Awatar użytkownika
Astral
Fallen Angel Of Doom
Posty: 343
Rejestracja: 7 lat temu

Funereal Presence

Astral

Obrazek
Nowojorski projekt bębniarza z Negative Plane. Na swoim koncie dwa albumy studyjne. Ja słyszałem tylko tegoroczne Achatius, ale już wiem, że to będzie jedna z najlepszych płyt tego roku. Piękny hołd dla wczesnego Bathory, Tormentor i niemieckiego Poison, a zarazem prawdziwy wehikuł czasu do końcówki lat 80-tych.

Skład:
Bestial Devotion - Everything (2007-present) Negative Plane

Dyskografia:
2011 - Funereal Presence [EP]
2014 - The Archer Takes Aim
2019 - Achatius



MA: https://www.metal-archives.com/bands/Fu ... 3540324851
BC: https://funerealpresence.bandcamp.com/music
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18225
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Z nowego to tylko promocyjny kawałek znam i skłonił mnie do tego, żeby obczaić sobie EP-kę i debiutancki The Archer Takes Aim. Zacne, pojebane granie. Trochę Negative Plane, trochę jak CdG, innym razem jak Urfaust. Takie to urocze dźwięki.

Jak polecałem @Diabelskiemu Domowi to nikt nie znał, a teraz hype jak sto pięćdziesiąt!!!
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4932
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

Ja odkąd z tej polecanki usłyszałem promocyjny kawałek z drugiej płyty to już wiedziałem, że to będzie coś dobrego. Na łódzkim gigu zanabyłem zatem najnowsze dzieło i jak na razie to najlepsza rzecz jaką ostatnio słyszałem z nowości jako takich. Bardzo surowo, oldskulowo i zajebiście kompozycyjnie. Płyta na wiele spotkań i sesji.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Andrzej Oktawa
Master Of Puppets
Posty: 131
Rejestracja: 7 lat temu

Andrzej Oktawa

yog pisze: 7 lat temu Jak polecałem @Diabelskiemu Domowi to nikt nie znał, a teraz hype jak sto pięćdziesiąt!!!
Zwłaszcza widać ten hype po tym, że twój post jest drugi w tym temacie...
卐 Show no mercy for the weak, Jesus mother can suck my dick! 卐
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18225
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Nie no, na fejsbukach u mnie dużo tego jakoś ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18225
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Bardzo ładnie, płytka pewnie lepsza od i tak znakomitego debiutu. Dużo tu Negatywnego samolotu, tylko ciut mniej duszno, bardziej pod orientalne klimaty podchodzi. Zacnie też się spisał pan Kusabs, prywatnie człowiek równie przestrzenny, co miły. A wśród gentlemanów z Blasphemy to on był ze wszystkich największy. Jak najbardziej nie dziwi, że miał w Byczynie koszulkę cultesowego Häxan.

Wracając do 4 zawartych na tegorocznym Achatius kawałków o tytułach długości oddającej ich czas trwania, zagranych przez Szwaba z Negative Plane - świetne kompozycje, pełne pomysłów, spójne klimatem, ale zróżnicowane. Słucham pierwszy raz i jestem na tak. Z pewnością nie jest to raz ostatni.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18225
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Płytka zajebista, więc już się 1 press winyla wyprzedał i planowany jest kolejny, nielimitowany.

W planach także debiutancka EP-ka w formie 10".
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 3413
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex

Próbowałem się wgryźć w ten klimat, ale nie zagrało. To tylko kolejny przykład na to , że w gatunku i kompozycjach niby mi wszystko pasuje, ale brakuje mi czegoś co by zażarło i żebym się wkręcił na maksa (mowa o ostatnim krążku), miałem odczucia, że gdzieś to już wcześniej wszystko słyszałem.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18225
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Widząc, że kolega @Vortex napisał komentarz nie ukrywam - spodziewałem się, że nie podeszło ;) Funereal Presence to jednak taki black dla ludzi, co głównie blacku słuchają. Najczarniejsze z czarnych. I tak jak słysząc, że koncert Negative Plane kolegę irytował, tak i tu trochę taką lekką odczuwam satysfakcję. Że jednak nie wszystko jest dla każdego w tym black metalu cały czas ;) Wciąż jest ta namiastka urojonego elitaryzmu ;)

Granie dla cierpliwych, a jak się Negative Plane nie lubi to pewnie bardzo ciężko. A zanim się polubi Negative Plane, tak na prawdę polubi, trochę schodzi.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore
Tormentor
Posty: 4680
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore

