borsuk
Master Of Puppets
Posty: 173
Rejestracja: 9 lat temu

Wędrujący Wiatr

borsuk

Obrazek
Właśnie wyszła druga płyta - jak wrażenia?

Skład:
W. - Guitars, Bass, Folk instruments (2011-present) Aūkels, Hrtkos, Kres, Prav, Stworz, ex-Dystopia, ex-Psychotic Dimension, Dziejawa, Ludola, ex-Rising Winter
Razor - Vocals, Guitars, Drums, Keyboards, Folk instruments (2011-present) Hrtkos, ex-Fall, ex-Pustota, ex-Regna av Aska, ex-Deep-pression, ex-Morkr, ex-Fluctus

Dyskografia:
2013 - Tam, gdzie miesiąc opłakuje świt
2016 - O turniach, jeziorach i nocnych szlakach
2022 - Zorzysta staje oćma




MA: https://www.metal-archives.com/bands/W% ... 3540366351
BC: https://wedrujacywiatr.bandcamp.com/music
Widzew Łódź-Bałuty Pany

Tagi:
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5231
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Wędrujący wiatr, to nie tylko problem każdego po spożyciu dużych ilości fasoli, co jest bardzo krępujące, gdy znajdujemy się w jakimś towarzystwie, to także znakomity zespół grający, tak, tak, Kochane Metale, black metal, nie żadne tam folkowe pierdololo. Jedyni obok Abusiveness związani z rodzimą wiarą ludzie, których muzyka nie wali cepelią, a dziewczyny nie trącają jej myszką. Wartością dodaną niejako do całości są także muzycy, którzy mają równo pod sufitem, co jest rzadkością w światku wyznawców piorunów, twarożków oraz innych tego typu bzdetów, będących teraz na fali na skutek zmęczenia chrześcijaństwem. Z głębokich worów piersi wam niosę oraz twórca tego pitu - pitu dla niepełnosprawnych słuchowo, stoi po przeciwnej stronie skali.

Dodatkowo polecam także neofolkową, patriotyczną fuchę na boku pod nazwą "Ludola".
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
ecth
Posty: 18
Rejestracja: 9 lat temu

ecth

Ludoli jeszcze idzie posłuchać, ale Wędrujący Wiatr to wieś w najgorszym stylu. Radio Zet rucha ten skansen bez wazeliny.
Awatar użytkownika
Soulless
Master Of Puppets
Posty: 123
Rejestracja: 9 lat temu

Soulless

Tam, gdzie Miesiąc opłakuje świt - leśny atmosferyczny Pagan Black ze zwierzakami i szumiącymi drzewami w tle. Zero wiochy i cepelii. Dwójki jeszcze nie słyszałem.
Metal ma mieć włochate jaja a nie jakieś symfoniczne cycki
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6343
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz

Oba albumy trafiają do mnie całkowicie. Ja leśny ludek jestem, choć z dużego miasta, ale jednak...Stąd właśnie całe to melancholijne, nieco przaśne, wiejskie momentami, nieco folkowe, ale przede wszystkim niesamowicie leśne granie łykam jak pelikan. Muszę kiedyś w końcu przetestować sobie na słuchawkach podczas swoich ulubionych wielogodzinnych leśnych spacerów.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Shagvarth
Posty: 62
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Nowe Jeruzalem

Shagvarth

Jestem całkowicie urzeczony tymi dwoma albumami, piękny hołd oraz całkowicie oddanie piękna i cudownego charakteru naszym cudownym Bieszczadom, słuchając tych dźwięków można się tam myślami udać i całkowicie zapomnieć o wszelakich bolączkach czy udrękach :)
We pray only Death
and drink from the chalice
of
Nekronihilistik Misanthropy
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4662
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Soulless pisze:Tam, gdzie Miesiąc opłakuje świt - leśny atmosferyczny Pagan Black ze zwierzakami i szumiącymi drzewami w tle. Zero wiochy i cepelii. Dwójki jeszcze nie słyszałem.
Nie odbiega stylistycznie. Niemniej poprzednia zrobiła na mnie lepsze wrażenie. Jednak to jest tak charakterystyczna muza, że może po prostu jedna płyta wystarczy? Słucha się tego transowo, baaardzo klimatycznie. ;)
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5231
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Koleś, który prowadzi http://bdprod.pl mówił, że będzie miał koszulki tej kapeli. Chętni niech dadzą znać mi na prv.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Shagvarth
Posty: 62
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Nowe Jeruzalem

