Posty: 1222
To pierwsze plumkanie po Umskiptar, jest jeszcze klimatyczne. Potem, jakieś melorecytacje i zaśpiewy na tle klawiszowych zagrywek, średnio już brzmią. Varg chyba już wypalił się jako artysta. Umskiptar mógł być godnym zamknięciem dyskografii Burzum, ale Krzyś chyba nadal ma potrzebę tworzenia, choć nie bardzo wie, co chce przekazać. Trochę wybitnych rzeczy jednak stworzył.Lis pisze: 3 lata temu Plumkanie na Daudi Baldrs i Hlidskjalf było zajebiste. Te powięzienne już nie.
Szkoda, że wyszedł.Lis pisze: 3 lata temu Plumkanie na Daudi Baldrs i Hlidskjalf było zajebiste. Te powięzienne już nie.
Belus to tak dobra płyta, że jednak dobrze się stało. Zajebiste jest też to, że słychać tam rozwinięcie pomysłów z ambientowych nagrań.

Tylko zajebiste!