Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 1090
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Poznań

Re: Me and that man

CzłowiekMłot rok temu



Tym razem z Ihsahnem na feacie. No nienajgorsze.
Awatar użytkownika
mork
Tormentor
Posty: 524
Rejestracja: 3 lata temu

mork rok temu

Ihsahn tam solo zagrał czy jak? Bo w teledysku go nie widać.
It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 1090
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Poznań

CzłowiekMłot rok temu

Chyba tak i coś tam dośpiewał, ale nie pokazał buzi bo pewnie się wstydził.
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1052
Rejestracja: 4 lata temu

dj zakrystian rok temu

CzłowiekMłot pisze:
rok temu
Chyba tak i coś tam dośpiewał, ale nie pokazał buzi bo pewnie się wstydził.
No i Corey ze Slipnosa się ponoć udzielał na płycie Adasia. Pewno będzie teledysk ;) w sumie to nawet fajnie sie tego słucha. Adam ma fotek z Corkim, niczym Kinga Rusin z Adele i DiCaprio. Życie mu się udało i tyle a stulejarze piwniczki hejtują :D
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Nebiros
Tormentor
Posty: 577
Rejestracja: 4 lata temu

Nebiros rok temu

CzłowiekMłot pisze:
rok temu
Chyba tak i coś tam dośpiewał, ale nie pokazał buzi bo pewnie się wstydził.
Może ciężko w to uwierzyć, ale cały wokal w tym By the River to Ihsahn. :P

A sam kawałek muszę przyznać, bardzo dobry. Świetnie się słucha.
Belzebóbr pisze: a ja jak najbardziej słucham muzyki z tidala i spotifaja, o wiele lepsze to i poręczniejsze niż słuchanie z jakichś śmiesznych CDków. Przynajmniej można się do głośnika na bluetooth podłączyć
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 1090
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Poznań

CzłowiekMłot rok temu

No właśnie tak mało po nergalowemu to brzmiało...
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3716
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 10 mies. temu

O ile jedynka z Porterem była bardzo dobra, tak dobra, że mógłbym komuś przeliczyć uzębienie za nieuzasadnioną krytykę o tyle ten nowy to jak w tytule. SHIT !!! Wpadli znajomi młodego i zostawili płytę a że jego nie ma to postanowiłem posłuchać. Z Porterem to mógłbym się napić, nauczyć grać na gitarze a nawet posłuchać sprośnych opowieści o futerku Anity ale tu Portera nie ma tylko kilku gości ze znanymi nazwiskami.

Poleciały dwa pierwsze kawałki i w sumie prosiłem sam siebie aby był koniec. Nawet szkoda komentować. Kolejny z takim black metalowym tytułem Burning Churches też nuda choć końcówka nawet fajna ale z takim tytułem to aż prosi się drzeć japę na pełnej. By The River tu spodziewałem się ciosu bo chłopaki wyżej poszczali się no bo Ihsahn ale finalnie puściłem sobie hicior Life Of Agony - Through And Through i stwierdziłem, że to jest kurwa ogień.

Męstwo srogi tytuł a ja nawet nie miałem ochoty ściągnąć polo i postać na tarasie popatrzeć na jasną Wenus.

Kurwa dalej to taka piękna katastrofa ale nie ma nic wspólnego z zajebistą Melancholią kiedy Kiefer pierdolnął sobie niczym Dead w łeb. Jedyny promyk nadziei to kawałek z Jerome od Rome zagrany w klimacie. Reszta to straszny paździerz. No i kurwa mogłem tak od początku z tym bo płyta leży na stole a ja myślałem, że to Wardzała zrobił skok życia na kasę a tam kurwa Napalm Records !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
GRINDCORE FOR LIFE

Wróć do „Inne gatunki muzyczne”