Chuju ty ruinerze poranków... Juz mam ponad 100 w koszyku, plus przesyłka... A ja nie kupuje już płyt. A tu cyk, szepnął budzik do zegarka. Jak do południa nie zapłacę to nie kupuje....kurz pisze: 2 lata temu Jakby ktoś miał ochotę wydać trochę kasiory. Ja miałem.
https://www.relapse.com/products/techno ... s=e&_v=1.0

kurz pisze: 2 lata temu he, he ładnie! gratulacje, gratuluję!!!
piwo - koniecznie. planujesz jakoś występy w polszy?
'Purge' to niezła płyta, dobrze mi się tego słucha ale..., by nie sięgać zbyt daleko, to porównując do ostatnich 'A World Lit Only By Fire' i 'Post Self' chyba nieco delikatniejsza i brzmieniowo i wokalnie?kurz pisze: 2 lata temu Ktoś słuchał Purge od bożych pomazańców? Ciekawy jestem opinii, ja mimo ładnych kilku przesłuchań nie zaprzyjaźniłem się. Rozmawiamy wciąż o pogodzie, ale razem do burdelu jeszcze się nie wybieramy.
Nie mam ostatnio fazy na takie granie i trudno mi się wypowiedzieć. Jak słuchałem te klika miesięcy temu, to wydała mi się szorstka, za szorstka..brzask pisze: 2 lata temu 'Purge' to niezła płyta, dobrze mi się tego słucha ale..., by nie sięgać zbyt daleko, to porównując do ostatnich 'A World Lit Only By Fire' i 'Post Self' chyba nieco delikatniejsza i brzmieniowo i wokalnie?
Naciągana teoria.. Ale fajnie, że przesłuchałeś ze dwie sekundy tego breakbeatu))

Taa a kiedyś powiedział, że w kwestii płyt z dub wszystko zostało powiedziane na Love and Hate in Dub!!!
Dub brzydki jak noc. To zdecydowanie jeden z lepszych wypustów Godflesh w tym klimacie.brzask pisze: rok temu 10 lat temu wyszedł kurewsko ciężki kolos o imieniu A World Lit Only by Fire. By celebrować ten jubileusz Justin proponuje zatrzymać się nad tą płytą trochę dłużej i ugryźć ją nieco z innej strony. 5 długich , przetworzonych kawałków to wariacje i eksperymenty opierające się właśnie o ten materiał.
A World Lit Only by Dub
W klubie!!!
I pomyśleć, że Pit zdziwiony!!! Klub, rok 90-ty i kierwa wszystko jasne.
Skąd ten wniosek, że jest zdziwiony?
Niestety kolejne materiały coraz bardziej oddalają się od tego świetnego klimatu. Szkoda...
Znamy i lubimy, nasz @Szajtanie!
Nie mam co do tego wątpliwości, ale że nikt wcześniej o tym nie wspomniał, to pomyślałem, że warto wrzucić info. Zwłaszcza że całość słucha się zaskakująco dobrze i jeśli ktoś ma słabość do mocno rytmicznego, postindustrialnego łoskotu, raczej nie przejdzie obok tej płyty obojętnie. Radykałowie i muzyczni masochiści powinni być zachwyceni.Znamy i lubimy