Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4602
Rejestracja: 5 lata temu

POST-ROCK

pit 3 tyg. temu

Post-rock jest formą eksperymentalnego rocka charakteryzującą się skupieniem na eksplorowaniu tekstur i barwy ponad tradycyjnymi strukturami piosenek rockowych, akordami lub riffami. Post-rockowi artyści są często instrumentalni, zazwyczaj łączą rockowe instrumentarium z elektroniką. Gatunek ten powstał w ramach indie i undergroundowej sceny muzycznej lat 80. i wczesnych 90. Jednak ze względu na porzucenie rockowych konwencji, często nie przypomina muzycznie współczesnego indie rocka, zapożyczając zamiast tego z różnych źródeł, w tym ambientu, elektroniki, jazzu, krautrocka, dubu i minimalistycznej klasyki.
Powyższa definicja gatunku pasuje mi najlepiej. Natomiast nie zgadzam się z definicją Simona Reynolds i jego przykładami przedstawicieli gatunku. Więc nawet jej nie przytoczą. Krótko mówiąc obejmuje ona wszystko od krautrocka, przez Throbbing Gristle, po The Young Gods. A on sam przytaczał Techno Animal i drum and bassowe projekty jako przedstawicieli gatunku.

Pierwsza fala:







Druga fala:





Moje najnowsze odkrycie:

Kładą duży nacisk na drone i ambient. Bardzo fajne.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15954
Rejestracja: 6 lata temu

yog 3 tyg. temu

GY!BE, GIAA i pierwsza epka This Will Destroy You moje ulubione, poza tym mnie średnio wzrusza. Slint spoko, choć bardziej traktuję jako pre-white pony alternatywkę, Mogwai nuda. Sigur ros może gdyby zamknęli mordę, a tak to irytuje strasznie.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4602
Rejestracja: 5 lata temu

pit 3 tyg. temu

Slint spoko, choć bardziej traktuję jako pre-white pony alternatywkę
Troszkę lol. Imo White Pony to takie "Loveless" od My Bloody Valentine dla jump-da-fuck-up młodzieży. Bez obrazy.
When were doing White Pony, I played Loveless for Terry [Date, producer]. I was like, 'I want to get the record to sound like this!' After the first song, he looks over and goes, 'Are you kidding me? That's the most coked-out fucking mix I've ever heard!' It's just a wall of guitar, and it's beautiful for that reason.
- Chino Moreno

Sigur Ros moim zdaniem jest najsłabsze w gronie popularnych klasyków. God Is an Astronaut to bardzo dobry punkt wejścia do gatunku. Podobnie ma się sprawa z Grails. Tortoise stawiam na równi z Czarnym Imperatorem jeśli nie wyżej. Mogwai nie jest wcale gorsze God Is an Astronaut, ba to God Is an Astronaut zbierał zawsze cięgi od post-rockowych purystów.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 2111
Rejestracja: 3 lata temu

kurz 3 tyg. temu

Z polskich rzeczy Lotto dla mnie najlepsza obecnie kapela, w szeroko pojętym post-rocku. Zaczynali od improwizacji przesyconych jazzem, poprzez post-minimalizm i czasami noise nagrali przykurwistą płytkę Hours After.


BC: https://lottoband.bandcamp.com/
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15954
Rejestracja: 6 lata temu

yog 3 tyg. temu

pit pisze:
3 tyg. temu
Slint spoko, choć bardziej traktuję jako pre-white pony alternatywkę
Troszkę lol. Imo White Pony to takie "Loveless" od My Bloody Valentine dla jump-da-fuck-up młodzieży. Bez obrazy.
Nie wiem, nie znam, zawsze mnie nazwa tego zespołu odstraszała. Co do Slint vs White Pony to:

post-rock - ✅
post-hc - ✅
emo - ✅
alternatywka - ✅
experimental - ✅

O Sigur Ros jest fajny dokument z 2007 roku - Heima, jak po losowych miejscach Islandii przygrywają, gdzieś tam na wzgórzu jakimś pośrodku niczego, w jakiejś jaskini itp. Fajna traska, wokal nie do zniesienia. Od Tortoise się odbiłem, chociaż od GY!BE też początkowo, Mogwai też, GIAA jest strasznie prosty i przebojowy jak na takie granie, szczególnie na swojej najlepszej płycie, jaką jest niewątpliwie All is Violent, All is Bright.

Wkleję prześliczny kawałek, bo pewnie nikt nie zna:

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4602
Rejestracja: 5 lata temu

pit 3 tyg. temu

yog pisze:
3 tyg. temu
pit pisze:
3 tyg. temu
Slint spoko, choć bardziej traktuję jako pre-white pony alternatywkę
Troszkę lol. Imo White Pony to takie "Loveless" od My Bloody Valentine dla jump-da-fuck-up młodzieży. Bez obrazy.
Nie wiem, nie znam, zawsze mnie nazwa tego zespołu odstraszała. Co do Slint vs White Pony to:

post-rock - ✅
post-hc - ✅
emo - ✅
alternatywka - ✅
experimental - ✅
Tematycznie, tak. Jak najbardziej.

Praktycznie, Moreno w wywiadach wymienia MBV, Mogwai i Tortoise jako inspiracje. Czyli strzela naokoło Slint. Z Mogwai miało być nawet jakieś kolabo.

https://www.theskinny.co.uk/music/opini ... tes-mogwai
https://thequietus.com/articles/05329-d ... rds?page=1

A Czarny Imperator ma pewne zabawne powiązania z Iron Maiden. Chociaż w Iron Maiden pewnie o tym nie wiedzą.