W black metalu może być najwyżej namiastka upośledzonego elitaryzmu. Włączałem ten bandcamp, żeby się pośmiać, ale ten The Archer Takes Aim to ładna muzyka. A nie przesadzałbym z tym, że to takie granie dla cierpliwych. Dużo się tu dzieje, ale nie naraz. Nie trzeba jakoś się niesamowicie skupiać. Pomysłów mnogość, niebanalne aranżacje, ale jest to rozłożone w czasie i przy tym dość chwytliwe. Istotnie, czuć tu trochę CdG, wczesnego, tego z Haxan.
Nebiros pisze: 6 lat temuA w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18225
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Może Funereal Presence ciut mniej, z Negative Plane długi czas nie byłem pewien czy bardziej genialne, czy wkurwiające :P

A black metal jak najbardziej namiastką upośledzonego elitaryzmu. Nic nie zwiększa kultu tak, jak hejt. No, chyba że samobójstwo. Albo morderstwo. W każdym razie, za każdym razem, gdy czytam słowa pogardy do takiego LLN, lubię tylko bardziej ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 3413
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex

yog pisze: 6 lat temu Widząc, że kolega @Vortex napisał komentarz nie ukrywam - spodziewałem się, że nie podeszło ;)
No tak przecież, nie siedzę tutaj od dzisiaj, więc Twe domysły poparte są setkami moich postów, więc podstawy do tego typu wniosków jak najbardziej są ;) Wiadomo że ja siedzę w innych klimatach, bardziej przebojowych i melodyjnych, choć jak dobrze wiesz zdarzają się wyjątki, mniej więcej w takim gatunku, niestety Funereal Presence do nich nie zaliczam ;) Fakt też, jest taki że nigdy nie uważam po starciu z tym co nie do końca mi leży, że to czas stracony, szukać cały czas trzeba, a kiedy trafi się wspomniana perełka, wtedy następuje metalowe uniesienie :D
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5231
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Powiem Wam, Kochane Metale, że ma to momenty. Niewiele brakuje do zajebistości, ale jak tak sobie tego słucham, to odnoszę wrażenie, że ziomeczek nie mógł zdecydować się, czy iść w black metal, czy raczej w rejony jakiegoś Midnight. Dostaję więc obskurny BM wymieszany z rockowymi zagrywkami, tylko że te zagrywki mnie bawią, a reszta już nudzi. Momentami brzmi to jak Malokarpatan, momentami jak Katharsis na ostatnim pełniaku, tylko w obu przypadkach znacznie, znacznie gorsze jest to wszystko od tego, co wydaje mi się pierwowzorem. Ogromny plus za intro do pierwszego utworu, gdzie kolo wkleił po prostu jakiego muzyka dawnego odgrywającego któryś z szlagierów średniowiecznych trubadurów. Świetnie koresponduje to z okładką i tworzy klimacik, ale tak poza tym jest to moim zdaniem bardzo nierówna płyta, a jeśli nierówna, to zaledwie średnia. Idę słuchać Tsjuder.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18225
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Nie tyle nierówna, co bardzo wielowarstwowa i poklejona z pozornie niekoniecznie przystających do siebie elementów, które - moim zdaniem - zazębiają się z każdym odsłuchem.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5231
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

No nie wiem, czy pozornie. Ale dam chłopakowi drugą szansę. Na pewno bardzo mu na tym zależy.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18225
Rejestracja: 9 lat temu

yog

No ja na swoim przykładzie mówię, dla mnie z każdym odsłuchem dużo lepiej to wszystko się klei, a początkowo też trochę niezdecydowany byłem, czy to dla mnie granie. Bardzo tam gustownie są takie klasyczne motywy wklejane, tylko trzeba to potraktować jako takie niby przedstawienie, gdzie się sceny zmieniają nagle i niespodziewanie ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4932
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

Ależ dobry jest ten projekt. Achatius to ścisła czołówka tegorocznych płyt, ale debiutancki album, chociaż słabszy, także reprezentuje wysoką jakość. Po jeszcze nieopierzonej, debiutanckiej EPce, pan Bestial Devotion przyłożył bardzo udanym The Archer Takes Aim. Tutaj już w pełni słychać styl grania rozwinięty na płycie z 2019 roku. Płynnie wynikające z siebie motywy, co rusz świetne, delikatnie galopujące riffy (chociaż, chyba lepszym określeniem będzie kłus, bo to w sumie nie zapierdala nie wiadomo jak, jednocześnie nie mogąc być określonym jako "wolne", kroczące) i zmysł kompozycyjny, który w kilkunastominutowych utworach nie utrzymuje ani drobiny nudy. O, a instrumentalna kompozycja Dämmerlicht trwa, bagatela prawie 7 minut i także zlatuje jak w 2. Myśl muzyczna u pana muzyka jest tutaj ewidentnie godna pozazdroszczenia.

