Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7796
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką i piję z królikiem!

Brzask

Vexatus

Obrazek
Brzask to Black/Death Metal wprost ze Szklarskiej Poręby. Na koncie jak do tej pory tylko jedno, ale za to bardzo udane demo wydane 31 maja 2020 roku i zatytułowane po prostu "Brzask". Materiał jest dostępny za free na BC projektu.

Skład:
Andrzej Jagielski - Vocals (2020-present)

Dyskografia:
2020 - Brzask [demo]
2021 - In the Forest of Karkonosze [single]
2025 - Der Wanderer im Riesengebirge



MA: https://www.metal-archives.com/bands/Brzask/3540468731
BC: https://brzaskbm.bandcamp.com/music

Tagi:
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6224
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

No koledzy mile mnie zaskoczyli. Bardzo dobry demos, gdzie jednak partie death metalowe wypadają lepiej niż śmieszny black metal. Oby tak dalej bo jest sporo ciekawych pomysłów.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18286
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Całkiem dobre z tego Brzasku granko na krawędzi słowiańskiego post-blackowanka, atmo blacku czy melo blacku z okazjonalnym deathowankiem. 16 minut mija raczej prędko, choć i nie upływa w zachwycie. Wskaźnik przynudzania poniżej normy.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6357
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz

Skusiła mnie okładka, przedstawiająca szczyt Śnieżki do sprawdzenia co to prezentuje ten Brzask. Naprawdę udane i dobrze skomponowane demko. Black/death metal z zacięciem do klimatowania. Ciekaw jestem warstwy tekstowej.

Kolejny interesująco zapowiadający się zespół z Dolnego Śląska, parę lat temu zrobił na mnie też dobre wrażenie Odzew z Wrocławia.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Nathas
Tormentor
Posty: 1406
Rejestracja: 9 lat temu

Nathas

Ktoś oprócz Hajasza przesłuchał już nowy Brzask ???
Debiutancki pełniak ukazał się miesiąc temu:

Awatar użytkownika
blue_calx
Tormentor
Posty: 631
Rejestracja: 6 lat temu

blue_calx

Obrazek

Leci sobie ta Śnieżka, włączona zaraz po With Hearts Towards None zabrzmiała nieco jak bonus tracki z demówkami do tejże, ale już po chwili wjeżdża trochę mocniejsze uderzenie i przede wszystkim ten wygarowy wokal, który w zasadzie teraz po dłuższej przerwie siada mi bardzo dobrze, całość też, klimatycznie. Nowości jeszcze nie zbadałem.
Nothing inside.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 3487
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex

Nathas pisze: 10 mies. temu Ktoś oprócz Hajasza przesłuchał już nowy Brzask ???
Debiutancki pełniak ukazał się miesiąc temu:

Nie wiem dlaczego się tutaj żadnym postem nie odnotowałem, ale robię to dziś podczas kolejnego odsłuchu tego świetnego albumu.
"Frozen Horizon" - coś pięknego
Tytułowy - mocno na groove postawili (głowa się kiwa)
Ravens of Łomnica - charakterystyczna dzikość próbuję nas tu ugryźć
The Herbalist - wokal nadal na mnie robi wrażenie, ale utwór już średnio...
Spring of the Sacred Elbe - godny kawałek, szybko acz z zamysłem
A Tale of Sand and Fire- no i na koniec również na szybkości, ale podobają mi się tutaj wariacje instrumentalne

Podsumowując, zajebisty album.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6224
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Niestety ale ja zachwytów jak powyżej kolega Wir nie uświadczyłem. W głośnikach wybrzmiał typowy blek, w którym starano się upakować wszystkie elementy charakterystyczne dla kliatowania, atmosferyków i rodzimego pogaństwa a wiadomo, że jak się upycha wszystko to finalnie nic z tego nie wychodzi. Nie rozumiem np. dlaczego tytuł płyty jest po niemiecku??? Bo ładnie wygląda czy ładnie brzmi wymowa??? Na płycie pojawia się nawet fragment po polsku, skromny i też generalnie nie wiem po co i czemu ma służyć. Jasne da się tego posłuchać ale w głowie nie zostaje kompletnie nic.
Na MA mają srogą fotę i gdyby Piszczałka wstawił ją jak zakładał temat to pewnie nawet bym nie sięgnął po demo i wtedy bym bardzo żałował.
Jak na ironię sprawdziłem debiutancki long też nie widząc tej foty i tym razem pożałowałem. Jak kto lubi takie klimatowanko to będzie kontent ale nie ja bo przez te niespełna 40 min w większości wynudziłem się jak mops.
GRINDCORE FOR LIFE
kataton88
Tormentor
Posty: 959
Rejestracja: 3 lata temu

kataton88

Cóż, onegdaj kolesie z Gods Tower stwierdzili, że nie będą śpiewać po białorusku, bo to brzmiałoby śmiesznie i porysowali paskudnie tym ingliszem swoje najlepsze płyty. Teraz już raczej standardem jest, że pogaństwa wyśpiewuje się w języku rodzimym - i bardzo dobrze. Nawet jeśli chuja idzie zrozumieć, a tak się nierzadko zdarza (tak się zdarza zazwyczaj, jak pisał poeta).

Stricte muzycznie bardzo fajnie się tego słucha. Ale jeśli zespół opiewa swój region, chciałbym synestetycznie ujrzeć w tych dźwiękach Porąbaną Szklarską, szczyty Karków etc. Nic w tej mgle nie widzę. Nawet mgły jako takiej.
Awatar użytkownika
blue_calx
Tormentor
Posty: 631
Rejestracja: 6 lat temu

blue_calx

Ja dorwałem ten cd po koncercie i może z raz, dwa razy przeleciał, czeka na lepsze dni. Coś mi nie podszedł, może to przez te przysiady, które gitarzysta na scenie robił do rytmu ... będzie trzeba to przesłuchać jeszcze raz i pewnie dostanie jakieś 0.5+/- do oceny
Nothing inside.
Awatar użytkownika
Nathas
Tormentor
Posty: 1406
Rejestracja: 9 lat temu

Nathas

Brzask prask i obie płyty #napółce, zakupione pod wpływem chwili, acz zupełnie na trzeźwo (@blue_calx chyba byliśmy na tym samym koncercie ;)) Cóż, jest to dobre i tylko dobre, demko lepsze od debiutu. Takie db+ i db- na tę chwilę, ale przyznam mało słuchałem.