Shagvarth

Z chęcią bym przytulił nowy ciuszek od WW ;)
We pray only Death
and drink from the chalice
of
Nekronihilistik Misanthropy
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6157
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Kompozycyjnie i struktura jak budowane są kawałki tego projektu mocno przypomina mi dokonania pewnych panów z Austrii, którzy lubili sobie pobiegać ubrani w worki po ziemniakach. O ile muzyka Austriaków to syf i popelina tak Wędrujący Wiatr znalazł niszę na krajowej scenie i nagrywa wysokiej jakości dźwięki. Nie jestem fanem wszelkich atmosferyków i depresantów ale obie ich płyty dosyć często lecą w domu i nie powodują odruchów wymiotnych ani przysłowiowej nudy. Numery choć długie i rozbudowane nie kręcą się na zapętlonych paru riffach tylko trzymają ten przyrodniczy patos, który na całe szczęście nie zalatuje chlewikiem.
deathwhore
Tormentor
Posty: 4680
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore

A ja jakiś czas temu kupiłem debiut, bo leżał w zaprzyjaźnionym komisie, no i o ile akustyczne części nawet ładne, tak to całe pogańskie bzyczenie to o kant dupy można rozbić. Nuda i chuj. Z takich klimatów chyba tylko Stworz do mnie trafia i nie usypia.
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4662
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Przeprosiłem się z dwójką... Coś musiałem mieć jakiś ból dupy, że narzekałem na ten album. Bardzo klimatyczny album. Świetnie rozwija poprzednie motywy. Co prawda mało co rozumiem ze śpiewu, ale trudno. Cała reszta perfekcyjnie wprowadza w nostalgiczny nastrój.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18224
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Ruszył preorder na winylową edycję O turniach, jeziorach i nocnych szlakach. Ukaże się 300 sztuk. Gatefold, 2xLP. 22 grudnia 2019 roku, Werewolf.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nathas
Tormentor
Posty: 1364
Rejestracja: 8 lat temu

Nathas

Nowy Wiatr Wędrujący w skórce ze złoceniami siedzący:

https://werewolf-webshop.pl/product/wed ... 7d173b068d

Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1789
Rejestracja: 8 lat temu

porwanie w satanistanie

Po pierwszym rzucie na uszy ze Spotify grokuję, że zasługuje na tę oprawę.
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4662
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

No to razem z dwójeczką wpadnie.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5231
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Nie mój klimat zupełnie, zmęczyłem się po 20 minutach, ale obiektywnie patrząc, materiał świetny. Dopracowany, umiejętnie budujący nastrój, ciekawy aranżacyjnie. Gdybym słuchał takiego metalu, brałbym od razu.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4662
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Nowy album bardzo udany. ale mam wrażenie, że bliżej mu do klimatu debiutu. Nie jest zarzut.

Muzycznie - totalny letarg, leniwie to się sączy. Absolutnie odradzam fanom muzyki technicznej. Tej tu nie ma. Ale dla tych, co "łowią" klimat - pozycja warta poznania.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
kyu
Fallen Angel Of Doom
Posty: 391
Rejestracja: 5 lat temu
Lokalizacja: bory tucholskie

kyu

Zsamot pisze: 4 lata temu Nowy album bardzo udany. ale mam wrażenie, że bliżej mu do klimatu debiutu. Nie jest zarzut.

Muzycznie - totalny letarg, leniwie to się sączy. Absolutnie odradzam fanom muzyki technicznej. Tej tu nie ma. Ale dla tych, co "łowią" klimat - pozycja warta poznania.
Kolega trafił w samo sedno. Trzeba mieć na to ochotę, ale w swojej kategorii zdecydowanie się wyróżnia.

Stworz w "zimniejszym" klimacie, w sam raz na te przeplatanki zimy i przedwiośnia za oknem.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1789
Rejestracja: 8 lat temu

porwanie w satanistanie

Dowiało do mnie wreszcie CD i powiem Wam, że... no kurde, warto. Wygląda to zajebiście.
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 2462
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask

Nie zawiodłem się. Niby niczym nie zaskoczyli ale to, do czego przyzwyczaili jest znów i zupełnie wystarcza by odpalać płytę po kilka razy z rzędu.
Są melodie i bardzo klimatyczna, leśna muza pełna zadumy i nostalgii. Tu nie chodziło przecież o fajerwerki tylko o atmosferę.
No i w końcu słychać wyraźniej perkusję czego trochę mi brakowało na poprzednich albumach.
W kilku miejscach dorzucilbym ewentualnie mocniejsze wokale..ale może to moje widzimisię..
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
___Face the consequence alone
___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 3413
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex

↑ o to to. Zgadzam się w zupełności. Doskonale to buja, wciąga w ten nostalgiczny klimacik, relaksuje, odpręża.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6157
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Tak mnie dzisiaj naszło na te wiatry i leci już trzeci raz nowy album. Zaskoczenia nie ma bo oni grają cały czas tak samo. Płyta wypchana do granic możliwości dźwiękami więc seans do łatwych nie należy stąd też kiedy leciała zrobiłem sobie kolację, porozmawiałem przez telefon, pozmywałem i pooglądałem księżyc. Tyle czynności a oni dalej grali!!! Za chuja nie idzie zrozumieć co śpiewają ale pogwizdać już można bo patenty oklepane. Najlepszy kawałek to ten Wierzba-Wieszczka, kiedy pani tak ładnie mówi a on tak krótko trwa. Chcesz powąchać las nocą, zamoczyć się w jakimś leśnym bagnie i posłuchać rechotu żabek to tu są takie kwiatki jako przerywniki między czterem długimi klocami. Atmosferyczny black metal z założenia miał robić atmosferę klimatu, wprowadzać nastrój i takie tam. Ktoś kto go wymyślił zapomniał tylko o jednym, że atmosferyczny black metal nie musi trwać 70-90 min na płycie a kawałki nie muszą kręcić się tyle czasu, że można ugotować ryż albo kaszę. Mówiąc inaczej zapomniał, że nie może być nudny a takie jest prawie 100% zespołów z gatunku. Wędrujący Wiatr pod tym względem nie jest wyjątkiem. Wynudzić się można tak, że dało by się zrobić epizod 1000 sposobów na śmierć. Słuchać dla przyjemności nie da rady albo będzie niemiłosiernie ciężko. Jako podkład pod gry w stylu Grzybobranie będzie idealne.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5231
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Kurwa, Hajasz, przy takiej muzyce można nawet ukręcić makowca !
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6157
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

TITELITURY pisze: 3 lata temu Kurwa, Hajasz, przy takiej muzyce można nawet ukręcić makowca !
Kierwa 70 min kręcenia makowca to masz takie obtarcia, że na OIOMie wylądujesz.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Nakurwiator
Posty: 15
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Sz-n

Nakurwiator

Do "Kigndom Come - Deliverance" albo innych Gothiców wchodzi jak zmrożona 40%

Nie tylko Bieszczady... Po Dolnym Śląsku z tym na słuchawkach popierdala się wybornie... Klimat? Aż w klacie ściska. W pracy siedzisz i gapisz się za okno...

I mówi to ja, absolutny antyfan lo-fi BM
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 2462
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask

^Jeśli myślisz o najnowszym albumie czyli 'Zorzystej Oćmie' to w żadnym wypadku nie jest to lo-fi bm.
Można na siłę się doszukiwać takiego podejścia na jedynce i dwójce choć nie wiem czy słabsza produkcja w tym wypadku była z góry tam założona i celowa
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
___Face the consequence alone
___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
Kudłaty
Posty: 1
Rejestracja: 2 lata temu

Kudłaty

Haha ciekawa recenzja będąc szczerym. Osobiście słucham tego folkowego pitu pitu .
Na szczęście jestem przeciwko chrześcijaństwie od wielu lat i nie muszę się trwożyć ta opinią. Xp ale chętnie posłucham ich kawałków.
Awatar użytkownika
Pogan696
Tormentor
Posty: 702
Rejestracja: 8 lat temu

Pogan696

Tam, gdzie miesiąc opłakuje świt stawiam bardzo wysoko w moim rankingu polskich albumów BM dekady. Nie jest to muzyka na każdą okazję oczywiście, ale najlepiej trafia podczas jesiennych wieczorów, gdy ma się czysty łeb. Zorzysta staje oćma to kontynuacja tego co znamy, tylko, że więcej. Ponad 1h takiego grania może znużyć nawet najwierniejszych słuchaczy, ale odpowiednio dawkowane może się przyczynić do ukręcenia w pytę makowca ;).
kataton88
Tormentor
Posty: 900
Rejestracja: 3 lata temu

kataton88

Zgadza się, w sumie częściej wracam do innych bliskich projektów, ale gdy mam fazę na takie granie, to WW robi mi najlepiej. I mnie te wiatry płyną, jakkolwiek to zabrzmi, długość mi nie przeszkadza. Na Stworzu czy Kresie są lepsze "piosenki", ale całościowo WW najmniej męczy bułę. Albo męczy najlepiej.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18224
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Debiut dostępny na winylu w Werewolf Prom.