Sam Achatius, jak już wspomniałem to kontynuacja wykwitów tejże myśli i stylu komponowania, tylko zaprzęgniętego w jeszcze lepsze numery. Dźwięki ciągle płyną, przechodząc w naturalny sposób z jednego w drugi, wracając za jakiś czas i co kilka minut zrywając się do kłusującego galopu ( ;) ), do tego pełno świetnych zagrywek w rodzaju tej z początku Wherein a Messenger of the Devil Appears, gdzie pysk sam się cieszy przy łomocie płynącym z głośników. No i brzmienie - cudo, nazwałbym je idealnie archaicznym, perfekcyjnie metalowym a jednocześnie gęstym. Klasa.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4932
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

Chciałem rozpocząć posta stwierdzeniem "ależ dobry jest ten projekt" ale coś mnie tknęło i sprawdziłem swojego poprzedniego posta tutaj :)

No więc zacznę stwierdzeniem, że ciągle w chuj dobry jest ten projekt. Cudowne brzmienie z winyla jest jeszcze cudowniejsze. Cudownie archaiczne, cudownie metalowe. Piękne.

Obrazek

No tak, nad instrumentalem też chciałem się pospuszczać, że jest świetny, mimo czasu trwania w okolicach siedmiu minut czuje się jakby to trwało dwie. Ale też już o tym pisałem. Nic to, o rzeczach ważnych i dobrych warto pisać więcej niż raz.

Aha, mogę dodać, że jak kiedyś słyszałem tutaj bardziej Negative Plane z elementami Cultes des Ghoules, tak teraz słyszę tutaj Cultesów przede wszystkim, jedynie z jakimś tam Samolotowym dodatkiem. Ale w Samolocie też przecież Cultesów słychać... No dobra, przede wszystkim słychać tutaj Funereal Presence. I tego się trzymajmy.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18225
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Z 5 lat temu maniakalnie chciałem się dowiedzieć, skąd jest okładka do Achatius wzięta i po wielogodzinnym, może nawet dwudniowym śledztwie, przeglądaniu skanów manuskryptów z niemieckich bibliotek itp. jestem niemal pewien, że autorem tego obrazka jest Berthold Furtmeyr. Przewertowałem chyba ze 3 razy skan stworzonej w Ratyzbonie piętnastowiecznej Die Furtmeyr-Bibel z uniwersytetu w Augsburgu albo amerykańskiej Biblioteki Kongresu (to ma 785 stron), ale tego jednego obrazka nigdzie nie znalazłem na jej stronicach, chociaż te tam obecne mają identyczną kolorystykę i styl, więc moje przekonanie co do jej autorstwa graniczy z pewnością. Wertowałem też skany innych jego manuskryptów :) Ta okładka akurat jest chyba jednak po prostu wzięta z jakiegoś obrazka na tumblr discardingimages. Nawet na LP piksele są ewidentne, więc to chyba nie jest skan zrobiony specjalnie na potrzeby albumu.

https://www.tumblr.com/discardingimages ... urce=share

Dodatkowo za tym autorem przemawia, że na płycie intro jest wzięte z nagrania hordy nazwanej Ensemble Für Frühe Musik Augsburg, więc coś z tym Augsburgiem musi być na rzeczy.

Tak, czasem słuchając płyt zajmuję się takimi rzeczami.

Bardziej co do muzyki na obu płytach, bo chyba o debiucie tu nie pisałem, to jest on na podobnym poziomie, co dwójka. Trochę mi zeszło z ogarnięciem tego, ale one są po prostu znacznie inne. Słuchając drugiej ma się wrażenie, że się wodzi palcem po takim właśnie kolorowym, bogato ilustrowanym manuskrypcie, a The Archer Takes Aim odczuwa się bardziej tak, jakby dotykać w ciemnościach jakiejś płaskorzeźby, nagrobka zapewne. I w ogóle, rozumiecie, okładki nie mają wpływu na to, jak to odbieram. W ogóle.

Połączyłem dwa posty. DD.

Po 5 jebanych latach znalazłem. I się nie myliłem. Wychodzi na to, że miałem i przeglądałem skan z Biblioteki Kongresu i tam jest chyba tylko I tom, a ta biblia ma dwa. Jest to oczywiście drugi tom kopii z Augsburga, napisanej w 1468 i iluminowanej przez Furtmeyra w 1472.

