawanych kart przy grze w 3 osoby - po 7 kart, pozostałe 3 do musika; gra w dwie osoby - po 10 kart, reszta do dwóch musików po dwie karty.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 3836
Rejestracja: 4 lata temu

pit 6 mies. temu

Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14478
Rejestracja: 5 lata temu

yog 6 mies. temu

Widziałem z dwa tygodnie temu, 38 lajwów naściąganych. Hajls.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 3836
Rejestracja: 4 lata temu

pit 5 mies. temu

yog pisze:
rok temu
Psychodeliczny black metal, rok 1969, amerykański Cromagnon:

ESP wypuszczało dziwne grupy rockowe. Koledzy z wytwórni:




Wczesne wcielenie Can.



Dla mnie to jedna z najbardziej niedocenianych grup krautrockowych. Powinni być wymieniani jednym tchem z Can, Faust, Amon Duul 2 i Popol Vuh.
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 768
Rejestracja: 11 mies. temu

Kozioł 5 mies. temu

Gregg Prickett - Aaron Gonzalez - Stefan Gonzalez

jako

Unconscious Collective

Name your price

https://tofucarnage.com/album/unconscious-collective

Obrazek
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 3836
Rejestracja: 4 lata temu

pit 5 mies. temu

- tribal-folk-psychedelic rock z tego roku, bardzo uspokajające
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 3836
Rejestracja: 4 lata temu

pit 3 mies. temu

Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 3836
Rejestracja: 4 lata temu

pit 2 mies. temu



We've been inspired by the visionary cinema of Kenneth Anger and Alejandro Jodorowsky among others.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14478
Rejestracja: 5 lata temu

yog 3 dni temu

Ostatnie dni mi upłynęły przy katowaniu singielków głównie dwóch kapel, H.P. Lovecraft i Aphrodite's Child. Pierwsze super, drugie super, raz po raz klikałem repeat, a ten cały Demis Roussos taki ma wokal, że ja pierdolę, brzmi koleś jak jakaś dziwna kobieta i biednemu Vangelisowi niewiele pola do popisu tam zostawiał w tym zespole - nie dziwię się, że się rozpadli ;)


Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3094
Rejestracja: 5 lata temu

Pioniere 3 dni temu

yog pisze:
3 dni temu
Ostatnie dni mi upłynęły przy katowaniu singielków głównie dwóch kapel, H.P. Lovecraft i Aphrodite's Child. Pierwsze super, drugie super, raz po raz klikałem repeat, a ten cały Demis Roussos taki ma wokal, że ja pierdolę, brzmi koleś jak jakaś dziwna kobieta i biednemu Vangelisowi niewiele pola do popisu tam zostawiał w tym zespole - nie dziwię się, że się rozpadli ;)
Jakbyś był starszy to zapewne byś pamiętał występy pana Russosa na sopockim festiwalu transmitowanym w jednym z dwóch istniejących kanałów tv :)

Wróć do „Inne gatunki muzyczne”