tomder pisze: 4 mies. temu
Klawisze robią tam niesamowity nastrój…
Wszystkie trzy materiały sobie śmigają na zmianę przez cały dzień i robią bardzo dobry klimat, bo to bardziej muzyka tła, która świetnie sprawdza się jako podkład muzyczny dla innych czynności. Ale muszę uczciwie przyznać, że co jakiś odrywałem się od książki, bo w ucho wpadł jakiś moment bardziej angażujący mózgownicę w świadome słuchanie.
tomder pisze: 4 mies. temu
Klawisze robią tam niesamowity nastrój…
Wszystkie trzy materiały sobie śmigają na zmianę przez cały dzień i robią bardzo dobry klimat, bo to bardziej muzyka tła, która świetnie sprawdza się jako podkład muzyczny dla innych czynności. Ale muszę uczciwie przyznać, że co jakiś odrywałem się od książki, bo w ucho wpadł jakiś moment bardziej angażujący mózgownicę w świadome słuchanie.
Z tej stajni - Iron Firmament jest bardzo znany( oczywiście dla pewnej grupy słuchaczy). Również polecam.
Dla miłośników bardziej ujarzmionego bm, mogę polecić nowośc z obozu Black Plague Circle
No niestety na nowy album Obskuritatem sobie poczekamy(albo poczekam). Jak napisał mi Osman, ciągle tworzy i nad nim pracuje. Ma wyjść w tym roku-2026.
Nie zmienia to faktu aby odświeżyć sobie:
tomder pisze: 5 mies. temu
Ruskich można nie lubić z wielu powodów ale blackmetal/punk wywijają pierwszorzędnie. Ja uwielbiam:
Dziś na nich wpadłem znienacka, gitara tnie jakby ktoś jechał mi po buźce papierem ściernym hehe, Weszło elegancko
No i TA okładka miodzio, która przyciągnęła oko - tu akurat z lp-pikczera
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd.. ___Face the consequence alone ___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
Dziś na nich wpadłem znienacka, gitara tnie jakby ktoś jechał mi po buźce papierem ściernym hehe, Weszło elegancko
No i TA okładka miodzio, która przyciągnęła oko - tu akurat z lp-pikczera
Polecam, polecam serdecznie-większość wydawnictw sygnowanych przez Horrible Room.
Tymczasem wjeżdza EPka jak Hunowie w Cesarstwo Rzymskie.
Brytole tym razem. Po znakomitym LP-„ Under the Eternal Shadow” atakują krótkim lecz zwięzłym materiałem.
Z końcówką roku 2025 sporo nowych premier miało miejsce. Owoce chwały spija portugalska Signal Rex , która wydała dużo ciekawych wydawnictw.
Dunes of Ash to taki black metal balastujący między podziemiem, raw-em, a strefą bardziej ułożoną, czytelną w brzmieniu.
Bardzo wydajnie naśladują Katharsis, chociaż ciężko stwierdzić jednoznacznie tą ich obraną drogę. Ja mega się jaram, podoba mi się taki bm choć po pierwszym odsłuchu łatwo nie było. Nie jest to album wchodzący od razu i nie każdemu podejdzie.
Chyba to mój ulubiony dział tutaj , wiec polecę znów coś z portugalskiej Signal Rex, bo moge
Również horda z Portugalii. Nie jest to rasowy leśny raw jednakże konstrukcja została oparta na tego typu graniu.
Brzmieniowo bardzo czytelnie i duszno, dużo szybkich temp. Wokale ciężkie , bulgoczące, ocierają się bardziej o dm niż black. VENTR to zniszczenie blackmetalowe, bliżej im do sceny francuskiej XXI w. niż LLN czy norweskiej z lat 90.
W oczekiwaniu na nowy Iron Firmament tak mnie ten materiał przydusił, że nie mogę się uwolnić.