Obrazek

Augsburg Furtmeyr Bible, Volume 2: Psalter - Malachias and individual prologues, 234 strona skanu

Bardzo się cieszę z zakończonej detektywistycznej przygody.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 2463
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask

Pamiętam, że od debiutu się odbiłem i dałem sobie z FP spokój... Nie grało mi tam zbyt wiele rzeczy. Dopiero dwójka z tą przezajebistą, wspomnianą wyżej okładką, mnie chwyciła. Skojarzenia z Negative Plane? Jak najbardziej - bardzo dużo. Czy z CDG rzeczywiście tak wiele wspólnego?.. hmm...tu bym dyskutował jednak. Przede wszystkim brzmienie jest inne, ale nie pamiętam tej jedynki na dobrą sprawę po tylu latach i może czas dać jej jeszcze szansę.
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
___Face the consequence alone
___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18225
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Debiut, a przede wszystkim epka z 2011 mają sporo więcej wspólnego z CdG, niż Achatius, a demo Negative Plane z 2002 to w ogóle brzmi, jakby kolesie z CdG je usłyszeli między Angel of Poison and Death a Treading the Darker Paths i pod jego wpływem zmienili styl ;) The Archer Takes Aim jest sporo mniej przystępny od następcy, ale mrok jaki się tam wylewa z gitarek hipnotyzuje totalnie, jak się tego w większych dawkach słucha. Pamiętam, że w pewnym momencie miałem wrażenie, że dwójka jest od niej gorsza, ale parę lat już nie słuchałem. Trzeba chyba winylki z półeczki pozdejmować.

Edit: zmieniłem daty w poprzednim poście, biblia jest oczywiście z 1472 a nie 1972.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4932
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

brzask pisze: rok temu Czy z CDG rzeczywiście tak wiele wspólnego?.. hmm...tu bym dyskutował jednak. Przede wszystkim brzmienie jest inne, ale nie pamiętam tej jedynki na dobrą sprawę po tylu latach i może czas dać jej jeszcze szansę.
Mnie przede wszystkim to brzmienie dzisiaj skłoniło ku takim myślom. Nie umiem określić fachowo, ale mogę określić "odczuciowo" - brzmi to staro, analogowo, ciepło i sucho z takim wręcz lekkim nalotem pyłu. Muzycznie coś w deseń, jakby pan muzyk przesiąknął stareńkim heavy metalem, ale bardzo się pilnował, żeby tak nie grać i żeby to ciągle było black metalowe. I prawie mu się udało.

Do tego kurwa mać, nie pamiętałem ile tu zajebistych smaczków. Niczym w szafce na żarcie mojego kota. Jak się czasem odzywa chórek niczym w kościele, albo w innym miejscu na piłujące tremolo wchodzi doskonale słyszany akustyk (ach, to zajebiste, przestronne acz ciasne i zakurzone brzmienie, niczym na jakim Haxän ) no to metalowa morda się sama cieszy.

Kapitalna płyta, nie inaczej.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18225
Rejestracja: 9 lat temu

yog

DiabelskiDom pisze: rok temu Mnie przede wszystkim to brzmienie dzisiaj skłoniło ku takim myślom. Nie umiem określić fachowo, ale mogę określić "odczuciowo" - brzmi to staro, analogowo, ciepło i sucho z takim wręcz lekkim nalotem pyłu. Muzycznie coś w deseń, jakby pan muzyk przesiąknął stareńkim heavy metalem, ale bardzo się pilnował, żeby tak nie grać i żeby to ciągle było black metalowe. I prawie mu się udało.
Tak, Mortuary Drape, nie inaczej.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4932
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

No więc sobie skompletowałem, czas więc na trochę winylarstwa, bo dawno nie było.

Obrazek

I w sumie to nie jestem taki pewien, czy ten Achacy, pomijając to, że dojebany w opór, jest jednak lepszy od debiutu. Gorszy nie jest z pewnością, ale jednak dzisiaj jak słucham, to chyba porównywalny jednak. Różnią się oczywiście te płyty, bo nowsza jest bardziej przystępna i bardziej czuć w niej ten hejwiorek. Na debiucie było go w chuj, ale był taki półleżący w płytkiej wodzie a tutaj już obsechł i jest suchutki i pomarszczony.

Identycznie za to świetne aranże, kompozycje, pomyślunek, kierunek. Zepnę się klamrą i napiszę "ależ dobry jest ten projekt!".
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18225
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Inny, łatwiej przyswajalny, ale też nie jestem przekonany, czy lepszy, chyba nie - jak już zdaje się pisałem.
Destroy their modern metal and bang your fucking head