A wracając do Slint. Ich perkusista zdemolował dom Davida Yowa, który miał pilnować. Co zostało unieśmiertelnione w utworze "Mouth Breather" The Jesus Lizard.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15954
Rejestracja: 6 lata temu

yog 3 tyg. temu

Tak, ma, wielką improwizację z Blaise Bayley Finnegan III. Ogólnie te uliczne wstawki są w GY!BE piękne, szczególnie ta o tym, że they don't sleep anymore on the beach niszczy, aż się łezka w oku kręci.

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4602
Rejestracja: 5 lata temu

pit 3 tyg. temu

kurz pisze:
3 tyg. temu
Z polskich rzeczy Lotto dla mnie najlepsza obecnie kapela, w szeroko pojętym post-rocku. Zaczynali od improwizacji przesyconych jazzem, poprzez post-minimalizm i czasami noise nagrali przykurwistą płytkę Hours After.


BC: https://lottoband.bandcamp.com/
Kiedyś Something Like Elvis rozwalał obiekty. W każdej formie, ale ta była najbardziej post-rockowa:
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3611
Rejestracja: 6 lata temu

Pioniere 3 tyg. temu

Bark Psychosis jak dla mnie najlepsza z zestawienia. Przy utworach niej, nawet muza MDB wydaje się być wesoła.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15954
Rejestracja: 6 lata temu

yog 3 tyg. temu

Przy GY!BE też.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 2111
Rejestracja: 3 lata temu

kurz 3 tyg. temu

Prapoczątki.

Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3611
Rejestracja: 6 lata temu

Pioniere 3 tyg. temu

@kurz ten psychodeliczny krautrock to raczej z tej definicji Simona Reynoldsa, niż powyższej wklejonej przez @pita, z którą to się również zgadzam. Od tego albumu Ash Ra Tempel to jeszcze dekada minęła do epoki pionierów post-rocka.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 2111
Rejestracja: 3 lata temu

kurz 3 tyg. temu

To oczywiście żart, ale szczególnie drugi kawałek brzmi jak post-rock przed erą post-rocka.

A tym krautrockiem to przesadą jest wrzucanie do jednego wora kapel typu Can, Popol Vuh, Kraftwerk czy Ash Ra Tempel. Każda grała inaczej, mając punkt wspólny tylko w kraju pochodzenia i może, że często była to muza eksperymentująca lub improwizowana. Stąd ten niewinny żarcik.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15954
Rejestracja: 6 lata temu

yog 3 tyg. temu

Przecie krautrock w gruncie rzeczy znaczy tyle, co niemiecki rock, a samo określenie bierze się od angielskiego pejoratywnego określenia niemieckiego żołnierza (na cześć kiszonej kapusty - niem. kraut), więc jasne, że spektrum jest bardzo szerokie i jedna kapela z Dusseldorfu do drugiej z Berlina niepodobna, tak jak kapela z Liverpoolu do tej z Birmingham niepodobna. Z tym, że krautrock zazwyczaj nie ma wielkiego związku z rockiem, jak i zresztą bywa w przypadku post-rocka. I w tym sensie to faktycznie można by powiedzieć, że dajmy na to Tangerine Dream od Alpha Centauri to post-rock, którego kiedyś tam grali, jak i Kraftwerk.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 2111
Rejestracja: 3 lata temu

kurz 3 tyg. temu

yog pisze:
3 tyg. temu
Przecie krautrock w gruncie rzeczy znaczy tyle, co niemiecki rock, a samo określenie bierze się od angielskiego pejoratywnego określenia niemieckiego żołnierza (na cześć kiszonej kapusty - niem. kraut), więc jasne, że spektrum jest bardzo szerokie i jedna kapela z Dusseldorfu do drugiej z Berlina niepodobna, tak jak kapela z Liverpoolu do tej z Birmingham niepodobna. Z tym, że krautrock zazwyczaj nie ma wielkiego związku z rockiem, jak i zresztą bywa w przypadku post-rocka. I w tym sensie to faktycznie można by powiedzieć, że dajmy na to Tangerine Dream od Alpha Centauri to post-rock, którego kiedyś tam grali, jak i Kraftwerk.

prapoczątki:
wiki pisze: …Wielu twórców muzyki punkrockowej, postpunkowej, indie i rocka alternatywnego (w szczególności post-rocka), m.in. John Lydon z Sex Pistols i Public Image Ltd, przyznawało bądź przyznaje się do silnej inspiracji krautrockiem...

to także istotne elementy post-rocka:
magivanga pisze: …W 1971 Klaus Schulze, Manuel Göttsching i Hartmut Enke stworzyli Ash Ra Tempel. Zespół można umieścić w szerszym kontekście space rocka. W stosunku do brytyjskich kapel space rockowych, muzyka niemieckiej grupy była jednak chłodna, minimalistyczna i niepokojąca...
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4602
Rejestracja: 5 lata temu

pit 3 tyg. temu

Krautrock to określenie na niemiecki rock psychodeliczny z lat 60 i 70, który nie małpował niczego z zachodu. To najlepsza definicja jaką mogę wymyślić. Czyli np. Lucifer's Friend mimo, że jest z epoki nie łapie się.

Nie sposób nie przyznać, że Ashra Temple, Can, Neu!, Faust i inni grawitowali w stronę post-rockowej stylistyki na długo przed jego powstaniem. Podobnie jak później rozmaite zespoły post-punkowe, post-hardcore, noise rockowe. This Heath, Sonic Youth, Pere Ubu, Tuxedomoon, Wipers i tak dalej. W końcu Slint jak zauważył yog wyrósł ze sceny post-hardcore.

https://reynoldsretro.blogspot.com/2017 ... artin.html - u niego dosłownie wszystko może być post-rockiem

Wróć do „Inne gatunki muzyczne”