Obrazek
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Molotow 666
Tormentor
Posty: 1433
Rejestracja: 8 lat temu

Molotow 666

"Tam, gdzie miesiąc opłakuje świt " ostatnie dwa dni totalnie debiut mnie pochłonął! Ależ to jest znakomity materiał! Kurwa tyle lat a człowiek dopiero docienia ich muzykę.
kataton88
Tormentor
Posty: 900
Rejestracja: 3 lata temu

kataton88

Całkowicie sam w schronisku pod Łysą Górą, browar, fajurki i "Zorzysta" z akompaniamentem ptasiurów rozmaitych, od napierdalającego dzięcioła po sówki. W odpowiednim pakiecie ta muzyka jest jeszcze bardziej zajebista niż jest sama przez się.
deathwhore
Tormentor
Posty: 4680
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore

Ostatnio oddałem debiut za 3 piwa w knajpie i uważam, że to bardzo dobry interes.
Nebiros pisze: 6 lat temuA w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5231
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Ale Ty jesteś zajebisty !
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Molotow 666
Tormentor
Posty: 1433
Rejestracja: 8 lat temu

Molotow 666

deathwhore pisze: 9 mies. temu Ostatnio oddałem debiut za 3 piwa w knajpie i uważam, że to bardzo dobry interes.
Szkoda, ja bym Ci z pięć piw dołożył za WĘDRUJĄCY WIATR! Debiut uwielbiam! :twisted:
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4662
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

deathwhore pisze: 9 mies. temu Ostatnio oddałem debiut za 3 piwa w knajpie i uważam, że to bardzo dobry interes.
Cena płyty to pewnie 35,00 , 3 piwa w knajpie to minimum 45,00 , zatem stratny nie byleś. ;-)
Ps. Ja debiut i kolejny materiał WW bardzo sobie cenię.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
Thorgal
Tormentor
Posty: 624
Rejestracja: rok temu

Thorgal

Podchodziłem kilka dni po górach i po powrocie od razu mnie naszło na nich, Kres i Stworza.

Dałem trochę czasu Zorzystej Oćmie i uważam, że to bardzo przyjemny album. Oczywiście gdy ma się nastrój na takie sluchanie.
Sporo drobnych smaczków i bardziej czytelne brzmienie niż na debiucie. Z 2-ką nie porównam, za słabo znam.
W rodzimym folk -atmo-bm zdecydowany czub.
kataton88
Tormentor
Posty: 900
Rejestracja: 3 lata temu

kataton88

Thorgal pisze: 8 mies. temu Podchodziłem kilka dni po górach i po powrocie od razu mnie naszło na nich, Kres i Stworza.
Ja bym do WW dodał Hrtkosa. To jest ta pozytywna leśna melancholia. Najlepiej robi ta muzyka po długiej górskiej / lesistej tyrce.
Stworz i zwłaszcza Kres znajduję już ciut albo nawet bardziej ciut negatywnymi - zupełnie inne emocje.
Awatar użytkownika
Thorgal
Tormentor
Posty: 624
Rejestracja: rok temu

Thorgal

kataton88 pisze: 8 mies. temu
Thorgal pisze: 8 mies. temu Podchodziłem kilka dni po górach i po powrocie od razu mnie naszło na nich, Kres i Stworza.
Ja bym do WW dodał Hrtkosa. To jest ta pozytywna leśna melancholia. Najlepiej robi ta muzyka po długiej górskiej / lesistej tyrce.
Stworz i zwłaszcza Kres znajduję już ciut albo nawet bardziej ciut negatywnymi - zupełnie inne emocje.
Emocje różne ale wspólny folkowy mianownik. Dlatego poleciały z marszu wszystkie wyżej wymienione. Nie mniej, pod igłą ostał się właśnie WW więc być może czujemy to podobnie.
Hrtkosa nie znam.