Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 2110
Rejestracja: 3 lata temu

Dead Can Dance

kurz rok temu

Para z Antypodów pogrywa, brzdąka, podśpiewuje pod nosem prawie 40 lat. I uwierzcie, jeżeli ktoś nie zna, co wśród młodszej metalowej hałastry może być możliwe, muzyka ta jest niezwykła, wyjątkowa i na przestrzeni lat wciąż tak samo ekscytująca.
Jak ich sklasyfikować? Nie mam pojęcia.. Może rzeczywiście Muzyka Świata, jak w poniektórych portalach muzycznych jest nazywana. To chyba dobre określenie; w każdym bądź razie są to dźwięki majestatyczne, podniosłe, pełne patosu, działające na taki element człowieczeństwa w człowieku, który sądzę tkwi w każdym z nas, bez znaczenia kim jest i co robi. Może przesadzam, ale do mnie docierają.
Nie jest to muza lekka, łatwa i przyjemna, co to to nie, to muza po prostu piękna i prosta.

Początek, album Dead Can Dance dosyć mocno gotycki, raczej nie wykraczający zbytnio poza ramy gatunku. Dalej trylogia Spleen and Ideal, Within the Realm of a Dying Sun, The Serpent's Egg - piękna sprawa, krystalizacja w czystej postaci, dźwięki niepospolite, nietrywialne, przyziemne i kosmiczne w jednym. Kolejne albumy Aion, Into the Labyrinth, Toward the Within, Spiritchaser to dalsze sięgnięcie w głąb człowieczeństwa, pogaństwa, pewnej atawistycznej mitologii, świadomości zbiorowej, tlącej się gdzieś tam w nadgniłym wnętrzu człowieka Zachodu. Po długiej przerwie Anastasis, Dionysus nie przynoszą rozczarowania, jest to kolejna porcja muzycznej, magicznej podróży.

Moje ulubione płyty to powiedzmy Within the Realm of a Dying Sun, gdzie na szczyt możliwości wznosi się Brendan Perry (a co by nie mówić, jednak Lisa Gerrard na wiekszości albumów, swoimi wokalami, kreuje bardziej niesamowitą atmosferę), ostatnia przed zawieszeniem działalności Spiritchaser, mocno dynamiczna i "ludowa" oraz ostatnia Dionysus, ze świetnymi orientalnymi motywami.





Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 1661
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł rok temu

Szczera odpowiedź. Każdą piosenkę którą włączyłem polubiłem.
Całej płyty chyba nie słuchałem nigdy. Będzie śledzone.
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2853
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot rok temu

Dla mnie początek przygody z DCD to magia sesji RPG-ie, ludzi, co siedzieli w scenie 4AD... Nie wiem, czy jest możliwe tak na szybko opisać bogactwo emocji poszczególnych płyt. Najpierw taka zabawna myśl, że nie kojarzyłem nazwy, tylko emocje, bo wiadomo, skąd w podstawówce takie kasety??? Znajomy miał to na winylach.

Własne płyty dopiero przyszły później. Wcześniej miałem Arcanę... Pamiętam jak słuchałem namiętnie Arcany i ciągle w kontekście ich muzyki miałem wspomniane o plagiacie DCD... Co prawda Arcana odwołuje się tylko do pewnej nuty DCD, który ma o wiele bogatsze spektrum dźwięków, ale uwielbiam oba. Nawet jeśli Arcana jest momentami tylko epigonem.

Polecam solowe płyty Lisy. Mój ulubiony to Whalerider.

Polecam film Baraka, gdzie ich muzyka jest ścieżką do przejmującego obrazu.
Ostatni album mnie mniej ujął, ale za to przedostatni - Anastasis- uważam, za jeden z najlepszych. Wydać TAKI album po tylu udanych, po tylu latach- to świadczy o ich klasie. Dionizos jest bardziej etniczny. Mnie mniej ujął. Ale moją Ślubną owszem. Trochę zazdroszczę, że nie pojechałem z Nią na koncert, bo zapisy pokazują, że są nadal w formie i te występy to jest magia.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 2667
Rejestracja: 5 lata temu

Pan Efilnikufesin rok temu

No to od ktorego albumu zaczac sluchac?
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 2110
Rejestracja: 3 lata temu

kurz rok temu

No przecież masz na takerzu Dionysus, po chuj pierdolisz głupoty?
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 2667
Rejestracja: 5 lata temu

Pan Efilnikufesin rok temu

kurz pisze:
rok temu
No przecież masz na takerzu Dionysus, po chuj pierdolisz głupoty?
Zeby miec wiecej postow niz yog :D
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 2110
Rejestracja: 3 lata temu

kurz rok temu

Pan Efilnikufesin pisze:
rok temu
kurz pisze:
rok temu
No przecież masz na takerzu Dionysus, po chuj pierdolisz głupoty?
Zeby miec wiecej postow niz yog :D
Napisał byś jakiś och i ach, a nie tylko prześmiewcze wpisy uskuteczniasz. Masz nawet, wystarczy że skopiujesz:
„Och ach, ale to zajebiste granie jest. Miód i malina, poezja i wpierdol w jednym”

A w tą ilość postów i tak ci nie uwierzyłem..
deathwhore
Tormentor
Posty: 3953
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore rok temu

Mam na chacie Serpent's Egg. Lubię przy odpowiednich substacjach, nastroju i porze dnia.
Nebiros pisze:
3 lata temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 2110
Rejestracja: 3 lata temu

kurz 11 mies. temu

Obrazek

Piękny materiał.
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 2667
Rejestracja: 5 lata temu

Pan Efilnikufesin 11 mies. temu

kurz pisze:
11 mies. temu
Obrazek

Piękny materiał.
Wedlug Mnie sredni material.

Kupilem kiedys https://www.discogs.com/release/4604890 ... In-Concert troche pozniej kupilem placka bo stwierdzilem ze sobie dyskografie DCD na 12" postawie na polce.Szybciutko sprzedalem analogowe 'Anastasis' bo maly Cedeczek tym razem pozamiatal.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2853
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 11 mies. temu

kurz pisze:
11 mies. temu
Obrazek

Piękny materiał.
Jedna z moich ulubionych.
Co zabawne, Ślubna ma odmienne zdanie. Woli te etniczne. Ale koncert obejrzała, a ja nadal jeszcze niestety nie...
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 1026
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask 11 mies. temu

Ciekawostka. Przesłuchując dyskografię black metalowego Lamp of Murmuur zauważyłem cover Dead Can Dance - In the wake of adversity
'napuchną mną drzewa'
'Od dobrych kilku lat...'
'The cult of Heroes our religion, our world is one of strife
Nature our new righteous order, Free and Proud and Wild'
'There's something growing in the trees
I think it's a different me'
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2853
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 11 mies. temu

Zacnie, bo nie poszli na łatwiznę, zagrali po swojemu.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.

Wróć do „Inne gatunki muzyczne”