Bardzo klasyczne granie, bardziej szorstkie niż wspomniany wyżej Iron Firmament. Mniej tu melodii, a więcej ostrych riffów, choć potrafią być i momenty bardziej spokojne.
W składzie muzycy z Iron Firmament i Ebony Pendant
tomder pisze: 2 mies. temu
Z końcówką roku 2025 sporo nowych premier miało miejsce. Owoce chwały spija portugalska Signal Rex , która wydała dużo ciekawych wydawnictw.
Dunes of Ash to taki black metal balastujący między podziemiem, raw-em, a strefą bardziej ułożoną, czytelną w brzmieniu.
Bardzo wydajnie naśladują Katharsis, chociaż ciężko stwierdzić jednoznacznie tą ich obraną drogę. Ja mega się jaram, podoba mi się taki bm choć po pierwszym odsłuchu łatwo nie było. Nie jest to album wchodzący od razu i nie każdemu podejdzie.
Dobre to, trochę Katharsis, trochę gitary coś tam w podniosłym duchu De Mysteriis jadą, a czasem jakaś Chimera wjeżdża na peron.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
tomder pisze: 3 tyg. temu
W oczekiwaniu na nowy Iron Firmament tak mnie ten materiał przydusił, że nie mogę się uwolnić.
Bardzo klasyczne granie, bardziej szorstkie niż wspomniany wyżej Iron Firmament. Mniej tu melodii, a więcej ostrych riffów, choć potrafią być i momenty bardziej spokojne.
W składzie muzycy z Iron Firmament i Ebony Pendant
Oj, jak to wyszło to męczyłem okrutnie - na zmianę z Runeblade. Tymczasem dziękuję za wzmiankę o Ebony Pendant, nie znałem, będzie co słuchać.
Ja lubię debiut Ebony Pendant. Chociaż nie jest to do końca granie które lubie. Gdybym miał wybierać to wolę jego udział w innych projektach.
Zostawiam dla potomnych:
Skoro już w polecaniach był Nachtlich, to trochę rozwinę się w temacie Kanadyjczyków i zasugeruję - 3, może 4 nazwy.
Pierwsza to matczyna kapela, czyli wspomniany Nachtlich , wstawiany już przez @SepticSchizo
Ja z ich dyskografii polecę splicik z Ancient Stone. Obie brygady są z Toronto. Jest to wyjątkowy dla mnie split. Wtedy gdy się ukazał trochę głębiej zaczynałem poznawać scenę kanadyjską i w niej grzebać.
Ancient Stone wywija na tym splicie szaleńczy punk noise black metal. Wszystko w granicach rozsądku - oczywiście.
Nachtlich to taki prymitywny, średniowieczny black metal na tym wydawnictwie
Pełniak od Nachtlich, chyba najbardziej charakterystyczna jest tutaj okładka z wielkim beubzunem!haha
Muzycznie jest brudno i obskurnie, dla mnie no.1.
Raw black metal z domieszką klawiszy.
Generalnie Nachtlich bardzo rozważnie steruje tutaj syntezatorami, które są tłem ale i nadają sporo drugiego dna.
Obaj muzycy to miłośnicy Moonblood, Darkthrone z okresu Under, czy też Ildjarn. W ich twórczości czuć te inspiracje.
Black Kruud to kapelka nikogo innego jak Lord'a Zenabrevrilok (muzyka) i Ukeparaave (wokale). Mamy tu do czynienia brudnym black metalowym tworem z elementami punk, oraz ze szczyptą klawiszy.
Debiut:
Dwójka
W 2026 na gruzach Black Kruud wyrasta Demented Yaerning. Jest to kontynuacja działalności Black Kruud.
W odróżnieniu od Black Kruud, który stawiał na bezkompromisowy przekaz i punkowy bunt, Demented Yearning coraz bardziej odważnie używa klawiszy, które potęgują atmosferę.Nadal jest syfiasto, chłodno i obskurnie: