Awatar użytkownika
Epoxx
Tormentor
Posty: 818
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Bydgoszcz

Dagorath

Epoxx

Obrazek

Obrazek

Ekipa z mojego rodzimego miasta wydała 14 września pierwszego pełniaka zatytułowanego Glare of the Morning Star nakładem Under the Sign of Garazel Productions. Fanom grania w starym stylu Darkthrone, Mayhem - polecam.

W zeszłym roku ich epka jakoś mi umknęła i choć o zespole wiedziałem, to "Maria Konopnicka" przypomniał we wpisie na fb informacją o wydanym właśnie longu. Nie usłyszycie tutaj innowacji oraz świeżego spojrzenia na black metal. Jednak macie tutaj przykład jak się powinno czerpać ze starej szkoły BM.

Skład:
Astralcrusher - Bass (2015-present)
Coffin Spectre - Drums (2015-present)
Upiór - Guitars (2015-present) Daetven, Deathevn, Nurt Ognia, Xarzebaal, Axarhan
Witchslaughter - Vocals (2015-present), Guitars (2016-present) Throat, Xarzebaal

Dyskografia:
2016 - Dagorath [EP]
2017 - Glare of the Morning Star
2018 - Evil Is the Spirit [EP]
2019 - Under the White Flame [split]




MA: https://www.metal-archives.com/bands/Da ... 3540411871
BC: https://dagorathpl.bandcamp.com/music
if you can find it on the internet, it's not underground.
deathwhore
Tormentor
Posty: 4680
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore

Po 20 minutach wymęczyło i jeb, wyłączyłem. Dopóki jadą topornie i prosto to jest nieźle, ale te wszystkie w chuj mroczne i "okultystyczne" momenty to na ziewanie zbierają. Śmieszne wywiady dawali jakiś czas temu.
Nebiros pisze: 6 lat temuA w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18223
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Słucham sobie tej osławionej bydgoskiej hordy w końcu, a że udostępnili pierwszą EP-kę za co łaska, to sobie pobrałem. Pamiętam moje pierwsze zetknięcie z nimi to była taka zabawna recka Marii Konopnickiej, w której konfabuluje, że ktoś mu przysłał jakiś norweski blaczur z połowy lat 90, który on jakoś przegapił. I w sumie to było na tyle przekonujące, że dość uwierzyłem - ktoś sobie z niego jaja robił, ale udało mu się wyjść obronną ręką. Oni w międzyczasie wydali album i teraz patrzę jest i druga EP-ka, tegoroczna.

Pierwsza epeczka, tytułowana po prostu Dagorath to taki do bólu klasyczny drugo/trzeciofalowy epigoński black dla miłośników coverowanych tu przez nich na koniec Gorgorothów i tego typu hordes, dobre riffy i ogólnie wszystko leci ładnie, choć nowych odkryć nie można zapisać panom w encyklopaedii żadnych. Dobre granie na wysokim poziomie, choć mnie takie blaczury raczej nudzą prędko i wracać się nie chce. Tytuł jednego z tracków Ghettoblaster sugeruje, że panowie lubią Impaled Nazarene i czasami rzeczywiście to słychać w takim lekko rock & rollowym graniu (w ramach trv blacku oczywiście).

Chyba się goście osłuchali, że nie brzmi ich kapela po polsku, tylko jak kalka Norwegii i zmienili granie na pełnym albumie, Glare of the Morning Star. Bardzo mocno zmienili. Tylko problem w tym, że ta ich polskość opiera się tu głównie na tym, że teksty w ojczystym języku bywają słyszalne, wolne tempa z rytmiką zajebaną od gwiazd ich wytwórni, niejakich Cultesów des Ghoulesów, z wokalem próbującym brzmieć jak Mark of the Devil (no chyba, że to on na kacu?). Może jak się osłucham będzie inaczej, ale w tym momencie to mi trochę brzmi jak tania podróba wspomnianego CdG. A sampel (czy nie sampel?) na koniec otwierającego płytę Crushing the Falsehood of Divinations wzbudził u mnie uśmiech zażenowania.

No to teraz zobaczmy, co tam na Evil is the Spirit słychać, może znowu co innego na warsztat wzięli. Tytuły już wszystkie po polsku. Link do bandcampa w pierwszym poście tematu.

No, CdG worship kontynuowany widzę. Z Norwegią wymieszany oczywiście. No ale ogólnie jest okej, choć niektórzy się podniecają jak pojebani. Lepiej niż na albumie, w każdym razie.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18223
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Dagorath zaprezentował kompozycję W hołdzie kroczącemu w blasku księżyca... ze splitu z takimi mordami jak Occultum, Mordhell czy Czort, który pokaże się pod tytułem Under the White Flame pierwszego listopada pod banderą Garazela.

