Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5480
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

Morbifer

TITELITURY

Obrazek
Taka oto ekpia z Torunia, krainy Rydzyka, Kopernika i piernika. Dwóch panów grających klasyczny, ale bardzo nastrojowy BM, gdzie owo klasyczne granie zostaje wymieszane z muzyczką gitary akustycznej oraz klawiszami, dając mieszankę bardzo wpadającą w ucho i klimatyczną, kojarzącą mi się odrobinę z Krolok, może też dlatego, że tematyka traktuje o wampirach. A może nie traktuje ? A może to dlatego, że jeden z muzyków nadał sobie ksywkę von Krolock ? Któż dojdzie prawdy ? W każdym razie, uważam, że "Moroi", to bardzo udany materiał i smuteczek wywołuje u mnie fakt, że te 11 lat temu przeszedł bez echa na rodzimej scenie. Ale może wtedy jeszcze nie istniała moda na promowanie tak zdawłoby się trzecioligowych, podziemnych zespołów, a zatem takie Pręgierze, Zmory oraz inne stwory nie miały szczęścia wyjść z piwnicy, a w raz z nimi Morbifer z wielką dla słuchaczy szkodą ? A może po prostu pierdolę, a panowie zwyczajnie wyjebane mają na promowanie swojej muzyki ? Któż dojdzie prawdy ? Tak, czy siak, to wielka szkoda, ponieważ ten ich black metal, to naprawdę kawałek konkretnego grania, utrzymanego w ramach gatunku, ale bardzo przemyślanego i zagranego z głową, a co ważniejsze - z umiejętnościami. To nie jest zespół, którego członkowie wymyślili sobie kilka riffów przy wódce, nagrali to i wydali na kasecie. Tam, w tych dwóch głowach, których zdjęcie widzicie poniżej, naprawdę zrodził się jakiś pomysł, a ten trafił do mnie od razu, co jest rzadkością, ponieważ wiecie jakie mam zdanie o polskiej scenie, promującej pedaliadę. Lifemetalowcy pewnie będą kręcić nosem, ale ci, którzy lubią klasyczny BM tak jak ja, powinni się tą płytą "Moroi" zainteresować.

Obrazek
Skład:
Tyrant - Bass, Guitars, Synthesizer, Vocals Lunar Tyrant, Pandemic Genocide, ex-Supreme Evil
Von Krolock - Vocals

Dyskografia:
2009 - Moroi
2016 - 2006 - 2016 Dekada Opętania [demo]

MA: https://www.metal-archives.com/bands/Mo ... 3540278672
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6346
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Zwyczajnie pierdolisz. Przeszli bez echa bo takich chujówek podeślę ci pińcset.

Koleżka w szmacie Deicide to Bartosz Kurek znany siatkarz.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 4204
Rejestracja: 9 lat temu

Pioniere

Przed karierą w siatkówce chyba se tatuaże usunął z obu przedramion :D :D :D
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5480
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Hajasz pisze: 6 lat temu Zwyczajnie pierdolisz. Przeszli bez echa bo takich chujówek podeślę ci pińcset.
Co konkretnie? Łzę zeschnietej róży, Wilka Omega, czy któryś inny emo - chujo - black, o którym pozakladaleś tu tematy? :D
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6346
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Kurwa włącz sobie dowolny Graveland a poczujesz ukłucie w sercu. To będzie twoja ambicja jednakże w głowie będziesz pamiętać moje słowa, które mówiły, że po trzecim kawałku Morbifer dasz dupy. W końcu skumaj, że jestem królem, który wciąż nosi koronę i płaszcz w kolorze purpury.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 6045
Rejestracja: 8 lat temu

pit

Pioniere pisze: 6 lat temu Przed karierą w siatkówce chyba se tatuaże usunął z obu przedramion :D :D :D
O! :o

Hajasz jest jak Batman, gdzie się nie pojawi od razu robi się ciemniej i chłodniej. ;)
Awatar użytkownika
Nathas
Tormentor
Posty: 1488
Rejestracja: 9 lat temu

Nathas

TITELITURY pisze: 6 lat temu A może po prostu pierdolę, a panowie zwyczajnie wyjebane mają na promowanie swojej muzyki ?
Zaiste, pierdolisz, a panowie (pan) zostawił taki koment na yt pod promo kawałkiem z kasety wydanej przez Złego Demiurga "(...)My po prostu nigdy nie zabiegaliśmy o poklask i uznanie. Black metal to nie Disney i tyle w temacie(...)"

IMO muza świetna, może nie tak jak Morsun Diaboli ale jednak świetna, podobne klimaty które uwielbiam, choć obie kapele dzieli dekada. Albo dwie jak w przypadku Oddechu Buntownika, jednak on też mi przyszedł na myśl słuchając Morbifer i właśnie sobie odświeżam takie starocie :) Trochę by się znalazło takich niedocenionych jednostrzałowców na polskiej ziemi, dzięki @TITELITURY za podsunięcie tej hordy i przy okazji powrót do im podobnych.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5480
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Hajasz jak batman, biega po nocy w czarnym lateksie i podrywa nieletnich.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 4057
Rejestracja: 6 lat temu
Lokalizacja: From Hell

Szajtan

Wygląda na to, że Morbifer lata stagnacji ma już za sobą. Na „Black Hearts Open Darkness” trzeba było czekać naprawdę długo, a tu ledwie kilka miesięcy później wpada kolejny materiał. Tym razem demo „Diabolical Pride”.
Jak się cofnąć do „Moroi”, to w sumie słychać, że Morbifer cały czas kręci się wokół podobnych rzeczy. Stary black metal, ponury klimat, melodie, klawisze, trochę akustycznych wstawek. „Moroi” był jednak bardziej surowy, bez zbędnych ozdobników, miał też w sobie więcej tego starego, piwnicznego klimatu.

„Black Hearts Open Darkness” brzmi już pełniej i trochę bardziej dojrzale. Nadal mocno siedzi w latach 90., ale bardziej stawia na klimat niż na agresję. Sporo melodii, klawiszy, wolniejsze i średnie tempa. Taki materiał, który bardziej wciąga atmosferą.




Na „Diabolical Pride” Morbifer wyraźnie przyspieszył i zrobił się bardziej wkurwiony. Nadal są melodie i ten lekko monumentalny klimat, ale riffy mają więcej jadu, wszystko jest bardziej zwarte, a samo brzmienie cięższe i głębsze. Trochę jakby wzięli surowość „Moroi”, dorzucili pełniejsze brzmienie z „Black Hearts Open Darkness” i całość jeszcze mocniej podkręcili. Najbardziej nie leżą mi tylko te dziwne przerywniki między utworami. Kojarzą mi się z przaśnymi przyśpiewkami z polskich pagan/blackowych wydawnictw z lat 90. i zwyczajnie wybijają mnie z klimatu. W porównaniu z „Black Hearts Open Darkness” jest szybciej, brutalniej i bardziej bezpośrednio. Moim zdaniem „Diabolical Pride” jest krokiem w dobrą stronę. Jeśli dalej mają iść w ten bardziej agresywny kierunek, to ja jestem za.


I am Satan's generation and I don't give a fukk.