
Posępny, mroczny bleczur w niespiesznych tempach czyli nowy mini album Flaming Ash fińskiego Kêres....pycha.

Co za gupoty opowiadasz, że flak. Toż to zajebisty album jest!
Bardzo fajny jest to album,zgadza sie.

Mnie się również bardzo spodobał, choć zwlekałem bardzo długo z zapoznaniem się.Pan Efilnikufesin pisze: 4 lata temuBardzo fajny jest to album,zgadza sie.


Bardzo ładna trip chopowa płyta!





Jeden z lepszych na pewno! Tylko, że z tą płytą jest tak, że większość utworów, jakie się aktualnie słucha, to wydają się być najlepsze
Najlepszy dubstepowy/darkstepowy album ever. Let Them Hang i Meltdown niesamowite szlagi!








Świetnie im ta koncertówka wyszła. Dobry dobór setu.




Pozwalam sobie zadać pytanie: Czyżby ten duży pan skrajnie po prawej był tu wokalistą?