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18223
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Winyl Evil is the Spirit w Garazelu wychodzi, jeśli to kogo interesuje.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pale Szatana
Posty: 18
Rejestracja: 11 mies. temu

Pale Szatana

Wie ktoś może czy oni jeszcze w ogóle funkcjonują jako zespół? Skoro wspominane było tutaj CDG to podobnie jak Mark of the Devil który jest łacznikiem i charakterystycznym elementem kilku kapel tak jest podobnie z Igorem wokalistą Dagorath. Ale mam wrażenie, że oprócz Throat, które najświeższy materiał ma wydany w 2024 to zapadło wielkie milczenie od około 2019 roku. Zarówno Xarzebaal, Dagorath ostatnie materiały wydały w tamtym roku. No wyjątkiem jest Throat, ale też nie ma tego dużo. I oczywiście nie żebym się czepiał, robienie muzyki tym bardziej jak masz swoje życie i robisz to absolutnie dla ideii albo dla wlasnego samospełnienia i nie trzepiesz z tego kasy wielkiej jest raczej czasochłonne i odbywa się w międzyczasie pomiędzy umawianiem psa do weterynarza i dzieciaka do lekarza, i zapieprzaniem do roboty. Jednak zastanawiam się czy wkradł się brak czasu, a może po prostu zespoły zostały uśmiercone, a Metal Archives po prostu o tym nie wie
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 2462
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask

Lubię ich i choć faktycznie jest to granie pod CDG, to nie nazywałbym ich jakimiś kopistami. Są w tej muzyce elementy nadające im tożsamości i ja bez problemu to słyszę.
Płyty wyciągnięte. Dziś odpalam!
Obrazek
Jeśli chodzi o aktywność wydawniczą to pewnie nastąpi to za jakiś czas pod szyldem wspomnianego Throat.
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
___Face the consequence alone
___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
Awatar użytkownika
Pale Szatana
Posty: 18
Rejestracja: 11 mies. temu

Pale Szatana

brzask pisze: miesiąc temu Lubię ich i choć faktycznie jest to granie pod CDG, to nie nazywałbym ich jakimiś kopistami. Są w tej muzyce elementy nadające im tożsamości i ja bez problemu to słyszę.
Płyty wyciągnięte. Dziś odpalam!
W pełni się zgadzam, też ich bardzo lubie i ich sposób grania. W zasadzie są to też jedne z tych zespołów gdzie staram się zbierać dyskografię w całości, a przynajmniej na tyle ile jest to możliwe, bo nie ukrywam niestety nie mam zupelnie wszystkiego z pośród tej Nieświetej Trójcy bo się spóźniłem z zakupem niektórych wydawnictw. No cóż może nadrobię w przyszłości.

Co do mianowników wspólnych z CDG to w ogóle mi to nie przeszkadza, bo jeżeli jestem fanem CDG, a jednocześnie jest inny zespół, który potrafi wziąć nieco ich klimatu i przerobić go na swoją modłę w sprawny sposób to nie widzę powodu żeby narzekać. Można się ze mną zgadzać lub nie, ale koła na nowo nie wynajdziesz. Masz pewne ramy gatunkowe, które określają dane zjawisko i albo odnajdujesz w tym siebie albo szukasz czegoś innego. Nie żeby nie było można z niczym eksperymentować, albo żeby nie dało się wyrobić własnej tożsamości charakterystycznymi patentami bo uważam, że bohaterowie tematu maja swoje "znaki wodne", które zdecydowanie słyszę i nie pomylilbym ich z innym zespołem. Ale uważam też, że silenie się na oryginalność za wszelką cenę raczej odbija się czkawką w muzyce. Nie ma sensu się silić na szukanie wyszukanych przykładów takich prób, ale myślę, że każdy z nas znalazł przynajmniej kilka takich zespołów które tak bardzo chciały zabłysnąć nieszablonowym zagraniem, że doszło do profanacji.

Na koniec dodam, że w jakimś wywiadzie czytałem, (swoją drogą nie wiem czy to właśnie Marek z Cultesów tego nie oznajmił, nie pamiętam dokładnie, a głowy pod topór za to nie zamierzam kłaść) że zakładając zespół totalnie nie obchodziło ich to czy będą brzmieli jak inny zespół czy też nie. Są rzeczy, które grają im w czarnych sercach i nawet jeżeli jakiś zespół nawet na drugim końcu świata zagrał to samo albo prawie tak samo to na końcu co z tego jeżeli wyszło to z pod ich palców bo tak czuli kiedy grali.