Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 1971
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

Uranus Space Club

CzłowiekMłot rok temu

Obrazek

Muzyczny kwartet z Wrocławia prezentujący przyjemną dla ucha miksturę psychodelii rockowej, jazzu, ponoć też Stonera (choć tu tego najmniej). Ta instrumentalna kapela zadebiutowała w tym roku (jakiś rok po powstaniu) albumem "Another Planet, Another Love", który wydało toruńskie Piranha Music.

Kto lubi sympatyczne, relaksujące dźwięki, dobrą sekcję rytmiczną i chciałby puścić sobie trochę jazzu, a niekoniecznie jest obeznany w temacie to spokojnie może posłuchać ich płyty. Bez gitary też można na około rockowo. Możliwe skojarzenia z warszawiakami z Niechęci i jakimiś soundtrackami z jakichś filmów. Polecam i liczę na dalszy ciąg kosmicznych przygód.

Skład:
Marcel Hryniewicki - Bass
Janek Pudłowski - Drums
Przemek Banaszek - Keys
Kuba Ściślak - Sax

Dyskografia:
2021 - Another Planet, Another Love



BC: https://uranusspaceclub.bandcamp.com/music
BC: https://piranhamusicpl.bandcamp.com/music
Non Stop Kolor!

Szczęść Boże.

Tagi:
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1903
Rejestracja: 6 lata temu

dj zakrystian rok temu

Bardzo ciekawa odmiana jazzu covidiańskiego. To chyba delta i lambada w jednym? Niby pokręcone a lekko i przyjemnie się słucha. Ten stoner to chyba umownie ze względu na przesterowany bas. Raczej jazz rock lub po prostu Covid Core. Muza na dzisiejsze skurwione czasy. Im a covid man in a covid world, fuck vaccine is fantastic!
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 1971
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot rok temu

Muzycy sami określili, że to stoner, niby momentami basowy riff się pojawia, ale to tak prawdziwe brzmienie pustyni lub bagien jak ten cały nietoperz z Wuhan. Pasujący do narracji, bo wytwórnia co się nimi zaopiekowała zajmuje się głównie takimi klimatami. Nie mam nic do chłopaków to dodałem tagi z bandcampa.

Nikt pewnie nie zauważył poprzewracych w kolejności planet, które tytułują kawałki z debiutu. Pewnie wstrząsnęło nimi po Astra Zenece. Kosmiczna tematyka zobowiązuje. A i saksofon i klawisze robią robotę. Możliwe, że spodoba się to użytkownikom @kurz, @Pan Efilnikufesin, @pp3088 czy też @Sacrum_Profanum ...
Non Stop Kolor!

Szczęść Boże.
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1903
Rejestracja: 6 lata temu

dj zakrystian rok temu

Kolejnośc planet jest prawidłowa tyle, ze to widziane z planety Sars Cov2 skąd pochodzi kapela. Ale nie Jaś Kapela tylko jazzmani covidianscy krzewiący swą kulturę wśród ziemian. Ciekawe czy będzie kontynuacja czy odlecą ku galaktyce Astra Zenka?
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Derelict
Tormentor
Posty: 471
Rejestracja: 4 lata temu

Derelict rok temu

Bardzo ładne brzmienie gitary bassowej.
deathwhore
Tormentor
Posty: 3953
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore rok temu

Bardzo ładna muzyka, ale ktoś mógłby powiedzieć basiście, że mu instrument pierdzi. Kontrabas tam zabrzmiałby spoko. Ewentualnie, w drugą stronę, wskrzeszony Pastorius.
Nebiros pisze:
3 lata temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4737
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Vexatus 5 mies. temu

Bardzo spoko granie. Nie znałem tego zespołu wcześniej i trochę to dziwne, że przeoczyłem, tym bardziej, że okładka to taki trochę "Yans" po halucynach i zachęca do obadania muzyki. Wczoraj miałem przyjemność zobaczyć na żywo i wrażenia jak najbardziej pozytywne. :) Bas pierdzi dokładnie tak jak ma pierdzieć i takie brzmienie się idealnie tutaj sprawdza. ;) Dobrze, że nie ma tu gitary, bo zapewne klimat muzyki by na tym ucierpiał.
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1903
Rejestracja: 6 lata temu

dj zakrystian 5 mies. temu

Na żywca ten basik jakby mniej pierdział, za to wyraźniej był słyszalny saksofon i klawisze. Bardzo dobry koncert dali i był jeden nowy numer. Jednak ten stonerek czy Black Sabbath worship był mocno słyszalny, zresztą basista, który zapowiadał kolejne numery wspomniał o Sabbathach. Pozostałe kapele, czyli Miam i Diuna też nieźle zagrały, przy czym Diuna zdecydowanie lepiej wypada live, niż na studyjnych dokonaniach. Byliśmy z Młotem, chwilę pogadaliśmy z Vexatusem a następnie przejebaliśmy spory hajs na pszne piwka, królował Miłosław i Fortuna. Udany wypad.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 1971
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 5 mies. temu

Jak wyżej napisano, bas w wydaniu koncertowym mniej przesterowany niż na albumie, ale też znów całość zabrzmiała bardziej sabbathowo niż studyjnie. Potężny wykon wrocławian, jak na tego typu muzykę było bardzo intensywnie i momentami ciężej niż możnaby się spodziewać. Mimo, że wystąpili jako pierwsi to dorzucili najbardziej srogo do pieca. Przy okazji warto odnotować, że zagrali jeden nowy kawałek.
MIAM, który wskoczył na ostatnią chwilę, punkowo, może nowofalowo, z elementami praojców metalu, jednak dosyć przewidywalnie. DIUNA, lokalna gwiazda na którą przyszło najwięcej ludu - bo to był ich przedostatni koncert w karierze - fajnie, desert rockowo, lecz zabrakło jak dla mnie powera i klimatu cechującego tę odmianę stonerowania.

Pozdrowienia dla @Vexatusa (jednak istnieje!), jego córki i wesołych kompanów. Wielkie podziękowania dla @dj zakrystian, który piwnie i nie tylko towarzyszył mej skromnej osobie przez półtorej dnia. Pozdro i do następnego.
Non Stop Kolor!

Szczęść Boże.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4737
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Vexatus 5 mies. temu

CzłowiekMłot pisze:
5 mies. temu
Pozdrowienia dla @Vexatusa (jednak istnieje!), jego córki i wesołych kompanów. Wielkie podziękowania dla @dj zakrystian, który piwnie i nie tylko towarzyszył mej skromnej osobie przez półtorej dnia. Pozdro i do następnego.
Pozdrawiam serdecznie obu kolegów użyszkodników, bardzo miło się rozmawiało! :) Niestety nie mieliśmy okazji napić się razem nawet jednego piwerka, bo miałem pod opieką dziecko (młoda bardzo chciała ze mną iść, a ja jestem najlepszym tatą na świecie) i cały wieczór spędziłem z jakimś zielonym sokiem. :) Może następnym razem się uda.

Wróć do „Inne gatunki muzyczne”