Mam ostatnio zajawkę na punki, dbity, kory i crusty wszelkiej maści. Dzisiaj padło na Pig City, czyli świrusów rezydujących gdzieś w Phoenix w Arizonie. Na koncie mają jak na razie EPkę i jednego pełniaka (załóżmy, że to pełniak, choć wcale nie jest to takie oczywiste, bo trwa jakieś 18 minut) "Terminal Decline". Pełniak to taki przyjemny dla ucha mix wyżej wymienionych (między innymi) gatunków.
Dyskografia:
2017 - Polemics [EP]
2019 - Terminal Decline
BC: https://pigcity.bandcamp.com/music
Discogs: https://www.discogs.com/artist/7507222-Pig-City-2